Dodaj do ulubionych

a co mieliście

07.02.05, 18:14
na obiadek?! hi hi smile

bo ja ugotowałem sobie kaszę gryczaną, do niej (osobno) gotowana brukselka +
ciemne oliwki w plasterkach + pieczona cebulka + ciecierzyca + białe wino +
aceto balsamico + zioła prowansalskie + biały pieprz + sos curry (z rodzynkami
i kokosem) + żółty serek
do tego czerwone bordeaux...

obżarłem się tak, że ledwo się ruszam!
i jeszcze baaaardzo dużo zostało!
zapraszam! ;DDD
Obserwuj wątek
    • monikson Re: a co mieliście 07.02.05, 18:26
      O, rany Kuba, ożeń się ze mną! wink)))

      Ja miałam jakiś plebejskie spagetti z pomidorami...
      • coobad Re: a co mieliście 07.02.05, 18:30
        jasne!

        niech no tylko frak wyciągnę... jest!
        spodnie - zawsze na miejscu!
        teraz biała koszula...jest!
        wiążemy muchę... OK!
        lakierki... gdzieś tu były... SĄ!

        telefon do rodziców.........
        ......
        ......
        .....
        ...
        ..OK! trochę trwało, ale się zgadzają!

        no to który USC?
        • monikson Re: a co mieliście 07.02.05, 18:42
          To moze gdzies w polowie drogi? To co, w sobote w Poznaniu?wink))))
          Ja musze miec troche wiecej czasu, wiesz, sukienka, fryzjer, i takie tam...wink))
          • coobad Re: a co mieliście 07.02.05, 18:45
            hmmm...
            proponuję Wrocław, jutro, godz 1200!
            tam nie będzie problemu z weselem - mam mnóstwo zajomych!!!

            tymczasem odbierz @gazeta.pl wink

            do jutra!
      • anisua Re: a co mieliście 07.02.05, 21:58
        jeżu
        Monika byłaś pierwsza,ale ja też bym Go chciała.wink))))))))
        Chłopie Ty tak codziennie gotujesz????????
        chociaż z drugiej strony takie jedzonko codzień to chyba cm by przybyłowink
        • coobad Re: a co mieliście 07.02.05, 23:26
          no tak codziennie to nie, czasem na kilka dni starcza.. hi hi

          moje gotowanie nie zajmuje zwykle dłużej niż godzinę... kwestia organizacji.
          poza tym, warzywa gotują się krótko, niektóre z puszki się rzuca - jest pyszny
          puszkowy szpinak, fasolka szparagowa, przecier pomidorowy (z polskich pomidorów
          jest 100x lepszy niż teraz hiszpańskie pomidory!). do tego jakieś pesto,
          brokułek gotowany, suszone pomidorki, sosik sojowy i ... jechane!

          do tego jakiś brązowy ryżyk, albo kasza taka czy inna... wszystko w wygodnych
          woreczkach wink no albo makaron/pasta (bez jajek!). zazwyczaj mam naraz 4 palniki
          zajęte - wszystko ciepłe jest na raz i szybko idzie! do kompletu minutnik i
          jedziemy!

          z mięchem pewnie byłoby gorzej: siekanie, krojenie, zalewy, przyprawy,
          smażenie/pieczenie...koszmar! i jeszcze zwierzątka cierpią...
          • anisua Re: a co mieliście 07.02.05, 23:45
            szpinak?????ohyda;/
            ale reszta całkiem,całkiem...
            te warzywka
            ryż,choć brązowego nie jadlam a tyle słyszałam..
            a minutnik tez mam..
            ale ja jestem pies na miesowink
            bez mięsa ani rusz;/
            • coobad Re: a co mieliście 08.02.05, 00:03
              > szpinak?????ohyda;/

              no, bo mojego jeszcze nie jadłaś!!! wink

              brązowy ryżyk - jak pisałem niżej - to dopiero normalny ryż! bo ten biały to
              jakiś środek spożywczopodobny! może nadaje się do gołąbków, ale spróbuj brązowy
              ryż z jakąś mięsną chińszczyzną, albo nawet z kurczakiem. byle nie zalany na
              śmierć sosem - brąowy ryż ma świetny smak, nawet bez niczego!

              jest tak pożywny, że ja po połowie torebki jestem pełen, podczas gdy tego
              białego ścierwa to dwie torebki zjadałem i byłem dalej głodny!
              • anisua Re: a co mieliście 08.02.05, 00:08
                jutro własnie chińszczyzna w planie+ kurczakos
                ale bez sosu
                tylko przyprawy
                może się skuszę na ryża brązowego jak znajdę na osiedlu..

                nie szpinak jednak nie;/
                żle wygląda
                i smakuje..
                długo by mnie trzeba przekonywac....wink)
                • anula001 Re: a co mieliście 08.02.05, 00:10
                  Ania, wpadam jutro do Ciebie z wizytasmile)))))
                  • anisua Re: a co mieliście 08.02.05, 00:17
                    hahah
                    smaczek zrobilam?
                    a lepsze jeszcze chicken curry z ryzemwink)))))))0
                    • anula001 Re: a co mieliście 08.02.05, 00:19
                      ale bestia noo, sie zneca nade mnasmile Ty, Ty niedobra!!smile
    • zoskaanka Re: a co mieliście 07.02.05, 19:24
      jesteś prawdziwym Bohaterem, Coobad, słowo daję, nie nabijam się
      jestem pełna podziwusmile)
      dla mnie szczytem gotowania jest jajecznica na obiad, a dziś wysiliłam się na
      kanapkę z serem żółtym, teraz zagryzam faworkismile))
      • mort_subite Re: a co mieliście 07.02.05, 19:37
        zoskaanka napisała:

        > jesteś prawdziwym Bohaterem, Coobad, słowo daję, nie nabijam się
        > jestem pełna podziwusmile)

        Ditto!

        Ja zjadłem coś, co miało byc pulpecikami w kapuście. Po podgrzaniu okazało się, że z pulpecikami miało tyle wspólnego, że przybrało formę PULPy. Wyglądało dość średniawo, ale że nie ruszało się samo na talerzu, to uznałem, że jest nieszkodliwe. O tym zresztą być może przekonam się bardziej errr... odczuwalnie za czas jakiś... ;-P
        No ale cóż. Głodny diabeł w biedzie i muchy wcina... sad

        wink)
        • zoskaanka Re: a co mieliście 07.02.05, 19:41
          tak w ogóle, to ja bardzo chętnie zjem coś dobrego
          chodzi za mną pasta z białym sosem łososiowym... mniam, i pizza tak prawdziwa
          włoska z pieca i w ogóle włoskie jedzonko...
          • mort_subite Re: a co mieliście 07.02.05, 19:53
            Dobra pizza nie jest zła... Taką typowo włoską jadłem tylko raz, jakieś 4 lata temu w Genui. Ciepły majowy wieczór, promenada, pizza prosto z pieca, zimne piwo (tu akcent nieco bardziej północny - belgijskie Stella Artois)... W perspektywie 2 tygodnie na morzu. REWELACJA. Ech, to były czasy...

            W Polsce chyba dość trudno dostać taką prawdziwie włoską pizzę. Dominuje typ amerykański - dużo dodatków. Kiedyś (10 lat temu) w Wawie w hotelu Metropol mieścił się lokal typu "pizzeria, spaghetteria, grilleria". Może tam coś takiego było... Pamiętam stamtąd niezłe spaghetti. Stare dzieje. Człowiek był taki młody... (nie napiszę "piękny", bo nawet kłamstwo powinno mieć swoje granice...)

            Jakoś tak dziwnie nostalgicznie mi się zrobiło. Chyba nastawię pranie. wink
            • zoskaanka Re: a co mieliście 07.02.05, 19:59
              pranie właśnie rozwiesiłamsmile

              a włoskie żarełko w Wawie sprawdziłam, jest taka knajpka na Ochocie, włoski
              Włoch gotuje, pizza doskonała
              tylko kurde trochę mi daleko z drugiego końca miasta jechaćsad
              • mort_subite Re: a co mieliście 07.02.05, 20:31
                zoskaanka napisała:

                > tylko kurde trochę mi daleko z drugiego końca miasta jechaćsad

                Phi! Pomyśl jak długo ja bym musiał jechać do Twojej włoskiej knajpki na Ochocie... wink
                • zoskaanka Re: a co mieliście 07.02.05, 20:43
                  mort_subite napisał:

                  > zoskaanka napisała:
                  >
                  > > tylko kurde trochę mi daleko z drugiego końca miasta jechaćsad
                  >
                  > Phi! Pomyśl jak długo ja bym musiał jechać do Twojej włoskiej knajpki na
                  Ochoci
                  > e... wink

                  to się nazywa motywacjasmile)
                  no troszke byś jechał, biedaku
                  • mort_subite Re: a co mieliście 07.02.05, 20:45
                    Oj tam, zaraz "biedaku"... Na Ochocie świat się nie kończy. W zamian mam blisko do Berlina... ;-P
                    • zoskaanka Re: a co mieliście 07.02.05, 20:49
                      no faktsmile
                      w Berlinie ostatni raz byłam jeszcze za czasów Muru Berlińskiegosmile
                      • mort_subite Re: a co mieliście 07.02.05, 20:56
                        Hehe, ja specjalnie z bliskości Berlina użytku nie robię. Byłem na Love Parade i parę razy na lotnisku Schoenefeld - i jako pasażer i jako transport z/do Szczecina...
                        Może na koncert U2 pojadę do stolicy Germanii. To się jeszcze okaże - wszystko zalezy od znajomych, z którymi miałbym jechac. Nie mogą się zdecywować czy wóz czy przewóz...
        • coobad Re: a co mieliście 07.02.05, 23:32
          to kwestia podejścia...

          ja żyję tak niezdrowo, że gdybym jeszcze źle jadł, to chyba już by mnie tu nie było!

          poza tym, nie toleruję kompromisów! albo jem szybko na mieście, albo dobrze w
          domu! zawsze na jedzeniu schodzi czas - ja po prostu mam 1,5 godziny dziennie na
          jedzenie przeznaczone i już!

          czasem mi się nie chce, ale wtedy chodzę głodny! a tego żaden samiec długo nie
          zniesie! hi hi smile

          za czasów jedzenia mięsa, często jadałem syfiaste słoiki z gotowymi daniami -
          kuchnia wegetariańska zmusza niejako do lepszego gotowania: świeże warzywa,
          kasze, brązowy ryż...

          spróbujcie choćby zmienić ryż biały na brązowy. fakt, że jest 2x droższy
          (2-3zł/paczkę) ale można się nim najeść! i ma smak ryżu, a nie paszy dla
          kosmonautów!
    • zapalniczka Re: a co mieliście 07.02.05, 19:44
      ummmm... ale to ladnie mi pachnie... ja musialam sie zadowolic kubkiem kawy i kanapka...
    • iberka Re: a co mieliście 07.02.05, 19:47
      rosołek +mięsko u babci,bo mnie się gotować nie chcesmile
      iza
    • jumar1 Re: a co mieliście 07.02.05, 19:59
      ...z buteleczki z kremowym czy złotym wieczkiem??
      • coobad Re: a co mieliście 07.02.05, 23:03
        ale co z tym wieczkiem, bo nie złapałem?
    • anula001 Re: a co mieliście 07.02.05, 23:26
      a ja mialam pierogi z truskawkamismile mniaaammmmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka