mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 17:58 To bądź z kimś... ) PS. Samymi rozpaczliwymi krzykami drugiej połówki sobie nie przygruchasz. Odpowiedz Link
monikson Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:03 Dobrze gadasz, Mort)) Po tych Walentynkach jakoś rozpaczliwie się zrobiło, czy co?) Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:05 może misia wyślemy??? będzie ich dwoje.. Odpowiedz Link
monikson Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:09 Hehe, pomysł dobry i sprawdzony ale ja mojego misia nie oddam, bo zostanę wtedy całkiem sama i potem musiałabym rozpaczliwe posty pisać Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:13 hmm to, co zrobimy????????? o wiem, ukradnę misia córce kolezanki) ma tyle,ze nie zauważy... Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:16 ale joszko uciekł.. chyba sie przestraszył? Odpowiedz Link
monikson Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:19 Hehe, chyba jednak w tej "loży szyderców" jest kapkę prawdy Odpowiedz Link
monikson Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:27 Ktoś tu powiedział ze to forum to czasem niezła loża szyderców... A to było a propos tego, że często nowi ludzie się czają i boją się napisać))) Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:29 wiesz ja ostatnio rzedko wpadalam a teraz trudno ogarnąć.. ale ja i loża ? ja taka potulna ale nowym sie nie dziwię sama sie bałam odezwać Odpowiedz Link
monikson Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:34 Ja też się bałam Ale się rozkręciłyśmy, wiadomo - cicha woda... Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:42 monikson napisała: > Ktoś tu powiedział ze to forum to czasem niezła loża szyderców... Ktoś mądry (???) kiedys powiedział, że złośliwość jest oznaka inteligencji... Co do loży szyderców, to zawsze byłem fanem (ale takim "die hard") Mr. Waldorfa i Statlera z The Muppet Show. Tych dwóch zgredów zawsze rozwalało mnie na kawałki swoimi komentarzami... )))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:16 moze od razu wrzucić Go do jakiegoś sklepu z zabawkami)) Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:18 oo dobry pomysl chlopcy lubią zabaweczki te samochodziki na baterie, resoróweczki kolejki, wagoniki.. sama bym sie pobawila))))))))))) Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:24 Mmmmmm... kolejki elektryczne... Przydałby mi się syn, miałbym komu kupować takie wspaniałości... ;-DD Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:27 ja tez syna bym wolala.. uwielbiam takie zabaweczki i modele do sklejania i te malutkie samochodziki)))))) Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:32 Oprócz syna przydałaby się też córcia.. No bo kto kocha tatę równie mocno jak córunia? Komu można niedorobionych absztyfikantów odstraszać? Komu szanujący się facet może dać się okręcić wokół palca? Tylko córeczce... ))) Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:36 hahaha)))))))) zwłaszcza to odstraszanie absztyfikantów by Ci się chyba podobało??????? Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:38 Nie powiem, że nie... Mam parę pomysłów w zanadrzu, a jeden bardziej wredny od drugiego... ;-PPPPP Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:43 nooo moze lepiej byś synów miał,co??? bo aż się obawiam, jakie pomysły mogą Ci przyjść do głowy))))))))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:46 jakoś skojarzyło mi się z "Poznaj moich rodziców")) znam dwóch tatusiów dorastających córek i ... absztyfikanci mają przerąbane na całej linii za sam fakt istnienia))) Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:46 Hehehe, aż sam się swoich pomysłów obawiam... ;-PPP Ale jak któryś absztyfikant okaże się wystarczająco wytrwały, by znieść moje złośliwości i różnorakie emanacje wrednego charakteru - to będzie z niego udany zięć... Taki chrzest ognia. Dla anglojęzycznych: baptism of fire... )) Odpowiedz Link
monikson Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:29 Całe zycie marzę o kolejce elektrycznej))) I żeby miała dużo bajerów - semafory, tunele i inne atrakcje Mam nadzieję że będzie kiedyś okazja ..)) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:31 kolejkę przerobiłam, trasę Hot Wheels i tym podobne też, fajna zabawa)))) Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:32 hmmm gdybyś była mężczyzną........)))))))))) na pewno bedzie okazja nawet jeśli będzie dziewczynka to w końcu też może się bawić kolejką???? Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:33 popatrz 3 kobiety w wątku każda inna każda z innego miasta gadają o bzdetach... gdzie Ty?????????????? zaurocz nas czymś.... Odpowiedz Link
monikson Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:35 Popieram! )) Ania, jaka Ty praktyczna jesteś!!! ))) Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:37 ...tylko pamiętaj - musisz mieć pojęcie o kolejkach elektrycznych, Hot Wheels i temu podobnych historiach... )))) Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:38 a tam praktyczna.. własnie wróciłam ze spotkania netowego..... i głupawka mnie ogarnia Odpowiedz Link
monikson Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:42 Ooo, skoro Cię od netu nie odrzuca i jeszcze zachecasz do zauroczania się, to domyślam się że spotkanie było udane?))) Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:45 bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee napisze książkę ..o dziwacznych spotkaniach;/ Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:49 no niewypał;/ ludzie jednak koloryzują siebie a poza tym zupełnie inne patrzenie na swiat eee lepiej zmienic temat no i gdzie ten JOSZKO??????0 Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:43 Ha! Zdradzasz nas z kims spoza Forum, tak? )))) Odpowiedz Link
joszko20 Re: DO KOBIET 20.02.05, 18:52 Jestem tu kobiety drogie...Bardzo wasze posty miłe (mimo że ironiczne)...Odrobina ironii mi nie zaszkodzi he he he.... Odpowiedz Link
joszko20 Re: DO KOBIET 20.02.05, 18:54 No i co...kobiety...piszę a was ni ma... I znowu sam jestem Odpowiedz Link
anisua Re: DO KOBIET 20.02.05, 18:58 przecież jestesmy .. nie płacz ale nie będziemy się tak rzucać na Ciebie) Odpowiedz Link
monikson Re: DO KOBIET 20.02.05, 19:00 To dobrze że jesteś Pisz, pisz, Ania chciała żebyś nas czymś zauroczył Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 18:56 a cio ? nie wolno? ale taka zdrada.. ale błagam!!! bez wyrzutów!!! coby nie wybuchł skandal Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:04 Nie wolno! Zdrada! Skandal! Proponuję jakąś karę - może być 1000 PLN na moją rzecz. Kto jest przeciw? Nie widzę! Przeszło przez aklamację. Anisua - prosze o szybką wpłatę... ;-PPP Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:08 Cooooooooooo????????????? Do VIPA takim tonem?????????????? żadne nakazy nie skutkują na mnie.... jak śmiesz niewierny)))) ale 1% od podatku zastanawiam się, na co przeznaczyć....)))))) hmmmm może na Ciebie?))))) Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:23 Ha! Kto jest niewierny?? To nie ja zdradzam brać forumową (płci obojga)... Jeśli dochody osiagasz godne uwagi, to nawet na ten 1% sie nie pogniewam... Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:27 kto Cię tam wie.. czyś Ty słyszał, by polskie nurse zarabiały godnie?? także ten 1% chyba nie godzien uwagi... Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:46 Dla Ciebie zrobię wyjątek i przyjmę ten 1% - nawet jeśli Twoje nurse-zarobki specjalnie frapujące nie są... )) Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:50 no nie.. wyjątek zrobisz powiadasz? mam czuć się zaszczycona?)))) nie są, nie są..;/ Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 19:58 nisua napisała: > no nie.. > wyjątek zrobisz powiadasz? > mam czuć się zaszczycona?)))) Dla Ciebie - prawie wszystko... )) Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:00 normalnie to sobie zaraz wydrukuję, żeby nie było potem.... a tak na piśmie jest))))))) Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:05 Wydrukuj, jeśli wola. Wypierał się nie będę. )) A przynajmniej niezbyt głośno... ;-D Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:14 noo, ja lubię takich mężczyzn..ugodowych, ale nie za bardzo Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:16 anisua napisała: > noo, ja lubię takich mężczyzn..ugodowych, > ale nie za bardzo To cały ja - ugodowy, ale nie za bardzo. )) W innych kwestiach tez taki jestem - dopasowany do potrzeb i wymagań, ale nie za bardzo... Zaraz popadnę w samozachwyt... ;-PPPP Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:20 jak nie dużo mężczyznom do szczęścia potrzeba by w samozachwyt popaść;DDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:33 Może po prostu jesteśmy niemalże_zachwycający sami w sobie... ;-PPP Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 20:46 żeby mnie taki zachwyt nad samą sobą wziął..to duuużo wina trza))) Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 21:16 taaa tylko ,że już mała ilość wina działa na mnie nie tak jakbym chciała)) Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 21:31 Jak działa? Jak byś chciała, by działała? ) Hmmm... jakiś rym rodem z Jasnej Góry się tu zaplątał... ;-P Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 21:56 rozlużniająco nasennie, aż za bardzo) widzę ,że poeta z Ciebie.... Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 22:19 anisua napisała: > rozlużniająco nasennie, > aż za bardzo) ...dobrze wiedzieć... ;-PPPP > widzę ,że poeta z Ciebie.... Taaaa... Artycha z całą gębą... ;-D Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 22:33 tylko tego nie wykorzystaj w niecnej sprawie;PP mort_subite napisał: Taaaa... Artycha z całą gębą... ;-D pełna gęba wina) Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 22:47 nisua napisała: > tylko tego nie wykorzystaj w niecnej sprawie;PP No wiesz? Czuję się urazony... Ja wykorzystuję tylko w CNEJ sprawie... ;-PPP > pełna gęba wina) Moze i pełna wina, ale ja niewinny jestem... ;-PP Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 23:12 nie ma niewinnych mężczyzn) zawsze wykorzystują....nawet jeśli w slusznej sprawie;DDDDD Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 23:21 anisua napisała: > nie ma niewinnych mężczyzn) Jak to nie ma?? Ja jestem! Teraz już wiem, czemu czułem się zawsze taki wyjątkowy... ) > zawsze wykorzystują....nawet jeśli w slusznej sprawie;DDDDD No ale jeśli w słusznej, to chyba nie jest takie dokuczliwe... ;-P Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 20.02.05, 23:44 ale mi się smiać chce przez Ciebie)))))) niewinny i wyjątkowy panie Morcie za słuszna sparwaę sie umierało.. więc tym bardziej warto sie zgodzić na wykorzystanie)) Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 20.02.05, 23:57 anisua napisała: > ale mi się smiać chce przez Ciebie)))))) > niewinny i wyjątkowy panie Morcie )) Cieszę się, że jest chociaż jedna kobieta, której nie doprowadzam do płaczu... ;-DD > za słuszna sparwaę sie umierało.. > więc tym bardziej warto sie zgodzić na wykorzystanie)) Zapamiętam sobie to Twoje stwierdzenie do późniejszego przytoczenia w bardziej sprzyjających okolicznościach... )) Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 21.02.05, 00:03 chyba powolutku zniknę...w łóżku bo pora póżna już... i jeszcze za dużo powiem i będzie to wykorzystane przeciwko mnie) taki z Ciebie mężczyzna..kobiety do płaczu doprowadzasz????? Odpowiedz Link
mort_subite Re: DO JOSZKA 21.02.05, 00:08 Ja doprowadzam do płaczu wszystkich... Kobiety jednak - jako z reguły bardziej wrażliwe - doprowadzam do płaczu znacznie prędzej... Słodkich i spokojnych snów. Odpowiedz Link
anisua Re: DO JOSZKA 21.02.05, 00:15 jeśli to płacz z radości...to rób tak dalej masz talent Tobie też słodkich a spokojnych? czy ja wiem.. niech Cię tam jaka kobitka zapłakana we śnie przegoni;PPP Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:54 Podpisuję się pod tym... I'm still waiting... Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:56 I'm waiting for somebody to love... Odpowiedz Link
joszko20 Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 18:57 Cała nadzieja w tym że wiosna przyjdzie...a wiosną... Odpowiedz Link
anisua Re: Wiosną 20.02.05, 19:00 wiosna na razie w powijakach... długo będziecie marzyć... Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:00 Naprawdę,nie bądź kiczowaty... Przeżyłam już tyle samotnych wiosen,że dla mnie pora roku nie ma żadnego znaczenia... Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:00 ...a wiosną... kwiatki rosną pod sosną... ))) PS. Wino działa, oj działa... ;-P Odpowiedz Link
joszko20 Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:02 Ja kiczowaty...NIGDY!!!!! Pomarzyć nawet nie można... Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:08 Nie...marzenia są piękne...ale ja już przestałam marzyć...niestety...stałam się realistką... Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:10 marzyć można..pewnie ale gołąbki same nie wlecą do gąbki Odpowiedz Link
konrado80 Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:14 a co Ty Aniu na sile chcesz je do tej gabki wcisnac? ))) Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 19:16 nic na siłę.... choc czasem warto na siłę bo niektórzy tacy niezdecydowani) Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 20:38 Może nawet bym się z kimś związała...nie chcę nawet bliskości emocjonalnej,tylko fizycznej...bo to,co w sobie noszę nie usunie strachu przed otwarciem się przed kimś tak naprawdę..nikt nigdy się nie dowie... Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 21:15 jeśli ktoś Ciebie pokocha i Ty pokochasz kogoś, a przede wszystkim siebie !!! to zniknie ten strach... i będziesz bezpieczna Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 21:40 anisua napisała: > jeśli ktoś Ciebie pokocha i Ty pokochasz kogoś, > a przede wszystkim siebie !!! > to zniknie ten strach... > i będziesz bezpieczna Mam taką cichutką nadzieję,że to kiedyś nastąpi i nie będę się bać... ale tylko jedna rzecz się nie zmieni w moim życiu-mogę być z facetem,którego kocham nawet całe życie ale za mąż za niego i tak nie wyjdę!!I to wcale już nie jest strach a zimna kalkulacja...wiem,że uczuć nie można traktować jak liczbę,coś czysto racjonalnego ale ja nie będę mogła inaczej...nie da się... Odpowiedz Link
anisua Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 21:53 nie zapieraj sie tak w życiu róznie bywa.... więcej optymizmu dziewczyno.. Odpowiedz Link
dziewczyna_gangstera Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 21:44 a może trzeba porzucić komputer i udać sie do ludzi? a nuż tam kogoś spotkasz? Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:08 dziewczyna_gangstera napisała: > a może trzeba porzucić komputer i udać sie do ludzi? > a nuż tam kogoś spotkasz? No dziś to już trochę późno na wyjście a jutro rano idę na zajęcia ) Czy można jednocześnie mieć dość wszystkich ludzi a z drugiej strony szukać wszędzie kogoś bliskiego,kogoś do kogo można zawsze się przytulić? A przy kompie nie siedzę często... Ludzi mam rano,w południe,po południu i wieczorem,mam trochę dobrych znajomych,z którymi często się spotykam,mam zawsze z kim pogadać...ale ile można??Prawie wszyscy znajomi są sparowani a ja zawsze zostaję na końcu sama... Odpowiedz Link
alternator2500 Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 21:57 To sobie kogoś znajdź i nie marudź. Odpowiedz Link
cafe_justysia Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 21:57 Moja ukochana piosenka...po prostu kwintesencja mojej samotności "All by myself" Celine Dion... Wybaczcie,ale muszę napisać ten fragment... When I was young I never needed anoyone and making love was just for fun Those days are gone Living alone I think of all the friends I've known and when I dial on telephone nobodys home... All by myself,don't wanna be all by myslf anymore... Czy ktoś też zawsze ryczy przy tej piosence ? Najbardziej lubię jak ta piosenka jest śpiewana w I cz. Bridget Jones...Renee Zelweger jest wtedy po prostu boska!! Odpowiedz Link
joszko20 Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:39 Będę marudził: NIE CHCĘ BYĆ SAM JUŻ!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
anisua Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 22:43 Gdzieżes był jak Cie nie było???????? ale robisz coś, by zaradzic temu? czy tylko krzyczysz i marudzisz?) Odpowiedz Link
joszko20 Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 22:44 Byłem w Kościółku... Robię, rozglądam się, szukam, bacznie obserwuję, spotykam się z ludźmi...ale nic z tego nie wychodzi. Odpowiedz Link
mort_subite Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 22:49 W kościółku to chyba partia moherowych beretów jest najmocniej reprezentowana... ;-P A może zresztą się mylę, jak na starego bezbożnika przystało... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 22:53 zdziwilbys sie znam pare ktora poznala sie po nieszporach niedlugo biora slub , bardzo fajna z nich dwojka Odpowiedz Link
mort_subite Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 22:57 No to zdziwiłbym się... )) W czasach, kiedy coś na kształt płomienia wiary jeszcze we mnie migotało, gros bywalców kościołów stanowiły osoby w wieku z lekka poprodukcyjnym Może coś się w tej kwestii zmieniło w ostatnich latach. Odpowiedz Link
zapalniczka Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 23:02 fakt spoleczenstwo sie starzeje, najabrdziej widac przewage starszych ludzi w kosciolach duzych miast... kariera, pogon za kasa, wymowki "nie mam czasu", "nie praktykuje" itp. ale jak to w zyciu bywa, zawsze i cyklicznie strzeli 60, dopadnie choroba i wtedy jak trwoga to do Boga... Odpowiedz Link
mort_subite Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 23:36 Troszkę chyba za bardzo uogólniasz... Może to nie tylko "kariera, pogon za kasą i wymowki" decydują o tym, że młodsi ludzie wybieraja inną niz związana z religią katolicką drogę życia... Kościół przestał pełnić swą rolę jako instytucji "narodowej", a stał się instytucją religijną - stąd też znaczny odpływ ludzi od niego. Wiele osób utrzymywało bliski kontakt z Kościołem nie z pobudek religijnych, ale wyłącznie dlatego, że stanowil jedyną spoistą alternatywe dla obowiązującego porządku społeczno-politycznego. Teraz takiej potrzeby juz nie ma. Ponadto dla wielu osób kwestie wiary nie mają znaczenia. Dzięki otwarciu Polski na świat mieli okazję poznać - także osobiście - inne światopoglądy. Ponadto łatwiej teraz jest otwarcie ogłosić swój agnostycyzm bądź ateizm, co tez nie pozostaje bez wpływu na demonstrowane postawy religijne. Odpowiedz Link
zapalniczka Re: JOSZKO!!! 21.02.05, 00:02 mam wrazenie ze obciachem jest teraz stwierdzenie ze chodzi sie w niedziele na msze, cool jest byc ateista, sam jestem sobie panem, robie co chce, co mi sie podoba, w kosciele - o wlasnie tam siedza panie w beretach i "klepia" rozaniec, rzeczywiscie pisalam ogolnie, bo nie mialam zamiaru zaglebiac sie w ta dyskusje bo mowa tu o czym innym. fakt faktem ze za komuny ludzie preznie uczestniczyli w zyciu Kosciola, zakazany owoc najbardziej kusi, ale nie generalizuje... polska jest katolickim krajem i polska owszem otwiera sie na inne kraje ale mysle ze odsetek takich ktorzy przeszli na inna religie jest bardzo maly... i tak jak napisalam wczesniej uwazam ze w miare utrzymujacy sie dobry poziom zycia, nowe przyjemnosci, nowe formy spedzania czasu w niedziele stopniowo zrobily swoje bo chyba z dnia na dzien ktos nie stwierdzi "o ja w to nie wierze" to jest pewien proces a zaczyna sie wlasnie od coraz rzadszego niedzielnego spotykania sie, braku chwili na wyciszenie, przemodlenie kilku spraw - bo jest tamto do zrobienia a bo chetnie poogladalbym tv itp. pozdrowki i spijcie slodko pa -- usmiech kobiety jest dla mezczyzny zaproszeniem Odpowiedz Link
anisua Re: JOSZKO!!! 21.02.05, 00:12 to nie tak jak mówisz... duzo wina w tym księzy, którzy skutecznie odstraszaja ludzi młodych, myślących od kościoła zycie się zmienia,idzie do przodu mamy większe wymagania inne spojrzenie na swiat a kościół nie...a powinien a sami księżą..co soba reprezentują? łatwo wymagać od innych.. skostniali w swych pogladach oczywiscie nie wszyscy... znam kapitalnych księży kapelanów pracujących z chorymi którzy wiedzą co znaczy posługa kapłańska.. to temat rzeka , a sen juz na powiekach mam.... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: JOSZKO!!! 21.02.05, 00:24 ohhh i wlasnie tak to wyglada co bym nie napisala to od razu cos na przekor, masz swoje zdanie ja swoje i nie ma sensu najmniejszego wglebianie sie w temat, owszem sa ksieza ktorzy ladnie to okresliwszy "nie umieja sprostac swojej roli", sa tez tacy ktorzy sa genialni, w koncu to ludzie a to ze ktos ma wieksze wymagania i spojrzenie na swiat nie ma nic wspolnego to nie wyklucza wiary przeciez, Kosciol istnieje przeszlo 2000 lat i w ciagu tego czasu mimo schizm i wielu wydarzen historycznych przetrwal, ludzie odchodza, wracaja, przyciaga ich bo czlowiek potrzebuje zycia we wspolnocie, a teraz ide juz serio spac pa pa Odpowiedz Link
anisua Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 23:17 mnie tez sie tak wydaje.. ale każdy ma rózne gusta Odpowiedz Link
anisua Re: JOSZKO!!! 20.02.05, 23:22 oczywiście chodziło mi o moherowe babcie myslałam,że tylko takie osobniki tam są...... ale właściwie nigdy nie wiadomo,gdzie spotka sie tę druga osobę... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:44 poszukaj wsrod kolezanek, kogos kogo lubisz bez wiekszych uczuc - kto wie moze cos z czasem zaiskrzy, takie pary od kolezenstwa do milosci sie najbardziej rozumieja i sa najszczesliwsze tak mysle Odpowiedz Link
dziewczyna_gangstera Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:45 joszko20 napisał: > Będę marudził: NIE CHCĘ BYĆ SAM JUŻ!!!!!!!!!!!!!!!!! no dobrze, nie jesteś sam, jak widać kobiet na tym forum kupa, choć mamy niedzielny wieczór, ale teraz przyznaj się jaki jest powód tego, że jesteś sam? Odpowiedz Link
dziewczyna_gangstera Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:51 joszko20 napisał: > Bo jestem tchórzem?? co to znaczy? ile Ty masz lat? Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:55 boisz sie dziewczyn? jestes niesmialy? Odpowiedz Link
dziewczyna_gangstera Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 22:55 joszko20 napisał: > 23... a co to znaczy, że jesteś tchórzem? wstydzisz się zaproponować dziewczynie, nie mówie, ze randkę, ale powedzmy kawę, spacer, kino? o to chodzi? Odpowiedz Link
mort_subite Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 23:01 Wypicie kawy w piątkowy wieczór to "wiązanie się na poważnie"? A tak w ogóle to o co Ci chodzi - z jednej strony jest Ci źle samemu, z drugiej nie chcesz się wiązac "na poważnie". Kogo szukasz? Panienki na parę szybkich numerków? Luźnego związku bez zobowiązań? Czegoś jeszcze? Odpowiedz Link
dziewczyna_gangstera Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 23:01 joszko20 napisał: > Boję się związać na poważnie... dziecko drogie, przypominasz mi takie młode siksty, które na pierwszej randce planują w jakiej sukience pójdą do ślubu i ile dzieci będą miały i kolor kafelkow w łazience...więcej luzu ! a spróbuj może na razie tak od niechcenia sie związać z jakąś fajną dziewczyną, a potem jak okaże się,być może, że to ta, to moze zdecydujesz sie na poważny związek, i pamiętaj - nie będzie ta, to będzie inna Odpowiedz Link
joszko20 Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 23:06 Masz rację, generalnie brakuje mi luzu... Odpowiedz Link
zapalniczka Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 23:10 nie smuc sie ja tez ostatnie dni mialam dola i wpadlam w stan napuchnietych oczu i ogolnej beznadziei ale glowa do gory nie jest zle i bedzie dobrze, wystarczy sie rozluznic, wziasc w garsc powiedziec sobie "jestem spoko gosciu i nie bede sam... zasluguje na fajna babeczke i znajde taka" powoidzenia Odpowiedz Link
dziewczyna_gangstera Re: Nie chcę być sam już.... 20.02.05, 23:13 joszko20 napisał: > Masz rację, generalnie brakuje mi luzu... no to wrzuć na ten luz bo pewnie fajny chłopak jesteś ! Odpowiedz Link