Dodaj do ulubionych

refleksja na temat kinowy

16.04.05, 22:57
zaczne takwink
wybralam sie dzisiaj na 2 seansesmile - w koncu 4 msc nie bylam w kiniewink
pierwszy odbyl sie w multikinie - i byl to "dom latajacych sztyletow"; jak
dla mnie piekny film - sliczna muzyka i barwne zdjecia, mankament to lightowa
fabulka, ale reszta nadrabia; szczegolnie motyw w bambusowym
(eukaliptusowym?) lesie, pory roku, sceny w "domu peonii"...
nie mam slow po prostu;
drugi - 2046 - w kinie pod baranami; o tym filmie ciezko mi cokolwiek
napisac, ale po obejrzeniu poprzedniego troszeczke mnie rozczarowal, nie
zebym chciala je porownywac, bo to zupelnie rozne swiaty, inaczej
opowiedziane, ale obydwa dotyczace milosci i obydwa nieszczesliwe - tzn bez
happy endu
co do kin - 1 w molochu zwanym multipleksem - reklamy, popcorn itp itd, ale
za to ze swietnym dzwiekiem i dobrym obrazem
2 - w malym, ale za to klimatycznym kinie - bez reklam, popcornu, ale za to
ludzie siedza na przyslowiowej kupie - slaby dzwiek - odglosy z zewnatrz, i
maly ekran

i stad moja refleksja, ze kurcze mimo calej sympatii do tych klimatycznych
kin, jednak duzo sie traci, ogladajac w nich filmy - nie wiem czemu mi sie
tak wydaje (moze przez sentyment do multikina, bo w nim pracowalam), ale
chcac obejrzec film na malym ekranie i ze slabym dzwiekiem, moge zrobic to w
domu na kompie

a wy co sadzicie???
jakie sa wasze ulubione kina?
Obserwuj wątek
    • zlosnik5 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:04
      ja tam wole kameralne kino ,moze troche gorszy dzwiek ale to zupełnie cos innego
      <polecam łodzką cytrynke,moze nie zawsze nowowsci ale zależy co kto lubi>
      • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:08
        hehe - nie uwierzysz!! ale ja znam ta cytrynke - co prawda z opowiesci tylko,
        ale znam - moja kol, ktora na asp tam studiuje, bardzo lubi to kino
        • zlosnik5 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:10
          no widziszsmile
          • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:13
            nie zapominajmy, ze wychowalismy sie tylko i wylacznie na malych kinachsmile, tak
            mi sie nasunelo po prostu, po tych dwoch seansach, moze to za duzo, jak na
            jeden dzien??smilealbo moze za bardzo sobie chcialam udowodnic, ze kino nie ma
            wplywu na film
      • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:51
        Co tu u Was takie ceregiele z tym wejsciem na forum..trzeba czekac na
        zaproszenie!!nieslychane
        a w miedzyczasie ludzie sie dopisali pod zlosnik5 i nie widac ze jej
        odpowiadam..wiec odpowiadam ze kiedys chodzilam do LDKu,tam przy Traugutta o
        ile pamietam..salek kilka,i rozne filmy nawet czarno-biale,mozna bylo znalezc
        cos za 3 zlote wink
        • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:02
          maia_maia napisała:

          > Co tu u Was takie ceregiele z tym wejsciem na forum..trzeba czekac na
          > zaproszenie!!nieslychane
          Od niedawna tak tu mamy, ale różni ludzie się pojawiali, więc tak
          zdecydowaliśmy smile
          • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:04
            ale jaki to ma sens, skoro system automatycznie wpuszcza wszystkich,kwestia
            tylko odrobiny cierpliwosci ?
            • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:09
              Hmmm, myślisz, że to system? Mnie wpuszczała anula czyli admin...
              • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:17
                no fakt ze maila z pozwoleniem wyslala mi anula a nie System wink ale co ma
                znaczyc to zdanko ze "wiadomosc jest automatycznie generowana przez program
                obslugujacy forum",myslalm ze program robi za bramkarza
                zaraz jak sie nazywa osoba ktora po gebie ocenia kto wart zeby go wpuscic a kto
                nie (do klubu np)
                • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:22
                  Co do wpuszczania, to już sama nie wiem. Jutro można się Anuli zapytać.
                  A jeśli chodzi o tym co wpuszczają jak im sie spodobasz to wiem o kogo chodzi,
                  ale nie pamiętam jak się na nich woła.
                  chyba popadam w jakiś błogostan senno-rumowo-łikendowy wink
                  • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:24
                    rumowy?????wink
                    • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:27
                      dokładnie rumowo-colowy z lekką nutą cytrynki wink)
                      • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:31
                        ancia!!wink nie poznaje kolezanki;P
                        a ja bym tak breezera bacardi sobie zapodalawink
                        a nozny daleko
                        • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:38
                          temeda24 napisała:

                          > ancia!!wink nie poznaje kolezanki;P
                          ja nigdy się nie deklarowałam jako ta co nie lubi wink)

                          > a ja bym tak breezera bacardi sobie zapodalawink
                          oj, za niego też bym wiele dała - arbuzowy jest the best!

                          > a nozny daleko
                          ja mam blisko, ale nastrój nieodpowiedni do wychodzenia, bom niedawno wróciła smile
                          Poza tym barek mam jeszcze zaopatrzony wink
                          • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:43
                            kurde!!!winka u mnie w barku zero, nawet pustych flaszek nie ma, bo zule
                            zabralywink;P, ani wody mineralnejsad
                            • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:45
                              Więc to kolejny argument przemawiający za tym, byś w końcu trafiła tutaj smile)
                              • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:47
                                no jestem za, ale niech sie juz skonczy to uczelniane wariactwowink
                                • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:52
                                  jeszcze tylko troszeczke... smile
    • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:07
      Ja kameralnie, a jeszcze najchętniej seansik o dziwnej porze, na którym nie ma
      tłumów...
      Tacy ludzie gadający, albo dokopujący się do chipsów kiedy ja się "wczuwam"
      doprowadzają mnie do szewskiej pasji i wolę tego unikać.
      • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:11
        Ja też, zdecydowanie. Paradiso, Rejs. Kiedyś była jeszcze Agrafka i cos na Pl.
        Inwalidów - juz nawet nie pamiętam jak się nazywało ale było odjazdowe.
        Ancia - nie ma już Tulipanów w weekend, ale na szczęście we wtorek w Lunie koło
        18.00. To chyba moja ostatnia szansa więc ide żeby się waliło i paliło!
        • thomix Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:16
          no własnie, wspominałyście coś o Tulipanach w Zachcianku...
          Daj znać jakby coś, to ja też bym poszedłsmile
          • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:20
            No to daję znać smile)))). Będę na 99,(9)%.
            Wtorek, 18.15, Luna. Pewnie bedę koło 18.00 bo nie lubie wbiegiwac do kina z
            wywieszonym ozorem.

            • thomix Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:25
              OK, jak się nic w fabryce nie posypie to też będę - ok 18.00, może wcześniejsmile
              • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:27
                Więc - do zobaczenia! smile)))
        • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:19
          Idź koniecznie! Sama bym to jeszcze raz obejrzała, bo to takie... hmmm, sama
          nie umiem napisac jakie, bo nie chciałabym ująć nic temu prościutkiemu
          obrazowi...
          Tak więć we wtorek wieczorkiem dajesz znac jak było! smile
        • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 18.04.05, 16:10
          Dziś znalazłam w jakiejś gazetce dwie recenzje do "Tulipanów". Jedna była, że
          to wielka beznadzieje, a druga, że genielnie zrobiony prosty film...
          Sami ocenicie po obejrzeniu - teraz jeszcze bardziej czekam na Wasze opinie, bo
          zadziwiły mnie te recenzje...
          • martolka Re: refleksja na temat kinowy 18.04.05, 16:59
            ancia_m napisała:

            > zadziwiły mnie te recenzje...

            ha, też czytałam i też mnie zadziwiły smile

            A co do kin, to wolę te "atmosferyczne", ale kiedy pusto w multipleksowych
            salach to też nie jest źle. Najczęściej bywam w Rejsie i Kulturze, albo w
            Muranowie. Dodatowym plusem tych kin jest to, że można sobie wybrać siedzenie i
            jest dużo miejsca na nogi (bom wysoka).
      • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:11
        tu sie zgodzesmile ale przekrece to w ten sposob - w multi bylam dzis na 11!!!wink
        wiec na sali bylo 5 ludziow na krzyzwink, natomiast w malym - na 19 - full luda -
        nie jedli moze popcornu - ktorego notabene nie cierpie - ale za to dyszeli,
        kaszleli itp
        a jak tam wrazenia z 2046?
        • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:22
          Szczerze, to miałam iśc na coś innego, a nie na 2046, ale po ostatnim
          spotkaniu, thomix narobił mi takiego smaka na ten film, że nie mogłam dłużej
          czekać wink

          Dla mnie rewelacja! Zdjęcia rewelacyjne, a ta muzyka... ech, chyba jutro musze
          zrobić powtórkę z kinowej rozrywki smile
          • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:23
            A na co sie wybierasz?
            • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:25
              jeszcze nie wiem, może macie jakieś propozycję? a może ktoś chętny na kino
              jutro?
              • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:27
                Lato miłości? Maria Laski pełna? Wiosna lato....?
                • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:32
                  No właśnie nie wiem, pomyśle potem. Marię już widziałam, reszty nie
                  • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:48
                    tez chcialabym na Marie isc ale nie wychodzi jakos sad
                    a co powiecie o Aviatorze? myslalam ze bedzie chala bo zbyt duzo szumu bylo.
                    ale nie smile nawet przekonalam sie do Leonardo
                    • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:54
                      Marie polecam, chociaż z różnych względów, pobocznych bardzo, będzie mi się
                      niestety przykro kojarzyć...
                      A na Aviatora nie miałam ochoty iśc, więc się nie wypowiem
          • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:24
            z tej samej???wink bo ja jeszcze jutro robie nalot na rekonstrukcjesmile; a nie
            przybil cie troszke ten film, bo ja sie jakos dziwnie poczulam na koncu
            • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:27
              nie, idę na cos innego, bo jakoś mam troszke braków więc z chęcią nadrobię póki
              mam czas smile
              Na rekonstrukcji byli dziś znajomi - bardzo zadowoleni są z wyboru.
              Czy nie przybił? Nie, ale ogolnie dziwnie sie czułam, jakoś tak mi się smutno
              zrobiło...
              • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:30
                a jak wyszlam z kina, to bylo tak mokro i podeszczowowink
                no i wczesniej jeszcze grilla zaliczylamwink
    • thomix Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:13
      Ja chodzę do kina regularnie - mniej więcej raz w tygodniu.
      Mam sentyment do Multikina bo jakis czas temu chodziłem tam z pewną koleżankąwink
      poza tym od 2-3 lat odbywają się tam noce reklamożerców - ale to zdecydowanie gorzej niż poprzednio w Sali Kongresowej.
      Zgadzam się co do multipleksów, zwłaszcza tych przy centrach handlowych. Jest tam ogromny wybór filmów i zawsze coś się znajdzie do obejrzenia, ale są takie... sterylne. Własnie bez klimatu.
      Moje ulubione to Kinoteka w PKiN. Własnie za ten klimat. ostatnio nawet jakby przybyło sal kinowych (wchodzi się jakieś 2 pietra wyżej?) Poza tym, odnosze wrażenie, że w Kinotece jest lepszy dźwiek niż w multipleksach. Miałem okazję zobaczyć 2 razy matrixa i jeszcze jakiś film (nie pamietam) i w Kinotece wrażenia były zdecydowanie lepsze. Poza tym, mozna napiś się piwka przed seansem i zagrac w bilardasmile No i same wnetrza robią wrażeniasmile))
      A ostatnio chodzę do Muranowa, bo to raptem 200-300 metrów od domu. Kilka dni temu też byłem na 2046. I tu muszę powiedzieć, że jeśli kogoś strasznie drażnią reklamy to w Muranowie znajdzie ukojeniesmile prawie żadnych reklam!!! No i ostatnio chyba wymienili fotele na nowesmile


      • anula001 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:15
        a na mojej wsi torunskiej otwieraja cinema city w koncu, na poczatku majasmile
        ale i tak najbardziej lubie male, prawie puste kino - zero popcornu, zero
        gadania itd.
      • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:17
        no własnie Kinoteka to moje kino od kilku dobrych lat...
        Czasem zrobię mały wyjątek ze względu na film, który bardzo chcę obejrzeć.
        własnie dziś tak było i znalazłam się w Muranowie, już dłuższy czas tam nie
        byłam i rzeczywiście zaskoczyła mnie ilośc reklam - słownie jedna reklama tam
        była!
        • thomix Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:23
          dokładnie! jedna reklamasmile))
          • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:25
            reklam nie znosze, ale zwiastuny zawsze chetniesmile
      • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:19
        a jakie wrazenia, co do 2046? a widziales moze sztylety??

        bylam kiedys w krakowie w takim malutkim kinie, na 14 msc chyba, na zatoichi'm,
        to byl dopiero klimacikwink - stare, "wypierdziane" fotelewink, na 3 nozkach - ale
        jak sie jest ze znajomymi - to to jest nawet lepszewink
        coz moze nie zwrocilabym uwagi na otoczenie, gdybym nie byla samawink
        • thomix Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:46
          sztyletów nie widzialem jeszcze, ale widziałem zwiastuny i czytałem wywiad z reżyserem. Podobno te sceny w bambusowym lesie o których ktoś pisał, to wszystko było kręcone w realu, bez żadnych efektów sepcjalnych typu blue-box!

          A jeśli chodzi o 2046 to już gdzieś pisałem. Uważam że jest niezwykle romantyczny, z dużą dozą subtelnego erotyzmu. Piękne aktorki!!!
          Świetna muzyka: po częsci operowa, a po częsci przerobione zachodnie standardy z lat 50-60. No i osobnego opisu wymagają zdjęcia - kadry filmu. ZUpelnie nie trzymają się uznanych kanonów, zasad kompozycji itd... To wszystko czyni niesamowity nastrój...
          • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:53
            na pewno masz racjesmile, bo kazdy widzi to troszke inaczej, ja sila rzeczy
            porownalam sobie te dwa filmy - chociaz nie powinnam; o ile oba maja wstawki
            (mniej lub bardziej) fantastyczne, to w 2046 zupelnie sie ich nie
            spodziewalamsmile; po wczesniejszym obejrzeniu hero - wiedzialam, ze podobnie
            bedzie w "sztyletach"smile, ale co jak co, nie do konca zrozumialam motywu z ---
            kurcze nie pamietam jakim je slowem okreslili, ale chodzi o alienowwink
            taki pewnie klimat filmu, tez mi sie podobal, chociaz lekko mnie przybil, bo
            jednak 2046 jest blizszy wspolczesnosci, niz ten drugi
            • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 09:32
              hihi zabawnesmile czasem wystarczy sie z czyms przespac i juz jest wszystko jasne -
              to tak a propos mojego wczorajszego niezrozumienia
      • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:22
        Tez lubię Muranów. Bardzo milusińska kawiarenka, ale mogliby mieć jakies
        kanapeczki dla przylatujących tuż z pracy.
        • thomix Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:42
          A kiedy byłas ostatni raz? bo teraz ta kawiarenka jest całkiem spora, sa gazety do poczytania, kawa wprawdzie średnia bo nescafesmile i jeszcze ciastka. Faktycznie, nie wiem czy sa kanapki.
          Ale można coś zjeść dookoła
          tzn w barach dookoła a nie np pogryźć wystrój wnętrzsmile))
          • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:50
            Chyba w styczniu na Fanny i Aleksander wiec kawiarenka mysle ze sie nie
            powiekszyla. Faktycznie teraz uswiadomilam sobie, ze jest spora, ale jakos
            wydawala mi sie przytulna - czyli dobrze bo o to chodzi. Choc w tej kwestii nic
            nie przebije Czulego i Antykwariatu.....

            Bary dookola? Sa tam jakies bary??????
            • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:52
              qula napisała:

              > Bary dookola? Sa tam jakies bary??????

              Ja wiem, że jest fryzjer wink I to całkiem niezły smile
              • qula Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:59
                Przyznam ze z uslug akurat tej branzy korzystam rzadko. Nie farbuje, nie
                modeluje, nie pryskam lakierem, nie tapiruje, myje, czesze i czasem obcinam.
                • ancia_m Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:07
                  Ja też chwilowo zaprzestałam, ale zawsze warto wiedzieć takie rzeczy wink
    • zoskaanka Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:16
      też dzis obejrzałam "Dom..."
      wiedziałam, że fabuły i porywającej gry aktorskiej nie ma się co spodziewać
      klimat, obrazy, muzyka, walki były fantastyczne, piękne, cudnesmile))))
      • lucide Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:17
        ja też dziś obejrzałam "Dom..." smile
        OJEJ smile))))
        • anula001 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:17
          i Hoki dzis obejrzal DOM, ojej wink))
          • lucide Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:22
            z tym "ojej" łączy się pewna historia smile ale pewnie Zoska juz Ci opowiedziała smile
            • anula001 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:26
              nie opowiedziala misad(
              chyba mnie juz nie lubi, chlipsad
              • lucide Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:28
                w sumie nic takiego smile Nagle, w środku filmu, dziewczyna, która siedziała przed
                nami tak bardzo bardzo mocno się przejęła akcją, że powiedziała dość
                głośno "Ojej!".
                Ot, cała historia smile)))))
        • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:20
          no, kobietki, ja sie z wami dzis laczylam w duchwink na tym filmiesmile
        • zoskaanka Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:22
          Lucide, dobrze, że już jesteś w domusmile))
    • lucide Re: refleksja na temat kinowy 16.04.05, 23:20
      Najlepsze wyjście to: iść na niepopularny film do multipleksu, w środku
      tygodnia, przed południem. Gwarantuję dobry dźwięk i żadnych woni
      popcornowych smile

      A propos "Domu..." to 3 razy w ciągu filmu miałam wrazenie, że to już koniec, a
      tam proszę - takie zwroty akcji, że można się pogubić!
      Muzyka taka sobie, ale klimat (szybko im coś zima się zrobiła smile ) i wnętrza
      całkiem całkiem. Na biciu się nie znam, wiec nie oceniam smile
    • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:06
      ja sobie bylam kilka razy w multi, heliosie i imaxie... kina jak kina... nie
      wiem natomiast jak jest teraz ale przez kilka lat gdy mialam zajecia na
      wydziale radia i telewizji to chodzilam sobie na darmowe seanse bardzo dobrego
      kina, czasem zdarzalo sie spotkac zanussi'ego, stuhr'a albo innego
      profesorka... a ludzie tam to niesamowici indywiduwalisci, tacy awangardowi
      mlodzi artysci, kto wie moze nawet mijalam na korytarzu magdalene piekorz a
      nawet nie wiedzialam ze to ona...
      • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:10
        jakos tak gdy zaczynalam konczyc studia otwarli Silver Screen,i moj pierwszy
        film tam to byla Amelia.Wiec pewnie dlatego multi dobrze mi sie kojarza wink
        • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:15
          amelia to piekny i madry film... ale glowna odtworczyni mnie drazni... a jakos
          francuskie kino mi nie podchodzi jedynie krolowa margot smile
          • thomix Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:17


            > amelia to piekny i madry film... ale glowna odtworczyni mnie drazni...

            a mnie nie drażnismile wręcz przeciwnie, ciekawe dlaczegowink
            • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:18
              moze lubisz francuz(s)ki? wink
              • thomix Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:27
                możewink
                • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:28
                  innej opcji nie ma smile
                  • thomix Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:33
                    teraz czuję sie uswiadomionywink
                    • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:38
                      a wiec zdobywaj panny z avignion'u, te pochowane w zamkach nad loara i
                      rozochocone z moulin rouge... Francja Cie potrzebuje wink
                      • thomix Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:49
                        "te pochowane w zamkach nad loara"
                        tak sobie przeczytałem i aż sie przeraziłem że proponujesz mi nekrofilię francuskąwink))))
                        • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:55
                          hehehhe... to mam po nocy... przez Ciebie smile
                          • thomix Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 01:01
                            hehehehehesmile)) no to czas iśc spaćsmile
                            • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 01:03
                              wlasnie sie zbieram... bede pewnie sie rzucac na lozku i mylec... aaaaaaaa wole
                              nie pisac wink
          • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:22
            wiec skoro cie drazni to pewnie nie widzialas tego drugiego filmu z ta
            aktorka,tego samego rezysera,bYlam na tym niedawno,rzecz traktuje o koncowce I
            wojny i milosci rzecz jasna,i niestety film wydal mi sie przegadany.a bylam
            nastawiona na nie wiadomo co sad
            • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:26
              ona jest dla mnie za rozlazla... taka biedna, strapiona, poglaszcz, przytul i
              pocaluj... i te jej slodkie minki i oczy jak u sarenki, po prostu nie przepadam
              za ta aktorka... drugiego filmu nie widzialam, zniechecil mnie plakat sexy
              mlody facecik i ona z tymi drobnymi usteczkami i rzesami po niebo... taka za
              bardzo polukrowana... tongue_out
              • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:32
                wiesz jestem tu nowa wiec nie zdazylam przejrzec spisu bywalcow i nie jestem
                pewna czy jestes kobieta czy mezczyzna ,bo Twoj nick to moze byc kamuflaz,ale
                mysle ze jednak kobieta,wiec nie dziwi mnie ze nie odzywa sie w Tobie instynkt
                poglaskania przytulenia i pocalowania slodkiego kociatka,bo racja Audrey Toutou
                wywoluje takie wrazenia,we mnie tez nie,ten instynkt,ale na facetow to zapewne
                dziala :p
                • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:35
                  witaj smile jestem babeczka... nie wiem czy to dziala, jak sie rozejrze po
                  znajomych to takiego cieplego kolocka na pewno by nie chcieli, ale moze to tak
                  dla zmylki smile
                  • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:41
                    cieplego kolocka czy klocka i czy mowisz o amelii czy o sobie
                    a w ogole to zalezy jakiej plci sa ci znajomi smile
                    • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:46
                      cieply kolocek = ciepla drozdzowka (czyt. dziewczyna a'la audrey), o znajomych
                      pisze jako o facetach ale w odniesieniu do ich polowek (prawie kazda jest
                      odwrotnoscia aktoreczki)...
                      • maia_maia Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:53
                        a ja glupia myslalm ze sie przejezyczylas i nazwalas klockiem taka wiotka
                        szczuplutka audrey smile
                        a ze kazda jest odwrotnoscia..moze po prostu faceci w Polsce sa wygodni lubia
                        sie podeprzec na kims a nie jeszcze taka mimoze dzwigac ;p
      • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:14
        a o jakim mowisz kinie??
        • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:17
          w zasadzie to nie bylo kino samo w sobie... byla to jedna z sal wydzialu,
          zwykla uczelniana aula na ktorej studenci w ramach zajec, badz poza zajeciami
          spotykali sie i ogladali co ciekawsze obrazy... smile
          • temeda24 Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:21
            o to jednym slowem cos ciekawego, dla wybranych tylkosmile
            • zapalniczka Re: refleksja na temat kinowy 17.04.05, 00:23
              nie koniecznie... byli tam studenci z roznych wydzialow nie tylko z rezyserii smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka