Wlasnie dostalam maila od faceta, ktorego poznalam na wakacjach. Az siedem
dni mnie znal...

Pozniej od czasu do czasu maile....
Pare miesiecy temu byla propozycja malzenstwa, ale chyba bym na glowe upadla,
jakbym sie zgodzila
A dzis dostalam, po kilku miesiacach nieodzywania sie do niego (wiem, wredna
jestem

) maila.
I gosc mi pisze: nie potrzebuje innych kobiet, potrzebuje Ciebie, rozumiesz?
Milo czasem cos takiego przeczytac....
I to mnie zmusilo w koncu do usmiechu

Bo sie nie usmiecham od paru dni....
Bo chyba jakas reise feber mnie dopadla
Do wylotu zostalo mi 114 h....