Dodaj do ulubionych

wyplompana...

05.06.05, 21:04
jestem... rano wstalam za pozno, jak na zabicie i w niepelnym makijazu lecialam na autobus... jakies wykopy sie dzialy i to w niedziele, ulica jednokierunkowa stala sie dwu... wkurzylam sie i pobieglam pieszo na inny przystanek ktory byl w innym miescie zeby dojechac do innego z kolei miasta na wazne spotkanie... wbieglam do budynku w poszukiwaniu porzadanej przeze mnie osoby, oczywiscie spozniona jej nie zastalam, wiec powrot, tracac laciuszki w pewnym momencie wrocilam na przystanek i zastalam... ufffff... sniadanie odbylo sie w supermarkecie przy stoisku z pieczywem... z tym ze otwierano go dopiero 0 10.00 czyli godzine wymarzlam siedzac na wilgotnej hustawce z surowego drewna o cenie 399,- no i dostalam loda wreszcieeeeeee... nastepnie przez pol dnia bawilam wysysacz energii zyciowej, prawdziwego wampira ktory kazal mi bawic sie mini liste przebojow i czesal mi warkoczyki... a jak Wam minal ten piekny dzien? bo ja mam przed soba perspektywe wkucia 3 wykladow napisanych niezrozumialym jezykiem i probuje zebrac sily... niech mnie ktos trzepnie!!!
Obserwuj wątek
    • herezja Trzep!!! 05.06.05, 21:07
      Spokój!
      I jeszcze raz to proszę napisać, bo zrozumieć nic z tego nie można smile
      • zapalniczka Re: Trzep!!! 05.06.05, 21:13
        jak to... wink pytam sie jak przeleciala Wam niedziela... smile wlasnie ukladam plan... zaraz sie popluskam, potem cos tam leci, jeszcze musze komus glowe zawrocic telefonicznie a potem to siade i bede sie uczyc ;P czyli okolo trzeciej w nocy smile
        • jeanne_n Re: Trzep!!! 05.06.05, 21:22
          a ja przeczytałam "wykąpana" i pomyślałam, że chcesz się pochwalić, że wzięłaś
          kąpiel i tak świetnie się czujesz i już Ci nawet trochę zaczęłam zazdrościć big_grinD

          okulista chyba się kłania tongue_outP
          • zapalniczka Re: Trzep!!! 05.06.05, 21:30
            to taki neologizm... w zasdzie to powinno brzmiec wyplapowana... albo cos w tym stylu... wink
      • prawdziwyja Re: Trzep!!! 05.06.05, 21:53
        > I jeszcze raz to proszę napisać, bo zrozumieć nic z tego nie można

        Ha ha ha ha ha!!! Po przeczytaniu posta Zapalniczki chciałem go skomentować: "A
        o co chodzi?!" i na wszelki wypadek dać parę buźek, bo też jestem dziś (a
        zwłaszcza teraz) nie teges wink)) A tu taka niespodzienka, ktoś też nie sqmał! smile
    • candycandy Re: nt wapmira do warkoczyków;) 06.06.05, 19:29
      tez znam takiego tzn. taką - na szczeście podrosła i już nie bawimy się "w
      fryzjera". przychodziłam do niej czyli do fryzjera, siadałam na krześle, a ona
      mi "na niby" myła włosy, czesała, robiła balejaż, pasemka i kolor jednocześnie,
      manicure i wszystko inne, co się dało, byle trwało to ok. 20min - chodziło o to
      bym mogła w spokojnie poczytać książkę a jednocześnie bawić się z dzieckiem.
      niestety dziecko potem chciało zamianysad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka