ancia_m
30.06.05, 11:53
Właśnie sobie uświadomiłam, że ja gonie jak głupia ostatnio. Śpie minimalnie,
nie mam czasu na nic, zmywanie naczyń uskuteczniam o godzinie 2 nad ranem...
Zmęczona jestem tym wszystkim, ale chwilowo nie potrafię przystopować. Jak
głupia wymyślam coraz to nowe rzeczy, które muszą być własnie teraz zrobione,
spotkania, których nie mozna przesunąc, wyjazdy właśnie w tym terminie...
Zastanawiam się czy to jest jakaś ucieczka? Czy próbuję w jak najkrótszym
czasie przeżyć jak najwięcej? Nawet nad tym nie mam czasu się zastanowić...
Też tak macie?