anisua 16.01.06, 20:23 jak ma problemy to musi borykać się sama... rozwiązywać sama, główkować sama a jak wiadomo, co dwie głowy to nie jedna Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
liz_bennet Re: Z zycia singielki......... 16.01.06, 21:31 A z drugiej strony też to lepiej nie wygląda... Kiedyś Woody Allen powiedział, że związek, to próba stawienia czoła problemom, których człowiek nie miałby w pojedynkę Odpowiedz Link
anisua Re: Z zycia singielki......... 16.01.06, 22:04 no nie pocieszyłas mnie za bardzo, wiesz?)) Odpowiedz Link
iwona2727 Re: Z zycia singielki......... 16.01.06, 22:08 e tam.. a może wtedy problemy byłyby podwójne.. weź to pod rozwagę DDDD Odpowiedz Link
anisua Re: Z zycia singielki......... 16.01.06, 22:56 to nie to samo....... przyjacielowi czasem trudno sie wczuc w Twoje problemy, choc ma najszczersze chęci Odpowiedz Link
nightcrawler Re: Z zycia singielki......... 17.01.06, 00:15 hmmmm, to wszystko zależne jest, myślę, od przyjaciela Odpowiedz Link
tiggra Re: Z zycia singielki......... 17.01.06, 19:07 niestety musze przyznac racje... "osoba od pary".. oczywiscie mowie tu o w miare "odpowiedniej osobie".. spedza zwykle z toba wiecej czasu niz przyjaciel (chociaz roznie to w zyciu bywa)... ja ostatnio mam wlasnie same problemy z powodu remontu + tego ze wszystko bylo na mojej glowie.. a nie zawsze tak latwo przekonac faceta (robiacego u ciebie w domu) ze tez znasz sie na pewnych rzeczach.. bo w rzeczach techn, niby facet ma zawsze racje.. co mnie do glebi WKURZA.. a przynajmniej podejscie niektorych plci odmiennej .. na cale szczescie "niedobry kafelkarz" i tak sie na mnie wypial.. wiec ja na niego tez Mam nowego, wydaje sie bardziej kumaty i "zrozumialy"... Well, czas pokaze... TRZYMAJCIE KCIUKI No i pozdawiam wszystkie dziewuchy co to maja caly dom na glowie.. a szczegolnie remonty Odpowiedz Link
anisua Re: Anisua 18.01.06, 23:05 dycham ostatkiem sił duzo się dzieje i pewnie będzie działo.....tfu, by nie zapeszyć....... ale mogłoby jeszcze wiecej Odpowiedz Link
gosialska Re: a Ty gosialska?;) 18.01.06, 23:12 U mnie to jak sinusoida. Raz u góry raz na dole. Ale na dolki pijam grzańca galicyjskiego (zwlaszcza teraz w zimie) i szybko jestem na gorze Generalnie ok, tez sie duzo dzieje ale chyba wole tak niz jak nic sie nie dzieje bo wtedy umieram z nudów Pozdrawiam! Odpowiedz Link