Dodaj do ulubionych

jestem singlem

25.01.06, 20:23
ale jak mowia do 30stki mam jeszcze daleko, ciekawa jestem czy jak bede miala
36 lat i bede sama to beda mowic tez ze mam jeszcze czas bo do 40stki daleko.
Chcialabym sie czyms zajac w zyciu zeby niemyslec, znalezc ludzka prace,
zrobic kabaret, zaspiewac kilka piosenek i uciec, po prostu uciec od
wszystkiego, by zaczac od nowa
Obserwuj wątek
    • vatazhka Re: jestem singlem 25.01.06, 20:32
      Nie myśleć - ale o czym? Piszesz jakbyś przeżyła coś przykrego.

      Chcesz radykalnie zmienić swoje życie? Zrób to. Ja zmieniłem pracę i miasto w 3
      dni, nawet nie zdążyłem pożegnać się ze wszystkimi. Odciąłem się od tych rzeczy,
      które mi przeszkadzały, a kontakty z przyjaciółmi utrzymałem. smile
      • ixis Re: jestem singlem 25.01.06, 20:44
        > Chcesz radykalnie zmienić swoje życie? Zrób to.
        Dokładnie, najtrudniej jest zacząć coś zmieniać, czasem człowiek odnajduje się
        dobrze w codziennej rutynie, tylko to zaczyna po jakimś czasie przytłaczać i
        coraz trudniej się z tego wyzwolić. Niezależnie, czy to jest praca, otoczenie,
        nawet jakieś ciekawe zajęcia, które stały się rutyną mogą zacząć ciążyć i
        prowadzić do frustracji.
        Myślę, że zmianę warto zacząć od siebie, to może być drobnostka, jakiś szczegół
        w rozkładzie dnia, cokolwiek (zależy od Ciebie). Warto zacząć zastanawiać się
        czego się chce od siebie, życia, innych ... I pamiętać o jednym, cud z dnia na
        dzień się nie zdarzy.

        Uszy do góry ... smile
        • vatazhka Re: jestem singlem 25.01.06, 21:54
          Właśnie tak.

          Czasami potrzebne jest wsparcie. Mi bardzo pomogła koleżanka z mojej ówczesnej pracy - to ona przyniosła mi to właściwe ogłoszenie i wręcz zmusiła do odpowiedzenia na nie. smile
    • lenatoja Re: jestem singlem 26.01.06, 15:15
      ja mam jakies zachamowania juz, boje sie zmian, a jednoczesnie ciagnie mnie do
      zmiany miejsca, rownoczesnie boje sie, ze nie znajde pracy. Bardzo bym chciala
      skonczyc studia, ale nie w Warszawie(mam jej po prostu dosyc). Ciagnie mnie do
      Krakowa, Poznania... . Chcialabym tam nawet cos wynajac, ale chodzi o prace,
      nie znam zadnego jezyka obcego na poziomie zaawansowanym i boje sie, ze nic nie
      znajde sad(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka