Dodaj do ulubionych

singiel i samoocena

06.05.06, 21:12
coraz częściej widzę w swoim jakże ciekawym otoczeniu, że ktoś kto jest
singlem ma strasznie zaniżoną samoocenę. jednak gdy tylko znajdzie kolejną
połówkę wink robi się nadęty i zarozumiały. moim zdaniem to jest żałosne i...
niebezpieczne - bo za dużo zależy od drugiej strony. moim zdaniem człowiek
powinien polegać wyłącznie na sobie. zadaniem partnera nie powinno być
poprawianie naszej samooceny, rozwiązywanie naszych problemów za nas i stanie
się całym naszym światem.

w związku z tym dwa pytania:
1. jakie są Wasze odczucia w tym temacie?
2. w skali od 1 do 10, jaki macie stopień pewności siebie? smile)))

ps. odnośnie do punktu numero duo, ja mam 100, czego i Wam życzę. big_grinDDDDDDDDD
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: singiel i samoocena 06.05.06, 21:21
      pewnosci siebie mi nie brak. Z samoocena roznie.
      Obecnie wynosi ona duzo, bo sie zrobilam na impreze, hahah
    • monikson Re: singiel i samoocena 06.05.06, 21:24
      W każdym ze stanów znam skrajne przypadki, więc na wstępie mogę filozoficznie
      stwierdzić że na dwoje babka wróżyławink
      Wszystko zalezy od punktu wyjścia, jak ktoś ma problem z samooceną to jej
      poprawa kiedy już jest w związku jest też pozorna moim zdaniem.
      Ale niewątpliwie coś w tym jest, może to naturalna duma z powodu powiększenia
      stanu posiadania czy jak?wink Podobnie jest z dziećmi, często czuję że ktoś się
      uważa za lepszego z powodu dziecka... no cóż, pewnie ma prawowink

      odpowiadam na pyt. 2: ja oczywiście jestem nietypowa i zauważyłam niesmaowity
      wzrost pewności siebie kiedy stałam się znów singlem, w skali 1-10 jakieś 150 wink
    • endi11 Re: singiel i samoocena 06.05.06, 22:27
      mnie się z kolei czasem wydaje, że mam zawyżoną samoocenęsmile
      może połówka pomogłaby mi spojrzeć na siebie trochę bradziej krytycznym okiem...
    • yorick1 Re: singiel i samoocena 07.05.06, 10:37
      dzika_zdzicha napisała:

      > moim zdaniem to jest żałosne i...
      > niebezpieczne - bo za dużo zależy od drugiej strony. moim zdaniem człowiek
      > powinien polegać wyłącznie na sobie. zadaniem partnera nie powinno być
      > poprawianie naszej samooceny, rozwiązywanie naszych problemów za nas i stanie
      > się całym naszym światem.

      zgadza sie. odpowiednia samoocena i swiadomosc wlasnej wartosci jest wazna w
      zyciu. wynika z nich rowniez pewna suwerennosc i niezaleznosc mysli i
      osobowosci, co jest wazne rowniez w zwiazkach. a opiniami sie nie przejmuj.
      wokol singli narasta w ostatnich czasach tyle bzdurnych stereotypow, ze szkoda
      czasu nie tylko na przejmowanie sie nimi, ale nawet na sluchanie.
    • red5th Re: singiel i samoocena 07.05.06, 11:34
      a mi, bez względu na to czy byłem sam czy nie to zawsze... brakowało mi pewności
      siebie. Inaczej natomiast jest z samooceną.
      Zastanawiam się tylko na ile pewność siebie i samoocena idą ze sobą w parze, i
      czy w ogóle idą?

      ---
      red5th
      • sunny-day Re: singiel i samoocena 07.05.06, 16:26
        i ja mam tak samo- u mnie pewność siebie lezy i kwiczy- no moze nie aż tak
        tragicznie, ale nie jest wystarczającaindifferent... wcale nie oznacza to ze mam niską
        samoocene, ale tak naprawde nie wiem dlaczego tak jestsad

        A co do tego ze w ziązku rośnie samoocena- to tylko chwilowe (tak sądzę), ale
        wzrasta. Może to te komplementy z drugiej strony, lub poczucie bycia potrzebnym
        itd. itp.Ale rzeczywiście to jest pozorne, bo tak naprawde musimy sami odkrywać
        własną wartość a nie tylko pod wpływem drugiej osoby.
    • czarny.onyks Re: singiel i samoocena 07.05.06, 17:13
      moze dlatego, ze single przez otoczenie uwazane są za osobniki gorsze, wybrakowane, z defektem...

      a jeśli ktos ma niską samoocene to ona jeszcze spada w nieprzyjaznym otoczeniu

      dzika_zdzicha napisała:
      ,,...zadaniem partnera nie powinno być
      > poprawianie naszej samooceny, rozwiązywanie naszych problemów za nas i stanie
      > się całym naszym światem.''

      i tu masz rację, zwłaszcza to stawanie sie całym naszym swiatem
      no mozna ale tylko tak troszeczkewink
      a niektórzy po znalezieniu zatracaja się i gubią siebie, liczy sie tylko ta druga osoba

      a moja samoocena....ma wzloty i upadkiwink
      ale nie jest z nią najlepiej, ale pracuję nad tym...latamiwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka