pulsarkowy
26.06.06, 19:10
siedze na stołku.
choć jestem w dołku,
łaskocze mnie ze śmiechu,
po piątym "lechu".
bez sensu to, ładu i składu, ale mnie gnębi. głębsza analiza literacka
wskazuje, że podmiot liryczny ujawnia swoją silną tęsknotę za niepochamowaną
radością życia, śmiechem, oraz spożyciem co najmniej pięciu "lechów".
aczkolwiek, jak to przy każdej analizie poetyckiej pojawia się pytanie "co
autor miał na myśli". innymi słowy "ale o so chozi?".
upał mi na mózg padł chyba.