Hedonizm singlowaty ;)

22.09.06, 17:34
Czy szanowni forumowicze będący w stanie singla zauważyli może różnicę w tym
na co sobie pozwalają w dziedzinie uciech mniej lub bardziej przyziemnych?
Większe dogadzanie sobie w kuchni, częstsze wyjścia "na miasto", podróże tam
czy siam?
Czy też nie zrobiło to zasadniczej różnicy.
    • mumuja Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 19:47
      dogadzamy sobie i dobieramy sobie towarzystwo, które pozwala nam dogadzać
      sobie smile
      • burykrow Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 19:51
        A czy następują jakieś zmiany gdy "stajesz się" singlem?
        • mumuja Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 20:27
          a raczej kiedy jestem w związku
          pewnie, ale są to subtelności
          generalnie dbam o swoje samopoczucie niezależnie od stanu i nie będę z osobą,
          która starałaby się to pieprzyć smile
          • altu Re: Hedonizm singlowaty ;) 23.09.06, 19:28
            > generalnie dbam o swoje samopoczucie niezależnie od stanu i nie będę z osobą,
            > która starałaby się to pieprzyć smile

            ja też tak mam.. to, żebym była szczęśliwa jest dla mnie najważniejsze. mimo
            wszystko i na przekór wszystkim.. i też uważam na osoby, które mogą mi to
            popsuć, z takowymi raczej nie chcę mieć do czynienia..
            przynajmniej na chwilę obecną..
            no, czasami mi to nie wychodzi, bo jednak jakieś stare instynkty pozostały (np.
            żeby nie zrobić krzywdy bliskim.), ale to sprowadza mnie czasami do furii..
    • mamba77 Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 20:04
      Tak, zauważam ogromną różnicę. W piątkowy wieczór, tak dla relaksu po długim
      tygodniu pracy, wypijam drinka w samotności. Cóż, lepszy rydz niż nicsmile
      • fankaaa Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 20:16
        Och, olbrzymią róznicę widzę w ilości rozmów telefonicznych - głownie nocno-
        wieczornych, oraz w czasie ich trwania. Dopiero od kiedy przestałam być żoną
        mogę w pełni docenić uroki dwugodzinnego wiszenia na telefonie koło pólnocy.
        Dzięki ci TPSA za darmowe wieczory .... .
    • sarah78 Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 22:22
      zdecydowanie, taaaak!!! W stanie singla:
      - schudłam (dla samej siebie nie chce mi sie gotować wyszukanych obiadków)
      - choć... kalorie wypijam w postaci wyskokowych trunków
      - życie towarzyskie rozkwitło
      - znów znam większość knajp w stolicy Pyrlandii
      • mumuja Re: Hedonizm singlowaty ;) 22.09.06, 22:29
        witaj Poznaniaro ziomalko! smile))
        • sarah78 Re: Hedonizm singlowaty ;) 24.09.06, 23:30
          Witaj sąsiadko!!!
    • marsebl Re: Hedonizm singlowaty ;) 23.09.06, 18:55
      zdecydowanie zauwazam wink
      od jakiegos czasu wiode zycie, ktore barzdo mi przypomina lata, gdy mialem
      16-24 lata
      tylko zdrowie czuje, ze nie to samo
      zdecydowanuie dluzej trzeba spac sad

      pozdr
      m
      • burykrow Re: Hedonizm singlowaty ;) 23.09.06, 19:04
        A może spojrzeć i na sen jako źródło "rozkoszy"?
        U siebie zasadniczo zmian specjalnych nie zauważyłem, choć przyznam że mniej mi
        się chce robić coś pysznego tylko dla siebie, Nadzieje pokładam w znajomych
        których hedonizowanie też kręci.
        • altu Re: Hedonizm singlowaty ;) 23.09.06, 19:28
          > A może spojrzeć i na sen jako źródło "rozkoszy"?

          faktsmile
          bycie w związku powoduje, ze część nocy jest nieprzespana..wink
          • z_mazur Re: Hedonizm singlowaty ;) 25.09.06, 07:45
            Hmmmm, no nie wiem. U mnie niebycie w związku powoduje, że czasem (może
            rzadziej niż w zwiazku) ale za to cała noc bywa nieprzespana. Jakoś człowiekowi
            bardziej się chce i jest pewna mobilizacja. wink
      • z_mazur Re: Hedonizm singlowaty ;) 25.09.06, 07:47
        No ja też tak mam.

        Takie swobodne kawalerskie, życie.
        Tylko nie mam tej paczki znajomych i tego czasem brakuje.
        Ciężko kogoś wyciągnąć gdzieś. Wszyscy jakoś tak się domatorami zrobili.
    • bohema77 Re: Hedonizm singlowaty ;) 24.09.06, 14:49
      Mam więcej czasu, zdecydowanie częściej spotykam się ze znajomymi, mogę sobie
      flirtować z kim chcę, w pojedynkę śpi się zdecydowanie lepiej. Wieczorny seks
      zamieniłam na wieczorne ćwiczenia smile
      • bohema77 p.s. 24.09.06, 14:49
        I mogę wszystko doprawiać makabryczną ilością czosnku, który uwielbiam smile
    • singielka_1976 Re: Hedonizm singlowaty ;) 24.09.06, 20:40
      burykrow napisał:

      > Czy też nie zrobiło to zasadniczej różnicy.

      W moim przypadku właśnie tak smile.
    • granat.k Re: Hedonizm singlowaty ;) 25.09.06, 10:25
      ja niestety straciłam chęć do tzw uciech odkąd zostałam singlem

      burykrow napisał:

      > Czy szanowni forumowicze będący w stanie singla zauważyli może różnicę w tym
      > na co sobie pozwalają w dziedzinie uciech mniej lub bardziej przyziemnych?
      > Większe dogadzanie sobie w kuchni, częstsze wyjścia "na miasto", podróże tam
      > czy siam?
      > Czy też nie zrobiło to zasadniczej różnicy.
      • burykrow Re: Hedonizm singlowaty ;) 26.09.06, 01:17
        Może po prostu smak na życie Ci odszedł, że tak powiem - w fazie początkowej to
        raczej normalne. Po jakimś czasie przyjemności zaczyna brakować i wówczas
        pieszczenie zmysłów staje się normą (no ja tak mam).
Pełna wersja