Wybaczanie

26.09.06, 09:00
Witajcie

Od jakiegos czasu zastanawiam sie jak inni radzą sobie z wybaczaniem drugiej
osobie. Ja nie potrafię wybaczać. Wiele znajomości w życiu zakończyło się
własnie z takiego powodu. I to nie tylko męskie, ale równiez damskie
przyjaźnie. I zdaję sobie sprawę, że to wcale nie jest dobry znak. Wydaje mi
się, że to jest właśnie powodem mojej samotności.
Tak było ostatnim razem, jakos nie mogłam sie przemóc, żeby znów byc z
mężczyzna, który poważnie przeskrobał, w różnych aspektach wspólnego życia.
Ale skoro na razie łączyło nas jedynie dwa lata wspólnego życia, żadnych
dzieci, żadnych węzłów małżeńskich, to po co mam życ z takim bagażem, a za 10
lat pluć sobie w brodę, że wcześniej nie posłuchałam intuicji....
A co Wy o tym myślicie???
    • herezja Re: Wybaczanie 26.09.06, 11:07
      Mam dzis dzień na wymądrzanie moralizatorskie więc poudzielam się i tutaj wink

      Nie wiadomo, co facet przeskrobał, więc nie wiadomo czy dobrze zrobilaś kończąc
      ten związek.
      Wiadomo jedno - im większa mamy świadomość własnej niedoskonałości i błędow,
      które sami popełniamy, tym wiecej jesteśmy w stanie wybaczyć innym.
      A ludziom czesto warto wybaczyć, bo mimo że popełniają błedy, to są tego warci.
      • c.kapturek Re: Wybaczanie 26.09.06, 20:04
        mnie się podoba coś napisała Herezjosmile
        ps. super sygnaturkabig_grin
      • fleshless Ament 28.09.06, 17:18
        hyyhyhy..
    • bohema77 Re: Wybaczanie 26.09.06, 11:11
      Nie znam Twojej sytuacji- ale wg mnie wiele zależy, czy ktoś Cię skrzywdził z
      premedytacja, ze złej woli, czy przez głupotę i chwilową bezmyslność- to drugie
      wybaczyć o wiele łatwiej, zwłaszcza, gdy u drugiej strony obserwujesz skruchę i
      chęć poprawy.
    • caffee Re: Wybaczanie 26.09.06, 19:52
      chodziło mi raczej o ogólne wypowiedzenie się na temat wybaczania. ale zdaję
      sobie sprawę, że każdy przypadek jest jedyny w swoim rodzaju. jakos sie jeszcze
      nie przyzwycziłam, żeby tak opisywac ze wszystkimi szczegółami na forumie....
      może jeszcze kiedys...
      chodzim mi tez o sytuacje kiedy ktos jest w stanie przekreslić przeszłość,
      zapomniec i przykrych rzeczach i zacząć jeszcze raz od początku....bo wiem że sa
      tacy ludzie...ale co nimi/wami powoduje?
      cała moja sytuacja była dość skomplikowana, przez okragły rok wszystko sie
      waliło i kończyło, ciągle słyszałam że juz nic miedzy nami nie ma, na różnych
      spotkaniach towarzyskich adorowane, głaskane po twarzy i nazywane księzniczkami
      były coraz to inne kobiety, były awantury, na przykład o tykający budzik (ten
      biedaczek skończył marnie rozbity na scianie), a jak w końcu odeszłam to
      usłyszałam że kocha mnie nad życie, nie może zapomniec (inna sprawa że po pół
      roku mieszkał juz z nowa dziewczyna). nie byłam w stanie wybaczyc wszystkich
      przykrości ( a było ich jeszcze więcej i jeszcze gorszych, ale nie che tu o nich
      pisac).
      z drugiej strony to też nie był koniec świata, nikt mnie nie bił, miałam gdzie
      mieszkać, w co sie ubrać, co zjeśc...tylko to życie z nim było coraz bardziej
      przykre....
    • dzika_zdzicha Re: Wybaczanie 26.09.06, 20:23
      ojjjj, mam ten sam problem. ostatnim razem, jak ktoś zrobił mi dużą przykrość,
      wybaczyłam dopiero po pół roku...

      cholera, jak to zmienić? jak mieć trochę mniej tej głupiej dumy?
      • bohema77 Re: Wybaczanie 26.09.06, 22:10
        A może to nie głupia duma? Samego siebie też trzeba cenić.
        • dzika_zdzicha Re: Wybaczanie 26.09.06, 22:15
          to wiem, ale jak przypomnę sobie kto, za co i w jakich byliśmy układach to...
          przegięłam. może powinnam po prostu to olać...
          • wydra47 Re: Wybaczanie 28.09.06, 14:50
            Nie można na siłe tworzyć duetu, jeśli się nie udaje żyć zgodnie, to trzeba się
            rozstać. Wiem, że to trudne. Najtrudniejsze jest przyznać się do porażki (przed
            samą sobą). Nie wiem tylko dlaczego czlowiek znosi upokorzenia tylko dla tego,
            ze bardzo pragnie byc z kims.
            • zielona-oliwka Re: Wybaczanie 28.09.06, 17:07
              Ja nie lubię wybaczać... Rzadko się bowiem zdarza, by osoba, która prosi o
              wybaczenie, konsekwentnie dążyła do poprawy i starała się nie popełniać tych
              samych bądź podobnych błędów. Owszem, zdarzają się wyjątki, które potrafią
              docenić drugą szansę i starają się jej nie zaprzepaścić, ale to naprawdę
              ewenementy.
              Także generalnie wybaczaniu mówimy "Nie" ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja