shuty75 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 28.09.06, 14:04 witam singiel od pół roku..... Odpowiedz Link
l.o.l.a Bohema77 04.10.06, 09:47 A czy kiedykolwiek wzięłaś pod uwagę, że są ludzie, którym zwyczajnie na świecie nie udało się spotkać kogoś z kim chcieli by stworzyć związek? Że to nie z ich winy, z ich braku dojrzałości, czasu czy chęci? Że po prostu tak im się życie potoczyło, że nie natknęli się na osobę w towarzystwie której dobrze by się czuli, z którą chcieliby spróbować nawiązać jakieś poważne relacje? Bo wbrew pozorom znalezienie kogoś nadającego na tych samych falach nie jest takie proste. Można próbować i można nie znaleźć. Jednym się udaje szybciej i częściej a innym nigdy lub dość późno. Czy to znaczy, że takie osoby są gorsze w jakimś stopniu? One też pragną tych samych rzeczy co każdy z nas, ale nie mogą tego znaleźć czy to znaczy że przyczyny leżą w nich? One i tak się czują wyobcowane, a stwierdzenia typu „naprawdę”, „niewierzę”, „coś musi być z tobą nie tak” potęgują w nich uczucie „bycia gorszym”. Ja znam co najmniej 3 takie osoby, ciepłe wrażliwe, które przez wygłaszanie opinii o „upośledzonych” tracą wiarę w siebie, zaczynają myśleć że to ich wina a tak nie jest. Nie mają tego szczęścia by spotkać osobę dla nich. Widocznie jednym pisane jest „bycie z kimś” a innym niekoniecznie i to wcale nie musi wynikać z ich winy, charakteru, urody. Takie jest życie. Odpowiedz Link
bohema77 L.o.l.a 04.10.06, 18:38 Lolu, już wyżej napisałam, że nie uważam osób, które nigdy nie były w związku za gorsze. Bo niby z jakiej racji? Ja byłam w 3 związkach, ktoś w żadnym, a obecnie jesteśmy w identycznej sytuacji singla Uważam tylko, że część osób zbyt łatwo tłumaczy sobie to, że nigdy z nikim nie bylo, właśnie tym, że nikogo się nie spotkało, że nikt nie pasuje itp, zamiast przyznać, że mają jakąś blokadę/ nieumiejętność w nawiazywaniu relacji damsko- męskich. Nie zawsze przyczyna tkwi w świecie zewnętrznym, o wiele częściej w nas samych. Większość z nas nie zyje w buszu i ma SZANSĘ na poznawanie nowych osób praktycznie codziennie- a czy i jak ją wykorzysta, to już inna sprawa. Odpowiedz Link
asiek173 Re: Bohema77 10.10.06, 22:39 Bohema77-super wypowiedź!Podpisuję się rękami i nogami!Takie jest życie.........-choć czasami stawiam pytanie-dlaczego ja??I coraz częściej myślę że to moja wina.... Odpowiedz Link
bohema77 asiek173 11.10.06, 12:50 Dzięki za zrozumienie Bo w tym wątku mam uczucie jakbym gadała do ściany Odpowiedz Link
fleshless Re: asiek173 11.10.06, 12:54 bohema77 napisała: > w tym wątku mam uczucie jakbym gadała do ściany Łoj już bez przesady, dobra? bez przesady ;PPP Odpowiedz Link
asskela Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 11:03 bohema77 napisała: > Albo jaki był Wasz "rekordowy" samotny staż? > Ja jestem singlem od maja tego roku (czyli 5 miesięcy), najdłużej byłam sama > przed związaniem się z ostatnim ex-em: ponad 2 lata. ja od lutego, przed ostatnim związkiem (2lata) byłam sama...4latka Odpowiedz Link
hyper_mouse Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 13:45 a czy myslicie, że możliwe jest stworzenie udanego związku po 30-stce, tak się rozglądam dookoła i widzę jedynie pary, które poznały się na studiach albo zaraz po, a potem czarna dziura, jak ktoś już popadnie w samotność to tak zostaje przez długi czas...ale czy zawsze??? Odpowiedz Link
asskela Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 15:13 ja mam nadzieję że tak,,naiwna jestem, co? Odpowiedz Link
bohema77 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 18:33 hyper_mouse napisała: > a czy myslicie, że możliwe jest stworzenie udanego związku po 30-stce, tak się > rozglądam dookoła i widzę jedynie pary, które poznały się na studiach albo > zaraz po, a potem czarna dziura, jak ktoś już popadnie w samotność to tak > zostaje przez długi czas...ale czy zawsze??? Nie mam pojęcia, mam nadzieję, że przekonam się o tym na własnej skórze Ale faktycznie ten wiek jest najgorszy dla singielek- wszyscy intersujący mężczyźni są jeszcze przed rozwodem )) Odpowiedz Link
anais_ Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 19:39 hehe to bylo dobre przyjaciele sie zaczynaja Odpowiedz Link
bohema77 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 20:48 anais_ napisała: > hehe > to bylo dobre > przyjaciele sie zaczynaja Uśmiałam się jak gópia na tym odcinku BTW- bardzo podoba mi sie Twój nick, czy dobrze zgaduję, że pochodzi od jednej z moich ulubionych pisarek? Odpowiedz Link
anais_ Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 21:15 powiedziałabym nawet, że bardzo dobrze zgadujesz a odcinek - rewelacyjny! Odpowiedz Link
tsb Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 08:07 2 lata Ależ to przeleciało, nawet nie wiem kiedy ... Czasem smutno, ale - Odpowiedz Link
phuntom Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 19:19 No coz, odpowiadajac na Twoje pytanie, singlem jestem od zawsze tzn nigdy z nikim nie bylem. I pewnie juz tak zostanie. Mam 26 lat. Wiesz to jest dziwne jak narzekaja ludzie ze od 5 miesiecy z nikim nie sa....bardzo mnie dziwia takie posty. Oczywiscie pewnie wielu z was powie ze to dziwne, no coz nie kazdy jest tak genialny zeby przyciagnac do siebie kobiete. Czasami przechodzac ulica widze mijajace mnie pary i zastanawiam sie: co trzeba w sobie miec, czym sie wyrozniac, co takiego powoduje ze niektorzy sa w parze a inni nie. To pewnie kwestia genow. Szkoda ze takie kalectwo przytrafilo sie akurat mi, czasami wolalbym zeby to bylo cos innego na przyklad wozek inwalidzki. Moze wtedy zyloby mi sie lzej. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Od jak dawna jesteście singlami? 07.10.06, 22:35 Poruszył mnie post Phuntoma, toteż piszę, że jestem w bardzo podobnej sytuacji. Analizując swoją przeszłość stwierdzam, że właściwie ja też nigdy z nikim tak naprawdę nie byłem. Jedynie kilka bezowocnych i raczej jednostronnych zauroczeń, które mijały po jakimś czasie. Natomiast bycie w autentycznie prawdziwym związku to dla mnie nadal sfera teoretyczna. Niemniej jednak nie tracę nadziei. Daję sobie jeszcze te kilka lat do trzydziestki (jestem dokładnie w wieku Phuntoma), dopiero potem zacznę się na poważnie martwić, ale raczej powinno się to zmienić jeszcze przed tym czasem. W każdym razie nigdy nie mów o wóżku inwalidzkim, bo inwalidztwo jest nieodwracalne, zaś singlostwo- nie. Zatem jedyne, co można zrobić to być cierpliwym, chociaż wiem, jakie to nieraz bywa trudne. Odpowiedz Link
strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 10.10.06, 13:51 Dorzuce sie do Waszego grona, jesli mozna Mam nieco podobne doswiadczenia i bardziej podobne przemyslenia Odpowiedz Link
o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:14 O! I tutaj straszysz strahunawruble? Odpowiedz Link
strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 12:51 o_kropka napisała: > O! I tutaj straszysz strahunawruble? Ha ! Sledzisz mnie ?!?! Odpowiedz Link
o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 13:28 Chciałbyś. P To czysty przypadek. Odpowiedz Link
strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 14:12 Nie wierze w przypadki Odpowiedz Link
strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 12.10.06, 12:41 Hmmmm... W co wierze... [tu nastepuje popadniecie w zadume]... Odpowiedz Link
o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 12.10.06, 18:59 Dumasz jeszcze? No nieeeee! Wnioski z owej zadumy proszę przesłać najlepiej na @ (bo to muszą być z pewnością jakieś dłuuugie przemyślenia). -- .6848384. Odpowiedz Link
o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:12 phuntom napisał: > Szkoda ze takie kalectwo przytrafilo sie akurat mi, czasami > wolalbym zeby to bylo cos innego na przyklad wozek inwalidzki. Moze wtedy > zyloby mi sie lzej. pozdrawiam wszystkich O zgrozo! Nawet tak nie myśl! Bycie singlem to jeszcze nie koniec świata przecież. I rozumiem Twoje przemyślenia, refleksje, osamotnienie... ale stan zdołowania w niczym Ci nie pomoże. Pozdrawiam. Kropka Odpowiedz Link
kotopodobna2 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 20:24 Jestem sama i samotna od lutego 2005, czyli to juz 1.5 roku...... Odpowiedz Link
wiedzmasku Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 00:17 Sama jestem od zawsze , widocznie nie mam odpowiednich genów jak to zauważył phuntom Odpowiedz Link
fleshless Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 01:21 wiedzmasku napisała: > widocznie nie mam odpowiednich genów jak to zauważył > phuntom Eno, eno… Trochę Was muszę opitolić - Ciebie i kolegę phuntoma i każdą zresztą jęczyduszę - to nie tak, to zupełnie nie tak… Ja rozumiem marudzenie, że by się chciało to czy tamto, ja rozumiem, że się tęskni to tego i owego, ja rozumiem, że się ogląda na innych, że się zazdrości, to normalka – każdy ma do tego prawo… Ale jak już zaczynają się teksty typu: „na zawsze już”, „już nigdy”, „łolaboga! – wszyscy tylko nie ja”, „nie takie geny!” ((was?! )) – to już zaczyna się użalanie nad sobą, żeby nie powiedzieć samobiczowanie… (nie wspominając już o tym kalectwie – pomijając, że pachnie to już powoli zaawansowanym masochizmem, to jest trochę jednak nadużyciem… ;PP ) I do tego też w zasadzie ma się prawo, z tym, że inni mają prawo nie chcieć całego tego marudzenia wysłuchiwać… Ale przede wszystkim to nie tędy droga! Punktem wyjścia nie jest sytuacja, w której nagle z nieba spada/na rumaku przybywa/do drzwi puka/itd.* ta idealna osoba i ratuje tego nieszczęśnika, i docenia nareszcie, i daje mu całe szczęście, i od tej pory żyją długo i szczęśliwie. Punktem wyjścia jest to żeby czuć się dobrze z samym sobą, żeby mieć swoje życie, pasje i różne takie tam rzeczy – dopiero wtedy zaczyna się opcja na to, żeby móc stworzyć zdrowy związek z drugą osobą… Zresztą bycie samemu to jest jeden ze stanów w jakich człowiek się może znaleźć i nie musi to być zaraz sytuacja tragiczna – no chyba, że ma się 80 lat i odumarła cię żona, z którą tworzyłeś udany związek przez 50 lat, do tego poumierali już wszyscy twoi rówieśnicy, a świat już jest inny i maksymalnie nie twój – to jest dopiero samotność… To, że człowiekowi czasami jest smutno, to jest normalne, ale jak już zaczyna się użalać nad samym sobą – to już robi to na własny rachunek – co innego potowarzyszyć komuś przy zdołowanym piwie, co innego być czyjąś niańką… ;P To raz. A dwa… To, do jasnej cholery, życie nie składa się z samych bab (albo chłopów **), tzn. baba fajna jest, ale jest też wiele innych zjawisk na tym świecie, które potrafią dostarczać bardzo poważnej satysfakcji – i to też jest coś – to też jest życie – jedne rzeczy się ma, na inne się po prostu czeka – tak to już jest… Ale nie można usiąść i jęczeć! *) niepotrzebne skreślić **) opcja do wyboru – adekwatnie do orientacji Odpowiedz Link
o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:08 Flesh, jak zwykle świetny tekst. Jak będę miała wolna chwilę to napiszę coś więcej w tej kwestii (żeby nie było tylko, że w cielęcy zachwyt nad Twoją wypowiedzią wpadłam). P Odpowiedz Link
feliciae Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:10 O_kropko jedna, wyprzedziłaś mnie!! Bo ja tez właśnie chciałam wpaść w cielęcy zachwyt nad wypowiedzią Flesha;D Mądrze powiedziane. A teraz lecę na pocztę, póki kolejek nie ma) Odpowiedz Link
o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 17:06 Jakiś fanklub założymy? Hie, hie! Cóż... miałam rozwinąć bardziej moją wypowiedź, ale wobec tego co napisał Flesh skromnie spuszczam głowę i mówię "pas", bo... nic dodac nic ująć. Ot co! Odpowiedz Link
filipinka33 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:17 wiekowo to chyba jestem tutaj jedna ze starszych chociaz czuje sie zupelnie inaczej jestem sama od lipca tego roku ... ale ten czas szybko leci. Odpowiedz Link
galia3 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 10:24 Ja też nie jestem już nastolatką. 2 lata temu moj eks doszedł do wniosku, że podobają mu się takie dwa razy młodsze. Teraz jestem sama i jest mi z tym całkiem dobrze.Pozdrowienia. Odpowiedz Link
singielka_ika Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 09:27 od zeszłego roku. Ale tak w dusszy- to od zawsze.. I własnie pierwszy raz w życiu - jestem trendy jeśli chodzi o bycie singielką: Ale co mi po tym trendy- jesli- moje koleżanki'powychodziły za mąż , większośc kolegów tż wstapiła w związki... A wiadomo- pary przebywają z parami. nie przecze , ze czasem czuję sie samotna, chyba tez troszke zdziczałam, męcza mnie rozmowy o "dupie maryni" Jestem jeszcze bardziej trendy- bo mieszkam sama - co juz wogóle w wieku 26 lat wydaje się niektórym dziwne. A przecież na Zachodzie czy w USA nikogo by to nie zdziwiło. No cóż- wiele nam jeszcze do nich brakuje. Jestem tu nowa- więc pozdrawiam singli i singielki. Odpowiedz Link