Dodaj do ulubionych

Od jak dawna jesteście singlami?

    • shuty75 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 28.09.06, 14:04
      witamsmile
      singiel od pół roku.....
      • wikea od niedzieli :( 28.09.06, 14:19
    • singielka1982 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 02.10.06, 16:09
      od marca tego roku sadsad
    • l.o.l.a Bohema77 04.10.06, 09:47
      A czy kiedykolwiek wzięłaś pod uwagę, że są ludzie, którym zwyczajnie na
      świecie nie udało się spotkać kogoś z kim chcieli by stworzyć związek? Że to
      nie z ich winy, z ich braku dojrzałości, czasu czy chęci? Że po prostu tak im
      się życie potoczyło, że nie natknęli się na osobę w towarzystwie której dobrze
      by się czuli, z którą chcieliby spróbować nawiązać jakieś poważne relacje? Bo
      wbrew pozorom znalezienie kogoś nadającego na tych samych falach nie jest takie
      proste. Można próbować i można nie znaleźć. Jednym się udaje szybciej i
      częściej a innym nigdy lub dość późno.
      Czy to znaczy, że takie osoby są gorsze w jakimś stopniu? One też pragną tych
      samych rzeczy co każdy z nas, ale nie mogą tego znaleźć czy to znaczy że
      przyczyny leżą w nich?
      One i tak się czują wyobcowane, a stwierdzenia
      typu „naprawdę”, „niewierzę”, „coś musi być z tobą nie tak” potęgują w nich
      uczucie „bycia gorszym”.
      Ja znam co najmniej 3 takie osoby, ciepłe wrażliwe, które przez wygłaszanie
      opinii o „upośledzonych” tracą wiarę w siebie, zaczynają myśleć że to ich wina
      a tak nie jest. Nie mają tego szczęścia by spotkać osobę dla nich.
      Widocznie jednym pisane jest „bycie z kimś” a innym niekoniecznie i to wcale
      nie musi wynikać z ich winy, charakteru, urody. Takie jest życie.
      • bohema77 L.o.l.a 04.10.06, 18:38
        Lolu, już wyżej napisałam, że nie uważam osób, które nigdy nie były w związku
        za gorsze. Bo niby z jakiej racji? Ja byłam w 3 związkach, ktoś w żadnym, a
        obecnie jesteśmy w identycznej sytuacji singla smile
        Uważam tylko, że część osób zbyt łatwo tłumaczy sobie to, że nigdy z nikim nie
        bylo, właśnie tym, że nikogo się nie spotkało, że nikt nie pasuje itp, zamiast
        przyznać, że mają jakąś blokadę/ nieumiejętność w nawiazywaniu relacji damsko-
        męskich. Nie zawsze przyczyna tkwi w świecie zewnętrznym, o wiele częściej w
        nas samych. Większość z nas nie zyje w buszu i ma SZANSĘ na poznawanie nowych
        osób praktycznie codziennie- a czy i jak ją wykorzysta, to już inna sprawa.
      • asiek173 Re: Bohema77 10.10.06, 22:39
        Bohema77-super wypowiedź!Podpisuję się rękami i nogami!Takie jest
        życie.........-choć czasami stawiam pytanie-dlaczego ja??I coraz częściej myślę
        że to moja wina....
        • bohema77 asiek173 11.10.06, 12:50
          Dzięki za zrozumienie smile Bo w tym wątku mam uczucie jakbym gadała do ściany wink
          • fleshless Re: asiek173 11.10.06, 12:54
            bohema77 napisała:

            > w tym wątku mam uczucie jakbym gadała do ściany wink

            Łoj już bez przesady, dobra? bez przesady ;PPP
    • asskela Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 11:03
      bohema77 napisała:

      > Albo jaki był Wasz "rekordowy" samotny staż?
      > Ja jestem singlem od maja tego roku (czyli 5 miesięcy), najdłużej byłam sama
      > przed związaniem się z ostatnim ex-em: ponad 2 lata.

      ja od lutego, przed ostatnim związkiem (2lata) byłam sama...4latka
      • hyper_mouse Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 13:45
        a czy myslicie, że możliwe jest stworzenie udanego związku po 30-stce, tak się
        rozglądam dookoła i widzę jedynie pary, które poznały się na studiach albo
        zaraz po, a potem czarna dziura, jak ktoś już popadnie w samotność to tak
        zostaje przez długi czas...ale czy zawsze???
        • asskela Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 15:13
          ja mam nadzieję że tak,,naiwna jestem, co?
        • bohema77 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 18:33
          hyper_mouse napisała:

          > a czy myslicie, że możliwe jest stworzenie udanego związku po 30-stce, tak
          się
          > rozglądam dookoła i widzę jedynie pary, które poznały się na studiach albo
          > zaraz po, a potem czarna dziura, jak ktoś już popadnie w samotność to tak
          > zostaje przez długi czas...ale czy zawsze???

          Nie mam pojęcia, mam nadzieję, że przekonam się o tym na własnej skórze smile Ale
          faktycznie ten wiek jest najgorszy dla singielek- wszyscy intersujący mężczyźni
          są jeszcze przed rozwodem wink))
          • anais_ Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 19:39
            hehe
            to bylo dobre
            przyjaciele sie zaczynaja
            • bohema77 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 20:48
              anais_ napisała:

              > hehe
              > to bylo dobre
              > przyjaciele sie zaczynaja

              Uśmiałam się jak gópia na tym odcinku smile
              BTW- bardzo podoba mi sie Twój nick, czy dobrze zgaduję, że pochodzi od jednej
              z moich ulubionych pisarek?
              • anais_ Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 21:15
                powiedziałabym nawet, że bardzo dobrze zgadujesz smile
                a odcinek - rewelacyjny!
    • agnick Re: Od jak dawna jesteście singlami? 04.10.06, 14:58
      Całe 30-sto letnie życie!
    • tsb Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 08:07
      2 lata

      Ależ to przeleciało, nawet nie wiem kiedy ...

      Czasem smutno, ale - smile
    • phuntom Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 19:19
      No coz, odpowiadajac na Twoje pytanie, singlem jestem od zawsze tzn nigdy z
      nikim nie bylem. I pewnie juz tak zostanie. Mam 26 lat.
      Wiesz to jest dziwne jak narzekaja ludzie ze od 5 miesiecy z nikim nie
      sa....bardzo mnie dziwia takie posty.
      Oczywiscie pewnie wielu z was powie ze to dziwne, no coz nie kazdy jest tak
      genialny zeby przyciagnac do siebie kobiete. Czasami przechodzac ulica widze
      mijajace mnie pary i zastanawiam sie: co trzeba w sobie miec, czym sie
      wyrozniac, co takiego powoduje ze niektorzy sa w parze a inni nie. To pewnie
      kwestia genow. Szkoda ze takie kalectwo przytrafilo sie akurat mi, czasami
      wolalbym zeby to bylo cos innego na przyklad wozek inwalidzki. Moze wtedy
      zyloby mi sie lzej. pozdrawiam wszystkich
      • jedzoslaw Re: Od jak dawna jesteście singlami? 07.10.06, 22:35
        Poruszył mnie post Phuntoma, toteż piszę, że jestem w bardzo podobnej sytuacji.
        Analizując swoją przeszłość stwierdzam, że właściwie ja też nigdy z nikim tak
        naprawdę nie byłem. Jedynie kilka bezowocnych i raczej jednostronnych
        zauroczeń, które mijały po jakimś czasie. Natomiast bycie w autentycznie
        prawdziwym związku to dla mnie nadal sfera teoretyczna. Niemniej jednak nie
        tracę nadziei. Daję sobie jeszcze te kilka lat do trzydziestki (jestem
        dokładnie w wieku Phuntoma), dopiero potem zacznę się na poważnie martwić, ale
        raczej powinno się to zmienić jeszcze przed tym czasem. W każdym razie nigdy
        nie mów o wóżku inwalidzkim, bo inwalidztwo jest nieodwracalne, zaś singlostwo-
        nie. Zatem jedyne, co można zrobić to być cierpliwym, chociaż wiem, jakie to
        nieraz bywa trudne.
        • strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 10.10.06, 13:51
          Dorzuce sie do Waszego grona, jesli mozna
          Mam nieco podobne doswiadczenia i bardziej podobne przemyslenia
          • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:14
            O! smile I tutaj straszysz strahunawruble? wink
            • strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 12:51
              o_kropka napisała:

              > O! smile I tutaj straszysz strahunawruble? wink
              Ha ! Sledzisz mnie ?!?! wink
              • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 13:28
                Chciałbyś. tongue_outP To czysty przypadek. smile
                • strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 14:12
                  Nie wierze w przypadki tongue_out
                  • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 17:01
                    Tia... tongue_out A w co wierzysz?
                    • strahnawruble Re: Od jak dawna jesteście singlami? 12.10.06, 12:41
                      Hmmmm... W co wierze... [tu nastepuje popadniecie w zadume]...
                      • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 12.10.06, 18:59
                        Dumasz jeszcze? wink No nieeeee! Wnioski z owej zadumy proszę przesłać najlepiej
                        na @ (bo to muszą być z pewnością jakieś dłuuugie przemyślenia). tongue_out
                        --
                        .6848384.
      • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:12
        phuntom napisał:

        > Szkoda ze takie kalectwo przytrafilo sie akurat mi, czasami
        > wolalbym zeby to bylo cos innego na przyklad wozek inwalidzki. Moze wtedy
        > zyloby mi sie lzej. pozdrawiam wszystkich


        O zgrozo! Nawet tak nie myśl! Bycie singlem to jeszcze nie koniec świata
        przecież. smile I rozumiem Twoje przemyślenia, refleksje, osamotnienie... ale stan
        zdołowania w niczym Ci nie pomoże.
        Pozdrawiam.

        Kropka
    • kotopodobna2 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 05.10.06, 20:24
      Jestem sama i samotna od lutego 2005, czyli to juz 1.5 roku...... sad
    • wiedzmasku Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 00:17
      Sama jestem od zawsze , widocznie nie mam odpowiednich genów jak to zauważył
      phuntom smile
      • fleshless Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 01:21
        wiedzmasku napisała:

        > widocznie nie mam odpowiednich genów jak to zauważył
        > phuntom smile

        Eno, eno…
        Trochę Was muszę opitolić - Ciebie i kolegę phuntoma i każdą zresztą jęczyduszę
        - to nie tak, to zupełnie nie tak…
        Ja rozumiem marudzenie, że by się chciało to czy tamto, ja rozumiem, że się
        tęskni to tego i owego, ja rozumiem, że się ogląda na innych, że się zazdrości,
        to normalka – każdy ma do tego prawo…
        Ale jak już zaczynają się teksty typu: „na zawsze już”, „już nigdy”, „łolaboga!
        – wszyscy tylko nie ja”, „nie takie geny!” ((was?! indifferent )) – to już zaczyna się
        użalanie nad sobą, żeby nie powiedzieć samobiczowanie… (nie wspominając już o
        tym kalectwie – pomijając, że pachnie to już powoli zaawansowanym masochizmem,
        to jest trochę jednak nadużyciem… ;PP )
        I do tego też w zasadzie ma się prawo, z tym, że inni mają prawo nie chcieć
        całego tego marudzenia wysłuchiwać…
        Ale przede wszystkim to nie tędy droga!
        Punktem wyjścia nie jest sytuacja, w której nagle z nieba spada/na rumaku
        przybywa/do drzwi puka/itd.* ta idealna osoba i ratuje tego nieszczęśnika, i
        docenia nareszcie, i daje mu całe szczęście, i od tej pory żyją długo i szczęśliwie.
        Punktem wyjścia jest to żeby czuć się dobrze z samym sobą, żeby mieć swoje
        życie, pasje i różne takie tam rzeczy – dopiero wtedy zaczyna się opcja na to,
        żeby móc stworzyć zdrowy związek z drugą osobą…
        Zresztą bycie samemu to jest jeden ze stanów w jakich człowiek się może znaleźć
        i nie musi to być zaraz sytuacja tragiczna – no chyba, że ma się 80 lat i
        odumarła cię żona, z którą tworzyłeś udany związek przez 50 lat, do tego
        poumierali już wszyscy twoi rówieśnicy, a świat już jest inny i maksymalnie nie
        twój – to jest dopiero samotność…

        To, że człowiekowi czasami jest smutno, to jest normalne, ale jak już zaczyna
        się użalać nad samym sobą – to już robi to na własny rachunek – co innego
        potowarzyszyć komuś przy zdołowanym piwie, co innego być czyjąś niańką… ;P To raz.
        A dwa…
        To, do jasnej cholery, życie nie składa się z samych bab (albo chłopów **), tzn.
        baba fajna jest, ale jest też wiele innych zjawisk na tym świecie, które
        potrafią dostarczać bardzo poważnej satysfakcji – i to też jest coś – to też
        jest życie – jedne rzeczy się ma, na inne się po prostu czeka – tak to już jest…
        Ale nie można usiąść i jęczeć!




        *) niepotrzebne skreślić
        **) opcja do wyboru – adekwatnie do orientacji
        • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:08
          Flesh, jak zwykle świetny tekst. Jak będę miała wolna chwilę to napiszę coś
          więcej w tej kwestii (żeby nie było tylko, że w cielęcy zachwyt nad Twoją
          wypowiedzią wpadłam). tongue_outP
          • feliciae Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:10
            smile O_kropko jedna, wyprzedziłaś mnie!!smile
            Bo ja tez właśnie chciałam wpaść w cielęcy zachwyt nad wypowiedzią Flesha;D

            Mądrze powiedziane. A teraz lecę na pocztę, póki kolejek nie masmile)
            • o_kropka Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 17:06
              Jakiś fanklub założymy? tongue_out Hie, hie!

              Cóż... miałam rozwinąć bardziej moją wypowiedź, ale wobec tego co napisał Flesh
              skromnie spuszczam głowę i mówię "pas", bo... nic dodac nic ująć. Ot co! smile
    • filipinka33 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 08:17
      wiekowo to chyba jestem tutaj jedna ze starszych smile chociaz czuje sie zupelnie
      inaczej smile jestem sama od lipca tego roku ... ale ten czas szybko leci.
      • galia3 Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 10:24
        Ja też nie jestem już nastolatką. 2 lata temu moj eks doszedł do wniosku, że
        podobają mu się takie dwa razy młodsze. Teraz jestem sama i jest mi z tym
        całkiem dobrze.Pozdrowienia.
    • singielka_ika Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 09:27
      od zeszłego roku. Ale tak w dusszy- to od zawsze.. I własnie pierwszy raz w
      życiu - jestem trendy jeśli chodzi o bycie singielką: Ale co mi po tym trendy-
      jesli- moje koleżanki'powychodziły za mąż , większośc kolegów tż wstapiła w
      związki... A wiadomo- pary przebywają z parami. nie przecze , ze czasem czuję
      sie samotna, chyba tez troszke zdziczałam, męcza mnie rozmowy o "dupie maryni"
      Jestem jeszcze bardziej trendy- bo mieszkam sama - co juz wogóle w wieku 26 lat
      wydaje się niektórym dziwne. A przecież na Zachodzie czy w USA nikogo by to nie
      zdziwiło. No cóż- wiele nam jeszcze do nich brakuje. Jestem tu nowa- więc
      pozdrawiam singli i singielki.
    • wanna_be_adored Re: Od jak dawna jesteście singlami? 11.10.06, 14:56
      Od lipca 2004 sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka