
tak się zastanowiłam, przejrzawszy swoje ulubione fora.
cisza. wszyscy u rodziny, albo przyjmują kolędników u siebie?
ha. ciekawy problem socjologiczny

chociaż nie, takie forum "książki", tam chyba nie zauważyli,
że święta

był może jeden wątek z życzeniami, ale dyskusja
i tak ciągle wre o zapisanych stronicach i jej czytelnikach.
pisząca się wyspała wreszcie, poszła spać późno w nocy, potem
fajne śniadanie około południa, jaka szkoda, że jutro już koniec.
żadnych ludzi, prawdziwy singiel