Dodaj do ulubionych

Wolne rodniki

13.02.07, 07:35
Wczorajszy program w TV. Szok. Pani (doktor? profesor?) opowiada o przyczynach
powstawania chorób nowotworowych. Znaczący w tym udział mają właśnie wolne
rodniki. Aby zobrazować całość, pani podaje przykład:
spotyka się towarzystwo - wszyscy to pary małżeńskie, zatem układ jest
ustabilizowany, właściwie ułożony (czy ona powiedziała: właściwie??, nie chce
sie juz czepiac, w kazdym razie takie było wybrzmienie). W pewnym momencie
pojawia sie SINGIEL: niesłychanie atrakcyjny i pociągający... To właśnie WOLNY
RODNIK!!! Singiel wchodzi w ten świat i niszczy poukładane środowisko......
suspicious>>

(tu powiało grozą i rozmowa sie skonczyła).

Aż sobie usiadłam, jak to usłyszałam.
Obserwuj wątek
    • dzika_zdzicha Re: Wolne rodniki 13.02.07, 08:46
      też to słyszałam. big_grinDDDDDD teraz wszystko jasne! to single są wszystkiemu winne!
      to przez single kiedyś wyginęły dinozaury! big_grinDDDDDDDD

      a pani pewnie myślała, że błysnęła elokwencją. ROTFL big_grinDDDDDD

      ps. pewnie jakaś singielka jej męża ukradła ;DDDDDDDDDDDDD
    • kradam Re: Wolne rodniki 13.02.07, 12:48
      Oglądałem. Popłakałem się ze śmiechu smile.
      Szczęśliwie dla ustabilizowanego świata zdaje mi się on tak nudny, że nie jestem
      nawet zainteresowany jego niszczeniem smile.
      Za to jabłka jem codziennie.
    • altu Re: Wolne rodniki 13.02.07, 14:15
      tia.. czego to ludzie nie wymyślą..
      ta pani nobla za odkrycie pewnie nie dostanie wink
      • jedzoslaw Re: Wolne rodniki 13.02.07, 16:33
        Aha, singiel wszystkiemu winny. Singiel, jako nośnik Chaosu. Singiel- czyli
        persona non grata normalnego społeczeństwa. Politycy mówią: zakładajcie rodziny.
        A taki, panie, Singiel olewa system. Kumple wokół mówią: robimy imprezę, ale
        każdy przychodzi w parach. I co? Singiel znowu nieprzystosowany... Kultura
        masowa, media, kwiaciarki mówią: jutro 14 lutego, kup coś Drugiej Połówce! A
        singiel co na to? Znów olewa! Single obniżają PKB, bo mniejsze są przychody z
        biznesu kwiatowo-kartkowego. Normalnie anarchiści i bezideowcy, panie!
        ...Pomyśleliście kiedyś, jak groźni jesteśmy dla społeczeństwa...?
        • ludzik_ten_sam :)) 13.02.07, 18:08
          ale coś w tym niezaprzeczalnie jest, że dla sparowanych taki swobodny elektron
          może (nie musi) stanowić zagrożenie. ostatnio uciekałam koleżance z fotką jej
          męża. no co, mogła mi nie pokazywać wink

          poważnie tak się martwisz singlowaniem? smile

          Anarchista, fajnie brzmi. To ja idę pokontestować wink
          • chinski.smok wolny rodnik czy wodny rolnik??? 13.02.07, 19:11
            oto jest pytanie...
            • ludzik_ten_sam Re: wolny rodnik czy wodny rolnik??? 28.02.07, 10:33

              Wolna Ukraina wink
      • tapatik Re: Wolne rodniki 14.02.07, 08:15
        altu napisała:

        > tia.. czego to ludzie nie wymyślą..
        > ta pani nobla za odkrycie pewnie nie dostanie wink

        Nobla może nie, ale w kraju, gdzie na gwałt trzeba podnieść liczbę dzieci, bo
        grozi nam katastrofa demograficzna, bankructwo systemów emerytalnych i jeszcze z
        kilka nieszczęść, metoda na przymusową likwidację singli zasługuje przynajmniej
        na stanowisko w Ministerstwie Edukacji. I to takie, że wynalzczyni mogła często
        pojawiać się w telewizorni.
        • altu Re: Wolne rodniki 21.02.07, 09:06
          tia..
          niech urządzą polowanie na single. niczym średniowieczne na czarownice.
          gdyby były warunki, to do prokreacji i rodzenia dzieciuff nie trzeba byłoby
          mnie namawiaćwink
          smile
    • mojave777 Re: Wolne rodniki 14.02.07, 09:43
      A ja lubię robić zamieszanie...
      I czasem niespecjalnie nienachalnie udowadniać, że życie w parze "z rozsądku"
      to niespecjalnie dobry pomysł...

      I jeżeli nawet miałbym być siewcą burzy, twórcą zamieszania, niszczycielem
      odwiecznego porządku to przyjmę te rolę z ogromnym entuzjazmem i włożę w nią
      całe swe serce..

      Ot...Wolnym rodnikiem być..

      eM.

      _____
      ...she shines in a world full of ugliness...
    • angoisse Re: Wolne rodniki 19.02.07, 20:30
      hehe. tez to słyszałam! szczęka mi opadła od przykładu tej pani... widac jakaś
      stetryczała świętojebliwa małżonka trzymajaca siłą męża na łańcuchu żeby sie
      nie wymknął do innej smile))

      i to porównanie- pojawia sie wolny singiel, wolny rodnik, którego się należy
      pozbyć ze środowiska jak najszybciej, wszelkimi srodkami bo to zagrozenie!,
      trzeba go zniszczyć, odseparować!...

      co ciekawsze dzień wczesniej, znajoma opowiadała że jako świeża singiel-
      rozwódka została dośc jednoznacznie potraktowana jako persona non grata na
      imprezce wśród znajomych samych sparowanych małżeństw... Koleżanki męzatki nie
      pozwalały swoim mężom z nią rozmawiać a boże-broń zatańczyć...

      żenua...

      tej pani (profesor?) nobel za żenua.
      • altu Re: Wolne rodniki 21.02.07, 11:13
        tia.
        zupełnie jakby oważ pani profesor miała gwarancję, że jakaś kobieta, będąca
        mężatką, nie poczuje (z wzajemnością) jakiejś wzmożonej chemii łączonej z
        chęcia na tejże pani profesor małżonka..

        nie ma co generalizować.
        do rozbijania małżeństwa potrzebne są co najmniej dwie osoby..
        • juvenala1 Re: Wolne rodniki 21.02.07, 23:44
          altu napisała:

          > tia.
          > zupełnie jakby oważ pani profesor miała gwarancję, że jakaś kobieta, będąca
          > mężatką, nie poczuje (z wzajemnością) jakiejś wzmożonej chemii łączonej z
          > chęcia na tejże pani profesor małżonka..
          >
          > nie ma co generalizować.
          > do rozbijania małżeństwa potrzebne są co najmniej dwie osoby..

          dokładnie smile
          >
    • wenecka Re: Wolne rodniki 21.02.07, 10:41
      czyżby ową mądrą kobietę mąż zdradzał, że nie umiala znaleźć lepszego
      porównania?
      współczuje biedaczce. zdrady, rozumku, tudzież "włąściwie" wstabilizowanego
      układu.
    • herezja Re: Wolne rodniki 28.02.07, 09:29
      A swoją drogą, to ciekawe jak to statystycznie wypada - jak często małżeństwo
      rozpada sie na skutek wkroczenia demonicznego singla, a jak często na skutek
      wkroczenia demonicznego "malżonka niezadowolonego ze swego małżenstwa lub
      szukającego odskoczni". Czyli krótko mówiąc, czy zamężni częściej zdradzają z
      singlami, czy z innymi zamężnymi?
      • herezja Re: Wolne rodniki 28.02.07, 09:31
        herezja napisała:

        > Czyli krótko mówiąc, czy zamężni częściej zdradzają z
        > singlami, czy z innymi zamężnymi?

        Wróć, jakby zameżni z zamęznymi to by dopiero bylo wink
        zamęzne z żonatymi i zonaci z zamężnymi (Zamężna i żonaty - trudne słowa ;P)
    • feliciae Re: Wolne rodniki 28.02.07, 10:06
      Poukładane srodowisko niestety wcale nie zawsze jest tak ułożone, jak by sie
      chciałouncertain - wczoraj miałam niestety okazje potwierdzić to zdanie. I to wolny
      rodnik okazał się w tym przypadku porządniejszy niż element poukładanego
      światka. Ech, faceci...
      NIEKTORZY. Mam nadzieje, ze tylko niektorzy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka