wyksztauciuch
05.05.07, 00:58
jestem po rozwodzie czyli tzw damski singiel(choć ta nazwa raczej nie cieszy
niż raduje).chętnie poszłabym do kina , teatru,,,,itp.niestety,sama nie
lubię,więc próbowałam przez serwis randkowy poznać kogoś,kto też-jako samotny
facet-chciałby z kimś spędzić miły i inteligentnie intelektualny
wieczór.Niestety, większośc facetów pojawiających się"tam" deklaruje "równość
wolnośćitp,a tak naprawdę nie dość,że każdy zaczyna rubrykę "o sobie" od
hasła -przystojny(plus zdjęcie pozostające w opozycji),a na
dodatek.deklarując dystans do wyglądu,warunkuje dalszą korespondencję
przysłaniem przeze mnie fotki....nie jestem wojującą feministką, ale mam
ochotę przyłożyć takim facetom...
poza tym, czy gdzieś jeszcze są mężczyźni,którzy traktują
kobiety "niewizualizacyjnie"?