czegoś nas uczy? pogłębia istnienie? a jeśli człowieczeństwo
właśnie wtedy się kurczy? /śmieję się sam z tego wysokiego C/
oparty o ścianę się smucę. jak jakiś wojaczek czarno-biały
mam właśnie zacząć pisać wiersze? pomysł co najmniej śmieszny.
malować? bozia nie dała zdolności manualnych /aaa, trochę
dała

po co jest smutek? bo jest? jak go wziąć na klatę?
bo tak byłoby najrozsądniej. cześć.