Dodaj do ulubionych

czy smutek

07.06.07, 23:20
czegoś nas uczy? pogłębia istnienie? a jeśli człowieczeństwo
właśnie wtedy się kurczy? /śmieję się sam z tego wysokiego C/
oparty o ścianę się smucę. jak jakiś wojaczek czarno-biały
mam właśnie zacząć pisać wiersze? pomysł co najmniej śmieszny.
malować? bozia nie dała zdolności manualnych /aaa, trochę
dała wink po co jest smutek? bo jest? jak go wziąć na klatę?
bo tak byłoby najrozsądniej. cześć.
Obserwuj wątek
    • candycandy Re: czy smutek 07.06.07, 23:57
      pytanie jakby retoryczne. na poczatek banal - wiele z tego, co nas spotyka jest
      po cos, cos nam uswiadamia, punktuje. smutek stoi w opozycji do radosci,
      uswiadamia nam wiec, co daje nam szczescie. podkresla a'la fluorescencyjnym
      mazakiem, ze tamto cos, czego teraz nie masz, dawalo ci radosc, sprawialo, ze
      znowu czules sie kompletny. zaczynasz sie zastanawiac nad soba, nad swoim
      zyciem i oczywiscie stwierdzasz, ze cos jest nie tak. potem albo co raz
      bardziej sie dolujesz, albo zaczynasz sie zastanawiac, czy mozna cos zmienic.
      to tak w skrocie.
    • sottobosco Re: czy smutek 08.06.07, 01:58
      smutek, rekinie, przeżyć trzeba, przeczekać, on i tak dotrze do tych Twoich
      zakamarków do których ma zamiar dotrzeć
      tak samo jak radość, ta odebrana i odczuwana, zapisana gdzieś w pamięci
      nic mniej i nic wiecej
    • aleola1 Re: czy smutek 08.06.07, 08:57
      zgadzam sie z przedmowcami a na koniec dodam tylko ze:
      ten nie rozlewa kto nie nalewa... (sorry to takie moje motto ktore wszedzie
      probuje wcisnacwink
      a druga sprawa,
      dla mnie smutek jest dopelnieniem, czasem uczy pokory, i faktycznie pozwala na
      glebsze zrozumienie moich poczynan, biore go na klate i mysle skoro jest teraz
      zle to znaczy ze za chwile bedzie dobrze, bo wg mnie zycie jest jak
      sinusoida...smile
    • cafe_girl Re: czy smutek 08.06.07, 09:27
      W smutku wyraźniej widać co jest naprawdę w życiu ważne
    • rekin.ludojad Re: czy smutek 08.06.07, 12:47
      Dziękuję, bardzo sensownie odpowiadacie. Jakkolwiek pierwsza myśl: wytłumić
      smutek alkoholem, dzięki niemu powędrowac na przeciwny biegun. Bo smutek (a
      może to już intensywniejsze odczucie?) drąży, boli. Zalejemy się dziś?
      • aleola1 Re: czy smutek 08.06.07, 12:51
        no nie wierze rekin chcesz sie zalac?
        • iwona2727 Re: czy smutek 08.06.07, 12:53
          wstyd się przyznać, wypiłam lampkę wina już wink)
      • aleola1 rekinie józku 08.06.07, 13:01
        ty takie tutaj potrafiles wywody przeprowadzic i wszystko tak czasem niejasno
        ale jakze przy tym byles stanowczy wyjasnic, i teraz tak o poddajesz sie
        smutkowi? a moze to takie meskie podejscie? bo tak slyszalam ze facet to sie
        musi pozadnie upic zeby jakos ten smutek ukoic,
        to mzoe smutek to jakies takie zwierze co mu sie pic po prostu chce?
        • rekin.ludojad Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 14:48
          Dziękuję. Bardzo miło tu u was było smile Aleola jesteś świetna. Podobnie jak
          cała nasz płeć. Marzena
          • cafe_girl Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 17:02
            no ładne buty... smile
          • aleola1 Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 18:44
            alez w jednym z watkow gdy zapytalam jak masz na imie napisales/as ze JÓZIO no
            to tak cie nazwalam hehehehe

            no co sie dziwisz?!

            i dlaczego było? gdzies sie wybierasz marzenko?
            • cafe_girl Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 18:47
              > i dlaczego było? gdzies sie wybierasz marzenko?
              pewno do innego cyrku smile
              • aleola1 Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 18:49
                to tu mało cyrku?
                cyrk jest wszedzie tam gdzie jestesmy?
                • rekin.ludojad Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 20:38
                  do lodówki. po Millera smile
                  • aleola1 Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 20:56
                    Ho, czuje ze juz lepiej, miller jeden drugi... i o smile
                    • rekin.ludojad Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 21:07
                      skąd. na razie obserwuję jak ładnie wsiąka sobie tu i tam wylana kawa. lubię
                      stawiać na podłodze. Kawę.
                      Lokaaaaj, poproszę dwa piwa! Dla Oli też smile)
                      • aleola1 Re: rekinie józku (?) 08.06.07, 21:57
                        no dobra zwykle nie pije piwa ale tym razem jedno tak mocno zimne,
                        a ja mam nawyk niedpijania kawy i zostawiania jej wszedzie wink
    • cholera.wie.ktory.nick co za dużo, 08.06.07, 16:03
      to niezdrowo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka