Dodaj do ulubionych

a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie?

12.06.07, 16:07
hm?
Obserwuj wątek
    • altu Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 12.06.07, 16:18
      pokazać mu lusterko?? smile
    • color Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 12.06.07, 16:19
      najprosciej w skuteczny sposob go zniechecic.... wachlarz mozliwosci
      nieograniczony smile
      • color czy chodzilo o... 12.06.07, 16:20
        wyleczenie zauroczenia kogos, w tobie ? czy w samym sobie ?
        • aleola1 chodzi o... 12.06.07, 16:22
          no wlasnie wyglada na to ze z gramatyka nie jestem za pan bratsmile
          chodzilo mi o wyleczenie kogos zauroczonego mną,
          ale potem pomyslalam a jak wyleczyc narcyzow? czy wogole leczyc?
          • raknor Re: chodzi o... 12.06.07, 16:24
            Nie leczą tongue_out
          • color Re: chodzi o... 12.06.07, 16:30
            aleola1 napisała:

            > chodzilo mi o wyleczenie kogos zauroczonego mną,

            znaczy ze moja pierwsza odpowiedz byla wlasciwa.
            z niektorych watkow (typu jak sie zemscic, albo jak sie pozbyc...) wynikalo ze
            najlepsze metody to:
            - wyslac zaproszenie na swoj slub
            - pokazac sie z innym
            - powiedziec ze jestes homo
            - ze masz hiv wink

            ale... ostatnio z pogawedka na forum przenioslem sie na gadu z jedna
            forumowiczka (pozdrawiam, jesli to czytawink ktorej zdarzylo sie, ze facet
            (lacznie kilku kumpli) w ktorym sie zaprzyjaznila a w konsekwencji zakochala,
            okazal sie gejem (tzn. przyznal, ze woli facetow) - to dopiero zimny prysznic wink
            • aleola1 Re: chodzi o... 12.06.07, 16:37

              > znaczy ze moja pierwsza odpowiedz byla wlasciwa.
              > z niektorych watkow (typu jak sie zemscic, albo jak sie pozbyc...) wynikalo ze
              > najlepsze metody to:
              > - wyslac zaproszenie na swoj slub
              - ciezko to tak o zalatwic, troche przy tym zachodu, wiec odpada;

              > - pokazac sie z innym
              - to juz bylo i nadal nic...

              > - powiedziec ze jestes homo
              - no niesety nie uwierzy - patrz punkt wyzej

              > - ze masz hiv wink
              - no to troche na krawedzi...
              • color Re: chodzi o... 12.06.07, 16:46
                no to jeszcze pozostaje wyjechac, przeczekac, obrzydzic siebie (nie bede
                sugerowal sposobow), uzbroic sie w cierpliwosc wink

                a czy to w jakis konkretny (namacalny) sposob ci przeszkadza ?
                • hollygolightly85 Re: chodzi o... 12.06.07, 17:18
                  moim zdaniem to zależy od tego czy i w ogóle chcesz utrzymywać z tą osobą
                  jakikolwiek kontakt..no bo jeśli to powiedzmy jakiś dobry znajomy, to trochę
                  niezręcznie wyjeżdzać z ciężkim arsenałem typu "hiv" (z tym to w ogóle ciężko),
                  więc może po prostu szczera rozmowa. ale jeśli to osoba na której ci zupełnie
                  nie zależy- to jak ktoś wspomniał wyżej- wachlarz możliwości szeroki. generalna
                  zasada- pokazać swoje niezbyt fajne obliczewink
                  swoją drogą taki rzep, co się przyczepi to okropność.
                  • hollygolightly85 Re: chodzi o... 12.06.07, 17:21
                    aaa, no i zależy oczywiście na ile musicie się ze sobą spotykać.. (studia?praca?).
                    bo jeśli np.wcale- najskuteczniej jest po prostu w ogóle się nie odzywać- ja
                    taką walkę wygrałam po kilku miesiącach...winkdzwonił, pisał maile, smsy, strach
                    było komputer włączyć, bo wiedziałam, że coś na pewno czeka, a ja twardo nic.no
                    i po kilku miesiącach mu się znudziło..swoją drogą i tak był wytrwały..wink
              • emzecik Re: chodzi o... 12.06.07, 21:52
                aleola1 napisała:
                > > - wyslac zaproszenie na swoj slub
                > - ciezko to tak o zalatwic, troche przy tym zachodu, wiec odpada;

                spoko, jak mi zostanie to Ci dam wink
              • wenecka Re: chodzi o... 13.06.07, 00:26
                jezu, też probowalam takich metod i nic.
                oprócz hiva, ale raczej z taka pogłoska eksperymentowac nie bede.
          • altu Re: chodzi o... 13.06.07, 08:11
            > chodzilo mi o wyleczenie kogos zauroczonego mną


            aaaaa
            to insza para gumofilcówwink

            a po co go chcesz wyleczyć??
            jak przynosi kwiaty, brylanty i norki,
            jak na rękach cię nosi i nieba przychyla,
            jak uprzyjemnia i umila twoje życie
            - to po co go chcesz odstraszyć??
            tzn. wyleczyć go z tobą zauroczenia?
            • raknor Re: chodzi o... 13.06.07, 18:24
              bo druga możliwość kojarzy mi się z niewolą tongue_out
              Robisz z człowieka zakładnika tongue_out
    • rekin.ludojad Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 12.06.07, 21:59
      Postarać się zrozumieć. Bo może kiedyś będziemy w identycznej sytuacji? I nie
      deptać po kimś. Na pewno nie. Po cudzych uczuciach się nie depcze. Otwarcie
      powiedzieć?

      Mogę coś opowiedzieć? Bo to było bardzo ładne. I strasznie dawno temu. Wakacje.
      Nad morzem. Miałam może 11 lat. I zakochał się we mnie 2-letni chłopczyk. I
      powiedział o tym swojej mamie. I on się rumienił, chociaż może bardziej to była
      opalenizna. Było mi na tyle miło, że pamiętam tego małego łebka, blondynka do dziś.
      Uczuć się nie wyśmiewa.
      • candycandy hmmmm.... 13.06.07, 01:27
        Rekin napisala, ze uczuc sie nie wysmiewa. zgoda ale nie nalezy tez bawic sie
        cudzym uczuciem.

        jesli ktos sie nami zauroczyl, zakochal, zadurzyl a nam dany osobnik nie
        odpowiada totalnie albo odpowiada ale jako kolega\kumpel\znajomy a nie ukochany
        czy potencjalny ukochany to najlepszym wyjsciem jest szczerosc, czyz nie?!
        gdy zakochany facet robi maslane oczy, ponawia propozycje spotkania to nie
        mowimy - oho! jak pozno sie zrobilo, a ja jeszcze okna musze umyc. no to ci pa!
        czy - wiesz, mi ostatnio rybka\chomik zdechl, to nie najlepszy dla mnie czas na
        zwiazki, tylko szczerze - Rysiu, nie jestes dla mnie kandydatem na narzeczonego
        ani kochanka. nie pociagasz mnie, ja wole typ a'la
        Banderas\Pudzian\Einstein\Kowalski z 5tego pietra (niepotrzebne skreslic).
        mozemy pojsc na spacer, pogadac przy wodce ale seksu czy wspolnego domku na
        przedmiesciach z tego nie bedzie. jasne? rzeczony Rys w pierwszym porywie serca
        moze nas nawet znienawidziec ale potem jak ochlonie to wzajemna relacja bedzie
        czysta jak tequilawink
      • kruszyna00 Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 13.06.07, 08:56
        Prawda. Postaw się w jego sytuacji i spróbuj go zrozumieć. Daj mu czas na
        odkochanie. Wytłumacz, że nie chcesz się z nim wiązać, ale zrób to w delikatny
        sposób, nie stosuj żadnych radykalnych metod, bo takie odrzucone i zdeptane
        uczucie może zaważyć na całym jego życiu...
        Chyba, że to jakiś psychopata nie dający Ci normalnie żyć wink
        • color Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 13.06.07, 11:54
          to moze jakas terapia wstrzasowa bylaby wlasciwa ? jesli delikatnie nie skutkuje...
          • kruszyna00 Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 13.06.07, 13:19
            terapia wstrząsowa to już ostateczność...! wink
    • matysia_k Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 13.06.07, 06:56
      O Kurcze!!
      A włąsnie mam ten cholerny problem.. spadło to na mnie jak grom i nie wiem
      zupelnie jak sie stało i co z tym zrobic.
      Siedziałam ktorejs ciezkiej nocy na czacie i ktos zaczał z emna gadac.POtem
      mnostwo maili bylo, pociszał mnie i naprawde jego słowa trafiały.POtem telefon
      i spotkanie , gdy czekałam na autobus do domku. I wczoraj sie tez
      spotkalismy.POwiedziałam, mu juz mailami, w telefonie ina zywo ze nie ssukam
      nikogo, nie jestem zainteresowana, nawte gdy jeszce niczego ie podejrzewałam.
      Ale po niektorych jego tekstach az mi skora cierpinie.Od razu to wyjasniam a on
      na to,ze sie dostsouje albo ze sie nie bedzie odzywał, albo cos tam..Ale widze,
      ze jest coraz gorzej..
      To fajny facet, mądry, bardzo mi pomogł ale totalnie w typie przeciwnym do
      mojego..Zupelnie serce nie drgenło ani ic..Wałkowałam mu, on wie, on to przyjąl
      do wiadomosci ale..
      Jasna cholera, nie wiem co zrobic?
      Nie chce go odstawic, bo sporo mu zawdzieczam, sporo czasu mi mailowo posiewcił
      ael tez nie chce go rozbudzac bo absolutnie mi sie nie podoba..Widziałam go 2
      razy, gadam z nim od tygdonia a on.. juz mi takie deklaracje..
      Nie chce go skrzywdzic, ale jest samotny, w ogole nie wychodzi z domu, nie ma
      pracy i ma głeboką depreche wg mnie..
      Nie chce byc jego gwozdziem do trtumny ale tez nie chce ,zeby sie zakochiwał!
      • matysia_k Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 15.06.07, 23:32
        No i u mnie poszłoooo, sfochał sie, jakies cyrki zacząl odstawiac przez g i juz
        do sibeie nie piszemy.. moze to i lepiej??? ale ciezko jest..
        • pomysl.po.wypiciu Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 15.06.07, 23:37
          no i dobrze smile
          • matysia_k Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 16.06.07, 12:49
            ale zabbrakuje mi rozmow z nim i wyzalania sie, pocieszania i gadania.. tak po
            prostu.. czemu okazanie komus odrobiny zaufania skutkuje o niektorych
            zakochaniem sie prawie?
    • koss.ania Re: a jak wyleczyc kogos z zauroczenia w sobie? 13.06.07, 12:19
      Tak, czytam sobie, czytam, i mysle: Nie ma nikogo, to buuuuuu, jestem sama,
      spie sama, jem sama, nie mam z kim isc do kina, itp, itd..
      Jak juz sie ktos pojawi, to wtedy jest: no jak go splawic pomozcie!!, on sie
      przyczepil, nie chce go skrzywdzic, jak go nie urazic, co zrobic, zeby
      zrozumial, ze ja nie chce itp, itd.

      I wez tu zrozum singla, i jak tu singlowi dogodzic??? wink)))
    • aleola1 no wiec ja stawiam na opcje 13.06.07, 12:38
      szczerego wyznania na spokojniesmile

      bo to bardzo fajny facet jest smile

      przepraszam mam mega kaca....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka