Dodaj do ulubionych

Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych

18.06.07, 21:54
Witamy,

Za pozwoleniem wlasciciela forum chcialybysmy zaprosic Was na Wieczor Wrozb
Milosnych w Warszawie, 23 czerwca, w herbaciarni Herba Thea, przy ul. Bruna 20.

Tego wieczora rzucamy Tarota na milosc od 17.00 do 22.00

Jesli wierzycie we wrozby i magie Kupalnocki - trzy (dobre) wrozki chetnie
powroza na milosc.

Wszystkie informacje, wraz z cennikiem sa tu:

www.czary.pl/images/wieczor_wrozb_milosnych2.jpg
Czekamy na Wasze pytania do Tarota.

Pozdrawiamy: Anka, Dorota i Jozefina
Obserwuj wątek
    • wenecka Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 18.06.07, 22:32
      o, mnie się podoba pomysł. a jaka jest Wasza, że tak to nazwę skuteczność?
      jakieś referencje?
      • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 08:17
        No coz: ze skutecznoscia wrozek bywa roznie, sama mozesz sie o tym przekonac
        zagladajac na "Wrozbiarstwo". Tam jedna pani twierdzi ze wrozka X jest super,
        inna ze do bani.

        Ja jak do tej pory wrozylam znajomym i osobom przez nie poleconym, dlatego mam
        przeglad mojej skutecznosci i oceniam ja na 80-90 procent. Nie dam Ci gwarancji,
        ze moje wrozby sie sprawdza na 100 procent.

        U mnie jest tak, ze gdy zadajesz pytanie, to omawiam po krotce przeszlosc i
        terazniejszosc. Jesli sie nie zgadza, to rzucamy karty jeszcze raz, bo cos nie
        gra. Jesli drugi raz sie nie zgadza - to nie wroze i oplaty nie zadam. Widac nie
        powinnam wrozyc tej osobie, lub na te sprawe i koniec. Nie przeskocze tego ani
        nie przeskoczy klient.

        Dodam, ze zadna z nas nie jest osoba modna w srodowisku klientek wrozbitow. Nie
        mamy wrozb esemesowych ani linii 0-700, nie oglaszamy sie w gazetach. Jestesmy
        po prostu trzy wrozki, ktore maja swoje zajecia, a Tarot to nasza pasja.

        Tylko jedna z nas ma strone ezoteryczna, i znajdziesz ja pod adresem:

        www.uni-garden.com/
        jest tez jej blog:

        unicorn.blox.pl/html
        Druga kolezanka tez prowadzi bloga o tematyce ezoterycznej:

        kuferek.blox.pl/html/
        Zajmujemy sie Tarotem okolo 10 lat. Poznalysmy sie na forum astrologicznym, bo
        astrologia to nasza wspolna pasja, ale tego wieczora bedziemy uzywac tylko kart.
        Uzywamy roznych talii: ja Ridera Waita i Casanovy, moze wezme ze soba trzecia,
        ale sie jeszcze zastanowie. Jakie talie wezma kolezanki - nie wiem.

        Ja nie prowadze blogow o tej tematyce, mam tylko forum dla astrologow.

        I odnosnie samego wieczoru:

        1 wrozba to jedno pytanie. Mozna zadac konkretne pytanie o kogos: np.

        "czy stworze zwiazek z panem X?"
        albo:
        "czy spotkam milosc w te wakacje?"
        albo mozna pojechac mocniejsmile:
        "jaki jest w lozku pan X?" - ten rozklad przygotowalysmy specjalnie dla kobiet!

        W kazdej odpowiedzi miesci sie analiza sytuacji obecnej, krotkie wejrzenie w
        przeszlosc, i omowienie przyszlosci.

        Mozna spytac sie tez o rade, czyli ktorego wybrac, albo jak sie bedzie rozwijac
        sytuacja jesli zrobie tak albo inaczej.

        Uzywamy rozkladow kart popularnych wsrod tarocistow, ale na ten wieczor
        przygotowalam moje autorskie, z naciskiem na zwiazki damsko-meskie. (mozna je
        uzywac tez dla zwiazkow damsko-damskich lub mesko-meskich - nie ma zadnych
        przeciwskazan).

        Ludzie beda nam powierzac swoje osobiste sprawy, dlatego nie poddajemy klientow
        ocenie. Nie uslyszyscie tu; "eeee masz juz 30 lat i jeszcze nie mialas
        chlopaka?" Jestesmy tam po to, aby pomoc zmienic stan rzeczy, jaki uwiera klienta.

        Tarot pokazuje najbardziej mozliwy rozwoj wypadkow, a nie to, co bedzie na
        pewno, bo zakladamy ze klient nie jest bezwolna maszyna w rekach sil wyzszych,
        ale ma wolna wole i robi co chce. Dlatego w moich rozkladach zawsze Tarot
        podpowie jakas rade, lub da ostrzezenie.

        Na koniec dodam, ze zadna wrozka nie da gwarancji sprawdzalnosci w 100
        procentach. Znam wielu tarocistow, astrologow, wrozbitow i kazdy, ale to kazdy
        zaliczyl jakas wpadke, pomylil sie, zle zinterpetowal, albo klient po prostu
        postanowil ze w jego zyciu bedzie inaczej.

        To tyle tytulem wyjasnienia, mozecie o szczegoly pytac dalej - chetnie odpowiemy
        na forum lub na priv: wrozby.milosne(at)gazeta.pl

        pozdrawiam
        Anka
        • mam.pierdolca.na.punkcie.anoni Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 11:40
          wrozby.milosne napisała:

          > Ja jak do tej pory wrozylam znajomym i osobom przez nie poleconym, dlatego mam
          > przeglad mojej skutecznosci i oceniam ja na 80-90 procent. Nie dam Ci
          > gwarancji ze moje wrozby sie sprawdza na 100 procent.

          > Na koniec dodam, ze zadna wrozka nie da gwarancji sprawdzalnosci w 100
          > procentach. Znam wielu tarocistow, astrologow, wrozbitow i kazdy, ale to kazdy
          > zaliczyl jakas wpadke, pomylil sie, zle zinterpetowal, albo klient po prostu
          > postanowil ze w jego zyciu bedzie inaczej.

          ja mam 100 % a wróżę zaledwie z niebieskich migdałów
          ;P

          albo na przykład po każdym kolejnym rzuceniu fajek najdzie mnie nikotynowa
          chcica, a jestem gdzieś pod jakimś kioskiem, to wróżę sobie tak:
          "jak znajdę zapalniczkę w plecaku, to będzie znak, że powinienem kupić"

          no albo w ten deseń takie tam



          słabo?
          • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 22.06.07, 01:14
            Wbrew pozorom to sa calkiem dobre wrozby z tym kioskiem i zapalniczka.
        • wenecka Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 17:39
          a jak moje pytanie nie będzie dotyczyc miłosci, tylko czegoś innego, to też mi
          powrózycie? czy się ograniczacie tylko do wrozb milowsnych w ten łikęd?
          • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 22.06.07, 01:15
            Tego wieczora tylko milosc. Na inne wrozby bedziesz mogla sie umowic innego dnia.
    • singielka_1976 Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 18.06.07, 23:03
      I znowu Warszawa sad
      • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 08:21
        Niewykluczone, ze moje dwie kolezanki pojada ze swoimi wrozbami na Jarmark
        Dominikanski do Gdanska - jesli Ci to odpowiada zapytaj na priv - pod tym mailem
        odpowiadamy wszytkie trzy, wiec zaintresowane napisza Ci szczegoly gdy beda juz
        cos wiedziec.

        Poza tym pomysl wrozenia w noc Kupaly jest starszy niz Szczerbiecwink W Twoim
        miescie na pewno wrozki tez beda sie ogranizowac i podobne wieczory
        uskuteczniac. Mozesz zapytac na Wrozbiarstwie czy dziewczyny cos wiedza o takich
        wieczorach.

        pozdrawiam
        Anka
    • menk.a Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 08:55
      Ile kosztowałoby wywróżenie mi pięknego, mądrego, bogatego i do wzięcia
      niebieskookiego blondyna albo bruneta?tongue_outP
      • yes22 Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 11:25
        Ja to bym chciała 6stkę w toto kotka smile
        • pomysl.po.wypiciu Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 11:38
          ciii.. dzisiaj jest kumulacja
          ale nie wysnilem liczb smile
          • yes22 Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 11:50
            niee, jutro smile
            ja juz mam zaklepane, więc nie musisz wydawać pieniążków na kupon, chyba, że
            chcesz, zebym więcej wygrała...
            • pomysl.po.wypiciu Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 21.06.07, 09:45
              no i jak? ja specjalnie nie gralem zebys mogla wygrac.. ;P
        • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 01:15
          > Ja to bym chciała 6stkę w toto kotka smile

          Tej nocy wrozymy tylko na milosc do drugiego czlowieka, na milosc do pieniedzy
          powrozymy kiedy indziejsmile
      • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 01:15
        smile
        zalezy od ilosci pytan - cennik w linku.

        pozdrawiam
        Anka
        • menk.a Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 15:33
          mam na razie tylko jedno: kiedy? wink))))))))))))))
    • glos_z_offu Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 19.06.07, 13:45
      To może być bardzo miły wieczór, czego życzę,
      Tarot to moja urocza słabość, bo jestem sobie
      sceptykiem, ale Tarot Casanovy? I pytanie:
      "jaki jest w łóżku pan X"...aha, to ma
      być niepoważna zabawa, to rozumiem smile

      Fajne są karty Piatnika. I jednak Tarot Marsylski.
      Z tradycjami. Wystarczy kupić karty i książkę.
      Miłego wieczoru smile
      • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 01:18
        glos_z_offu napisał:

        > To może być bardzo miły wieczór, czego życzę,
        > Tarot to moja urocza słabość, bo jestem sobie
        > sceptykiem, ale Tarot Casanovy? I pytanie:
        > "jaki jest w łóżku pan X"...aha, to ma
        > być niepoważna zabawa, to rozumiem smile

        Oceniasz tak jak chcesz. Nie bede Cie przekonywac ze Casanova jest gorszy lub
        lepszy od innej talii.

        >
        > Fajne są karty Piatnika. I jednak Tarot Marsylski.
        > Z tradycjami. Wystarczy kupić karty i książkę.
        > Miłego wieczoru smile

        De gustibus...
        Nie wystarczy kupic kart i ksiazki - o czym przekonalam sie kilkanascie lat temu.

        pozdrawiam
        Anka
        • glos_z_offu Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 09:45
          Zalety mojego podejścia:

          * nie płacę smile
          * w miarę dobrze się znam i moja intuicja mnie kieruje, nie czyjaś
          * oczywiście, trzeba mieć jeszcze coś w głowie, oprócz trocin. mam wink będzie
          dobrze, swoim wróżeniem nie robię sobie krzywdy, zapewniam.

          P.S. Macie przygotowanie psychologiczne? Przydaje się w ogóle takowe w tego
          rodzaju pracy (misji?)? Tak pytam...
          I wielu klientów życzę smile
          • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 20.06.07, 19:28
            glos_z_offu napisał:

            > Zalety mojego podejścia:
            >
            > * nie płacę smile

            Na temat wrozb za nic, juz napisano gigabajty tekstu. "Poswiec mi swoj czas, a
            ja poswiece Ci moj" - to moje zdanie w tym temacie. Poniewaz udzielam sie pod
            nickiem Anahella na forach ezoterycznych, dostaje mnostwo prosb, żądań i
            szantazy abym powrozyla za darmo. Oczywiscie bardzo czesto wroze za darmo, ale
            tyko tym osobom, ktorym chce. To sa moi przyjaciele, ktorzy zapraszajac mnie na
            obiad pamietaja ze czegos nie lubie, to sa ludzie do ktorych moge zadzwonic i po
            prostu z nimi pogadac.

            > * w miarę dobrze się znam i moja intuicja mnie kieruje, nie czyjaś

            Czyli nie potrzebujesz wrozb. Ale widze ze sie na tym znasz i milo mi z Toba
            podyskutowac.

            > * oczywiście, trzeba mieć jeszcze coś w głowie, oprócz trocin. mam wink będzie
            > dobrze, swoim wróżeniem nie robię sobie krzywdy, zapewniam.

            skoro nie jestes glupi, to tylko nalezy sie cieszyc. Ja sie ciesze. smile

            > P.S. Macie przygotowanie psychologiczne? Przydaje się w ogóle takowe w tego
            > rodzaju pracy (misji?)? Tak pytam...

            Misja? Nie. Praca? Tez nie bo na chleb zarabiam na co dzien inaczej. Ezoteryka
            to moja pasja.
            Powiem szczerze; nie mam zadnego przygotowania psychologicznego. Owszem,
            przeczytalam kiedys hobbystycznie kilka ksiazek, ale to raczej byla literatura z
            cyklu "Psychologia dla znudzonych pan, w przerwie miedzy manikiurem a gotowaniem
            zupy".

            Chyba jednak zaluje, bo przydaloby sie, ale tylko w momencie zadawania pytan
            przez klienta. Ludzie chca czegos od wrozki, przychodza, i... nie potrafia tego
            nazwac. Przydalby sie psycholog zeby nauczyc ich nazywania swoich problemow po
            imieniu. Ja tego nie umiem, bo sama - jak kazdy czlowiek - mam jakies problemy i
            na ludzi patrze przez ten pryzmat. Przyznam, ze to jest najtrudniejsze: wydusic
            z klienta czego on naprawde od wrozki oczekuje.


            > I wielu klientów życzę smile

            Dziekuje bardzo.


            pozdrawiam
            Anka
            • glos_z_offu Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 21.06.07, 00:12

              > Na temat wrozb za nic, juz napisano gigabajty tekstu. "Poswiec mi swoj czas, a
              > ja poswiece Ci moj" - to moje zdanie w tym temacie. Poniewaz udzielam sie pod
              > nickiem Anahella na forach ezoterycznych, dostaje mnostwo prosb, żądań i
              > szantazy abym powrozyla za darmo. Oczywiscie bardzo czesto wroze za darmo, ale
              > tyko tym osobom, ktorym chce.

              Mogę siebie poszantażować, ale po co smile
              Nawet nie rozkładam czerwonej tkaniny jak każe
              pani H. Starowieyska. Ale na pewno wyłączam telefon.
              Świecę palę albo nie.
              Nie umiem wróżyć komuś innemu. Sobie mogę wytłumaczyć,
              że karta Śmierć może oznaczać początek nowego cyklu,
              a Wieża choć karta okropna może być wyzwoleniem.
              Ale komuś? Mam czytelną twarz, nie przeszłoby.


              >
              > Czyli nie potrzebujesz wrozb. Ale widze ze sie na tym znasz i milo mi z Toba
              > podyskutowac.

              Lubię. Potrzebuję kart, bo skądś jednak czerpię symbolikę,
              prawda? Natchnienie wink To takie amatorskie bardzo układanie.
              Nie polecam się. Dzięki i wzajemnie.


              > Powiem szczerze; nie mam zadnego przygotowania psychologicznego. Owszem,
              > przeczytalam kiedys hobbystycznie kilka ksiazek, ale to raczej byla literatura
              > z
              > cyklu "Psychologia dla znudzonych pan, w przerwie miedzy manikiurem a gotowanie
              > m
              > zupy".


              Dobra zupa nie jest zła, a ładne paznokcie przyciągają uwagę.
              I rzecz oczywista, nie wiem, po co o tym piszę - zawsze
              trzeba dawać nadzieję, prawda?

              >
              > Chyba jednak zaluje, bo przydaloby sie, ale tylko w momencie zadawania pytan
              > przez klienta. Ludzie chca czegos od wrozki, przychodza, i... nie potrafia tego
              > nazwac. Przydalby sie psycholog zeby nauczyc ich nazywania swoich problemow po
              > imieniu. Ja tego nie umiem, bo sama - jak kazdy czlowiek - mam jakies problemy
              > i
              > na ludzi patrze przez ten pryzmat. Przyznam, ze to jest najtrudniejsze: wydusic
              > z klienta czego on naprawde od wrozki oczekuje.
              >

              No właśnie: czego ludzie oczekują? O co pytają?
              Kiedy skończy się zła passa? Kiedy ktoś wyzdrowieje...
              Hm.
              • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 21.06.07, 08:54
                glos_z_offu napisał:


                > Mogę siebie poszantażować, ale po co smile
                > Nawet nie rozkładam czerwonej tkaniny jak każe
                > pani H. Starowieyska. Ale na pewno wyłączam telefon.
                > Świecę palę albo nie.

                Bo tak jest z Tarotem - kazdy sie do niego dostraja na swoj sposob. Ja pale
                swiece, ale nie mam zadnego czerwonego obrusu do kart.

                > Nie umiem wróżyć komuś innemu. Sobie mogę wytłumaczyć,
                > że karta Śmierć może oznaczać początek nowego cyklu,
                > a Wieża choć karta okropna może być wyzwoleniem.
                > Ale komuś? Mam czytelną twarz, nie przeszłoby.

                Co do karty Smierc: nigdy nie zintepretowalam jej jako smierci jakiejkolwiek
                osoby i nie zamierzam tego robic.
                Nie umiem wywrozyc smierci za pomoca kart, nie umiem jej zobaczyc w horoskopie.
                Problem smierci przerasta mnie - jestem na to za mala. Mam wrazenie ze to jest
                zbyt wielkie misterium aby sie w to pakowac.

                Mam znajomych, ktorzy klada karty tylko sobie. Mowia to samo co Ty: ze ktos moze
                zobaczyc w ich twarzy cos, czego nie powiedzieliby nigdy.

                > Lubię. Potrzebuję kart, bo skądś jednak czerpię symbolikę,
                > prawda? Natchnienie wink To takie amatorskie bardzo układanie.
                > Nie polecam się. Dzięki i wzajemnie.


                Inspiracji mozna szukac w kartach - to swietne zrodlo!

                > I rzecz oczywista, nie wiem, po co o tym piszę - zawsze
                > trzeba dawać nadzieję, prawda?

                Tak, ale nie zludna. Nawet jesli klient wyjdzie niezadowolony, to trzeba mu
                prawde powiedziec.
                Ludzie zazwyczaj przychodza po nadzieje, bo nie oszukujmy sie; szczesliwi do
                wrozki nie chodza. Ale z drugiej strony; czy ktos z nas, ludzi moze powiedziec
                ze jest w stu procentach szczesliwy?

                > No właśnie: czego ludzie oczekują? O co pytają?
                > Kiedy skończy się zła passa? Kiedy ktoś wyzdrowieje...

                Wiesz, to jest bardzo roznie. Ludzie pytaja o biezace problemy, jak np. kot
                ktory poszedl w tango i nie wrocil, az po sprawy naprawde dlugofalowe.
                Oczywiscie naczelne tematy to praca, kariera, pieniadze, milosc, macierzynstwo.
                O dziwo kobiety najpierw pytaja o prace, potem o sprawy osobiste.
                Ja kladlam karty na rozne dziwne rzeczy, i tak samo o rozne dziwne pytam. Moje
                kolezanki-tarocistki pomagaly mi wybrac szkole jezykowa, radzily co pozmieniac w
                powiesci, ktorej zaden wydawca nie chce przeczytacsuspicious
                Kolezanka rzuca karty na mnie, gdy chce mnie dorwac, a ja nie odbieram telefonow.
                Najczesciej zaczyna sie od pytan ogolnych, a potem przychodzi czas na
                szczegolowe. Typu "czy spotkam milosc" a potem "co zrobic zeby dopomoc losowi"
                Takie pytania zadaja Ci aktywni. Sa tez pasywni, ktorzy chca poznac przyszlosc,
                usiasc na kanapie i czekac na szczescie, a tymczasem szczescie przechodzi im
                kolo nosa i nie interesuje ich zadne dzialanie w celu polepszenia bytu. Sa tez
                nadaktywni i karty krzycza: "Wyluzuj! Zatrzymaj sie, bo rozbijesz sobie glowe.".

                Mysle, karty odpowiedza na kazde pytanie, ale ja nie odpowiadam na wszystkie.
                Nie wroze gdy ktos pyta "kiedy umrze jakas osoba", nie mowie o osobach trzecich,
                gdy pytanie nie dotyczy bezposrednio pytajacego. Odmowilam pewnej bardzo
                sympatycznej osobie, gdy pytala czy jej corka wyjdzie za maz. Stwierdzilam ze
                gdyby corka chciala porady kart w sprawie slubu, to przyszlaby do mnie (albo do
                innej wrozki) sama.

                pozdrawiam
                Anka
                • glos_z_offu Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 21.06.07, 09:48
                  A ja myślę, że po tym tekście za dwa dni nie opędzisz się od
                  klienteli, bo fajnie mówisz smile Pozdrawiam ciepło.
                  Powróżyłam sobie trochę wcześniej: ma być dobrze, chociaż teraz
                  jest tak sobie. A karta Wisielec każe cierpliwie czekać. Czemu nie smile
                  Coś na rzeczy jest z tą pracą. Że potrzebujemy nie tyle pieniędzy,
                  co pewności, że 1/3 dnia upłynie nam w dobrym miejscu. A potem noc...
                  I zycie osobiste.
                  Uśmiechy.
                  • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 22.06.07, 01:12
                    Dziekuje bardzo i tez pozdrawiam.
                • cafe_girl Tak tak 22.06.07, 12:31
                  Głos ma rację - fajnie mówisz smile Ja tam wszelkie taroty szerokim łukiem omijam
                  i u wróżki w życiu nie byłam, ale jak tak tutaj czytam, to przyznam że chętnie
                  bym zadała kilka pytań...

                  To może ja bym z Pomyślem te okna pomyła, co? smile
                  • wrozby.milosne Re: Tak tak 22.06.07, 19:33
                    Jesli czujesz, ze nie sa Ci wrozby potrzebne, to nie namawiam. Nie chcialabym
                    lamac zasad, jakie ludzie sobie przyjmuja. Niechodzenie do wrozki dla wielu tez
                    jest zasada.

                    Jak widze jestem potencjalna wlascicielka najbardziej czystych okien na
                    swieciesmile))))
    • fleshless łee 19.06.07, 16:24
      wróżby za piniędze się nie liczą.

      ;P
      • wrozby.milosne Re: łee 20.06.07, 01:20
        No coz... mozemy sie umowic na inna forme zaplaty, ale nie na forum, bo admin
        musialby sie przeniesc do dzialu "dla doroslych" ;P

        pozdrawiam
        Anka
        • yes22 Re: łee 20.06.07, 09:09
          ooostro wink
          faceci mają lepiej, bo wrózki to kobiety, więc na inne formy zapłaty sie umówic
          mogą, a co my kobitki możemy zrobić??
        • pomysl.po.wypiciu Re: łee 20.06.07, 15:00
          nie, nie nie
          slucham uwaznie
          moze przekonam sie do wrozb big_grin
          • pomysl.po.wypiciu ech chyba niczego 20.06.07, 19:46
            nie dowiem sie na temat innych form platnosci
            chcialbym zauwazyc ze tu same dorosle osoby big_grin
            • wrozby.milosne Re: ech chyba niczego 21.06.07, 08:24
              Po przeanalizowaniu moich potrzeb, stwierdzam, ze najbardziej brakuje mi osoby,
              ktora umylaby mi okna i zawiesila firankiwink
              • pomysl.po.wypiciu Re: ech chyba niczego 21.06.07, 09:44
                hmm duzo tych okien?
                i co to sa firanki?? wink
                • wrozby.milosne Re: ech chyba niczego 22.06.07, 01:11
                  pomysl.po.wypiciu napisał:

                  > hmm duzo tych okien?

                  5, w tym jedno balkonowe...

                  > i co to sa firanki?? wink

                  To takie cos, co lezy u mnie w szafie 5 lat i sie kurzy na polce. Postnowilam
                  dac im ostatnia szanse. wink
                  • pomysl.po.wypiciu Re: ech chyba niczego 22.06.07, 07:22
                    ale ile m2 tych szyb
                    i czy to sa okna nowego typu czy starego czyli rozkrecane smile
                    • wrozby.milosne Re: ech chyba niczego 22.06.07, 09:07
                      No to lece do sklepu po linijke, musze zmierzycwink))))))
                      • pomysl.po.wypiciu Re: ech chyba niczego 22.06.07, 09:35
                        chyba miarke
                        a z kart nie mozna wywrozyc powierzchni szyb?
                        • wrozby.milosne Re: ech chyba niczego 22.06.07, 19:45
                          pomysl.po.wypiciu napisał:

                          > chyba miarke
                          > a z kart nie mozna wywrozyc powierzchni szyb?

                          Talia zaczyna sie od karty "Glupiec". Myslisz, ze Glupiec dalby sobie rade z
                          podnoszeniem do kwadratu?
                          • pomysl.po.wypiciu Re: ech chyba niczego 23.06.07, 13:19
                            hmm pewien Glupiec chcial pierwistkowac smile
    • czarny.onyks Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 22.06.07, 13:27
      a do Krakowa się nie wybieracie?wink
      • wrozby.milosne Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 22.06.07, 19:46
        Wsystko jest mozliwe, trzeba by bylo tylko na miejscu kogos, kto to zorganizujesmile
    • pomysl.po.wypiciu to kto sie wybiera? 23.06.07, 13:21
      bo ja juz u siebie trenuje mycie okien big_grin
    • wenecka veni vidi vici 23.06.07, 19:30
      byłam, jakie fajne miejsce ta herba thea, coś w klimacie jakie lubie, moze
      oprocz czarnego kota, ale i tak był dla mnie miły, nie pogryzł i nie podrapał,
      choć miał do tego pełne prawo.

      jestem b. zadowolona ze swojej wrozby. była rzetelna, bo sobie sprawdzilysmy
      przeszłosc wcześniej i się sprawdziła co do joty. jako, że to nie moja pierwsza
      wizyta u tarocisty, więc tym bardziej jestem jej pewna, bo miałam b. podobne
      karty, jak zazwyczaj miewam. polecam.
      • anahella Re: veni vidi vici 24.06.07, 02:58
        Nie wiem u ktorej z nas bylas, ale dziekujemy ze przyszlas i milo ze chcialas
        sie o nas wypowiedziec pozytywnie
        pozdrawiam
    • domitrax Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 27.09.17, 18:54
      Ciekawe było to spotkanie ? Wszystko wyszło tak jak trzeba ? smile


      ____________
      www.horoskop360.pl/horoskop-roczny
      • tapatik Re: Warszawa: Wieczór Wróżb Miłosnych 07.10.17, 21:48
        Dostajesz złotą łopatkę za odkopywanie starych wątków.
        Następnym razem dostaniesz łopatką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka