Mają w sobie tak mało kultury, życzliwości, uprzejmości, chęci przepuszczenia
kogokolwiek. Włącza im się dziki pęd i ciśnienie maksymalne, co za ludzie...
Dzisiaj mialam taka przygodę. Przejazd dopiero co otwarty, sznur w jedna i
drugą stronę, więc musiałam się wkleić, wyjechałam, zajęłam po zatrzymaniu
sie tylko 1/3 pasa jadącemu z naprzeciwka i tyyyle ile usłyszałam
od "ciśnieniowca" tak mnie rozbawiło, że pieknie sie usmiechnęłam i
pomachałam Panu, co jeszcze bardziej doprowadziło go do furii

Jak ja lubie takie akcje...