banca
26.08.07, 01:48
zreszta poszlam na to spotkanie tylko dlatego,zeby nie byc
dzikusem,ktory stroni od samcow w ogole.kilkanascie partyjek rzutek
i kilka drnkow.plus ciagle przeswiadczenie,ze popapraniec
emocjonalny,ktory ostatni raz wytarl buty o moja wycieraczke miesiac
temu,tak cholernie wysoko podniosl poprzeczke ze nawet lekkoatleta z
bylego ddr czy zsrr jej nie pokona.matko matko...i pringelsy w tubie
mi sie wlasnie skonczyly.