zimny_zenek_z_pobierowa 30.08.07, 22:56 Kształtujecie rzeczywistość czy dajecie się kształtować? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
glos_z_offu Pachniesz jak Anex... 30.08.07, 23:02 Nie mamy siły. Posprzątaliśmy kuchnię, umyliśmy uszy papugom, zapisaliśmy w głowie, co mamy jutro do zrobienia (szczęściem niedużo), siedzimy pod ścianą i czujemy, jak łapiemy depresję. Chcesz o tym pogadać? Życie jest bez sensu. Odpowiedz Link
glos_z_offu Re: Pachniesz jak Anex... 30.08.07, 23:06 Depresja jest głupia. Powiedzą Ci "idź do lekarza". I "weź pigułkę, weź pigułkę". Powiedzą Ci "weź się w garść". Pomaga mi niedużo. Np. rozlatująca się już niebieska książka kobiety, która cierpi na to samo. Czytasz i czujesz, że jednak ktoś trzyma linę. Czujesz wdzięczność. Jasne, nie chcesz o tym rozmawiać, bo to nie jest dobry temat. I tak w ogóle, pomyliłam fora. Odpowiedz Link
zimny_zenek_z_pobierowa Re: Pachniesz jak Anex... 30.08.07, 23:09 Pogadać możemy, czemu nie. Nie znam depresji, może być trudno o niej gadać. Odpowiedz Link
glos_z_offu -- 30.08.07, 23:13 Jakich używasz perfum? wody? Lubisz pić kawę? Lubisz intensywnie pachnące dania? Pieszczoty? Co lubisz w seksie? Co Cię podnieca? głupie pytania, prawda? do życia są w stanie przywołać (mnie) wrażenia, silne, dlatego fajne jest kino, zapalam się, gdy o nim mówię. dużo wrażeń. Jakich używasz perfum? Jak pachną? Odpowiedz Link
zimny_zenek_z_pobierowa Re: -- 30.08.07, 23:16 Używam czegoś Bvlgari. Pachnie fajnie. Kawę lubię. Jeść lubię. Kino lubię. Sex. Hmmm. Nie umiem pisać. Odpowiedz Link
zimny_zenek_z_pobierowa Re: Pachniesz jak Anex... 30.08.07, 23:08 Co to jest Anex? Depresja? Nie znam. Więc dajesz się nieść rzeczywistości? Odpowiedz Link
glos_z_offu nie wiem nie mam siły 30.08.07, 23:09 siedzę a nade mną przewala się rzeczywistość. ani jej nie kształtuję, a nie pozwalam na kształtowanie. Odpowiedz Link
zimny_zenek_z_pobierowa Re: nie wiem nie mam siły 30.08.07, 23:11 Czemu pozwalasz jej się przewalać? Łap ją, wyduś co najlepsze. Należy się tobie. Odpowiedz Link
glos_z_offu po co 30.08.07, 23:15 skoro nic nie ma sensu? żaden ruch nie ma sensu (w takim stanie) w dobrych dniach nie pozwalam sobą manipulować, z rzadka manipulacji ulegam. rzeczywistość - jaką ma dla Ciebie wielkość? Odpowiedz Link
zimny_zenek_z_pobierowa Re: po co 30.08.07, 23:18 Po to żeby mieć fun w życiu. Z pracy, sexu, jedzenia, picia. Po to, żeby nie być dymanym tylko samemu dymać. Odpowiedz Link
candycandy tja... 31.08.07, 00:22 brakuje jeszcze ludowych madrosci w stylu: zycie to nie bajka, nie smera cie po jajkachPP btw - to jest chyba wersja dla facetow. czyli gdzie zycie nie smera pan? kto wie? Odpowiedz Link
fleshless Re: tja... 31.08.07, 09:35 candycandy napisała: > btw - to jest chyba wersja dla facetow. czyli gdzie zycie nie smera > pan? kto wie? ja bym stawiał na przedziałek... ;] Odpowiedz Link
ola_dom Re: tja... 31.08.07, 10:50 fleshless napisał: > candycandy napisała: > > btw - to jest chyba wersja dla facetow. czyli gdzie zycie nie smera > > pan? kto wie? > > ja bym stawiał na przedziałek... nie ma rymu . Odpowiedz Link
fleshless Re: tja... 31.08.07, 14:07 ola_dom napisała: > nie ma rymu "życie to nie bajka, nie smyra przedziałka" a tera? ;> Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: po co 31.08.07, 00:34 a co jeśli zabawa się kończy? przychodzą kłopoty? codzienność nie zawsze jest fun.... Odpowiedz Link
candycandy Re: po co 31.08.07, 00:57 czy wy naprawde marzycie juz tylko o drewnianej jesionce i zyciu bez uniesien?! chcecie spokojnej egzystencji bez ryzyka, bez dreszczu emocji i przyjemnosci?? nie wierze wam;P ps. a po weekendzie ma wrocic lato, wiecie marudy?! Odpowiedz Link
miszpat Re: po co 31.08.07, 02:46 candycandy napisała: > czy wy naprawde marzycie juz tylko o drewnianej jesionce i zyciu bez > uniesien?! chcecie spokojnej egzystencji bez ryzyka, bez dreszczu > emocji i przyjemnosci?? > nie wierze wam;P > > ps. a po weekendzie ma wrocic lato, wiecie marudy?! > Ja też nie wierzę. Lato nie wraca bo nigdzie jeszcze nie poszło, siedzi na balkonie i żłopie lemoniadę. A to że czasem ulega się fali" nastrojów. Lepiej wziąć deskę i poserfować. Odpowiedz Link
samotne_miau_miau Re: po co 31.08.07, 07:21 Zimny Zenku (naprawdę?), stanowczo staram się kształtować rzeczywistość, oczywiście na tyle ile to możliwe. Myślę, że w 90% człowiek jest kowalem własnego losu. Trzeba samemu brać z życia tyle ile wlezie, bo jak będzie się czekało co poda życie, to dostaniemy jakieś ochłapy. Można płynąc pod prąd warunkiem, że się zna kurs. Wiatry wieją różną...ale można dopłynąć Głosie z offu, głowa do góry. Zacznij robić to co sprawiało Tobie kiedyś przyjemność, to pomaga na smuteczki. Poza tym mamy jeszcze lato i to jest powód do radości Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: po co 31.08.07, 10:32 chyba się nie zrozumiałyśmy nigdzie nie napisałam,że marzę o ponurej jesieni zycia ale zycie jest czasem dołujące i jeśli nie pogodzimy się z tym, ze czasem nie jest zabawnie to sami będziemy sie wpędzać w rózne doły i dołeczki a tak ...raz na wozie raz pod wozem PS.a mnie wcale nie jest zimno;P Odpowiedz Link
raknor Re: Rzeczywistość 31.08.07, 10:19 Ja bardzo nie lubię opcji "co ma być to będzie" Wierzę że wszystko zależy od nas (dzięki czemu łatwo mi znaleźć ewentualnego winnego jakiś niepowodzeń A czy kształtowanie własnej rzeczywistości mi się udaje? W jakimś stopniu tak, ale tez czasem czuję ze coś wymyka się z rąk i nie lubię tego stanu. Zastanawia mnie czy na prawde są sprawy w których warto dać "się ponieść", czy warto cokolwiek zostawiać przypadkowi, losowi. Chyba nie. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Rzeczywistość 31.08.07, 10:42 ale czasem jest tak że choćbyś nie wiem ,co robił to los, przypadek postawi na swoim najgorsza chyba jednak jest bezczynność i żałowanie potem, że się nie próbowało... że może mogło być inaczej.... Odpowiedz Link
raknor Re: Rzeczywistość 31.08.07, 11:01 Nie bo zawsze można było zrobić coś innego, inaczej się zabrać do sprawy - tylko nie ma sensu się zastanawiać jak inaczej można było postąpić, bo takie "skanowanie" tylko pogłębia nieciekawe stany. Nawet jeśli niektóre sprawy nie zależą wyłącznie od nas, to przecież mamy jakiś wpływ na decyzje innych, prawda? Choć za samodzielnym kształtowaniem rzeczywistości idzie odpowiedzialność za rezultaty i czasem lekkie rozczarowanie efektami, to bezczynność jest najgorszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Rzeczywistość 31.08.07, 11:18 czasem chocbym nie wiem, jak chciała to nie mogę nie zastanowić się choć przez chwilę...co by było gdyby...choć wiem, to nic nie zmienia... to takie dobijanie się na własnie życzenie... a teraz, żeby się nie zastanawiać i nie mieć pretensji do..siebie, że tyle rzeczy nie zrobionych...oddalam sie od komputera;DDD bo na razie to bezczynnie spędzam czas od rana pijąc kawę i obijając się Odpowiedz Link
chinski.smok Re: Rzeczywistość 29.01.08, 12:50 raknor napisał: > Ja bardzo nie lubię opcji "co ma być to będzie" tia... To samo przyszło mi dziś do głowy. Rankiem. Odpowiedz Link
arktur Re: Rzeczywistość 29.01.08, 01:27 zimny_zenek_z_pobierowa napisał: > Kształtujecie rzeczywistość czy dajecie się kształtować? to dziala w dwie strony, nigdy nie ma tak ze cos ewdentnie przewodzi Odpowiedz Link
menk.a Re: Rzeczywistość 30.01.08, 09:26 Oddziałujemy na siebie. Rzeczywistość, okoliczności, otoczenie wpływają na mnie i moje decyzje. I ja swoimi dziełaniami i decyzjami wpływam na rzeczywistość. Odpowiedz Link