puzzle33
18.09.07, 22:31
Jaki towar, taka reklama. Jaka reklama, taki klient.
Na mnie chętnego nie ma. Nawet rozumiem czemu: faceci nie chcą
kogoś, kto zagrażałby ich wyobrażeniu o ichniej męskości. Zawsze o
tym wiedziałam. Znalazł się jeden śmiałek, z tych, co nie znają
strachu. Wyszłam za psychopatę. Trudno się nawet dziwić: faceta nie
kręci facet. Nie będę udawać kogoś, kim nie jestem. W tym na pewno
mam rację. Dość mam kłopotu, żeby za twarz trzymać swobodę i
naturalny styl. Z wyboru jestem menel.
Acha...mnie też nie kręci baba, pod którą nogi się trzęsą, dlatego
uprzedzam, że gram po męsku, czyli bez podkładania nóg.
Wiem, że bredzę. Kończę. Samej mi całkiem dobrze.
Trzeci raz zaczynam pisać ten wątek i nie mogę ująć zagadnienia tak,
jak bym tego sobie życzyła. Mam nadzieję, że jednak mnie
zrozumiecie.