Dodaj do ulubionych

dla cichego wielbiciela

14.10.07, 10:59
smile

kompletnie nie wiem, kim jesteś, być może to jakieś
jaja, jeśli nawet - to fajne (wyjąwszy pierwszy post),
wiem iż jesteś informatykiem, w dodatku czytasz coś
z filozofii, a ja mam do takiego zestawienia słabość
(śmiech), jeśli napiszesz, że lubisz europejskie kino,
acz niekoniecznie polskie, to "ugotowana" będę komplet-
niesmile

wiedzieć za dużo nie chcę...moja tajemnica czemu

ściągnij sobie ze sznurka Dorotę M., jutro posłucham
całej płyty, nie krzyw się, jeśli to nie Twoje klimaty,
dziewczyna fantastycznie się rusza i ma ładną barwę
głosu. No i słowa. Oczywistość.

i tego...miłej niedzieli


download.yousendit.com/C7209A094E159095





Obserwuj wątek
    • wielbiciel_ann Re: dla cichego wielbiciela 14.10.07, 19:20
      ann... wywolalas mnie do odpowiedzi... widac nie jest Tobie niemile
      zainteresowanie... lubie sposob w jaki sie wypowiadasz... pozdrawiam
      • 9b9 Re: dla cichego wielbiciela 14.10.07, 19:36
        Anka, przestań. Nie gadaj sama ze sobą, bo Cie znowu napadną. Po co?
        smile
        Wielbiciel zwerbalizowany.
        • ta_ann Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 19:55
          Pączkujecie czy jakoś inaczej?smile

          9b9, IP sprawdź czy ten poproś kogoś o sprawdzenie
          i będziesz wiedział, czy to ja. Nie ja.
          Mam albi. O 19:20 przetykałam rurę w kuchni, sypiąc
          do niej dużą ilość podejrzanych granulek. Nie wolno
          do rur aluminiowych. A skąd mogę wiedzieć, jaka to rura?

          Traktuję tych sklonowanych wielbicieli jako żart. Tym
          bardzoiej, że ktoś jak lustro powtarza moje częste zmia-
          ny nicków. Nie jest to jednak jedna osobasmile

          Miłej zabawy wszystkim zainteresowanym.

          Ten z 19 z groszami jakiś zamyślony. Wielokropkowysmile)

          P.S. Napiszcie lepiej, jak wam się podoba D. Miśkiewicz.
          • kalina_k Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:01
            A propo rur kuchennych, tez muszę przetkać kretem, a co do tego
            która rura jest aluminiowa to też nigdy tego nie wiem. Wydaje mi
            się, że teraz wszystko jest plastikowe smile Przynajmniej w mojej
            kuchni i łazience, bo sama wybierałam i kupowałam smile))

            Ja nie wiem tylko czy DM twoim wielbicielom spodobała się. Dla mnie
            ona jest taka wielka niewiadoma, miło i przyjemnie śpiewa, ale nie
            porusza.

            Kończę, co by wielbicielom zrobić miejsca. Bo nietaktownie wpisałam
            się w ten wątek. Sorki Ann
            • ta_ann A to ciekawe. 14.10.07, 20:07
              Dostałam tę piosenkę kiedyś od jmx (gdzie jesteś?)
              w dodatku w mp4 i długo męczyłam się z otworzeniem. Słucham
              i myślę: co to jest?! A teraz lubię. Jakieś takie...sensowne.

              A co do tych rur, moje rury też młodesmile) i pewnie masz
              rację, że z plastiku. Wszystko chyba gra. Wlewaj wrzątek,
              a nie sugerowaną ciepłą wodę. I uchyl dobrze okno. I nie
              dotykaj. Bo może się okazać, że masz ręce z aluminiumwink
              • niemoge Re: A to ciekawe. 14.10.07, 20:13
                ta_ann napisała:

                > Dostałam tę piosenkę kiedyś od jmx (gdzie jesteś?)
                > w dodatku w mp4 i długo męczyłam się z otworzeniem. Słucham
                > i myślę: co to jest?! A teraz lubię. Jakieś takie...sensowne.

                bardziej cenimy to co nam przychodzi z trudem wink
          • 9b9 Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:03
            Niech Ci będzie. Ja w każdym razie nie jestem Twoim cichym wielbicielem. Nie cichymsmile
            • ta_ann * 14.10.07, 20:09
              smile

              impossible. PCW smile) cierpi w milczeniu, waha się,
              pisze dziennik po nocach, "kocham, a ona zimna", a
              Ty nawet wczoraj nie przyjechałeśsmile)
          • konrad.80 Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:12
            jezeli mieszkasz w nowym budownictwie, to masz plastikowe rury w
            kanalizacji, jezeli w starym, to albo jeszcze zeliwna albo juz
            plastikowa, aluminiowych nie stosuja do kanalizacji

            co do IP, to mozesz mi powiedziec, jak mozna to sprawdzic?? bo ja
            niedoswiadczony w tych sprawach
          • wielbiciel_ann Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:23
            Ann... takie kobiety jak Ty nie mogą prozaicznie przetykać rur!
            • kalina_k Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:26
              wielbiciel_ann napisał:

              > Ann... takie kobiety jak Ty nie mogą prozaicznie przetykać rur!
              • kalina_k Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:28
                kalina_k napisała:

                > wielbiciel_ann napisał:
                >
                > > Ann... takie kobiety jak Ty nie mogą prozaicznie przetykać rur!

                Nie zdązyłam wpisać tekstu, a już poszło w świat.

                Chciałam tylko powiedzieć, że w przypadku wirtualnych wielbicieli
                Ann będzię dalej musiała przetykać rury sama sad((
                • ta_ann Jupi! 14.10.07, 20:39
                  Otóż to, Kalino.
                  Fajne imię, jeśli prawdziwe.
                • wielbiciel_ann Re: Niezłe, jakoś sie was namnożyło. 14.10.07, 20:40
                  jeśli tylko Ann da malenki znak... chętnie przetkam Jej rure...
                  chocby zaraz...
                  • ta_ann Protestuję... 14.10.07, 20:46
                    ja nie mam rury... Ty masz rurę...


                    (umiem już stawiać dużo piegówsmile))

                    znak. taki malutki.
                    co dalej?
                    • wielbiciel_ann Re: Protestuję... 14.10.07, 21:10
                      @
                      • ta_ann nie ma 14.10.07, 21:27
                        smile
                        • wielbiciel_ann Re: nie ma 15.10.07, 12:57
                          5 e-maili napisałem... wszystkie bez odbioru... cóż... ukłony...
                          • ta_ann Unoszę do góry spódniczkę 15.10.07, 12:59
                            smile)

                            Może zamiast @ wstawiałaś/-eś %?
                            • ta_ann No i... 15.10.07, 13:20
                              Jeśli w rzeczywistości pozanetowej istniejecie,
                              Ty jesteś starszy. Hm...40 + Bo umiesz już kłaniać
                              się z kapeluszasmile
                      • ta_ann :-) 14.10.07, 21:42
                        koniec zabawy, dobrej nocy...
            • ta_ann I pijam nektar? 14.10.07, 20:37
              Żywię się ambrozją? Śpię na płatku nenufaru?

              Nie jest źlesmile Kret wsypany, przeszedł sobie przez
              rurę. Jest w porządku.

              To Ty, Tajemniczy Informatyku? Coś dziś pijemy?
              U mnie zielona herbata.
              • wielbiciel_ann Re: I pijam nektar? 14.10.07, 20:45
                nie Ann... Ty powinnas pisać... sprawy przyziemne zostawić np mi...
                nauczę sie pić zielonej herbaty...
                • ta_ann Nie wolno mi też: 14.10.07, 20:49
                  * przeklinać
                  * robić siusiu
                  * beknąć czasemsmile

                  inne

                  I co to będzie?



                  Piszę. Ostatni pobyt w lesie dał odpoczynek głowie
                  i "pisałam" wszędzie. Wieczorem zaś spisywałam ulubionym
                  pentelem. Może nikt nigdy nie kupi mojej książki, ale
                  wiem, komu zadedykuję. Mamie. Udała mi się, jak mało
                  kto. Patos, pieprzę.
      • beretz-moheru Re: dla cichego wielbiciela 14.10.07, 23:23
        Słuchaj no, koleżko - wątek był do mnie, więc się nie podpinaj.
        A Ty ann, jak mogłaś? Podróby nie poznałaś??? Od razu widać, że to baba - te
        wielokropkiwink
        • mumuja Re: dla cichego wielbiciela 14.10.07, 23:25
          ja pierniczę, niezła jazda
          • ta_ann :-)) 14.10.07, 23:29
            Mumi, luz. Dystans, jak mnie tu uczyciesmile
            PROSZĘ NIE PODRZEĆ PIOSENKI!
        • ta_ann nie mogę zasnąć... 14.10.07, 23:32
          albo ze ną porozmawiasz, albo wracam
          liczyć owieczki.
        • ta_ann jak to jest 14.10.07, 23:34
          bo beretzmoheru ciapnął swoje konto.
          chcę zasnąćuncertain
          • beretz-moheru Re: jak to jest 15.10.07, 08:55
            ta_ann napisała:

            > bo beretzmoheru ciapnął swoje konto.

            O, to jakieś nieporozumienie. Konto działa - jak widać. Nie bardzo
            więc rozumiem.
            • ta_ann ... 15.10.07, 09:29
              jestem mocno przeziębiona, więc mogę krzywo stawiać
              literki, ale spróbujęsmile)

              - używasz tego: ..-..
              - to: ........ jest już zlikwidowane.

              Mnie to rybka, ale te konta chyba nie należały do tych
              samych osób. A teraz życz mi zdrowiasmile
        • wielbiciel_ann Re: dla cichego wielbiciela 15.10.07, 12:56
          sam żes baba! palancie!
          • ta_ann Roztwórz spodnie! 15.10.07, 13:01
            Chcę obejrzećsmile

            Tak w ogóle: proszę, oto rękawice, proszę założyć
            gacie bokserki i możecie się bić.
            • wielbiciel_ann Re: Roztwórz spodnie! 15.10.07, 18:01
              Anno... na pierwszej randce? a fe sad
              • mumuja och, 15.10.07, 20:19
                jakiś taki wspaniały mi się wydajesz big_grinDD
                • ta_ann Tego mogę sprzedać 15.10.07, 20:22
                  za 3 żołędzie i 40 kasztanów. Zbyt niewinny. I
                  ciagle "och" i "ach". Czuję jak się kurczę.
                  • ta_ann Re: Tego mogę sprzedać 15.10.07, 20:28
                    pofantazuję: jest niewysoki, raczej szczupły,
                    nie ma polskich ogonków. z tego forum tylko jeden
                    pan zwraca się do mnie "Anno"...smile

                    ciekawe, czy to dobry strzał
                    ale wtedy 40-
                  • wielbiciel_ann Re: Tego mogę sprzedać 15.10.07, 21:32
                    czy Ty Anno nie jestes niewinna?
                    • ta_ann Winna? 15.10.07, 23:28
                      Oj, nie.
                      Herbacianasmile
                  • puzzle33 Re: Tego mogę sprzedać 16.10.07, 18:06
                    Nie mów głośno, można się nciąć.
          • puzzle33 Re: dla cichego wielbiciela 15.10.07, 14:15
            Baba to obelga??? Bo chyba o to Ci szło?
            • beretz-moheru Re: dla cichego wielbiciela 15.10.07, 22:49
              puzzle33 napisała:

              > Baba to obelga??? Bo chyba o to Ci szło?

              Ja widzisz, wielbiciel ann ma pewne kompleksy.
          • beretz-moheru Re: dla cichego wielbiciela 15.10.07, 22:46
            wielbiciel_ann napisał:

            > sam żes baba! palancie!

            Myślisz, że jak napiszesz "palancie" to dodasz sobie męskości?
            • ta_ann Tak się nie bawimy, chłopcy 15.10.07, 23:31
              Zabawy wymyślam ja, dobrze? Powiedzmy, że mnie trochę
              lubicie i akceptujecie reguły gry.

              Załóżmy, że nie mam co czytać. Co od Was dostaję?
              Proszę w miarę ładnie uzasadnić wybórsmile
              Czas: do jutra do 12:00.
              • wielbiciel_ann Re: Tak się nie bawimy, chłopcy 16.10.07, 09:44
                "Lęk przed bliskoscią" uzasadnieniem niech bedzie watek o alkoholu
                • ta_ann Nie rób tego, 16.10.07, 10:00
                  nie wolno mnie rozśmieszać. Krtań mi się chwilowo
                  była popsułasmile Że niby mnie dotyczy ten lęk? Raczej
                  nie...Nic złego nie ma chyba w pragnieniu "mania"
                  blisko siebie czystych, pachnących ludzi.

                  Wiesz, jak działa na mnie zapach kawy? I świeżych bułeczek?
                  Tak powinien pachnieć poranny pociąg!
                  Książkę mam w e-booku, przestudiuję, powiedzmy...
                  • wielbiciel_ann Re: Nie rób tego, 16.10.07, 10:20
                    czekalas na mnie... to mile...
                    dobrego dnia, Anno, pachnacego kawa i wisniowa herbata
                    • ta_ann Re: Nie rób tego, 16.10.07, 10:29
                      Burykrow. Ten od ciasteczeksmile)

                      Zapisz: na nikogo nie czekamsmile

                      Wzajemnie.
                      • ta_ann A dać komuś poradnik, 16.10.07, 10:34
                        to jak dać mydło. Wymownesmile Zrewanżowałabym się
                        też e-bookiem "Piotruś Pan. Problemy współczesnych
                        mężczyzn" czy jakoś tak. Koleżanka dała kiedyś byłemu,
                        ależ gromy ciskałsmile)

                        • wielbiciel_ann Re: A dać komuś poradnik, 16.10.07, 10:38
                          nie czytam e-bookow... Piotrus Pan? raczej nie... poprosze o "100
                          porad jak rozmawiac z krnabrną nastolatką"
                          • ta_ann Re: A dać komuś poradnik, 16.10.07, 10:41
                            I masz córkę...A to ciekawe. Jak? Oglądaj Super
                            Nianię. Wprowadź prawa i zakazy. Drut kolczasty...?
                            Zbędnysmile
                            • wielbiciel_ann Re: A dać komuś poradnik, 16.10.07, 20:25
                              superniania jest wyjatkowo aseksualna nie ogladam
                              • ta_ann W jak dużym stopniu seksualność 16.10.07, 20:48
                                zależna jest wg Ciebie od wyglądu?
                                • wielbiciel_ann Re: W jak dużym stopniu seksualność 16.10.07, 21:04
                                  masz na mysli atrakcyjnosc seksualna?... jestes atrakcyjna Anno?
                                  • ta_ann Seksualność. 16.10.07, 21:08
                                    Nie jestem pin-up-girl, ale wedle własnych
                                    kryteriów jestem. I te chyba najistotniejsze,
                                    nie uważasz?

                                    Jakie ma to jednakże dla Ciebie znaczenie?
                                    • wielbiciel_ann Re: Seksualność. 16.10.07, 21:14
                                      dla seksualnosci nie ma wiekszego znaczenia... dla atrakcyjnosci
                                      seksualnej ma... procentowo? nie potrafie okreslic... cale
                                      szczescie, ze nie przypominasz pin- up girl... nie gustuje w
                                      obfitych biustach a z takim modelem kobiecosci kojarze pin- up
                                      • ta_ann Re: Seksualność. 16.10.07, 21:20
                                        Mam być terenem równinnym? Nudno.
                                        • wielbiciel_ann Re: Seksualność. 16.10.07, 21:27
                                          nie rozumiem
                                          • ta_ann ja też nie 16.10.07, 21:32
                                            nie szkodzi.

                                            chcesz kawałek wiersza? A. Achmatowa, pewne wersety
                                            z jej pisania są mi bliskie:


                                            Ty wymyśliłeś mnie. Takiej na świecie nie ma.
                                            Takiej jak ja na świecie być nie może.
                                            Lekarz nie sprawi ulgi i nie da jej poemat -
                                            Cień zjawy dniem i nocą ciebie trwoży.


                                            wink

                                            Postanowiłam już dawno nie dopasowywać się
                                            NIGDY do czyichkolwiek wyobrażeń. Zatem mam
                                            biust z przodu i go lubię, a historia na razie
                                            jest dla mnie traumąsmile Lubię za to czytać pamięt-
                                            niki i biografie. I sobie jestem i będę sama,
                                            amen.


                                            • beretz-moheru Re: ja też nie 16.10.07, 21:42
                                              ta_ann napisała:

                                              >a historia na razie
                                              > jest dla mnie traumąsmile

                                              Dziwne, nie wydajesz się być staruszką, która przeżyła wojnę i komunizm wink
                                              Jeśli jednak mimo wszystko to jakaś trauma to wydaje mi się, że najprostszą
                                              drogą do odzyskania równowagi w tym temacie jest odczarowanie. Ale tu niestety,
                                              czytać trzeba.

                                              > I sobie jestem i będę sama,
                                              > amen.

                                              Szczerze mówiąc, trudno z powyższym dyskutować. Powodzenia życzę w takim razie.
                                              • ta_ann Chcesz @? 16.10.07, 21:43
                                                To poczekaj chwilę...
                                            • wielbiciel_ann Re: ja też nie 16.10.07, 21:53
                                              nie uciekaj, Aniu, nie uciekaj... z duzym biustem czy z malym, na
                                              plecach czy z przodu... nie dostosujesz sie do nikogo? nigdy? za nic
                                              na swiecie?
                                              • ta_ann nie... 16.10.07, 22:02
                                                umiem pokochać i przyjąć miłość (genialna,
                                                najpiękniejsza na świecie sprawa), dostosować
                                                się - nie.
                                                • wielbiciel_ann Re: nie... 16.10.07, 22:14
                                                  milosc... na czym polega przyjmowanie i dawanie milosci?
                                                  • ta_ann mam znów strzelić jakiś "esej" 17.10.07, 08:16
                                                    nie na temat?

                                                    smile

                                                    Oto przed sobą widzisz osobę, która jak myślisz
                                                    wata jest poznania. Z różnych względów, ale
                                                    na plan pierwszy wysuwają się zalety ducha i
                                                    intelektu (miłość ludzi głupich jest głupia -
                                                    na szczęście kogoś cytuję, to nie ja popełniłam
                                                    te słowa).

                                                    Chcesz być blisko niej. Jeszcze później okazuje
                                                    się, że to obok niej chcesz budzić się i zasypiać.
                                                    Chcesz patrzeć, gdy dla Ciebie gotuje. Chcesz
                                                    patrzeć, jak je. I pozwalasz na siebie w różnych
                                                    sytuacjach patrzeć. Także tych intymnych. Dopuszczasz
                                                    ją do swojego wewnętrzego świata (nie całego)
                                                    i masz nadzieję, że ona też będzie dzielić się z Tobą
                                                    sobą w ten najlepszy z możliwych sposóbów. W żaden
                                                    sposób nie zaduszający.

                                                    Najkrócej: dzielenie się ze sobą własnymi światami.

                                                    Jeśli chcesz o seksie.
                                                    Tu muszę dłużej pomyślećsmile

                                                    Wzajemne czynienie z aktu czegoś poza niego wykraczającego.
                                                    Chyba chodzi mi o miłość. (a o tym wykraczaniu, transgresji
                                                    to już powtarzam za prof. Janion, którą szanuję i cenię)

                                                    To brzmi tak bardzo poważnie, ale tylko z kimś bliskim
                                                    można różnież dokonale bawić się będąc bez żadnej szmatki.
              • beretz-moheru Re: Tak się nie bawimy, chłopcy 16.10.07, 10:58
                ta_ann napisała:

                > Załóżmy, że nie mam co czytać. Co od Was dostaję?

                Ode mnie "Drugą płeć" Simone de Beauvoir. Dlaczego? Bo to wielce
                puczająca lektura.
                • ta_ann Re: Tak się nie bawimy, chłopcy 16.10.07, 11:54
                  Szczerze powiedziawszy i nie muszę wcale mówić,
                  wygrywasz. Druga półka od dołu tongue_out

                  Wymyśl coś innegosmile
                  • ta_ann p.s. 16.10.07, 11:56
                    I czytałeś wątek o "Kobiecie zawiedzionej"wink
                  • beretz-moheru Re: Tak się nie bawimy, chłopcy 16.10.07, 21:10
                    ta_ann napisała:

                    >
                    > Wymyśl coś innegosmile

                    A lubisz historię?
                    • ta_ann Nie. 16.10.07, 21:15
            • puzzle33 Re: dla cichego wielbiciela 16.10.07, 18:08
              Synonim męskości "palant"?
    • ta_ann cw... 14.10.07, 23:58
      "jak mogłaś"
      "rozczarowujesz"

      zmiana światła

      spać
    • ola_dom Re: dla cichego wielbiciela 15.10.07, 14:37
      "Biała bluzka" A_nn.D. 2007?
      Problemy ekstremy big_grin
      • ta_ann Nie wiem... 15.10.07, 23:58
        Sztuka z Jandą - tyle wiem. Resztę doczytuję teraz w necie.

        Kochać mocno, nienawidzić - też. Aha. Ale to się całkiem
        nie zgadza: "Elżbieta chciała od świata niewiele". Chcę
        od świata dużo, ale do zaoferowania mam wiele i fajnie
        jest to o sobie wiedzieć. Poważnie. Ekstrema - jak najbardziej.
        Życie w ogniu - tak. Niechęć do letnich uczuć. Stąd duża
        potrzeba bycia obok ludzi wyciszonych, mocnych.

        Brak we mnie jednak histerii (raczej problemy ekstremysmile
        i od ludzi zachowujących się histerycznie zwiewam w podskokach.
        Histeryzowanie, histeria jest śmieszna. Jeśli mam ją w sobie -
        to niewiele. Czasem strach. Raczej mniej lub bardziej pogodnie patrzę sobie na świat... -

        przepraszam, że aż tyle i egoizm na całego, ale chciałaś
        wiedziećtongue_out
        • ta_ann Jeśli już Osiecka, 16.10.07, 00:08
          której wielości twarzy nie rozumiem - psycholodzy
          posuwają się na zajęciach z Osobowości Wielokrotnej
          do czynienia z niej przykładu (hm...ja tam nie wiem).
          Pięknie, celnie pisała, Raz Dwa Trzy robi teraz z jej słów
          majstersztyk. Bliższa mi chyba "programowo" Magda Umer,
          o, z nią bym chciała porozmawiać, a może posłuchać jej.
          Jak mówi.
          Jeśli poczucie humoru to ciągle nie A.Osiecka, ale jej
          córka, Agata Passent, nota bene, piękna kobieta. Podobno
          drobniutka. Taka licealistka.

          Janda...osoba-wulkan. A mnie trafia, gdy ktoś gestykuluje.
          Znacznie bardziej przekonujący jest wewnętrzny ogień, tempe-
          rament uchwytny w głosie.
          Jej "Kobietę zawiedzioną" wg powieści Simone de Beauvoir
          miałam ochotę pobić za poglądysmile I lepiej się jednak czytało
          niż oglądało. Choć niewątpliwie Janda jest wybitną aktorką.

          Nie. To nie ja. Nie identyfikuję się z Elżbietą.

          Jeśli napisałam wypracowanie nie na temat - trudno.
          Jest już późno, piszę bzdury, włączę sobie Cohenawink

          • ola_dom Re: Jeśli już Osiecka, 16.10.07, 14:58
            Elżbieta = Krystyna (chyba - nie pamiętam teraz dokładnie
            imion "bohaterek").
            Ona pisała do siebie listy. Tzn. Elżbieta do Krystyny i na odwrót.
            smile.
            Nie widziałam monodramu - czytałam książkę - daaaaawno temu.
            • ta_ann Re: Jeśli już Osiecka, 16.10.07, 15:39
              Nie rozumieć...nie rozumieć.
              Że niby ja prefabrykuję do siebie posty?
              Na głowę nie upadłam. To jest naprawdę do
              sprawdzenia. Po IP właśnie.
              (Pomyśl, zmobilizuje się, proszę, i uczyń to,
              proszę...)

              Ładnie się tu bawię, nie wiem z kimsmile Jeden
              jest jak orzekł informatykiem, drugi nadużywa
              wielokropków. Ot, tyle.

              Zabawa II. Jaki taniec wybierzecie: Gotan Project
              czy walczyka?smile
              • ola_dom Re: Jeśli już Osiecka, 16.10.07, 16:09
                Gotan.
                Albo - jeśli walczyka, to: "Adieu, sweet Banhoff"

                Nie chce mi się bawić w teorie spiskowe, co mi tam.
                Napisałam zainspirowana postami poprzedników smile.
                Jak masz wielbicieli - pozazdrościć. Jak rację mają przedmówcy - no
                to co? Coś złego?
                • ta_ann . 16.10.07, 17:14
                  Cóż wart elektroniczny wielbiciel nie chcący
                  się ujawnić?

                  Dobrego wieczoru.
                  • puzzle33 Re: . 16.10.07, 18:15
                    ..tyle, co żonaty kochanek.
          • puzzle33 Re: Jeśli już Osiecka, 16.10.07, 18:13
            Nie lubię Jandy od pierwszego wejrzenia.
            • kalina_k Janda i Teatr Polonia 16.10.07, 20:06
              Puzzle, ale warto K. Jandę choć trochę polubić. Kiedyś też miałam z
              tym kłopoty. Patrzę jednak od jakiegoś czasu na nią inaczej. Teatr
              Polonia sprawdził się. Ja polecam na poprawę humoru Shirley
              Valentine, a jak ktoś ma nastrój na poważne klimaty "Ucho, gardło,
              nóż" i "Trzy siostry". Ta ostatnia sztuka bez Jandy, za to
              rewelacyjną K. Gruszką. "Boska" nie poruszyła mnie szczególnie, więc
              tak jakbym na niej nie była.
              Białej bluzki nie oglądałam niestety sad i nie czytałam. Osiecką
              wolę śpiewaną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka