19.11.07, 15:13
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4679130.html
z osobistego podwórka:

trzaskam drzwiami
mówię !@#$%^ mać pod nosem
mocno wzburzona mówię, co o tym wszystkim sądzę
pozdrawiam panią, która widziała, jak osobiście ciskam
ulubiony doniczkowy kwiatek do kosza...

wkurzam się:
gdy ktoś jest burkiem, czyli najczęściej na osobliwą
szefową smile
Obserwuj wątek
    • monstre.de.jour.magnifique Osobiście..., 19.11.07, 15:48
      jak widzę, ludzik tu pisze, ten sam i z setką dawnych problemów.

      moje gratulacje smile
      • ta_ann buzi :) 19.11.07, 16:40
        masz życzenie o tym porozmawiać?
        • monstre.de.jour.magnifique NIEEEEEE.... 19.11.07, 17:05
          sprawdzałem tylko, czy mnie mój zwierzęcy NOS nie myli.

          smile
    • mumuja Re: !@#$%^&* 19.11.07, 15:51
      tak, temperatura...
      siedziałam kiedyś z zasuszonymi biurwami. Wszystkie kaloryfery były
      skręcone na 5 i nie pozwalały otwierać okna. siedziałam tam w
      krótkim rękawku. One w golfach. Po godzinie takiej sauny w pokoju
      śmierdziało jak w stodole. Inni pracownicy wchodzili do nas krzywiąc
      twarze. Dopiero po kilku latach od zakończenia tej pracy wyleczyłam
      wysuszone na maxa śluzówki. Sabotowałam wtedy kaloryfery, ale one
      ciągle wzywały mechanika do naprawy.
      Teraz, z powodu starzenia, jest mi coraz zimniej, ale wolę się
      cieplej ubrać i oddychać świeżym powietrzem. Całe szczęście, obecne
      towarzystwo podziela ten pogląd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka