Dodaj do ulubionych

Wzięlibyście kredyt na mieszkanie?

28.11.07, 13:27
Zakładamy, że Wasza zdolność kredytowa jt wystarczająca.
Nosze się z taką decyzją. Jedni mówią: bierz, będziesz spłacać
własne, zamiast nabijać komuś kieszeń za wynajem. Inni mają
przerażenie w oczach, kiedy słyszą o kosztach kredytu i czasie
spłaty.

A Wy? Jak rozwiązujecie taki problem? W ogóle macie taki problem??wink
Obserwuj wątek
    • raknor Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 13:29
      Opłaca się, nawet jak mieszkanie okaże sie w jakiś dowolny sposób niepotrzebne
      to wynajmiesz je kilku studentom i z czynszu będziesz go spłacać, sporo osób tak
      robi.
    • herezja Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 13:33
      Kredyt już mam na najbliższe 30 lat uncertain

      Sam kredyt nie jest niczym złym i chyba faktycznie lepiej płacić za
      własne niż cudze.
      Musisz tylko dobrze przekalkulować, na jak wysokie raty będzie cie
      stać zakladając realistyczną prognozę swoich zarobkow i wydatków.
    • zpoznania2 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 13:35
      powiem tak- kredyt jak najbardziej (sam mam- kupilem rok temu
      mieszknie na kredyt)- wychodzi o wiele taniej niz wynajem, ale to
      zalezy oczywiscie od ceny mieszkania!!! wiec tutaj powinienes sie
      zastanawiac nie nad kredytem tylko nad mieszkaniem, a w zasadzie nad
      jego cena... sledz i monitoruj rynek nieruchomosci i jezeli trafi
      sie cos fajnego to nie zastanawiaj sie... przelicz ile placisz za
      wynajem i ile bedzie wynosila rata kredytowa...
      w polsce jeszcze panuje zasada- dobry zwyczaj nie pozyczaj, stad tez
      tak wielu ludzi przeraza kredyt hipoteczny, a jak slysza ze na
      30 ,albo 35 lat to juz wogole...
      jak bedziesz potrzebowal jakis przykladowych wyliczen to sluze
      pomoca, ale jedno miej na uwadze ze zazwyczaj kredyty oplacaja sie
      do maks 30-35 lat... te z dluzszym okresem kredytowania (w tym
      momencie nawet do 50lat) sa bardzo drogie
      • condziu Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 13:47
        Mnie kręci wybudowanie domu ... taniej (licząc za metr^2) i większa kreatywność
        odnośnie zaspakajania swoich potrzeb.

        Tylko budowanie domu to dopiero za Xx lat, ale obecnie kupiłbym i spłacał z
        kredytu działkę budowlaną w dobrym miejscu. Zwłaszcza, że z czasem będzie coraz
        mniejszy wybór ciekawych lokalizacji. Oprócz tego jakby nie patrzeć to też jest
        inwestycja, nawet jakby mi się odwidziało za Xx lat.



    • margie Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 13:48
      ja mam kredyt. 2 lata temu wzielam 360.000 na 20 lat. Splacam
      miesiecznie ok 2.000 PLN. I mam wlasne mieszkanie. Gdyby cos sie
      stalo, to sprzedam je spokojnie za 600.000 z pocalowaniem w reke
      plus wyposazenie.
      Jak brac kredyt, to pzrede wszytskim popatzrec na lokalizacje, nie
      parter i patzrec na ceny nieruchmosci w okolicy bo to warunkuje ew.
      mozlisoc sprzedazy w sytuacji krachu.
      • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:31
        Wziełaś kredyt w korzystnym momencie.
        W sytuacji krachu przy braku mozliwości sprzedaży mieszkania i odpowiedniej atmosferze politycznej komornik może wycenić twoje mieszkanie na 100tys nie na 600tys, a przy inflacji lub zmianie kursu miesięczna rata może wynieść nie 2 tylko 5tys.wink
        • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 16:16
          a co to jest "krach w nieruchomościach" ??????????????????
          • fleshless Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 13:01
            niemoge napisała:

            > a co to jest "krach w nieruchomościach" ??????????????????

            to jest jak się nieruchomość na przykład zawali, to jest krach

            a krach w nieruchomościach to jest jak się zawali przynajmniej 10
            nieruchomościów w jedną godzinę
            • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 13:12
              tak mi się wydawało, że to musiałoby być trzęsienie ziemi, bo
              nieruchomości są najstabilniejszą lokatą
      • eclectric Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 15:24
        jedyny problem, że w sytuacji krachu nikt go od Ciebie za tyle nie
        odkupi...

        tak w ogóle to teraz jest o tyle gorzej, że ceny mocno wywindowały i
        bardzo trzeba starannie wybierać lokalizację (żadne bloki z lat 70-
        80tych np.) - bo ich ceny w skali 20 lat już będą tylko lecieć w
        dół. żeby się nie okazało, że spłacamy dajmy na to 150% wartości
        czegoś, co za te 20 lat będzie warte np. 60% ceny wyjściowej.

        warto sobie zdać sprawę jaki jest rzeczywisty koszt zakupu
        mieszkania na kredyt, a im dłuższy kredyt, tym więcej się pracuje na
        bank.

        no i w ogóle singiel tutaj ma gorzej - w parze ryzyko np. utraty
        pracy rozkłąda się na 2 osoby. a kredyt to jednak jest jakiś tam
        kamień u szyi.
    • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:19
      przepraszam, że będzie mocno, ale pytanie absurdalne
      lepiej płacić 2 tys zł miesięcznie za wynajem, czy te same 2 tys zł
      wydać na ratę kredytu?
      • herezja Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:25
        nie do końca absurdalne, czasem rożnica jest np:
        1500 za wynajem, albo 2000 za swoje.
        500 portafi robić różnice.
        • margie Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:28
          przeliczcie tez kwote kredytu i czas splaty. To wplywa na wysokosc
          raty...
        • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:29
          to ja i tak nie widzę problemu, trzeba kupić własne odrobinę
          mniejsze, albo odrobinę w gorszej lokalizacji, żeby zrównać te kwoty
      • margie Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:26
        a jak myslisz? Pomysl logicznie: wplacasz komus co miesiac 2.000. Za
        prawo do mieszkania. Bez prawa do malowania wg wlasnego gustu. Z
        obowiazkiem oddania w niezmienionym stanie. Czyli remont, a na pewno
        malowanie, zalepianie dziur, itp.
        Kredyt: placisz te same 2.000 ale masz wlasne lokum, nieruchomosc
        warta rynkowo przynajmniej tyle samo, ile zaplacilas/es...

        • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:31
          mi odpowiadasz? O_o

          opowiadasz mi o rynku nieruchomości?
          • mojave777 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:34
            niemoge napisała:

            > mi odpowiadasz? O_o
            >
            > opowiadasz mi o rynku nieruchomości?

            Będzie jatka! ( zacieram ręce z radoścismile

            NieMogę w ramach pouczania możesz Margie napisać coś o trendach w
            wyposażaniu wnętrz.smile

            Będzie remis.

            eM.
            ___
            Here: every eye is a mirror
            Here: every act is a crime
          • mojave777 Argument dla Singli -facetów 28.11.07, 14:42
            Posiadanie własnego mieszkania wziętego na kredyt umożliwia
            zapraszanie atrakcyjnych niewiast w celu oglądania płyt.

            W przypadku wynajętego mieszkania takie oglądanie płyt może zostać
            zakłócone przez namolnego właściciela mieszkania.

            eM.

            Ps. Nawet nie wiecei jakie to uczucie dostać smsem z banku
            informację, że "do spłacania zostało tylko 384 rat"smile

            ___
            Here: every eye is a mirror
            Here: every act is a crime
            • menk.a Re: Argument dla Singli -facetów 29.11.07, 08:56
              Ja będę zapraszać na te płyty tylko mężczyzn. Najatrakcyjniejszych z
              atrakcyjnych wink))
            • grzespelc Re: Argument dla Singli -facetów 22.12.07, 21:15
              Posiadanie własnego mieszkania wziętego na kredyt umożliwia
              > zapraszanie atrakcyjnych niewiast w celu oglądania płyt.

              A ja głupi, myslałem, że płyt się słucha...
          • margie Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:50
            no a komu? toz mnie odpowiedziala/es na post....
            • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 16:13
              nie e
          • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 15:01
            niemoge napisała:
            > mi odpowiadasz? O_o
            > opowiadasz mi o rynku nieruchomości?

            Siedzisz w nieruchomościach? Ciekawi mnie taka sprawa. Jakieś 2-3 lata temu zainteresowało mnie, że firmy żydowskie wykupują w Polsce ziemię. Nie wiesz na jaką skalę? Parę tygodni temu prezydent Izraela powiedział, że Żydzi wykupują Polskę. Czy znaczy to, że wykupuja na stałe i będą dalej inwestować czy powiedział tak specjalnie, bo kupili tanio i chcą teraz sprzedawać?
        • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:33
          Dopóki nie spłacisz mieszkanie jest własnością banku.
          • niemoge Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:34
            o jezu, jakie to straszne !!!!!!!!
            • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:36
              Dlaczego?
          • raknor Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:37
            Hahahahaha

            Jedziesz po całości smile

            kogo jest własnością ?
            • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:41
              Mówimy chyba o biedakachwink których stać tylko na 1 mieszkanie i na dodatek zabezpieczeniem kredytu jest właśnie hipoteka na to mieszkanie?smile
              • raknor Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:47
                Tak hipoteka, ale nadal mieszkanie jest własnością kupującego.

                poraża mnie Twoja ignorancja i skłonność do używania epitetów w sytuacji gdy nie
                potrafisz odpowiedzieć na prosto zbudowane pytanie, lub zadawanie kolejnych
                odkrywczo-rewolucyjnych pytań.
                • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:53
                  A konkretnie to o co Ci chodzi?smile
                  • raknor Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:59
                    "Dopóki nie spłacisz mieszkanie jest własnością banku."
                    • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 15:02
                      Pogadaj sobie z komornikiem czyja jest własnością jak cię nie stać na spłacanie ratsmile
                      • raknor Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 15:03
                        OK smile
                  • fleshless Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 13:05
                    pink.freud napisał:

                    > A konkretnie to o co Ci chodzi?smile

                    genialne w swojej prostocie

                    czyż nie? wink)
          • fleshless Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 13:04
            pink.freud napisał:

            > Dopóki nie spłacisz mieszkanie jest własnością banku.

            gwoli ścisłości, to zależy od umowy, ale z reguły w rachubę wchodzi raczej
            hipoteka,

            ale kto by się takimi rzeczami przejmował
    • pink.freud Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:35
      Generalnie zawsze się opłaca inwestować w nieruchomości.
      Jednak przy tak nędznych zarobkach jak w Polsce trzeba brać pod uwagę sytuacje polityczną. Wzrost oprocentowania z 6do 15% rocznie to wzrost miesięcznej raty z 2tys. do 5tys.
    • alo_ha Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:40
      Ja mam kredyt na 100% wartości mieszkania, od prawie 2 lat... Lekko
      nie jest, stopa życiowa się obniżyłasmile Ale uważam że to była jedna z
      najlepszych decyzji życiowych.
    • dwajezyki Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 14:50
      W tym momencie nie wzięłabym. Optymistycznie liczę
      na czas, gdy będzie mnie stać na kupno mieszkania
      100 m kw. za gotówkę. Marzenia mieć trzebawink Obecnie
      wystarcza mi "własny pokój", moja baza wypadowa
      w świat.
      Jeśli zaś nosisz się z taką decyzją - weź kredyt,
      też jestem zdania, że lepiej spłacać i potem mieć
      własne. Twoje dzieci nie będą spłacaćwink
    • singielka_1976 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 15:33
      Wzięłam w zeszłym roku kredyt na 30 lat-innego wyjścia by mieć swój
      kąt nie widzę.Jesli tylko stać Cię na płacenie rat to czemu nie?
      • nikka777 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 16:30
        kredyt to w dzisiejszych normalna sprawa i jeśli ktos nie ma
        bogatych rodziców, bogatego meża, wzglednie nie dostał mieszkania w
        spadku po dziadkach, to dla niego jedyna opcja na coś własnego,
        gdzie można zapraszać do woli i kogo się chce, żeby "posłuchać
        muzyki" na ten przykład. w mojej sytuacji nigdy nawet nie zadawałam
        sobie pytania, które postawiła autorka wątku, czyli brac kredyt czy
        nie brać, jedyne co rozważyłam to wysokość razy jaką jestem w stanie
        udźwignąć na moich wątłych barkach.. smile
        płacenie za cudze ( wynajem) ewentualnie budownictwo społeczne (TBS)
        dla mnie nigdy nie wchodziło w rachubę, pocięłabym się chyba
        wywalając co miesiący tyle kasy w błoto.... oczywiście najbardziej
        komfortowo jest jeśli kwota kredytu jest mniejsza od wartosci
        rynkowej nieruchomości w momencie jej nabycia ale nie każdy ma cos
        nazbierane w skarpecie... taki lajf
        warto tez pamietać,o możliwościach dodatkowego ubezpieczenia się np
        od utraty pracy, chorób itp, to podraża naturalnie koszt kredytu,
        ale zwieksza psychiczny komfort lekkko bojaźliwego kredytobiorcy.. smile
        ja tego nie zrobiłam, stosując sie do mojej najstarszej dewizy
        życiowej, czyli będzie co ma być..
        pzdr
    • altu Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 20:02
      ja kredyt hipoteczny spłacać będę jeszcze przez najbliższe 23,5 roku.
      nie jest tak źle.
      ale nie żałuję wink grunt, ze chałupa jest moja ;0
      opłat - się nie uniknie.
      [mogę doradzić - zeby każdą większą nadwyżkę finansową dawać na spłatę kredytu, odsetki nie biją wtedy tak bardzo po oczach wink]
      pewnie, gdybym miała kredyciora brać teraz - to byłoby gorzej
      (bo wyższe ceny nieruchomości)
      • eclectric Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 20:43
        > [mogę doradzić - zeby każdą większą nadwyżkę finansową dawać na
        spłatę kredytu,
        > odsetki nie biją wtedy tak bardzo po oczach wink]

        tak rzeczywiście kiedyś było, ale teraz przy stosunkowo niskich
        stopach lepiej to jakoś sesnownie inwestować!
        nie mam teraz wyliczeń pod ręką, ale kredyt hipoteczny
        to "najtańszy pieniądz", więc zamiast zmniejszać odsetki lepiej
        powiększać to co na plusie smile
        • altu Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 20:47
          no wiesz.. punkt widzenia zależy od punktu lokowania kasy, wielkości kasy, ryzyka i takich tam..
          biorąc pod uwagę to, że się zwyczajnie boję ofi, mam niezbyt wiele luźnej kasy, i zaufanie do lokat, to wychodzę na różnicy % miedzy kredytem a lokatą na zero. [a biorąc pod uwagę podatek od zysków z lokat, to lekko na minus, tzn. więcej % zapłacę z kredytu, niż dostanę z lokaty].
          więc - po co się bawić (moja opinia) w kombinowanie.. co wyciągnę od klienta jako chałturę - wkładam w mieszkanie. szybciej się banku pozbędę i będę miała z głowy..
          • eclectric Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 28.11.07, 21:43
            nie no pewnie, sam długo tak robiłem...
            tylko jesli % kredytu to np. 4-5%, to tyle to nawet bank daje.
    • tapatik Ja już spłaciłem. 29.11.07, 08:10
      Z tym, że kredyt był brany w innych czasach i na nietypowych warunkach. Obecnie
      ceny mieszkań, zwłaszcza w dużych miastach, są bardzo wysokie.
      To poważna decyzja. Dużo zależy od tego, jaką masz sytuację i co chcesz osiągnąć.

      Tutaj jest ciekawy wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=72545841
    • ravenheart1 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 09:01
      Gdybym miał wystarczającą zdolnośc kredytową wziąłbym kredyt z kilku powodów

      1. Zawsze lepiej mieć coś własnego
      2. Ceny mieszkań na pewno nie spadną
      3. Ciągle się słyszy o podwyżkach stóp procentowych, co zwiększa obciążenia
      kredytowe

      a kredyt póki co najlepiej wziąć we frankach szw. (jeszcze)
      i tylko jeszcze jakby sie znalazł ktos kto zechce z nami mieszkać w takim
      mieszkanku sad
      a mnie ten problem na razie nie dotyczy - po prostu nie mam odpowiedniej
      zdolności kredytowej
      • menk.a Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 09:41
        A ja mieszkanie już mam upatrzone, obejrzane, w bardzo dobrym stanie
        2 pokoje.
        Zdolność kredytowa chyba jest, choć naprawdę to okaże się, kiedy mój
        wniosek trafi do banków. I jeśli wszystko dobrze pójdzie... wkrótce
        wprowadzę się do swoich 4 kątów.wink)

        Jedno jt pewne: będę u siebie. A to czy kiedyś z kimą tam
        zamieszkam...wink
        • ravenheart1 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 14:23
          Gratulacje smile
          Rozumiem że to mieszkanie z wtórnego rynku ...
          Z wrodzonej ciekawości zapytam na ile lat kredyt, w jakiej walucie i z jaka stawką?
          • menk.a Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 15:37
            Wtórny rynek. Nowe Bródno.wink
            Franki lub złotówki, 35 lub 40 lat, na 100% wartości. Warunki w
            zależności od tego, który bank mi zasponsoruje te 4 katy.wink
            • ravenheart1 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 15:51
              menk.a napisała:

              > Wtórny rynek. Nowe Bródno.wink
              > Franki lub złotówki, 35 lub 40 lat, na 100% wartości. Warunki w
              > zależności od tego, który bank mi zasponsoruje te 4 katy.wink

              Nie jestem ekspertem od kredytów ale franki są bardziej opłacalne, a jeśli
              chodzi o to że chcesz kredyt na 100% bank może żądać dodatkowych opłat lub
              innych formalności (np. ubezpieczenie mieszkania ) i jeszcze dochodzi kwestia
              tego czy odsetki stałe czy nie
              najlepiej wklej wątek tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=624
              • menk.a Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 16:22
                Wiem. Dlatego poszukałam sobie doradcy od takich spraw. On mnie
                będzie za rękę prowadził po wszystkich meandrach.wink
        • czarny.onyks Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 14:32
          a ono będzie czekać?
          umowę przedwstępną podpisałaś?
          bo załatwianie spraw kredytowych w banku trochę trwa....

          w każdym razie trzymam kciukismile

          ja tez mam swoje 4 kąty
          gdy ktoś zapyta czy warto było....wartosmile
          choć troche nerwów mnie kosztowało, trzeba na nie zarobić samemu
          i zamiast na przyjemności wydajemy na raty...

          ale lepsze to niż wynajmowanie i wyrzucanie pieniedzy w błoto
          oczekiwanie, że nagle właściciel mi wypowie umowę
          a to kiedys spłacę....tylko to kiedys jest takie odległewink
          • menk.a Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 15:31
            Przedwstępną podpiszę jutro i dołączę ją do wniosku o kredyt, bo
            niestety jt wymagana. Wnioski składam w 2 bankach. Oby się udało.wink
            • czarny.onyks umowa podpisana? 17.12.07, 12:58
              kredyt przyznany?
              • menk.a Re: umowa podpisana? 21.12.07, 20:43
                czarny.onyks napisała:

                > kredyt przyznany?

                Kredyt przyznany. Info o przyznaniu kredytu dostałam 13. I kilka dni temu
                podpisałam umowę kredytową.
                Finalną papierkologię odłożyłam jednak na po Nowym Roku. Właścicielom zależy na
                2 tygodniach na wyprowadzkę. Od lutego się wprowadzamwink
                • czarny.onyks Re: umowa podpisana? 21.12.07, 21:05
                  gratulacjesmile
                  13 to też moja szczęśliwa liczbasmile)

                  niech tylko nie zapomną się wymeldować....
                  • menk.a Re: umowa podpisana? 21.12.07, 21:11
                    Tak jak moja.wink)
                    Dopilnuję tego i paru innych rzeczy. wink)
      • eclectric Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 12:52
        ad. 2.

        z tym założeniem to akurat trzeba ostrożnie.
        w niektórych miejscach ceny dopiero zaczną rosnąć, gdzie indziej -
        zaczną za jakiś czas spadać.

        warto pamiętać m.in. o demografii! dziś np. był gdzieś artykuł o
        tym, jak na studia zaczyna trafiać niż demograficzny i jakie z tego
        wynikają problemy dla uczelni. w dłuższej perspetywie (a na tyle się
        bierze kredyty!) to samo będzie dotyczyło rynku mieszkaniowego.
        nie jesteśmy Hiszpanią i na najazd chętnych z zagranicy na nasze
        nieruchomości trudno liczyć.
    • shirlie Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 15:04
      Jesli masz dobra prace i jestes pewna iz w przyszlosci bedzie duzo
      lepiej anizeli w obecnej chwili sa przeslanki abys o tym pomyslala i
      zaryzykowala kupnem mieszkania.Nalezy tez wziac pod uwage czas jak i
      odleglosc dojazdu do pracy,im blizej tym lepiej nawet jesli koszt
      mieszkania troszke wyzszy.Za dojazd do pracy tez sie placi,czesto sa
      to duze kwoty w skali roku.Pozdrawiam
      • menk.a Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 15:39
        Pracę zawsze można zmienić. Ale sprawdziłam to: 25 minut tramwajem,
        bez przesiadki, 2 linie do wyboru. Poza tym parę innych linii i
        tramwajowych i autobusowych w różne miejsca Warszawy. Jednym słowem
        dojazd bardzo dobrywink
        • ola_dom Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 29.11.07, 17:29
          no właśnie - 35 lat w jednej pracy...?
          To chyba tylko mój tato. Ale on nie ma kredytu ;D
          • ania34-73 Re: Wzięlibyście kredyt na mieszkanie? 21.12.07, 20:05
            mi zostało jeszcze tylko 13,5 roku smile
            Jakbym miała wziąć kredyt to zrobiłabym to jeszcze raz, nie żałuję w każdym razie.
            płacę tylko niecałe 500 zł raty plus opłaty to się mieści mi w granicach rozsądku.
            Plusy:
            - spłacam swoje
            - zawsze mogę je wynająć czy sprzedać
            - rata jest mini, bo kupowałam w czasach kiedy mieszkania były duuuuuuużżżżżzzo
            tańsze a do tego wzięłam kredyt w dolarach, a jak dolar drastycznie spadł to się
            przekredytowałam na złotówki - efekt - spłaciłam po przeliczeniu na złotówki
            prawie 33% kredytu, stąd teraz mam taką mini ratę

            Konkluzja: kupować, po co komuś nabijać kieszeń smile
    • mariolka99 Wzieliśmy 21.12.07, 21:32
      Właśnie jestem w trakcie staran o refinansowanie w innym banku, bo
      zawsze nowy daje korzystniejsze warunki niż ten w którym sie kredyt
      już ma.
      Mam na 30 lat, chce wydłużyć do 40, bo im mniejsze raty tym
      bezpieczniej. A jak jest gotówka to zawsze można
      nadpłacić/zainwestować.
      Pierdziele, raz się żyje, dość mam tułaczki po wynajmowanych;]

      Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka