koralcia 25.03.08, 14:08 Moja koleżanka wysyła mnie do psychologa, żeby porozmawiać o byciu singlem. CO wy na to? Myślicie że pomoże? ))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dwajezyki Re: może do psychologa? 25.03.08, 14:31 Jeśli psycholog też singiel,to zaiste Odpowiedz Link
fleshless Re: może do psychologa? 25.03.08, 14:57 To tak jakby pójść do psychologa ze zmartwieniem, że się ma dwie nogi. Albo że się ma dwie nogi, ale obsesyjnie się człowiek zamartwia, że powinno być jakoś inaczej, że dwie to za mało, albo że któś inny ma dwie nogi lepiej. No chyba, że mając dwie nogi człowiek się zamartwia, bo jest przekonany że ma jedną, albo ma obie, sprawne, ale boi się chodzić na obu, itp. Odpowiedz Link
kalina_k Re: może do psychologa? 25.03.08, 15:14 na pewno warto. sama nie byłam, ale z opowiadań osób, które korzystały wiem, ze pomaga. na pewno nie otrzyma się lekarstwa na singlostwo , ale za to dzięki takiej rozmowie można uzmysłowić sobie wiele przyczyn, wad i zalet sytuacji w jakiej człowiek się znajduje. Odpowiedz Link
grzespelc Re: może do psychologa? 25.03.08, 22:30 > Albo że się ma dwie nogi, ale obsesyjnie się człowiek zamartwia, że powinno być > jakoś inaczej, że dwie to za mało, albo że któś inny ma dwie nogi lepiej. No to w takim przypadku właśnie powinno się iść do psychologa Odpowiedz Link
gad.forumowy Re: może do psychologa? 25.03.08, 16:33 Warto, ale twoim problemem z pewnością nie jest bycie singlem. U psychologa wyjdzie na jaw wiele twoich problemów o których nie masz pojęcia i znajdą one rozwiązanie. Odpowiedz Link
gorzatka.a1 Re: może do psychologa? 25.03.08, 17:51 Gdyby ktoś znał psychologa ze Szczecina, który specjalizuje się w singlostwie to chętnie też bym taką konsultacje odbyła. Odpowiedz Link
sorrento_8 Re: może do psychologa? 25.03.08, 18:32 Może Twoja koleżanka czytała ostatni numer TS, bo tam jest mowa właśnie o terapii, jeśli nie potrafi się wejść w trwałe związki. Co myślę? Myślę, że musisz być przede wszystkim Ty przekonana do typu pomocy. Nic na siłę. A czy pomoże? Może Ty nam opowiesz. Odpowiedz Link
wajego Re: może do psychologa? 25.03.08, 20:18 Wiesz psycholog to jest jak lekarz. Idziesz jak masz problem. A masz? Pytam powaznie, bo na Twoje pytanie nie da sie odpowiedziec. Jezeli widzisz, ze cos z Toba (w tym przypadku Twoja psyche, jak sama nazwa wskazuje) jest nie tak, szukasz rozwiazania. Jednym z nich moze byc psycholog. Trudno zeby ktos (i to przez internet) mogl Ci cokolwiek sensownego w tej sprawie doradzic. BTW wizyta u psychologa moze zaszkodzic. To nie jest tak, ze najwyzej stracisz dwie stowy. pzdr. Odpowiedz Link
boruta_wwa Re: może do psychologa? 25.03.08, 21:47 niech zgadnę... psycholog powie: "odpowiedź jest w Tobie" b. Odpowiedz Link
falcon777 Re: może do psychologa? 27.03.08, 14:02 A co chcesz osiągnąc przez tę rozmowę? Jak nie masz żadnego problemu (czyli celu) to po co chodzić do psychologa? Chyba że masz bardzo konkretny cel: znaleźć męża i to jak naszybciej lub ... psycholog jest atrakcyjnym singlem do wzięcia ) Odpowiedz Link
mojave777 Re: może do psychologa? 27.03.08, 15:01 > Moja koleżanka wysyła mnie do psychologa, żeby porozmawiać o byciu singlem. CO > wy na to? Myślicie że pomoże? ))) Jeśli psycholog okaże się Przystojniakiem z czułym spojrzeniem i pustym sercem to może pomóc. Tzn. może taka wizyta pomóc w tym, żeby przestać być singlem. eM. ___ Here: every eye is a mirror Here: every act is a crime Odpowiedz Link
effi23 Re: może do psychologa? 27.03.08, 16:31 ja sie wybieram ale ja to mam depresje permanentna wiec moge Odpowiedz Link
tapatik Re: może do psychologa? 27.03.08, 18:37 A jaką masz depresję? Mam znajomego, który zbiera depresje. Może przydała by Mu się do kolekcji Odpowiedz Link
tapatik Re: może do psychologa? 27.03.08, 18:34 Nie łapię. Czy fakt bycia singlem jest problemem dla Ciebie, czy dla Twojej koleżanki? Odpowiedz Link