mojave777
29.06.09, 10:56
Czytam ja sobie te ostatnie wątki i...moja lewa łydka drży ze złości.
Dawno już nie czytałem tylu żalów, narzekań i tylu postów
skoncentrowanych na swoim stanie singlostwa i przeogromnym wadom
tegoż stanu. Okazało się nawet, że jeden internatua twierdzi, że bez
partnera/ki to prosta droga do depresyji przeogromnej! Olaboga!
Jejciu, a przecież kiedyś to było miejsce, gdzie nietuzinkowi ludzie
akutalnie w stanie singlowym pisali sobie o pierdołach przeróżnych i
wywoływali mój przeogromnym entuzjazm z powodu humoru, owej wcześnie
wspomnianej nietuzinkowości i dystansu przeogromnego do własnej osób!
Dlatego też czuję się wyrwany do tablicy z apelem skierowanym
zwłaszcza do nowych Singli.
Oto i on
Bycie Singlem to STAN PRZEJŚCIOWY ( z nielicznymi wyjątkami )a jeśli
nie macie NIKOGO to oznacza to, że możecie mieć KAŻDEGO!
Howgh!
eM.
___
"Prawie" sprawdza się tylko w przypadku rzutu podkową lub granatem