Dodaj do ulubionych

odliczenie komputera

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 09:48
czy wykonując zawód sekretarki mogę odliczyć komputer kupiorny w ubiegłym
roku?
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: odliczenie komputera 05.02.04, 10:54
      Jeśli udowodnisz fiskusowi, że jest to sprzęt niezbędny dla twojego zawodu...
      Ale tu mogą być problemy. Bo w ten sposób, każdy mógłby tak powiedzieć - i
      lekarz i piekarz.

      Może gazeta zrobi forum eksperckie o podatkach, to tam ci prawdziwy ekspert
      lepiej wyjaśni.
      • vampi_r Re: odliczenie komputera 05.02.04, 11:00
        Zresztą sama zobacz:

        gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,45272,1478164.html
        • Gość: yannis dzięki, vampi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 11:04
          mnie wydaje się oczywiste, że z tym zawodem komputer jest "bezpośrednio
          związany", nie wiem natomiast, czy dla urzędnika te "powiązania" są równie
          oczywiste... każdy z nich na swój sposób przecież interpretuje przepisy
          • vampi_r Re: dzięki, vampi 05.02.04, 15:32
            Może powinnaś spytać się w swoim US.

            Moja znajoma pracuje w banku, jako szary pracownik do obsługi klienta
            instytucjonalnego. I jej powiedzieliw US, że może dokonac odliczenia komputera.

            Ty, jako sekretarka, możesz łatwo wykazać, że sprzęt taki jest ci niezbędny -
            przepisywanie w domu różnych raportów, wykazów, zestawień....
            Tyle, że urzędnik skarbowy, to takie coś, co cięzko kuma i do tego (na razie)
            nie ma żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje.
            • Gość: yannis Re: dzięki, vampi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 15:47
              rzeczywiście, to proste, nie wpadłam na taki pomysł. Czy powinnam
              wziąćewentualne potwierdzenie na piśnie, na wypadek gdyby później urzędnik
              zmienił zdanie :))
              • vampi_r Re: dzięki, vampi 05.02.04, 16:03
                Posłuchaj no. Aby uzyskać odpowież na pismie, to na pismie musisz najpierw
                złozyć takie zapytanie z zajęciem własnego stanowiska w sprawie, dołączyć
                jeszcze znaczek skarbowy za 5 zł (koniecznie !!!).
                US ma oficjalnie miesiąc na odpowiedź, ale jak pokazuje praktyka, średnio
                czeka się 2 miesiące. Z reguły po tych 2 miesiącach odpowiedź jest taka, że
                proszą o dostarczenie dodatkowych dokumentów (np. oświadczenia pracodawcy,
                zaświadzenia o zarobkach, akt chrztu - mogą zarządać wszystkiego), po czym jak
                dostarczysz inne dokumenty, znów maja miesiąc.

                Zapytanie na pismie możesz złozyć, ale nie zdziw się jeśli przed 30 kwietnia
                nie dostaniesz odpowiedzi.
                Jedynie jak będziesz miec duuużo szczęścia dostaniesz odpowiedź za miesiąc.
                Ale to by znaczyło, że masz szczególnego fatra i powinnas zagrać w totolotka.

                Najpierw zadzwoń do swojego US i się dowiedz. Jeśli odpowiedź bedzie
                pozytywna, to odliczaj ten komputer i złóz zaraz PIT w urzedzie.
                Jednocześnie możesz złozyc zapytanie na pismie. Jeśli dostaniesz odpowiedź na
                piśmie przed 30 kwietnia, że nie mozesz odliczać, to złozysz najwyżej korektę
                PIT (co zawsze ci wolno).

                Zresztą korekte PIT możesz składac nawet po 30 kwietnia. Tak mi sie wydaje,
                ale nie dam se uciąc.
                • Gość: Jacek Komputer IP: 217.153.142.* 05.02.04, 21:17
                  Ja bym nawet był odważniejszy - to co napisał Vampi o przepisywaniu raportów
                  itp. jest sensowne na tyle, że odpuściłbym sobie zapytanie do u.s.
                  • Gość: yannis Re: Komputer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 10:49
                    wczoraj po rozmowie z Vampi'rem zadzwoniłam. Niestety nikogo, poza panem z
                    ochrony, już nie było w u.s. dochodzę jednak do wniosku, że w razie czego chyba
                    rzeczywiście całkiem przekonująco będę mogła się wytłumaczyć.
                    Dziękuję za porady
                    y.
                    • vampi_r Re: Komputer 06.02.04, 11:38
                      W sumie, to Jacek ma rację (znowu).
                      Tyle, że ja świadom różnych decyzji urzędników skarbowych, tam gdzie mogą je
                      podejmowac na zasadzie "widzimisię" oraz braku ich odpowiedzialności za błędne
                      decyzje, jestem ostrożny.
                      Nie chciałbym np. napisac ci, że "Tak na pewno możesz odliczyć to", a żeby
                      potem okazało się, że masz przeze mnie problemy z fiskusem.

                      To, czy zakup komputera i innych "pomocy naukowych" możesz odliczac, zalezy
                      własnie od urzędnika.

                      Co innego, gdy przepisy prawa podatkowego nie dają mozliwości dowolnej
                      interpretacji. Wtedy piszę - "jest tak, a tak". Choc jak pokazują przykłady,
                      to i w oczywistych kwestiach podatkowych i mimo jasnej wykładni ze strony
                      MinFin, urzędnicy w US maja "swoje" zdanie.
                      • Gość: yannis Nigdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 13:56
                        ...w życiu bym nikogo z forum nie oskarżyła o to, że przez niego mam fiskusowe
                        problemy. To ja podpisuję się na PICIe, raczej świadomie :), więc nie
                        śmiałabym "wyskakiwać" z pretensjami.
                        • Gość: Jan Re: Nigdy... IP: *.zapora / 217.96.25.* 06.02.04, 14:33
                          Rok temu w czsie kontroli zeznania w US zadałem pytanie, czy mógłbym odliczyć
                          komputer bo wykonuję czsami prace zlecone co było poświadczone w odpowiednich
                          pitach. Odpowiedż była pozytywna, ale musiałbym dostarczyć pismo dyrektora
                          zakładu pracy stwierdzające, że komputer potrzebny jest do mojej pracy
                          etatowej. Dyrektor takiego potwierdzenia odmówił bo przyznałby się na piśmie,
                          że pracę czasami trzeba wykonać w domu i nie jest ona dodatkowo płatna.
                          • vampi_r Re: Nigdy... 06.02.04, 17:36
                            A no własnie - Jan przedstawił naocznie ten problem.
                            A co będzie, jak US zarząda takiego zaświadczenia, a zakład pracy nie wystawi?

                            Ja akurat jestem informatykiem i co roku odliczam sprzęt komputerowy. I fiskus
                            nawet nie śmie mi piknąć. A kontrolowali mnie 3 razy (no - dwa i pół raza).

                            Na liście możliwych odliczeń z tytułu pomocy naukowych, jest masa rzeczy -
                            magnetofony, płyty, aparaty fotograficzne, sprzęt komputerowy, ...
                            Tyle, że sprzęt grający i płyty odliczy se zapewne pracownik radia, aparaty
                            fotograficzne - fotograf, a sprzęt komputerowy na pewno informatyk.
                            • Gość: Jacek Re: Nigdy... IP: 217.153.142.* 06.02.04, 23:42
                              Vampi, spokojnie. Sądziłem, że jako zahartowany w bojach z us-ami zachowasz
                              zimną krew. ;-)

                              Nie wdając się teorię - prawo materialne podatkowe to jedno (tzn. warunki
                              ulgi) a postępowanie dowodowe to drugie (tu zaświadczenie jest tylko jednym i
                              wcale nie najważniejszym ze środków dowodowych). Co powiecie na analogię: us
                              kontroluje wydatki remontowe na mieszkanie i żąda nagle zaświadczenia od
                              jakiegoś rzeczoznawcy budowlanego , że pomalowanie ściany to remont lub
                              modernizacja. W takich sytuacjach, Drogi Janie, trzeba żądać podania podstawy
                              prawnej, a najlepiej żadania wraz z jego podstawą prawną NA PIŚMIE.
                              • vampi_r Re: Nigdy... 09.02.04, 11:26
                                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                                > Vampi, spokojnie. Sądziłem, że jako zahartowany w bojach z us-ami zachowasz
                                > zimną krew. ;-)

                                Ja to ja, co innego biedna sekretarka.
                                Mnie fiskus nie podskoczy. Ale to nie ja będę toczył boje z US jakby co, tylko
                                osba, której cos doradzam.

                                > Co powiecie na analogię: us
                                > kontroluje wydatki remontowe na mieszkanie i żąda nagle zaświadczenia od
                                > jakiegoś rzeczoznawcy budowlanego , że pomalowanie ściany to remont lub
                                > modernizacja. W takich sytuacjach, Drogi Janie, trzeba żądać podania
                                podstawy
                                > prawnej, a najlepiej żadania wraz z jego podstawą prawną NA PIŚMIE.

                                Bardzo słuszna i celna uwaga.

                                Tyle, ze US często twierdzi, że np. "nowego mieszkania się nie remontuje, bo
                                jest nowe" - a nie ma to żadnego uzasadnienia w prawie.
                                Ja tyle razy spotykałem się z dziwną interpretacją przepisów przez US-y, że to
                                co piszesz, to pikuś.

                                Odliczenia z tytułu "pomocy naukowych" to pełne pole do popisu dla dziwnych
                                interpretacji. Mozesz odliczać wiele rzeczy, jeśli wykazesz, że dana rzecz
                                jest ci niezbędna do pracy zawodowej.
                                Czyli musisz przekonać o tym niedouczonego i najczęściej skorumpowanego
                                urzędnika skarbowego.

                                Pani sekretarka zrobi jak będzie uważała.
                                Ja mówię - odliczaj, ale najpierw upewnij się w swoim US (chocby
                                telefonicznie), czy masz prawo. Według mnie masz. Według Jacka też.
                                A według urzędnika w US?

                                Ale dla mnie EOT.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka