Dodaj do ulubionych

Banków nie trzeba się bać

IP: 94.254.223.* 13.02.10, 10:37
Pani psycholog wyrażnie działa na zlecenie banków czyli lichwiarzy.
Pomija w swej wypowiedzi pozytywne motywacje ludzi nie biorących
kredytów. Mówi tylko o lękach utrudniających branie kredytu.
Tymczasem najpoważniejszym argumentem przeciw kredytom jest zwykła
uczciwośc wobec siebie. Nie biorę kredytów gdyz powinienem żyć tylko
za zarobione przez siebie pieniądze. Po drugie rozum, nie lęki,
wskazuje mi, że zaciągając kredyty obficie opłacam lichwiarza i to
niekiedy tak, że większość moich zarobków w życiu przeznaczam na
zysk lichwiarza. Z symulacji spłat wieloletnich kredytów wynika że
trzeba spłacić prawie trzy razy tyle pieniędzy ile pożyczyło się np
na mieszkanie. Rozsądek nakazuje, aby po 10 latach oszczędzania
kupic sobie mieszkanie i następnie, odkładając wciąż tyle samo
miesięcznie, kupic sobie co 10 lat kolejne mieszkania. Kredytobiorca
spłaca właściwą kwotę w 10 lat i potem przez 20 lat pasie lichwiarza.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nimrod Re: Banków nie trzeba się bać IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.02.10, 11:57
      Bardzo słuszne spostrzeżenie. Jesli ktoś naprawdę nie musi, zawsze lepiej jest nie brać kredytów. Szczególnie należy uważać z kartami kredytowymi, które banki wciskają niemal na siłę, a potem nieproszone same podnoszą limity (typowa praktyka Citi Handlowego). Najpierw człowiek ratuje się, kiedy mu zabraknie, potem ani się obejrzy jak już cały limit wykorzystany. Nie było żadnej konkretnej zachcianki, a teraz i tak trzeba to spłacać. A to czasem boli, oj boli...
      • Gość: pasiak Zdjecie pani psycholog IP: *.acn.waw.pl 13.02.10, 13:06
        Wygląda jak by było zrobione w zakładzie karnym w Koluszkach.
      • Gość: 1 Re: Banków nie trzeba się bać IP: *.interpc.pl 13.02.10, 15:41
        lepiej brac, po co mam wydawac kilkadziesiat lub kilkaset tysiecy na mieszkanie,
        skoro moge je wziac na kredyt?

        kaske i tak mam, kaska na siebie pracuje, komfort psychiczny wiekszy bo nie
        wydalem kasy tylko splacam sobie raty co miesiac, a jakby co to mam pole manewru
        • Gość: Hehe Re: Banków nie trzeba się bać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 22:42
          "> kaske i tak mam, kaska na siebie pracuje, komfort psychiczny wiekszy bo nie
          > wydalem kasy tylko splacam sobie raty co miesiac, a jakby co to mam pole manewr
          > u"
          Właśnie takiego nastawienia Banki potrzebują ! Pracuj pracuj na kogoś przez
          kilkadziesiąt lat ! Z uśmiechem na ustach pewny swej "wolności".
    • Gość: Lokutus Moim zdaniem mainpulacyjny artykuł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 13:16
      Jak już inni zauważyli artykuł wydaje się manipulacyjny. O dystansie wobec
      banków, kredytów mówi wyłącznie negatywnie -że ktoś się boi, nie rozumie. Przy
      oszczędzaniu daje się jeden tylko wybór-konto w banku. O tym, że dzięki temu
      oddajemy dużo informacji o naszym życiu, wydatkach, już nie za bardzo się
      wspomina...
      Nie biorę kredytów z prostej przyczyny-nie chcę być uzależniony od nikogo i
      niczego. Widziałem wystarczająco wiele osób, które z entuzjazmem na twarzy
      brały kredyt za kredytem, a potem musiały tkwić przywiązane do pracodawcy i
      lipnej pracy bo "kredycik" trzeba spłacać...
      Co do oszczędzania-mimo bliskiego kontaktu z bankowością, wolę pieniądze
      trzymać poza kontem. I mniej wglądu mają osoby cudze w moje wydatki, mniejsza
      szansa jest też na to bym został obciążony absurdalnymi kosztami za to, że
      ktoś może korzystać z moich pieniędzy.
      Ogólnie dziś banki występują w roli przypominającej mi władcę feudalnego,
      któremu trzeba płacić pańszczyznę w postaci raty kredytu.
      Bo czym różni się to od pańszczyzny, jak ktoś ma kredyt na 40-50 lat ? Co
      najwyżej może zmienić jednego pana na drugiego. Nie martwcie się, na pewno
      bank i tak zarobi na tym.
      Tymczasem ludzie bez kredytu nie muszą się martwić decyzjami banku, tym że
      muszą tkwić w jednym miejscu bo "kredycik" trzeba spłacić itd.
      Naprawdę żal mi jest ludzi, którzy muszą brać kredyty. Ci którzy zaś się nimi
      zachwycają-mają za swoje, nawet jeśli swego zniewolenia nie widzą.
      • Gość: gość Re: Moim zdaniem mainpulacyjny artykuł... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.10, 15:27
        (...) wolę pieniądze trzymać poza kontem (...)
        jeśli można-gdzie je trzymasz? gdzie, poza kontem, można odłożyć 300
        zł miesięcznie? czy może poczekać 10 miesięcy i u lokować od razu
        3tysiące?
        tylko gdzie, jakoś -przy takiej kwocie- nic poza lokatą nie
        przychodzi mi do głowy.
        • Gość: Lokutus Re: Moim zdaniem mainpulacyjny artykuł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 16:55
          W szufladzie biurka.
          Jak większość Polaków nie zarabiam dużych pieniędzy.
        • Gość: Lukers1234 Re: Moim zdaniem mainpulacyjny artykuł... IP: 212.160.96.* 13.02.10, 23:05
          Proponuję fundusze inwestycyjne: wchłoną każdą kwotę ;]
    • Gość: Lokutus Indoktrynacja dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 13:23
      Najlepsza jest propozycja by indoktrynować już dzieci co do integracji z
      systemem bankowym.
      Ja żyję bez banku i mam się dobrze. Jedyne co mnie wkurza, to fakt iż
      pracodawca kazał mi założyć konto. Wolałbym dostawać pieniądze do ręki, a tak
      bank trochę z nich skubie w ten czy inny sposób.
    • opinia_publiczna_online Narodowa Lekcja Ekonomii 13.02.10, 17:04
      Narodowa Lekcja Ekonomii - Ekonomia jest prostsza niż myślisz.
      Wystartował prywatny projekt szkoleniowo-edukacyjny dla każdego Polaka.
      • mikrobyznesmen "Ekonomia jest prostsza niż myślisz" 13.02.10, 18:03
        "Ekonomia jest prostsza niż myślisz"

        Oczywiście.
        Zawiera się w jednym zdaniu: "Nie ma nic za darmo."
        :)
        • Gość: Lukers1234 Za darmo... IP: 212.160.96.* 13.02.10, 23:08
          Za darmo jest wpie...(też nie zawsze za darmo ;])
    • fajny-fakir Banków nie trzeba się bać 14.02.10, 13:21
      jezeli uwazasz, ze odsetki w skali roku na poziomie np. 15% to duzo, to coz. nie
      bede dyskutowal. kazdy inaczej to odczuwa. jezeli wiekszosc zarobkow idzie na
      oplacenie lichwiarza, to czlowieku, gdzie ty kiedys jakis kredyt brales, w
      eurobanku, czy jak...?
      • billy.the.kid Re: Banków nie trzeba się bać 14.02.10, 14:20
        widzisz człowieczku-tak jakoś śmiesznie
        pożycza się cudze
        a oddaje-i to ze sporym procentem-swoje.
      • Gość: franek Re: Banków nie trzeba się bać IP: 94.254.213.* 14.02.10, 22:48
        Pisałem o hipotecznym kredycie, nie na 15% tylko 6% czy 8%
        Z symulacji wynika, że po trzydziestu latach trzeba łącznie
        zapłacić, zaleznie od banku, 2,4 do 2,8 razy wiecej niż sie wzięło.
        To oznacza, że oszczedzając tyle ile musisz zapłacić miesięcznej
        raty bankowi, możesz po dziesieciu latach kupic za swoje pieniądze
        nieruchomość. Potem następną itd. Oczywiście bedziesz mieszkał
        marnie przez te 10 lat, ale potem ty i twoje dzoeci bedziecie mieli
        kilka mieszkań. Kredytobiorca zaś po trzydziestu latach bedzie miał
        tylko jedno mieszkanie i jego dzieci bedą znów brały kredyt. Prawda,
        że tu niepostrzeżenie znikły gdzieś kredytobiorcy przynajmniej dwa
        mieszkania? Pamiętaj, że od odkładanych pieniędzy ty dostajesz
        procenty, a od pożyczonych bank dostaje od ciebie - na przestrzeni
        30 lat to są potężne pieniądze!
        Gdyby kredyt był oprocentowany na 15% jak piszesz, to kwoty do
        spłacenia przez trzydzieści lata byłyby tak astronomiczne, że nie
        chcę ich tu nawet przytaczać.
        • Gość: xxx Re: Banków nie trzeba się bać IP: *.acn.waw.pl 15.02.10, 16:28
          Oczywiście bedziesz mieszkał
          > marnie przez te 10 lat

          Czyli jak? W pokoju 10 m2 z żoną, dzieckiem i dwoma braćmi? ;)
          Przy opcje wynajmu z tym oszczędzaniem nie jest tak różowo...
          • Gość: franek Re: Banków nie trzeba się bać IP: 188.33.26.* 26.02.10, 18:49
            Czemu tak tragicznie to porównujesz? Opłaty miesięczne we
            własnościowym mieszkaniu 70 mkw wyniosą ok 700 zł w Warszawie.
            Za te pieniądze wynajmiesz w odległości 30 km od Warszawy, przy
            kolei dojazdowej, mieszkanie 2 małe pokoje z kuchenką, w sumie ok 45
            mkw.
            Owszem, musisz dojeżdżać i masz trochę ciasno, ale dzieci małe
            jeszcze nie muszą dojeżdżać same do Warszawy do lepszej szkoły. Za
            10 lat masz odłożone na mieszkanie docelowe i odkładasz dalej na
            następne mieszkania, czyli tyle, ile dalej płaciłbyś bankowi jeszcze
            przez 20 lat za luksus mieszkania od razu w Warszawie.
            Ja to przećwiczyłem na własnej rodzinie.
    • Gość: bnck Re: Banków nie trzeba się bać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.02.10, 18:59
      rozsądek podpowiada swoje a matematyka i inflacja robi swoje.
      oszczedzaj przez 10lat miesięcznie i pomijając fakt że w tym czasie
      mieszkasz z teściową lub wynajmujesz i masz dodatkowy koszt wynajmu.
      po 10 latach niestety ale cena nieruchomości znów wzrośnie i znów Ci
      braknie ma wymarzone M-3
      skoro uważasz to za lichwę to pożycz komuś 250.000zł a po 30latach
      niech też odda 250.000. Jak myślisz jaka będzie wartość pieniądza
      wtedy?
      życzę powodzenia,ciekawego życia do 40roku zycia z rodzicami i
      oszczędzania
      • Gość: tuturutu Re: Banków nie trzeba się bać IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.02.10, 22:18
        i do tego oszczedzać te 10 lat ale najlepiej nie w bankach na
        lokatach tylko w szufladzie biurka:-) najfajniejsze młode lata
        życia mieszkac na kupie z połową rodziny(siostry z meżami dzięcmi
        itp) bo każdy 10 lat zamiezra oszczędzana wąlsne mieszkanieć -fajna
        perspektywa powodzenia:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka