Dodaj do ulubionych

Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.10, 19:14
No i przyjdzie Nowy Leszek Balcerowicz i za zaoszczędzone pieniądze kupisz
sobie furmankę węgla na opał. Moja rodzina przerabiała to już dwa razy po
wojnie, nie wspomnę czasów wcześniejszych. Pozdrawiam naiwnych.
Obserwuj wątek
    • Gość: mika Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 19:21
      niestety ale w Polsce nie opłaca się nie tylko już żyć, ale tym bardziej
      oszczędzać na jakąkolwiek emeryturę!, COKOLWIEK BYŚMY NIE ROBILI TO I TAK
      POLITYCY NAS OKRADNĄ!
      • Gość: Gruby Znowu ten sam artykuł IP: 91.123.169.* 04.04.10, 19:42
        Najpierw było 200 zł, później 300 zł, teraz znowu 200 zł :D.
        No ile można wypisywać jeszcze takie banialuki?

        Ten system, w którym obecnie żyjemy nie ma szans przetrwać kolejnych 35 lat (tyle mi zostało do emerytury). Za zaoszczędzone pieniądze w sposób opisany w artykule będzie można sobie pewnie kupić po tych latach butelkę wódki w najlepszym razie.

        Nie dajcie się ludzie nabierać na te bzdury bo doświadczenie życiowe pokazuje, że zostanie wam po waszych ciężko ciułanych pieniądzach figa z makiem.
        • sokolasty Re: Znowu ten sam artykuł 10.05.10, 09:14
          Ciekawe swoją drogą, że od 09.2008 nie było wielu tekstów o podobnej tematyce,
          natomiast obecnie się pojawiają coraz częściej.
          • mariusz2010 Re: Znowu ten sam artykuł 11.05.10, 16:43
            sokolasty napisał:

            > Ciekawe swoją drogą, że od 09.2008 nie było wielu tekstów o podobnej tematyce,
            > natomiast obecnie się pojawiają coraz częściej.

            Bo w tym szaleństwie jest metoda.
            Co do mnie, po zapłaceniu haraczu w ZUSie, zostaje mi jakieś 480 zł.
            Myślę, że z dychę miesięcznie da się jednak odłożyc...;))))
      • Gość: mmk Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.fbx.proxad.net 05.04.10, 01:36
        "Politycy nas okradna"? A kto wybiera tych politykow?!!!
        Jakich wybieracie - takich macie. Jak wybieracie zlodziei i oszustow
        to potem was okradaja i oszukuja.
        • Gość: tusko scorwysyn Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 09:26
          nie mamy wpływu na to co wybieramy bo zawsze wygra debil z pioerwszego miejsca
          na liście:(
          • Gość: barbarella Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.toya.net.pl 05.04.10, 14:40
            Zgadzam się z tą opinia. Dziwi mnie tylko, że ciągle słyszę /na kogo
            głosujecie.../.Nic się "nie da", bo ordynacja wyborcza jest tak włśnie
            skonstruowana!
          • Gość: RoBin Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.13, 22:07
            Ale dlaczego debil jest na 1szym miejscu? Debil jest sprytniejszy od ludzi inteligentnych? Coś tu nie halo z logiką?
        • Gość: m Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.chello.pl 05.04.10, 11:48
          Nikt nie wybiera polityków.Oni sie sami wybieraja.Zobaczysz co
          bedzie z Drzewieckim,Chlebowskim.ustawią ich na pierwszym miejscu na
          liscie i możesz ich skreslić a oni i tak wejdą.Potem będą mówic ze
          wyborcy ich wybrali.Te wybory to zwykłe oszustwo.
          • Gość: Pollena Nie do końca masz rację. Bywały przypadki, iż IP: *.chello.pl 05.04.10, 12:30
            z danej listy do Sejmu jednak wchodziły osoby z ostatniego miejsca
            na liście. Niektórzy z kandydujących wręcz zaczęli głosić, że
            miejsce ostatnie jest prawie tak samo dobre, jak pierwsze.
            Nie jestem fanką obecnej ordynacji wyborczej, ale jednak wyborca nie
            jest wobec niej tak do końca bezbronny. Poza tym, prócz głosowania
            na osobę, głosujesz też na partię. No, chyba, że etykietka partyjna
            jest zupełnie ci obojętna, do czego masz oczywiście prawo.

            PS Chyba wyraziłeś się nieprecyzyjnie. "Skreślenie" (= postawienie
            znaku X obok nazwiska) Chlebowskiego oznacza wszak, że właśnie na
            Chlebowskiego głosujesz. "Skreśl" Drzewieckiego - a zagłosujesz
            właśnie na niego. Natomiast jednoczesne postawienie znaku X przy
            dwóch nazwiskach, np. wspomnianego Chlebowskiego i Drzewieckiego (co
            na szczęście chyba nie będzie możliwe, gdyż raczej nikt ich nie
            wystawi w jednym okręgu) zaskutkuje nieważnością twojego głosu.
            Podobnie jak przekreślenie czyjegoś nazwiska (w sposób inny, niż
            poprzez postawienie iksa), albo dopisanie jakiegoś tekstu czy
            komentarza.
            • Gość: g Re: Nie do końca masz rację. Bywały przypadki, iż IP: *.legnica.vectranet.pl 05.04.10, 13:17
              Właśnie, bywały przypadki ...
              • Gość: Pollena Owszem, przypadki. Zadarzało się też, acz IP: *.chello.pl 05.04.10, 13:49
                nieczęsto, że kandydat z pozycji pierwszej zupełnie przepadał!

                Owszem, pewne lenistwo wybierających (aczkolwiek nie tak skrajne,
                jak lenistwo polegające na nieuczestniczeniu w elekcji w ogóle)
                jednak premiuje "nieoficjalnych nominatów" partyjnych. Cóż zrobić?
                Taki mamy narodek, a politycy nie byliby sobą, gdyby nie próbowali z
                tego korzystać.
                • mariusz2010 Re: Owszem, przypadki. Zadarzało się też, acz 11.05.10, 17:02
                  Na kolanach pójdę głosować na tego, który będzie chciał i mógł wpłynąć na
                  poprawę losu takich jak ja. Tzn. uczciwie pracującego człowieka, który sam,
                  własnym wysiłkiem, stworzył swój warsztat pracy
            • Gość: przemerus Re: Nie do końca masz rację. Bywały przypadki, iż IP: 212.160.172.* 07.04.10, 11:32
              Cóż widzę,ze jak zwykle dyskusja odbiega od tematu forum jak chcecie
              sobie uciąć pogawędkę na temat ordynacji i wyborów to na innym
              forum. Nikogo to tu nie interesuje. Ludzie chcą się dowiedzieć czy
              warto czy nie oszczędzać w taki a nie innym sposób. Może ktoś zna
              lepszy i się podzieli. Ale zanim się go doszuka to musi przebrnąć
              przez te Wasze dysputy nie związane z tematem. Jeśli nie macie już
              nic "bardziej konkretnego" do dodania w temacie forum to lepiej już
              sobie darujcie.
          • Gość: Nigdy więcej Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.aster.pl 05.04.10, 14:29
            Z mojej rodziny Nikt i nigdy więcej nie pójdzie głosować!!!
            Żadne nawoływania - trzeba chodzić i wybierać - już nie
            działają!!!
            Sejm, rząd i inne instytucje państwowe, oraz
            KK to koryta dla chciwych cwaniaków - niech ich wszystkich
            piekło pochłonie!!! Nie ma tam miejsca dla uczciwych ludzi.
            • Gość: Pollena Nikt cię nie zmusza do głosowania. IP: *.chello.pl 14.04.10, 21:21
              Więcej takich jak ty, a ja ze szwagierką same we dwie wybierzemy
              tych, co ich będziemy chciały.
          • Gość: Barbarella Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.toya.net.pl 05.04.10, 14:41
            Jak wszystko w tym kraiku!!!
        • wj_2000 Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st 09.05.10, 10:46
          Gość portalu: mmk napisał(a):

          > "Politycy nas okradna"? A kto wybiera tych politykow?!!!
          > Jakich wybieracie - takich macie. Jak wybieracie zlodziei i oszustow
          > to potem was okradaja i oszukuja.

          Powstaje podejrzenie, że to nie tak, iż wybieramy złodziei, lecz, że tych co
          wybierzemy, staną się - tak czy inaczej - złodziejami. Wszak "okazja
          czyni złodzieja".
          Jedynym odpornym ( w miarę) na manipulacje, na inflację, wojnę i inne rewolucje
          jest system bismarkowski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Emerytury wypłaca się z bieżących składek.
          Jeśli byśmy pracowali do 65 roku (wszyscy), a pobierali emeryturę dalsze ~15 lat
          (trochę krócej panowie, trochę dłużej panie), czyli 3-krotnie krócej, to
          emerytury mogłyby być równe prawie 3-krotności składki.
          Wpłacając, tak jak dzisiaj 20% do ZUS (zostaje nam 80% minus podatek) moglibyśmy
          na emeryturze mieć 3*20%=60%, czyli 3/4 swojej średniej pensji.

          Zauważmy, że płacimy we wczesnym etapie 20% od pensji bieżącej, a po 40 latach
          dostajemy 3*20% od nowej pensji. To fantastyczna waloryzacja! Ja przez
          pół okresu czynnego zawodowo zarabiałem około 30=40%, a teraz emeryturę mi liczą
          jako procent od pensji średniej wynoszącej 1000$, jak nie więcej!!!!

          Zamiast reformować pomalutku stary system, by sprostać ewolucji struktury
          demograficznej (jak to robią Niemcy czy Amerykanie), to nasi "mędrcy"
          wprowadzili złodziejską reformę. Pani Lewicka, teraz jakaś szefowa w jakichś OFE
          zarabia krocie na reformie, a Polacy (ci młodsi) będą płakać.
          • wj_2000 errata 09.05.10, 10:48
            Miało być 30-40$ a wyszło dziwne 30=40% (sąsiednie klawisze stuknąłem)
        • wj_2000 Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st 09.05.10, 10:50
          Gość portalu: mmk napisał(a):

          > "Politycy nas okradna"? A kto wybiera tych politykow?!!!
          > Jakich wybieracie - takich macie. Jak wybieracie zlodziei i oszustow
          > to potem was okradaja i oszukuja.

          Powstaje podejrzenie, że to nie tak, iż wybieramy złodziei, lecz, że tych co
          wybierzemy, staną się - tak czy inaczej - złodziejami. Wszak "okazja
          czyni złodzieja".
          Jedynym odpornym ( w miarę) na manipulacje, na inflację, wojnę i inne rewolucje
          jest system bismarkowski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Emerytury wypłaca się z bieżących składek.
          Jeśli byśmy pracowali do 65 roku (wszyscy), a pobierali emeryturę dalsze ~15 lat
          (trochę krócej panowie, trochę dłużej panie), czyli 3-krotnie krócej, to
          emerytury mogłyby być równe prawie 3-krotności składki.
          Wpłacając, tak jak dzisiaj 20% do ZUS (zostaje nam 80% minus podatek) moglibyśmy
          na emeryturze mieć 3*20%=60% minus podatek, czyli 3/4 swojej średniej pensji
          (owych 80%).

          Zauważmy, że płacimy we wczesnym etapie 20% od pensji bieżącej, a po 40 latach
          dostajemy 3*20% od nowej pensji. To fantastyczna waloryzacja! Ja przez
          pół okresu czynnego zawodowo zarabiałem około 30-40$, a teraz emeryturę mi liczą
          jako procent od pensji średniej wynoszącej 1000$, jak nie więcej!!!!

          Zamiast reformować pomalutku stary system, by sprostać ewolucji struktury
          demograficznej (jak to robią Niemcy czy Amerykanie), to nasi "mędrcy"
          wprowadzili złodziejską reformę. Pani Lewicka, teraz jakaś szefowa w jakichś OFE
          zarabia krocie na reformie, a Polacy (ci młodsi) będą płakać.
          • mariusz2010 Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st 11.05.10, 16:55
            Ważne jest kto i kogo wystawia. A wybory, nawet gdy pójdzie 99 ludzi, i tak będą
            ważne. Jeśli 20 zagłosuje na PIS a 19 na PO, to wyjdzie, że 20 procent Polaków
            to Pisiory a 19 procent to POcośtam.
            /Moim zdaniem zawsze głupio wyjdzie.../
          • Gość: Misiaczek1412 Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 21:13
            Nie martw się swoją emeryturą. Zostaw polski ZUS i zacznij w końcu zbierać na
            emeryturę...w Anglii. Jest mnóstwo firm takich jak OPTIGEN (www.zuswuk.pl),
            które pomagają Ci zarejestrować się w Anglii. Tam ZUS wynosi dużo mniej a
            emerytura juz po 7 latach i oczywiście wyższa niż w Polsce. A co najlepsze to
            wszystko legalne i nadal możesz prowadzić swój biznes tu w Polsce.
        • Gość: gnago Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 21:22
          Wybieramy nie ludzi a partię, a i tak nie ma możliwości odwołania w
          razie wykręcania numerów
    • carol42 Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st 04.04.10, 20:02
      Tak szybko biegnijcie i wpłacajcie ile mozecie ,tylko nie napisali
      jaki % zabiorą. Tak jak zmuszali do II filara,pewnie znowu ktoś
      dobrze na tym zarobi.I niech nie mówią ze Drzewiecki nie miał racji.
    • Gość: artur Eksperci" -Wystarczy znajomośc procentu składanego IP: *.chello.pl 04.04.10, 20:26
      .
      • Gość: Macho Re: Eksperci" -Wystarczy znajomośc procentu skład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 21:48
        Nie wystarczy, bo on nigdy nie występuje w praktyce w formie podanej przez
        matematyczny wzór z potęgą. Dość powiedzieć, że oprocentowanie nigdy nie jest
        stałe oraz to, że wzór w swojej podstawowej formie opisuje przypadek wpłaty
        jednorazowej, a nie wpłat systematycznych co znakomicie utrudnia szacowanie
        poziomu oszczędności.
    • Gość: artur Pomieszanie wartości nominalnej i realnej. IP: *.chello.pl 04.04.10, 20:31
      Przez 30 lat inflacja jest na tyle istotna, że jeśli wartości nominalne , na
      których opiera się w większości autor pseudoartykułu, nijak sie mają do
      faktycznej waqrtości emerytury, tak pracowicie a głupio liczonej przez autora
    • Gość: asd Inflację, jak widzę, można pominąć IP: *.chello.pl 04.04.10, 20:33
      i upajać się 600 wirtualnymi tysiącami wartymi mniej niż 200 dzisiaj.
      • Gość: GUS nie ma inflacji... lokomotywy tanieją IP: *.chello.pl 05.04.10, 11:00
        na starość będziesz mógł sobie kupić przyzwoitą lokomotywę
    • janek445 Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość 04.04.10, 21:13
      Te oszczędzanie będzie tyle warte co były warte książeczki mieszkaniowe które
      dzieciom zakładali rodzice to wszystko o dupę rozbić cwaniaki tylko chcą
      ślizgać się na społeczeństwie i żerować na naiwnych .
    • Gość: Olek Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość IP: *.chello.pl 04.04.10, 21:32
      Czy ten co napisał ten artykuł , ma ludzi za debili ? Tylko praca na czarno ,
      odkładanie comiesięczne w kwocie podobnej , jak by się wpłacało do ZUS , ale
      na WłASNE konto bankowe i tylko tak można zapewnić sobie godziwą i należną
      emeryturę !!! Przykład
    • Gość: Macho Dlaczego oszczędzanie długoterminowe nie ma sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 22:13
      Dlatego, że miernikiem stanu oszczędności są pieniądze których realna wartość
      jest zmienna w czasie.
      W postach przytoczono wiele przykładów nieudanych oszczędności długoterminowych
      które przynosiły jedynie przysłowiową flaszkę wódki. Stało się tak przede
      wszystkim dlatego, że gromadzone oszczędności nie były oparte o coś co ma realną
      wartość. Innymi słowy ludzie lepiej wyszliby kupując za owe 200PLN węgiel na
      przydomową hałdę niż wpłacali do banku. Węgla jako zasobu nieodnawialnego
      inflacja się nie ima. Lud powinien zrozumieć, że banki potrzebują naszych
      pieniędzy do operowania na rynku realnych towarów na którym praktycznie nie
      można stracić. Ludowi pozostaje zaś uganianie się za papierowymi śmieciami,
      które są tylko obietnicami wypłacenia w przyszłości odpowiednich kwot. I jak to
      się ma do realnego węgla na hałdzie za oknem?
      • Gość: nic Re: Dlaczego oszczędzanie długoterminowe nie ma s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 11:55
        Maczo nie masz racji.Za kilka lat ten węgiel zwietrzeje i straci wartość
        energetyczną.
        • Gość: Macho Re: Dlaczego oszczędzanie długoterminowe nie ma s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 12:26
          Co i tak nie zmienia faktu, że oszczędzanie w formie dóbr materialnych zwłaszcza
          tych o ograniczonych zasobach ma zdecydowanie większy sens niż oszczędzanie w
          pieniądzach których wartość jest taka jaką ustali rynek. W szczególności
          pieniądz może nie mieć żadnej wartości.
          • Gość: koko Re: Dlaczego oszczędzanie długoterminowe nie ma s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 14:07
            Macho dobrze myślisz ale o to własnie chodzi ze na starosc niestety nie mozemy
            odlozyc zamiast wirtualnych pieniedzy. 100 ton wegla, zapasu jedzenia, oplacic
            dzisiaj pradu, rachunków itp. W sumie to tylko ziemia i mieszkanie w dobrym
            punkcie (np. tam gdzie jest duzo mlodych, studentow itp).
            btw dziwią mnie ludzie (może dziwi mnie to bo skromny i biedny student jestem)
            ze ludzie buduja za zycia zawodowe wielkie domy. Tzn mlodosc gniazdziemy sie z
            dziecmi w mieszkaniu, pracujemy, zarabiamy. Dzieci juz niebawem wyjda w świat a
            my stawiamy pod miastem wielka chate w ktorej bedziemy mieszkac bez dzieci (domy
            chodz wielkie nie sa projektowane na 2 rodziny np. 2 kuchnie itp). Wiec potem
            mamy 60-80lat siedziemy w duzej chacie i placimy sporo za ogrzewanie,
            konserwacje itp. Rozumiem, ze ludzie za wczasu tyle zaoszczedzili ze maja gorke
            srodkow ktora pokryja rachunki za ogrzewanie przez 20 lat emerytury.
            • Gość: Macho Re: Dlaczego oszczędzanie długoterminowe nie ma s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 14:32
              Jak widzisz generalnie wychodzi na to, że najlepsze zabezpieczenie dają inni
              ludzie. Niestety nasz rząd wali serdecznie takie coś jak demografia czy sensowny
              system emerytalny. Może lepszy byłby system emerytura podstawowa z podatków a
              wszelkie dodatki z rozmaitych form IKE. Przecież taki system obowiązuje w Polsce
              już dziś z tym że dotyczy tylko wybranych grup zawodowych.
              A co do uwag o domach to święta racja. Budowanie wielkich domów jest nie tylko
              kosztowne na etapie budowy, kosztowne w utrzymaniu ale też trzeba się liczyć z
              tym że jeśli ktoś przywali kiedyś kataster wielki dom będzie czystą katastrofą.
            • Gość: hmm? A złoto? IP: *.aster.pl 09.05.10, 11:38
    • Gość: emeryt w 2010 Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość IP: *.belchatow.msk.pl 04.04.10, 22:15
      Prognoza zarobku netto w 2010- 5315, kwota bazowa 2716,71 podstawa
      własna 191,95% = 5214,72 hipotetyczna emerytura zrównująca płacę
      netto : 24% x 2716,71=652,01 86 lat składkowe tj. 1032
      miesięcy x1,3% :12 x 5214,72 =5830,06 +652,01= 6482,07 brutto minus
      18%podatku =5315,29 Czy ekonomiści i ten cymbał profesor Góra kuma
      co ja tu wyliczyłem , dopiero po 100 latach życia dostanę tyle ile
      obecnie wpływa mi na konto. Młodzi powinni mu nakopać do dupy za
      jego pomysły.
      • Gość: p Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.10, 14:26
        Czy ekonomiści i ten cymbał profesor Góra kuma
        co ja tu wyliczyłem
        ##
        Góra nie cymbał ale złodziej
        a to różnica
        zobacz gdzie teraz zasiada i ile pieniędzy pobiera
        a wszystko stanie się jasne
    • ajednok Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość 04.04.10, 22:29
      Po 10 latach wpłacania na fundusz obligacyjny miałem 2/3 tego co wpłaciłem.
      Wpłacałem do funduszu który był w pierwszej trójce w rankingu. Gdybym dzisiaj
      przeszedł na emeryturę, to bym otrzymywał te swoje 2/3 tylko do czasu kiedy by
      się nie wyczerpały. Dlatego każdemu odradzam wpłacania na tz 3 filar w
      obecnych warunkach. Interesy to robią OFE na zdezorientowanych Polakach dzięki
      naszym wybitnym specjalistą rządowo- sejmowym , a Ci co namawiają do wpłacania
      na 3 filar, to naciągacze- oszuści.
    • Gość: arnie Znowu naganianie frajerów na IKE. Widzę, że coś IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.10, 23:07
      nie za bardzo do tego "miodu" się garną, skoro trzeba to regularnie powtarzać.
      Na tym całym IKE zarobią oszuści i cwaniacy w funduszach, najmniej zyska ten
      co sobie od ust odejmie w naiwnym przeświadczeniu, że będzie miał lepszą
      emeryturę. Mój pracodawca wpłaca mi przez lata na ten tzw. III filar. I co się
      okazuje? Mimo kolejnych wpłat coraz mniej jest na koncie! Tak "świetni,
      światowej klasy specjaliści" inwestują.
      • Gość: Macho Re: Znowu naganianie frajerów na IKE. Widzę, że c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 23:51
        To w praktyce oznacza wyjątkową nędzę w zarządzaniu, bo to oznacza, że straty
        przekraczają składki. Zazwyczaj w przypadku oszczędzania przez wpłaty
        systematyczne trudno wyłapać, czy konto rośnie w wyniku wpłat czy zwrotu z
        inwestycji, ale jeśli spada to już totalna katastrofa.
    • Gość: tt Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 04.04.10, 23:25
      co za bezczelni zlodzieje znowu usiluja wypompowac pieniadze z kieszeni
      nedznie oplacanych niewolnikow.to kolejna edycja akcji cwaniakow w bialych
      kolnierzykach .
      • Gość: Macho Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 23:53
        Długoterminowe oszczędzanie rozliczane w pieniądzu nie ma najmniejszego sensu.
        Banki to rozumieją, swoje aktywa zabezpieczają towarami w tym surowcami które z
        racji ograniczonych zasobów nigdy nie stracą na wartości. Zwykły człowiek nie ma
        takich możliwości, dlatego zawsze dostanie w d...
        • Gość: klin Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.mofnet.gov.pl 08.04.10, 13:53
          Czytam te głosy i notuję wnioski z nich płynące: 1. nie oszczędzać w pieniądzu
          (czyli banki z lokatami zły pomysł). 2. fundusze nie, bo ktoś wpłacał i po kilku
          latach stracił zamiast zyskać. 3. w towary inwestować też ryzykownie, bo
          utrzymanie ich wartości (o zysku nie wspominając) jest wielce kłopotliwe czy
          wręcz niemożliwe.
          Czy przypadkiem te głosy to nie jest usprawiedliwianie własnej niemocy i
          generalnego malkontenctwa? No po prostu wkoło sami oszuści i złodzieje a ja
          szary człowiek pośród nich nic nie mogę zrobić żeby nie być nędzarzem na
          starość. Nie znalazłem żadnej konstruktywnej propozycji. Czy to nie
          zastanawiające? A ja uważam, że mam wpływ na to ile kapitału zgromadzę na czas
          emerytury. I robię to na różne sposoby. A wy narzekajcie i nic nie róbcie, no bo
          z każdej strony zrobią nas na szaro.
          • Gość: Macho Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 01:39
            Nie znalazłeś odpowiedzi? Nie dziwne. Jedyny system który gwarantuje wypłatę
            świadczeń to system umowy pokoleniowej taki jaki obowiązuje teraz. Dlaczego? Ano
            dlatego, że pobiera forsę z aktualnie pracujących w wysokości ustalanej aktami
            prawnymi.
            Oczywiście możesz pocieszać się, że gdzieś tam coś wpłacasz. Bankowcy którym
            oddajesz forsę też się cieszą, bo wiedzą, że kompletnie nie rozumiesz, co to
            oznacza, gdy przynosisz do banku pieniądze i co otrzymujesz od banku w zamian.
    • mocten Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość 05.04.10, 04:43
      Odkąd skończyła sie komuna, trwa nieustanna karuzela pomysłów jak wyciagnąć
      kasę z naiwniaków.
      Obawiam się że wizyta następnego kretyna który przyjdzie mi zaoferować niższy
      rachunek telefoniczny, odkurzac robiący pałę albo polisę na życie ze składką
      200zł miesięcznie, skończy się dla niego tragicznie.

      • Gość: ja Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: 66.243.40.* 05.04.10, 06:04
        hahaha dobre, dobre, gratuluje.
        Uśmiałem się i niechciałbym być w skórze tego ziomala... hahaha
      • Gość: gosc Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.10, 13:36
        merytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość
        Autor: mocten 05.04.10, 04:43
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz
        Odkąd skończyła sie komuna, trwa nieustanna karuzela pomysłów jak wyciagnąć
        kasę z naiwniaków.
        Obawiam się że wizyta następnego kretyna który przyjdzie mi zaoferować niższy
        rachunek telefoniczny, odkurzac robiący pałę albo polisę na życie ze składką
        200zł miesięcznie, skończy się dla niego tragicznie.

        uwazaj matole bo moze sie okazac ze bedzie lepszy i silniejszy od ciebie i
        tragicnie bedzie ale dla ciebieeeee!!!!!!!!!
        nie chcesz oszczedzac nie oszczedzaj ale nie zal sie na forum ze nie chcesz
        oszczedzac!!!!!!!
        znam kilkudziesieciu podobnych tobie(ale to bylo kilka lat wstecz)teraz juz
        mabrali pokory i chodza ze spuszczona glowa, ale juz niestety dla nich jest za
        pozno!!!!!!!!
        a jezeli chodzi o wyciaganie kasy od naiwniakow, to nawet sobie nie zdajesz
        sprawy jakim jestes naiwniakiem!!!!! wes sobie tylko zrob rachunek sumienia po
        zajupach w hiper marketach, albo lepiej jak juz wtzucasz po kilku dniach to co
        kupiles, bo albo jest niepotrzebne albo sie zepsulo!!!!!!!!! osle
        jeden!!!!!!!!!!!!!!!!!\al mi takich madrali jak ty, ale niestety musicie sami
        sie na swoich bledach uczyc, jak nie umiecie na innych sie uczyc.
      • misiu-1 Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st 09.05.10, 13:57
        mocten napisał:

        > Odkąd skończyła sie komuna, trwa nieustanna karuzela pomysłów jak
        > wyciagnąć kasę z naiwniaków.

        Gdzie Ci się komuna skończyła? Komuna zrobiła sobie tylko face lifting i cały
        czas rośnie w siłę, a towarzysze żyją dostatniej.
    • emeryt21 Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość 05.04.10, 05:39
      Nie robcie wody z mozgu ludziom.Oszczednosci w zlotowkach w polskich
      bankach to kradziez w swietle bialego dnia....Ile beda warte te
      zlotowki za iles tam lat? o ile nie bedzie juz to tylko wartosc
      kolekcjonerska...starych papierow.
      • Gość: mg wawa to prawda IP: *.subscribers.sferia.net 05.04.10, 15:43
        oprocentowanie - podatek - inflacja = ZERO

        Tak więc na lokacie się de facto nie zarabia, tylko można sobie liczyć
        na utrzymanie siły nabywczej oszczędności, czyli wyjście na zero.
    • smok_sielski Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość 05.04.10, 08:59
      Nauczylem sie jednego - kiedy media na cos nachalnie naganiaja nalezy zrobic
      dokladnie odwrotnie, wtedy wyjdzie sie najlepiej (naganiali na akcje-byl
      szczyt hossy i nalezalo kupowac obligacje, naganiali na lokaty-byl dolek bessy
      i bylo brac akcje, naganiali na nieruchomosci-byl szczyt banki, przyklady
      mozna mnozyc).
      smok
    • Gość: bolek Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 09:11
      Ale to już było - całe szczęście, że niektórzy jeszcze pamiętają te prania
      mózgu,bajki o wspaniałych fachowcach którzy będą za nas inwestować nasze
      pieniądze. Numer na raz, ja wpłacałem do amplico - straciłem wszystko. Minęło
      kilka lat i złodzieje znów węszą licząc że pamięć ludzka jest ułomna, że
      dorastają nowe pokoleniai znów można bezkarnie okraść milony osób.
      • smok_sielski Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st 05.04.10, 10:41
        > złodzieje znów węszą licząc że pamięć ludzka jest ułomna, że
        > dorastają nowe pokoleniai znów można bezkarnie okraść milony osób.

        No tak to generalnie działa. Raz popełnić błąd to nie głupota, ale głupotą jest
        popełniać ten sam błąd ponownie.
        smok
    • Gość: Jarek z Wrocławia Uwaga !!! tylko nie ike !!!!!!! IP: 79.139.97.* 05.04.10, 10:30
      Próbowałem odkładać na IKE przez okres jednego roku na tzw próbę i co się
      stało po trzech miesiącach zamiast coś przybywać to cały czas ubywało, IKE to
      wielkie oszustwo, próbowałem z różnymi wariantami, pytałem się doradców jak
      oszczędzić coś na tym IKE wybierając minimalny zysk na funduszu stabilnego
      wzrostu ale i to nie pomogło bo to był cały czas stabilne ale straty !!!!
      Ludzie !! przez cały rok oszczędzania nie zarobiłem nawet 1 grosza !!! po
      roku oszczędzania straciłem około 300 zł z tego co wpłacałem regularnie na
      konto i natychmiast wybrałem pozostałą kwotę zebranych pieniędzy aby i tego
      nie stracić !!!!! IKE to wielka ściema !!! Wpłacając na IKE fundujecie jedynie
      wysokie pensje tym cwaniakom zarządzającymi waszymi pieniędzmi !!!!!!! Ludzie
      na dajcie nabić się w butelkę z tą całą IKE !!!!!!
      • zielony_hefalump Re: Uwaga !!! tylko nie ike !!!!!!! 05.04.10, 11:31
        Typowy przykład osoby robiącej coś o czym nie ma zielonego pojecia a potem wyciągającej bzdurne wnioski ze swojej głupiej decyzji.

        Jeśłi nie akceptujesz ryzyka inwestycji w fundusze zrónoważone (czy akcyjne) trzeba było w ramach ike wybrać fundusze pieniężne lub lokaty bankowe. Ale żeby to zrobić trzeba było wcześniej to przemyśleć i podjąc świadomoą decyzje a nie słuchać naganiaczy a potem wypisywać pierdoły na forum.
        • Gość: m Re: Uwaga !!! tylko nie ike !!!!!!! IP: *.chello.pl 05.04.10, 11:53
          lokatę bankową to ja mogę sam sobie załozyć.Nie muszę płacic debilom
          za zarzadzanie moja lokatą.Są lokaty bez podatku.
        • Gość: Macho Re: Uwaga !!! tylko nie ike !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 12:35
          Jeśli jakiś fundusz zapieprza sprawę na krótkim dystansie zawali też i na długim.
          • zielony_hefalump Re: Uwaga !!! tylko nie ike !!!!!!! 05.04.10, 14:55
            Bzdura - to zależy od sytuacji na rynku. Choć jeśli rzeczywiście tak myślisz to nie pozostaje nic innego jak w ramach IKE założyć sobie konto maklerskie i samemu decydować jakie akcje i kiedy kupować.
            • Gość: Macho Re: Uwaga !!! tylko nie ike !!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 01:43
              Fundusz nie ma żadnego interesu w tym, żeby dbać o stan twojego konta, o
              przynoszenie ci zysków czy twoje zadowolenie. W szczególności wycena jednostek
              uczestnictwa ukrywa bardzo dokładnie różnicę pomiędzy rzeczywistą wartością
              aktywów operowanych przez fundusz a pieniędzmi jakie ewentualnie godzi się on
              oddać tobie.
              Konto maklerskie do IKE to z kolei najprostsza droga by rozmienić się na drobne
              i stracić wszystko płacąc prowizje, opłaty czy też zwyczajnie tracąc na
              fluktuacjach cen akcji.
    • elsalto PAS- pier...artykuł sponsorowany 05.04.10, 10:36
      Parę tygodni temu było przecież to samo- żeby odkładac co miesiąc aż
      do usranej śmierci - a wtedy będzie się już milionerem. Po czym w
      krótkim czasie pojawił się drugi, rozsądny artykół z wyliczeniem -
      że wszystko to są pier..mżonki, chyba, że juz składasz od urodzenia,
      albo jeszcze odkładał na Ciebie Twój dziadek.
      No i do wszystkich doradców finansowych-pocałujcie się w d... nieuki
      i pasożyty!! Najbardziej kocham tych komiwojażerów, co najpierw
      żebrzą o spotkanie a potem podjeżdżają 17 letnim golfem, żeby mi
      doradzac jak zbic fortunę!
    • zielony_hefalump LUDZIE bzdury piszecie 05.04.10, 11:28
      Szkoda, że wypowiadają się tutaj głównie osoby nie mające pojecia o ekonomii. Oczywiście banki mają za zadanie zarabiać pieniądze (dla siebie), ale prawda leży gdzieś po środku. Nie będziecie oszczędzać to znów będziecie żyć jak dziady. Aby coś mieć trzeba pracować i oszczędzać - inaczej się nie da uczciwie dorobić. Stare przysłowie mówi :"Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą". Oczywiście większośc tutaj piszących woli wydać pensyjkę do połowy miesiąca a potem życ na kredyt.
      Na ZUS nie macie co liczyć, ta instytucja już bankrutuje. Trzeba samemu zatrozyć się o siebie, czyli oszczędzać. Oszczędzać ale mądrze. Nie słuchajcie naganiaczy tylko sami przenanalizujcie czeo potrzebujecie i jakie ryzyko możecie zaakceptować. Do tego potrzeba tylko podstaw matematyki.
      • Gość: joanna Re: LUDZIE bzdury piszecie IP: *.chello.pl 05.04.10, 11:58
        witam, mam 28 lat, na emeryture panstwowa nie licze - bo i nie ma
        naco. Moge miesiecznie odkladac maksymalnie 300zl, co mi radzicie?
        kompletnie sie nie znam na ekonomii, a nie chcialabym zyc za 30 lat
        za 500zl? pozdrawiam Joanna
        • Gość: emeryt Re: LUDZIE bzdury piszecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.10, 15:45
          przelewaj mi na konto :)
      • Gość: Macho Re: LUDZIE bzdury piszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 02:03
        Coś ci się popierniczyło mój drogi.
        Powiedzenie o oszczędności i pracy odnosi się do bieżących wydatków i sprowadza
        się do sugestii unikania zadłużenia (czemu przeciwdziałają i oszczędzanie i
        praca). Oszczędzanie długoterminowe w pieniądzu nie ma najmniejszego sensu, gdyż
        istnieje mnóstwo czynników które mogą pozbawić go wartości np. inflacja, czy
        machloje rządu.
    • Gość: m Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość IP: *.chello.pl 05.04.10, 11:45
      Ładna reklama tylko nieprawdziwa.A koszty zarzadzania to pikuś.A
      inflacja to pikuś.Tak naprawdę to po 30 latach będzie tyle samo ile
      wpłaciłeś albo jeszcze mniej.Zarobi tylko fundusz i to nieżle.
    • Gość: Gorol Re: Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na st IP: 80.48.180.* 05.04.10, 11:50
      Wartość pieniądza w czasie. te magiczne 100tys. za 18 lat jest obecnie warte w porywach połowę. Dodatkowo nalezy pamietac, ze rzeczywisty zysk na inwestycji to nadwyzka oprocentowania lokaty nad stopą inflacji.. Co z tego ze za 18 lat bede mial 100tys, skoro będzie to wówczas średnia cena np. samochodu klasy C?
    • zablokowany-obrazliwy-nick To jest skierowane do dobrze zarabiających 05.04.10, 11:58
      nie dla ludzi pracujących za niskie wynagrodzenie jeszcze z kredytem
      mieszkaniowym na 40 lat.
    • Gość: Pollena Fundusze Inwestycyjne ING IP: *.chello.pl 05.04.10, 12:11
      Kilka lat temu, dokładnie w połowie marca 2007, wpłaciłam po 200 zł
      na dwa fundusze tzw. parasolowe ING:
      1 FIO Subfundusz Selektywny Plus
      2 FIO Subf. Środkowoeurop. Budownictwa i Nieruchomości Plus.
      Zarazem zleciłam bankowi, by miesiąc w miesiąc, począwszy od 15.
      kwietnia 2007, przelewał na każdy z powyższych funduszy po 50 zł
      (razem 100 zł / mies.).

      Efekt? Cóż... Gdyby przyrost wartości jednostek uczestnictwa wynosił
      był dokładnie ZERO, ale gdyby jednocześnie fundusze nie pobierały
      żadnych prowizji za zarządzanie moimi pieniędzmi, to na każdym z
      powyższych funduszy powinnam mieć w od połowy marca b.r. dokładnie
      po 2000 zł. Tymczasem miałam, odpowiednio, na pierwszym subfunduszu
      1941,94 zł, zaś na drugim - 1878,63 zł. Czyli nominalnie jestem na
      minusie. I to nawet w wymiarze nominalnym, jeszcze przed
      uwzględnieniem utraty przez złotego części jego siły nabywczej!
      Jestem na minusie niewielkim, albowiem comiesięczne wpłaty są
      niewielkie. Gdybym odkładała nie po 100 lecz po 200 zł miesięcznie
      (jak doradza artykuł), strata moja byłaby po prostu dwukrotnie
      wyższa.
      Bardzo dziękuję dziennikarzom i ekspertom finansowym za rady takie,
      jak w artykule.
      • Gość: Macho Re: Fundusze Inwestycyjne ING IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 12:34
        Twój przypadek nie świadczy o tym że fundusze to syf. On świadczy o tym, że
        regularne wpłacanie do funduszy to gadka dla frajerów. Dlaczego? Po prostu
        wpłacając regularnie waćpanna zaliczyła dołek który miał miejsce między 10.08 a
        03.09. Gdyby się waćpani nie słuchała doradców tylko wyprowadziła kasę na
        początku bessy i wróciła do funduszów na początku hossy prawdopodobnie miała by
        dwa razy tyle kasy. A tak płacą potulnie jak ciele ciągle do tyłu.
        • Gość: Pollena Dear Macho, ależ gdybym pragnęła śledzić IP: *.chello.pl 05.04.10, 12:42
          zbliżające się zjazdy w dół a następnie wykorzystywać dołki do
          obkupienia się - to bym zapewne weszła w rynek akcji, potencjalnie
          najbardziej zyskowny (owszem, weszłam, ale to już inna historia).

          Fundusze zaś często są (były?) sprzedawane naiwnym - jako patent w
          sam raz dla takich ludzi, którzy nie mają czasu na codzienne
          śledzenie zmian na rynkach. Rzekomi wysokiej klasy eksperci, których
          fundusze zatrudniają, mają jakoby odwalać tę robotę z obserwowaniem
          trendów za mnie, i ponoć za to właśnie inkasują swe prowizje...
      • z17 Re: Fundusze Inwestycyjne ING 05.04.10, 22:43
        Gość portalu: Pollena napisał(a):

        > Kilka lat temu, dokładnie w połowie marca 2007, wpłaciłam po 200 zł
        > na dwa fundusze tzw. parasolowe ING:
        > 1 FIO Subfundusz Selektywny Plus
        > 2 FIO Subf. Środkowoeurop. Budownictwa i Nieruchomości Plus.

        To są jedne z najbardziej agresywnych funduszy akcji, z olbrzymimi wahaniami
        ceny jednostki. Zjazdy po bańce sięgały na nich ponad 70% ! Jednocześnie, jeśli
        ktoś kupił je na dołku, zaliczył ponad 50% zysk... Jeśli jesteś nieodporna na
        silne wrażenia inwestycyjne, radziłbym poczekać aż odzyskasz wsadzoną kasę z
        niewielkim zyskiem i przenieść całe pieniądze do bardziej stabilnych funduszy,
        ew. na lokatę.
        • Gość: Pollena Zatem i ty twierdzisz, że pomiędzy inwestowaniem IP: *.chello.pl 06.04.10, 09:51
          w akcje a inwestowaniem w fundusze nie ma absolutnie ŻADNEJ RÓŻNICY?
          Naturalnie, poza paroprocentową dodatkową prowizją dla
          zarządzających funduszami... Naiwne pytanie: ZA CO ja płacę tę
          prowizję, skoro ostatecznie i tak to ja sama mam podejmować odważne
          decyzje o wskakiwaniu do funduszu i wyskakiwaniu z funduszu na czas?.

          PS Czy możesz wymienić jakikolwiek fundusz "nieagresywny", który
          realnie nic nie wtopił na spadkach sprzed niespełna dwóch lat?
          • z17 Re: Zatem i ty twierdzisz, że pomiędzy inwestowan 07.04.10, 12:58
            Inwestowanie bezpośrednio w akcje jest obarczone dużo większym ryzykiem, poza
            tym nie stosuje się wtedy raczej w ogóle strategii "kup i trzymaj". Są jeszcze
            inne przepastne różnice...

            A prowizję w funduszu płacisz za dywersyfikację ryzyka. Pakując kasę w jedną
            konkretną spółkę giełdową, a nawet w kilka, możesz łatwo doszczętnie się
            spłukać, bez jakichkolwiek widoków na odzyskanie kasy. Mało spółek poszło na GPW
            na dno? Fundusz nawet jak zaliczy duży zjazd, to jednak kiedyś odbije w górę.

            Inwestując w fundusze akcji musisz tylko obserwować ogólne trendy na giełdzie.
            To bez porównania łatwiejsze niż śledzenie wyników poszczególnych spółek.

            Realnie nie wtopiły f. rynku pieniężnego (z 1 wyjątkiem), które nie są oparte na
            giełdzie. Ale coś za coś - nie ma co tam liczyć na grube zyski. Tzw. fundusze
            stabilnego wzrostu to chyba coś dla ciebie, te fundusze oczywiście też spadły po
            lecie 2007 roku, ale krach na giełdzie to nie jest coś co zdarza się rokrocznie.
            Więc możesz tam przenieść pieniądze i zająć się oglądaniem seriali. Pozdrawiam
            • Gość: Pollena 1 Nie uważam, by śledzenie newsów dotyczących IP: *.chello.pl 12.04.10, 22:38
              jednej-jedynej spółki było dużo trudniejsze od śledzenia "ogólnego
              trendu giełdowego".

              2 No popatrz pan, panie dzieju... A właśnie jeszcze -naście lat
              temu przyjeżdżali nad Wisłę doradcy z Hamyryki, którzy pouczali w
              telewizornii, by kupić akcje, zapomnieć o nich na jakieś dziesięć
              lat a po owych dziesięciu latach sobie policzyć ile razy jesteśmy
              bogatsi i szczęśliwsi. Czyż to nie było "kupuj-trzymaj"? Ale
              spokojnie, dobrze wiem, że to już zdecydowanie nieaktualna recepta,
              pasująca może do USA lat 1950-1987.

              3 Póki jestem na minusie, choćby niewielkim, raczej nie docenię
              wartości "dywersyfikacji ryzyka", serwowanej mi, nie za darmo
              przecież, przez jakichś anonimowych specjalistów z funduszy. Może
              dlatego, że wizja bycia ochronioną przed ewentualnymi jeszcze
              większymi stratami (gdybym samodzielnie inwestowała) - jest czysto
              hipotetyczna.

              4 Za propozycję funduszy bezpiecznych serdecznie dziękuję. Sama
              sobie - bez płacenia prowizji - potrafię zakupić obligacje.

              5 Prawdopodobnie, tak samo jak kolega macho, uważasz się za
              eksperta. Tylko dlaczego różnicie się między sobą odnośnie daty
              największego z ostatnich dołów giełdowych? Ty wspominasz lato 2007,
              zaś on - przełom 2008/2009. A może jednak w dzisiejszych czasach
              zjazdy w dół potrafią się zdarzać nawet corocznie?

              6 Złośliwostkę o oglądaniu seriali (telenowel?) jako ulubionym
              sposobie spędzania czasu mogłeś już sobie darować. Są jeszcze w tym
              kraju osoby, które zwyczajnie chodzą do pracy świątek i piątek a
              następnie przynoszą część tej pracy do domu.
              • z17 Re: 1 Nie uważam, by śledzenie newsów dotyczącyc 13.04.10, 02:25
                1. Śledzenie ogólnego trendu giełdowego jest bardzo proste. Włączam
                radio pin w samochodzie i rds wyświetla mi poziom głównych indeksów
                wig. Jadąc do pracy widzę jak się dzień zaczął, a wracając z pracy
                widzę jak się dzień na giełdzie skończył. To jednak nieporównanie
                prostsze niż śledzenie wahań kursu jakiejś konkretnej spółki, który
                to kurs bywa zazwyczaj dużo bardziej chybotliwy niż główny trend.

                2. Tak jak piszesz, był czas kiedy giełdy sobie spokojnie szły
                latami w górę. Ale jak komunizm dupnął i zaczęła się globalizacja
                reguły gry się zmieniły. Nie ma na to rady - trzeba się dostosować ,
                albo liczyć... straty.

                3. Jakbyś samodzielnie inwestowała, strata prawdopodobnie byłaby
                większa. Jeśli na sam dźwięk słowa strata dostajesz drgawek, to
                rozumiem, że jej wysokość jest już dla Ciebie drugorzędna, czyż tak?
                no sorry, ale dla mnie to robi różnicę, czy wtopię 70% czy 20%...

                4. Nie uważam się za eksperta, a sąd mój i forumowicza macho jest
                przecież zbieżny. Giełdowe szczyty zostały zaliczone w lecie 2007 i
                od tej pory zaczął się -najpierw powolny- zjazd w dół. Apogeum
                obsuwy było na przełomie 2008 i 2009 roku, samo dno osiągnęliśmy w
                lutym 2009.
                • Gość: Pollena 1 Wahania kursu jednej spółki - to także tylko IP: *.chello.pl 14.04.10, 12:50
                  jeden jedyny wykres, nie więcej. Ciut bardziej rozedrgany, ale
                  jeden.
                  2 Warszawska giełda także przerobiła historię ogólnego, prawie
                  niezachwianego wzrostu. Z wieloletnim opóźnieniem w stosunku do
                  świata, za to w tempie zawrotnym! Wszak pomiędzy początkiem 1993 r.
                  a marcem 1994 WIG wzrósł ponaddwudziestokrotnie, czyż nie? Że nie
                  wspomnę o takich licznych kwiatkach, jak na przykład Universal (była
                  taka spółka): XII 1992 - 4.400 zł, początek III 1994 - 670.000 zł
                  (stare złote, oczywiście). Nieważne w jaki papier człowiek wchodził,
                  zysk był pewny. Naturalnie, trochę gorzej mieli ci, którzy nie
                  wyszli w porę.
                  3 Sam użyłeś słowa "prawdowpodobnie". Bo przecież zdarza się iż,
                  jak powiadają, głupi ma szczęście. Jak na przykład ja z Bogdanką.
                  4 Jeśli dla mnie wymiar straty pono nie ma znaczenia, to dla ciebie
                  z kolei wymiar zysku chyba nie ma znaczenia. Z mojej prywatnej
                  obserwacji, z pewnością nienaukowej i niemiarodajnej, wynika, iż:
                  przy każdorazowym wzroście indeksu giełdowego o 10%, nawet
                  najbardziej agresywne z funduszy wzrastają, co najwyżej, o połowę
                  tej wielkości to jest 5%; natomiast przy każdorazowym spadku indeksu
                  o te same 10% - fundusze również spadają o 10%. Rzecz jasna,
                  powyższe procenty to tylko tak przykładowo; dobrze wiem, iż już się
                  nie zdarza ogólny zjazd/wyskok wszystkich spółek o 1/10 w ciągu
                  dnia. Chodzi mi po prostu o ewidentny brak symetrii w obdzielaniu
                  klientów funduszy dobrymi i złymi newsami.

                  Tak więc fundusze, nie dając żadnej ochrony przed stratami ani nawet
                  nie redukując tych strat do poziomu poniżej strat "wypracowanych"
                  przez cały szeroki rynek, jednocześnie dają absolutną gwarancję
                  NIEosiągnęcia zysku choćby na poziomie średniej dla całego rynku.
                  Zauważ, iż nie śmiem nawet porównywać wyników funduszy do wyników,
                  rekordowo złych czy rekordowo dobrych, pojedynczych firm; porównuję
                  je wyłącznie do WIG-u 20 i pokrewnych.
                  Triumfalne doniesienia rzeczników poszczególnych TFI na temat
                  ichnich osiągnięć - zwykłam już między bajki wkładać. Jedyne co oni
                  potrafią, to odpowiednio dobierać okresy czasu, dla których dokonane
                  zostanie wyliczenie osiągniętych zysków. A w ten sposób prawie każdy
                  umie wykazać się imponującymi procentami. Gdybyż jeszcze umieli oni
                  zawczasu dawać kounikaty: teraz, ludziska, wskakiwać w nasz fundusz
                  a za osiemnaście miesięcy - wyskakiwać. No ale oni są zdolni
                  wyłącznie po czasie.
                  • z17 Re: 1 Wahania kursu jednej spółki - to także tyl 14.04.10, 20:59
                    No ja się generalnie z tymi uwagami odnośnie osób zarządzających funduszami
                    zgadzam. Ogólnie, polskie fundusze akcji radzą sobie słabo, faktycznie wiele z
                    nich nie osiąga wzrostu nawet na poziomie indeksu, za to przy bessie lecą w dół
                    bez trzymanki. Jest to moim zdaniem wynikiem (1) braku uświadomienia
                    społeczeństwa, które nie rozróżnia poszczególnych funduszy akcji i nie zwraca
                    uwagi na ich wyniki. Nie ma zatem wielkiej konkurencji pomiędzy funduszami i
                    każdy zarządzający wie, że zgarnie swoją część tortu zupełnie niezależnie od
                    uzyskanych wyników. Głównym czynnikiem wyboru funduszy przez klientów jest
                    bowiem agresywna reklama i "pani w banku" lub doradca-sprzedawca jakiejś sieci
                    usług finansowych. (2) po drugie, jak piszesz, w przeszłości giełda zazwyczaj
                    szła całym wolumenem do góry i takoż spadała, co znakomicie utrudniało
                    odróżnienie dobrych i złych funduszy akcji.

                    Dla mnie szczególnie czarnym przykładem jet większość ubezpieczeniowych funduszy
                    akcji, gdzie nie dość , że pobiera się kosmiczne opłaty i prowizje (nie są
                    wliczone w cenę jednostki, tylko strącane od składki), to jeszcze wyniki
                    inwestycyjne w porównaniu z TFI są po prostu żałosne. Czyli bierzemy gruuubą
                    kasę od klientów, a potem kupujemy sobie spółki spod dużego palca. No i na
                    koniec bezprzykładnie mądrzymy się w telewizji jak Pan Stupnicki z Amplico Life.
                    Hucpa i bezczelność po prostu!
                    • Gość: Pollena No to ja się ogromnie cieszę, że osiągnęliśmy IP: *.chello.pl 14.04.10, 21:18
                      jakiś tam poziom zgodności poglądów, przynajmniej w niektórych
                      kwestiach. Pozdrawiam.
    • geruzja Emerytura pod kontrolą. Zacznij zbierać na starość 05.04.10, 13:31
      Odkładaj 200zł. miesięcznie a potem przyjdzie hiperinflacja i oddadzą ci 2
      grosze.Starsze pokolenie to już zna!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka