Dodaj do ulubionych

Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki...

IP: *.multimo.pl 22.10.10, 07:25
proste, Nordea to złodzieje, skoro pracownik nie dal klientowi wszystkich dokumentów. czy pracownik poniesie jakieś konsekwencje? heh....
Obserwuj wątek
    • Gość: michal Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst IP: *.ghnet.pl 31.10.10, 11:43
      "Produkt bankowy" - czyżby chodziło o zakup zakredytowanego we franku młodego, wykształconego z wielkiego miasta?
      • Gość: Morbido Kobiety powinny siedzieć w domu i gotować! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.10.10, 17:57
        Joanna Krawczyk-Golba, Nordea Bank Polska SA:
        Klient korzystał z produktu bankowo-ubezpieczeniowego, dla którego bank jest jedynie pośrednikiem w sprzedaży. Jest to produkt Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie.


        Czy po to Gorbaczow dał Polakom wolność, żeby teraz robić takie wałki?
        • Gość: rohan_52 Re: Kobiety powinny siedzieć w domu i gotować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.10, 03:10
          Co to za dziwaczny żart z tym Gorbaczowem? Czy to znaczy, że jeśli czasami robimy niewłaściwy użytek z wolności, Gorbaczow lub jego następcy mają prawo nam ją odebrać? Czy odzyskanie suwerenności w 1989 r. to był prezent, na który nie zasłużyliśmy?
          • Gość: baby1 "Produkt bankowy" - koń by się uśmiał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.10, 08:53
            Banki to potrafią tylko "wyprodukować" pieniądze z kieszeni klienta do swojego sejfu.
        • Gość: zyd Re: Kobiety powinny siedzieć w domu i gotować! IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 01.11.10, 03:44
          jezeli nie wiesz co robisz to takie sa wyniki.
    • Gość: opos Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.10, 11:45
      Nie ma dnia bym nie miał telefonu od jakiś dziwacznych banków z ich super ofertami.
      Opędzić sie od lichwiarzy nie można.
    • Gość: UFO Jaki q "produkt"????? IP: *.cdma.centertel.pl 31.10.10, 11:56
      Jak mnie wkurza ten bankowo-ubezpieczeniowy bełkot!
      Produkt to można zjeść, przywdziać, postawić na kominku, umyć nim okna, pojechać nim do cioci albo przynajmniej podetrzeć sobie nim tyłek. To są PRODUKTY. "Produkty" banków to zwykłe (najczęściej cwane) UMOWY, a ostatnio coraz częściej zwykłe ZAKŁADY z bankiem o coś, dotyczy tego, co stanie się z wirtualnymi cyferkami pt. "stan konta" (za które to dopiero można kupić realne produkty sensu stricto).

      Czy cholerny kupon totolotka to "produkt"???
      • Gość: tomasz X jak to czytam bo się dowartościowuję IP: *.chello.pl 31.10.10, 12:32
        większość tych ofert to czysty acz legalny wał dla naiwnych rozpoznawalny po 30 sec przedstawiania oferty. Jak można być taki ciemny mając uskładane przynajmniej 90.000 (przy 1% prowizji wyszło mu 900zł). Podobno tylko 14% tzw. struktur przyniosła zyski a kretyni dalej ładują w to pieniądze o produktach lokacyjno-ubezpieczeniowych nie wspominając bo prawdopodobieństwo dorobienia się na tym jest pewnie na poziomie totolotka. Większość ludzi nadal myśli, że jak gość w banku ma na plakietce "doradca" to on im doradza jak wycyckać z banku jak najwięcej forsy
      • Gość: raiffeisenwatch Re: Jaki q "produkt"????? IP: 188.33.170.* 31.10.10, 15:35
        Analogicznie wali w ch... Raiffeisen Bank. Blog: raiffeisenwatch.wordpress.com. Cała prawda o "banku ludzi przedsiębiorczych", który z ludźmi nie powinien mieć nic wspólnego, a z ludzkimi odruchami ma wspólnego niezbyt wiele.

        Zawyżone oprocentowanie kredytów. Podobna sprawa, jak w przypadku banków grupy BRE. Ponadto pobieranie opłat za operacje, które winny być bezpłatne. Za to kara UOKiK. W dodatku sprzedaż obligacji bez pokrycia. Odnośnie ostatniej sprawy toczy się postępowanie przygotowawcze w poznańskiej prokuraturze. Biegli sporządzają opinie, które wykażą, czy "bank ludzi przedsiębiorczych" rzeczywiście - jak pokazują dowody w sprawie - wprowadzą swoich VIP-owskich klientów w błąd, mówiąc im o doskonałej kondycji spółki Semax, która w chwili opychania obligacji była na skraju upadłości. Niecały miesiąc po sprzedaży ostatniego pakietu obligacji Semaxu przez Raiffeisen Bank, spółka zwróciła się do poznańskiego sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Omijajcie Raiffeisen Bank z daleka.
      • Gość: ws Re: Jaki q "produkt"????? IP: *.xdsl.centertel.pl 31.10.10, 17:43
        Teraz wszystko to sprzedaż produktów i usług (vide np.telekomunikacja:zmiana abonamentu to sprzedaż usługi)Az dziw że jeszcze nie słychać on sprzedaży usługi np.korepetycji czy mozliwości zrobienia siku w kiblu.Ale do czasu.
      • Gość: zły 60 Re: do wszystkich a propos produkt IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.10, 21:07
        Proponuje trrmin produkt zastąpić słowem geszeft.
    • led47 Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... 31.10.10, 12:06
      "Produktem bankowym" mogą być co najwyżej góry śmieci. makulatury i wydalin pracowników.
      A co do tego klienta : chciwość nie popłaca a zawierając umowę z dowolnym bankiem trzeba czytać słowo po słowie bo to cwani złodzieje
      • Gość: Luke Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst IP: *.c198.msk.pl 31.10.10, 12:16
        o jakiej chciwości piszesz? Bez przesady... to bank wyrolował Klienta, widzieliście kiedyś bank który podaje wszystkie opłaty?
        • Gość: Morbido Millenium: do 8% w 'produkcie' finansowym IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.10.10, 18:02
          Millenium: do 8% w 'produkcie' finansowym opartym na wahaniach kursu PLN w stosunku do €. Jeśli kurs nie odchyli się o więcej niż 15 gr to zarabiasz, jeśli się odchyli - w plecy. Paranoja!
        • wj_2000 Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst 31.10.10, 18:53
          Gość portalu: Luke napisał(a):

          > o jakiej chciwości piszesz? Bez przesady... to bank wyrolował Klienta, widzieli
          > ście kiedyś bank który podaje wszystkie opłaty?

          Kiedy zakładałem lokatę w banku zaproponowano mi "lepszą" możliwość, właśnie jakąś taką NIBY polisę ubezpieczeniową, która miała za cel ominąć podatek Belki. Gdybym był chciwy, to bym na to poszedł, ale sobie pomyślałem, że jak ja mam zarobić 0,5% a budżet stracić 1,5%, to ja wolę w to nie wchodzić.
          Pewno, gdybym przed terminem chciał lokatę zlikwidować, to stało by się to co w opisanym przypadku.
      • Gość: ;-0 Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.11.10, 00:24
        pewnie dostał bryloczek z miniaturka bankomatu... kase ma jak w banku tyle ze nie do wyjecia
    • tomtrz Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... 31.10.10, 12:25
      Bo z bankowcami nie można na gębę - na gębę to krem Nivea ...
      "Dokumenty te są przygotowywane oddzielnie ze względu na zmienność danych w zależności od czasu podpisywania umowy. Jak przy wielu innych produktach finansowych, tak i w tym przypadku nie umieszcza się informacji o wysokości opłat w samej treści umowy, aby jakiekolwiek ich zmiany nie generowały konieczności podpisywania aneksów ze wszystkimi klientami."
      co to znaczy, że można zmieniać opłaty w trakcie trwania umowy ?
      Uczciwość i przyzwoitość, by nie wspomnieć o "pacta sunt servanda" nie powinna pozwalać na takie zmiany. Przecież dodatkowe opłaty związane z wcześniejszym "wyjściem", jeżeli jest możliwe według umowy, są kluczowym czynnikiem wyboru produktu i oferenta. To jak z kredytem, możliwość wcześniejszej spłaty i ew. prowizja są nierzadko decydujące przy wyborze banku. Nie wiem, czy w tym przypadku prowizja była czy nie w umowie, ale porażająca jest (jak mawia pewna istota) swada z jaką Banki podchodzą do ich zmiany.
      I właśnie by móc je zmieniać arbitralnie i z pozycji siły NIE zapisują ich w umowach, tylko zastrzegają sobie prawo zmiany prowizji.
      Czas najwyższy by UOKiK uznał, że niemożliwe jest zmienianie kluczowych parametrów i prowizji po podpisaniu umowy. Wiele prowizji to w ogóle jest ZŁODZIEJSTWO, przykład: opłata za pismo zezwalające na wykreślenie hipoteki po spłacie kredytu (spotkałem się z kwotą kilkuset złotych).
      Zbierzmy się jako klienci i ustalmy tabele opłat dla Banków:
      1. prośba o dostarczenie dokumentów, które się "zagubiły" - 1000 zł
      2. nieuzasadnione wezwanie do dostarczenia tego i owego - 1500 zł
      itd.
      Pozdrawiam

      --
      tomtrz@poczta.gazeta.pl
    • Gość: Skarpeta lepsza Fragment wypowiedzi pani z Nordea: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.10, 13:56
      W żadnym wypadku nasze praktyki nie mają na celu wprowadzania klientów w błąd, tym bardziej w celu uzyskania jakichkolwiek korzyści.

      A jakim celu wprowadza się w błąd? Żeby ponieśc straty?;) Kobieto, ośmieszyłaś się.
      -----------

      Klient, podpisując umowę, akceptuje treść i postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia i karty parametrów, która jest ich integralną częścią. Dlatego też nie są wymagane oddzielne podpisy na karcie parametrów.

      Kobieto, połowa kartki jest jej integralną częścią do chwili przedarcia. Osobna fiszka bez parafy klienta nie jest żadną integralną częścią, bo jej treść (bardzo istotna) może się zmienić bez wiedzy klienta. Moim zdaniem oszukujecie ludzi. Niestety, nie wy jedni...
      ---------------

      Naszym zdaniem jednak informacja o tej opłacie jest czytelnie przez nas przedstawiana, a najlepszym tego dowodem jest fakt, że jest to pierwsza tego typu reklamacja, z jaką mamy do czynienia w tym produkcie.

      "Naszym zdaniem", kobieto, czyli czyim? Rozmywacie odpowiedzialność. Podajcie personalia autorów waszego pomysłu na dojenie ludzi.
      Pierwsza reklamacja? Być może, ale pewności nie mamy, wszak to tajemnica bankowa, czyż nie? Poza tym wielu klientów po usłyszeniu wyroku z ust pracownika banku zdecydowało się nie podejmowac pieniędzy. Nie chciało im sie kopać z koniec. Temu jednemu klientowi zachciało się, bo sie wkurzył na maksa
      • Gość: Morbido Re: Fragment wypowiedzi pani z Nordea: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.10.10, 18:05
        Ciekawe czy ta pani chociaż dobrze gotuje albo sprząta mieszkanie?
      • Gość: a Re: Fragment wypowiedzi pani z Nordea: IP: *.spray.net.pl 01.11.10, 01:06
        Dla mnie number one:
        Karta parametrów, jak nazwa sugeruje, zawiera różne parametry
        :)))
        tego nawet się nie da skomentować
        nie wiem kim jest ta pani, czy sama to wymyśliła, czy tylko podpisała papier przygotowany przez PR-owca, ale firmuje swoim nazwiskiem żenujący bełkot
    • papigo Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... 31.10.10, 14:15
      Nordea bank to znany z afer i oszust z wloch, tam nie ma juz klientow wiec szuka jeleni w Polsce.
      Katalog Stron
      • matt.cobosco Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst 31.10.10, 15:26
        papigo napisał:

        -Nordea bank to znany z afer i oszust z wloch, tam nie ma juz klientow wiec szuka jeleni w Polsce.

        A chlebak - jak sama nazwa wskazuje - służy do przenoszenia broni.
    • Gość: Ameryka! Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... IP: 194.9.52.* 31.10.10, 14:20
      To Banki nie rozdaja za darmo pieniedzy?
    • Gość: Arek02 Re: Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.10, 14:52
      Wszystkie produkty bankowe które mają w nazwie:
      - struktura,
      - fundusz
      - ubezpieczenie
      itd itp zostały przez banki utworzone tylko w jednym celu: ściągnąć kasiorę od jeleni. Na tym po prostu się nie zarabia się 8%, ponieważ gdyby tak było nikt nie kupował by obligacji, bo skoro bank daje 8% - normalnie filantropi. Zasada jest prosta: jak ktoś się nie zna na zarabianiu pieniędzy na grze akcjami czy walutą: a 95% nie zna się to bierze tylko i wyłącznie zwykła lokatę. Żaden pośrednik, czyli bank nie da nam NIGDY pewnego zysku. On może nam co najwyżej obiecać gruszki na wierzbie, że może się udać, a za tę obietnice ściągnie oczywiście prowizje:)
    • wiszowaty Standard 31.10.10, 14:57
      Niestety, standardem jest takie tworzenie umów by były bełkotliwe i całkowicie niezrozumiałe. Chodzi o to by rozmydlić czujność klienta, pokazując mu długopisem najważniejsze (wg rozumienia - podstawowe) parametry produktu, natomiast pozostałe kilkanaście czasem stron jest napisane bankową nowomową przypominającą nieco tę gomółkowską. Jest to obliczone na niezaradność i uczciwość potencjalnego klienta dla którego chęć wydymania go nie mieści się w jego standardach myślenia.
      Jestem pewien, że wypachnione, przekonane o swojej wyjątkowości kołnierzyki, które nigdy sobie rączek uczciwą pracą nie pobrudziły, przy pachnącej kawuni siedzą ("no no no, moja kawa, twoja kawa") i rozczulają się nad swoim cwaniactwem i tym jak to ich prezio pogłaszcze za zrobienie w bambuko kolejnej partii klientów.
      Byliście, jesteście i będziecie złodziejami i znacie tylko 2 fazy bytowania - tę pędraczą, gdy na zasadzie dupowkręta coś usiłujecie sprzedać i tę drugą gdy rozkładacie skrzydła po uzyskaniu podpisu. Wtedy odlatujecie na Seszele, za nasze pieniądze.

      Ale wróci to do was, nie raz jeszcze, przekonacie się co to takiego rechot historii. Do piekła z wami bankowe buce, bowiem nie macie w pustostanach czaszek nawet kawałeczka myśli, pn. "może źle robię".
      • Gość: ws Re: Standard IP: *.xdsl.centertel.pl 31.10.10, 17:52
        To nie jest do końca prawda.Wzory umów i regulaminów tworzą "managerowie"tzw.fachowcy.Ale w większości z nich fachowcy jak z "koziej d.py trąba".Żeby być jakimś fachowcem trzeba w danej dziedzinie pracować wiele lat.A który z tych "fachowców" przepracuje te lata?Swego czasu pokutowało np.w TPSA powiedzenie wśród "managerów" : bo jak pracowałe(a)m w Citibank,Coca Coli,fabryce butów ,browarze...(niepotrzebne skreslić) to...... robiliśmy tak.....
    • hit.and.run Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... 31.10.10, 15:24
      Dlatego na kazda propozycje banku trzeba odpowiedziec prosto jak w ponizszym dobrym przykladzie :

      www.youtube.com/watch?v=I0t5fUC4jgc
    • Gość: przekręt Tak zwane lokaty inwestycyjne w bankach to lipa IP: 109.107.25.* 31.10.10, 18:25
      Obiecują w bankach naiwnym ludziom zyski , których nigdy nie dostaną , liczy się tylko zarobek banku.
    • Gość: Adam Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... IP: *.home.aster.pl 31.10.10, 20:53
      A jakie ma znaczenie czy jest to pierwsza reklamacja czy druga ? Ilu klientów musi zlożyć taką samą reklamację, żeby bank podszedł do niej poważnie.
      Samo takie rozumowanie świadczy o klasie (niskiej) banku, który wyraźnie nie opowiada za produkty przez siebie sprzedawane.
      Szukałem alternatywy dla banku, w którym jestem - teraz wiem, że Nordea na pewno nie jest dla mnie. Pytanie doradcy nic nie daje - kłamią, przemilczają... to Dziki Zachód...
    • Gość: el.rubio niestety chciwość tak się kończy. IP: *.net.pl 31.10.10, 22:54
      Miał prawie 100 tys zł, ale ciągle mu mało. Pizdek nie poszedł i nie ulokował na gwarantowanym depozycie. Chciał więcej, procencik więcej - talary zamiast oczu zabłysły pożądaniem.

      No i zonk. Pejs pejsa wydymał.

      ;-)
      • Gość: janek Re: niestety chciwość tak się kończy. IP: *.dsl.bcvloh.sbcglobal.net 01.11.10, 03:49
        el rubio to polczek antysemita
    • Gość: cccc Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... IP: *.xdsl.centertel.pl 31.10.10, 23:16
      He he tych lokato-polis NIE OBEJMUJE OCHRONĄ BANKOWY FUNDUSZ GWARANCYJNY! O tym tez cicho-sza!
    • sarton Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... 01.11.10, 10:14
      dla mnie to proste... nigdy nic wspólnego z Nordea ... człowiek uczy się na błędach, podobnie z każdą firmą która choć raz tak perfidnie by mnie naciągnęła
    • Gość: sadyl Podpisujesz umowę z bankiem? Zapytaj o wszystki... IP: *.chello.pl 01.11.10, 11:30
      Jaką klient ma gwarancję, ze np. po tygodniu Bank nie zmieni np. opłat związanych z wykupem?
      Sam sprzedaję podobne produkty (w innej firmie) i dziwi mnie praktyka Nordei.
      Ja mam obowiązek pozostawić klientowi Ogólne Warunki, w których umieszczona jest Tabela Opłat. Klient się na nich podpisuje - ale i ja też. Z datą i numerem wniosku, którego dotyczą.
      Firma nie będzie mogła później się tłumaczyć, że w danym czasie obowiązywały inne opłaty.
      A i klient ma 30 dni na spokojne przeanalizowanie produktu i ewentualne wycofanie się - bez ponoszenia kosztów.
    • ggargi Jak zwykle .... 01.11.10, 11:48
      Nie mogę zrozumieć czemu instytucje państwowe nie ustalą nazewnictwa dla poszczególnych "działań" banków, ubezpieczycieli czy ogólnie umów...
      Nagminne jest słowotwórstwo w takich instytucjach których celem jest powiedzmy sobie szczerze wprowadzenie hmmm zamieszania.
      Opłaty powinny być wyłącznie w TABELI OPŁAT I PROWIZJI - jakiekolwiek inne nazewnictwo powinno być surowo karane. Powiem więcej umowa powinna być sporządzona wg ustalonego standardu, począwszy od wielkości fontu (by nie było nic małymi literkami) poprzez układ umowy a skończywszy na umiejscowieniu podpisów, jakiekolwiek odstępstwa od standardu powinny być rozpatrywana zawsze na korzyść petenta (klienta) BEZDYSKUSYJNIE.....
      I było by po sprawie, a sądy powinny przykładnie karać cwaniaczków .... prawników co to tak napiszą umowę że tylko oni ją rozumieją
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka