czuk1
30.09.17, 03:53
....."Za kilka lat posiadacze kredytów w złotych mogą mieć taki sam problem, jaki dziś mają frankowicze. Kiedy stopy procentowe zaczną rosnąć, ich raty pójdą ostro w górę. - Nawet o połowę - ostrzega rzecznik finansowy. Szczególną ostrożność powinni zachować ci, którzy biorą kredyt w maksymalnej wysokości, na jaką pozwala im zdolność kredytowa. Dla nich nawet niewielki wzrost oprocentowania może spowodować problemy ze spłatą kolejnych rat i konieczność podjęcia rozmów na temat restrukturyzacji zadłużenia – mówi Bartosz Wyżykowski z Biura Rzecznika Finansowego."
- całość pod adresem - wyborcza.biz/biznes/7,147582,22441112,uwazaj-na-kredyty-w-zlotych-rzecznik-finansowy-ostrzega-przed.html
[b]
" Teraz, kiedy stopy procentowe są rekordowo niskie, wskaźnik WIBOR wynosi zaledwie 1,7 proc. Do tego dochodzi marża, która obecnie przy kredytach hipotecznych wynosi 2,2-2,3 proc. To oznacza, że kredyt na mieszkanie jest średnio oprocentowany na 4 proc.
Jeśli jednak stopy pójdą w górę, to rata proporcjonalnie wzrośnie. Jak pokazuje rzecznik finansowy, w najgorszym scenariuszu, jeśli WIBOR wzrósłby o 4 pkt proc., to rata mogłaby wzrosnąć nawet o 50 proc.
Sęk w tym, że już wkrótce – najprawdopodobniej w połowie 2019 r., ale niewykluczone, że już na początku przyszłego roku – Rada Polityki Pieniężnej zacznie podnosić stopy procentowe. Choć na początku może to być przypuszczalnie nie więcej niż 25 pkt proc., to jednak będzie to dopiero początek, a kredytobiorcy muszą być przygotowani na kolejne podwyżki.
Choć tak wysokie podwyżki, jakimi straszy klientów rzecznik finansowy, mogą nas zapewne czekać najwcześniej dopiero za 5-10 lat, to jednak klienci powinni brać pod uwagę to, że kredyt hipoteczny jest spłacany zwykle przez 25-30 lat.
Dowód? W 2008 r. trzymiesięczna stopa WIBOR dla złotego dochodziła do 7 proc., a w 2000 r. do 20 proc."