narodowy1
20.12.04, 18:10
Kredyt hipoteczny i jego zasady udzielania zostaly naprawde perfekcyjnie
rozwiazane i uproszczone do minimum w Stanach Zjednoczonych. Dlatego w USA
wiele osob kupuje domy jako forma inwestycji swoich pieniedzy.
Aby dostac kredyt na dom trzeba miec tylko dwie rzeczy:
- dobra historie kredytowa;
- stala historie pracy pelnoetatowej w jednej firmie za ostatnie kilka lat.
Nie potrzeba tu zadnych zyrantow i zastawow a to dlatego, ze domu sie nie
ukradnie a bank w sytuacji, gdy pozyczkobiorca nie splaca kredytu szybko
przejmuje posiadlosc i ja sprzedaje na rynku.
Bank amerykanski nie robi trudnosci w braniu kredytow, bo wie, jego pozyczone
pieniadze moze w prosty sposob odzyskac. W Polsce banki mnoza trudnosci i
zabezpieczaja se po zeby. Jedyne co sie moze stac domowi to pozar ale takie
mieszkanie musi byc ubezpieczenie wiec ryzyko banku utraty pozyczonych
pieniedzy rowna sie zero.
W USA istnieja trzy instytucje zbierajace informacje o historii kredytowej
kazdego Amerykanina pochadzacej z uzywania kart kredytowych, pozyczek
samochodowych i innych personalnych. Kazdy udzielony kredyt i jego splaty sa
rejestrowane i wten sposob wyrabia sie historie kredytowa, ktora jest
podstawa do udzielenia kredytu hipotecznego.
Dodatkowo w USA jest prosta zasada, iz bank udzieli Ci kredytu hipotecznego
do wysokosci 3 srednich zarobkow za ostanie 2 lata.
Tzn. jesli za ostanie dwa lata dochod w Twej rodzinie byl 60,000 zlotych to
bank da Ci kredyt do 180,000 tysiecy zlotych.
W Polsce to jedna wielka biurokracja, bo instytucje finansowe nie rozumieja,
iz nie ponosza zadnego ryzyka pozyczajac pieniadze pod zastaw mieszkania.