Dodaj do ulubionych

Bankowe prowizje i marże

IP: *.tfl.pl / 10.71.0.* 02.10.02, 15:09
Banki przy wymyślaniu kolejnych opłat postanowiły użyć terminu "prowizja"
lecz "Prowizja" (z łaciny provisio – przezorność, zapobiegawczość), to
wynagrodzenie pobierane przez instytucję, osobę prawną lub osobę fizyczną za
pomoc w zawarciu transakcji. Najczęściej jej wysokość ustalana jest
procentowo od wartości transakcji.

Reasumując - prowizja stanowi wynagrodzenie osoby która pośredniczy w
zawarciu transkakcji,
Mając powyższe na względzie w Polsce Banki cierpią na schizofrenię, ponieważ
są pośrednikami w zawieraniu umów kredytowych pomiędzy sobą a klientem.
Zastanawiam się czy trzymając się literalnej wykładni terminu "prowizja"
można by spróbować dochodzić w sądzie zwrotu zapłaconej prowizji w przypadku
nie wystąpienia de facto pośrednika przy zawieraniu umowy np. kredytu
bezpośrednio w Banku. Banki są profesjonalnymi uczestnikami obrotu
gospodarczego i zatem nie mogą podnosić braku znajomości używanych terminów,
za którymi kryją się konkretne pieniądze, zwłaszcza, że ich wynagrodzenie
stanowi marża i odsetki.
Zresztą marża (fr. marge z łc. margo ‘krawędź, brzeg’) ekon. to cena usługi
handlowej doliczana do ceny zakupu, a produkty banków nie są usługami
handlowymi lecz finansowymi;
Zastanawiam się jak Banki będą nazywać kolejne opłaty?

Obserwuj wątek
    • Gość: senior Re: Bankowe prowizje i marże IP: *.citicorp.com 02.10.02, 16:09
      trochę nudzisz, najwidoczniej z braku czasu.
      • gorej Re: Bankowe prowizje i marże 03.10.02, 07:55
        Tobie tez sie chyba nudzi jak to czytasz, a moze Ci za to placa w CITICORP,
        abys nie dopuscil do zadnej krytyki, chocby nudnej:)
      • Gość: Smaug Re: Bankowe prowizje i marże IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.10.02, 09:29
        Widzę, że w Citicorp zatrudniają niedouczonych baranów. Normalka w polskim
        sektorze bankowo-finansowym.
    • finneznam Re: Bankowe prowizje i marże 03.10.02, 12:58
      Gość portalu: Ghost napisał(a):
      [...]
      > Zastanawiam się czy trzymając się literalnej wykładni terminu "prowizja"
      > można by spróbować dochodzić w sądzie zwrotu zapłaconej prowizji w przypadku
      > nie wystąpienia de facto pośrednika przy zawieraniu umowy np. kredytu
      > bezpośrednio w Banku.
      [...]

      Pytanie wcale nie nudne. Ciekawe jest :)
      Generalnie w sądzie można dochodzić wszystkiego. Inna sprawa - czy się wygra.

      Zakładasz chyba, że sąd wydawałby orzeczenia wsparty na słowniku wyrazów obcych a jeszcze pewniej
      na słowniku etymologicznym. Ha! Mnie by się to może i podobało. Minister (jakoby ministrant) musiałby
      służyć. A marszałek zamiast do sejmu trafiłby do stajni. A sloganem agencja reklamowa mogłaby się
      posłużyć tylko w czas wojny. :)
      Ważniejsze jednak jest, co mówi prawo, w szczególności kodeksy cywilny i bankowy.

      NB. To chyba w kodeksie cywilnym ubezpieczenie określone jest jako umowa nieobowiązkowa, tzn. za
      zgodą stron zawierana. Wszak jeżeli masz auto, to nie możesz się _nie_ zgodzić na OC, z nazwy swej
      umowę ubezpieczenia. Dla mnie to dopiero przewał. Pzdr
      • gorej Re: Bankowe prowizje i marże 03.10.02, 14:51
        Masz rację, że to ustawa prawo bankowe daje szansę Bankom na dodatkowy zarobek,
        a w szczególności art. 69.
        Tylko teraz pojawia się pytanie co było wcześniej czy ustawa z '97 roku czy
        użycie tego terminu przez Banki. ja skłaniam się do uznania, że to ustawodawca
        powielił błąd.
        Nawiasem pisząc, teraz kolejna ustawa ma wyklarować faktyczny koszt zawierania
        umów kredytowych, a same prawo bankowe podaje kilka opcji na ogołocenie klienta
        banku:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka