ewa13121981
14.09.06, 19:17
Oceńcie sami - podam tylko gołe fakty.
Zaczęło się od tego, że Pani namówiła mnie na kartę kredytową mBanku - była
to karta studencka, z ubezpieczeniem. W banku podałam swoje dane i miałam
czekać na dokumenty. Po dwóch miesiącach czekania dostałam telefon, w którym
jakiś nieuprzejmy człowiek powiedział, że mam zadłużenie na karcie, dodatkowo
opłata za monit i jestem dłużna coś koło 60 zł. Odpowiedziałam, że karty nie
dostałam - nawet nie chciał rozmawiać.
Próbowałam się skontaktować z konsultantem, niestety kiedy odczytywal kilka
pytań, okazywało się że odpowiadam błędnie. Nie mówił na które pytanie.
Najśmieszniejsze było to, że podawałam odpowiedzi prosto z kopii umowy.
Mieszkam w małym mieście, więc pojechałam do Poznania załatwic to w oddziale.
Niestety babka powiedziała, że bez jakiejś tam karty kodów, którą miałam
dostać pocztą nic nie zrobię. Powiedziałam jej jaka jest sytuacja, ze podaje
dobre odpowiedzi przy telefonie, ale nie chciała mnie słuchać. Powiedziała że
mogę załatwic to internetowo - ale ciągle nie miałam tej karty kodów.
Sytuacja jak z "Misia" zastanawiacie się pewnie jakie jest zakonczenie
Otóz po któryms z kontaktów telefonicznych konsultant wylosował zestaw pytań,
w ktorym nie było adresu do korespondencji. Udało mi sie odpowiedzieć na
pytania i zacząłam rozmowe z konsultantem. Okazało się że jakiś niedouczony
pracownik Mbanku źle spisał adres z umowy - na kopii umowy adres jest dobry.
Pani łaskawie powiedziała że przesyłka nie doszła do mnie, ponieważ był
zwrot. W takim razie zapytałam co z tym zadłużeniem - przeciez to ewidentna
wina banku. Pani powiedziała,że moge napisac reklamacje - oczywiście
przepraszam tu nie było
Czyli podsumowując - jakiś nieuk opłacany przez Mbank źle wpisał mój adres.
Mbank po chamsku rozpoczął coś co jest próbą wyłudzenia - policzył mi koszty
za kartę której nie dostałam. W żaden sposób nie chciał ze mna rozmawiac,
kiedy zgłaszałam problem. Do tego straciłam nerwy, kase na telefon, czas na
wyjaśnianie. Nikt mnie nie przeprosił, nikt nie probował wyjaśnic sprawy,
chociaż błąd leży po stronie Mbanku
Wystrzegajcie się tego banku -