Gość: klientka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.05.07, 10:07
kilka dni temu zadzwoniła do mnie osoba z BPH - przynajmniej tak się przedstawiła, i na wstępie rozmowy poprosiła o podanie daty urodzenia, nie podałam jej, zapytałam o co chodzi, nie umiała mi odpowiedzieć, powiedziała tylko, żebym w takim razie zgłosiła się do oddziału BPH, ale nie umiała mi odpowiedzieć do którego, i tu była juz nieco zmieszana,
oczywiscie udałam się do swojego oddziału z informacją, że miałam sie zgłosić ponieważ był telefon, przekazałam treść rozmowy - nikt z mojego oddziału banku, w którym mam konto nie dzwonił do mnie,
pani z oddziału potwierdziła, że absolutnie nikt z banku nie ma prawa zadzwonić i zapytać o datę urodzenia ani inne podobne dane,
nie mógł to być tez pracownik BPH z ofertą produktów, ponieważ taka osoba również nie ma prawa pytać o jakiekolwiek dane,
wniosek nasuwa się jeden i to niezbyt optymistyczny,