Gość: Aseem
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.07.03, 23:37
Starałem się o "kredyt na telefon" w GE. Wszystko poszło w miarę sprawnie.
Właśnie dzisiaj dowiedziałem się o przyznaniu kredytu. Tylko w jaki sposób.
Otóż bank dysponował do mnie numerem stacjonarnym i komórkowym. Stacjonarny
był zajęty (modem), komórka włączona. Zadzwonił do mnie ktoś z rodziny z
info, że jakiś pan dzwonił z GE informując, że chciał przekazać informacje o
kredycie i prosi o pilny kontakt pod numerem (58) 300... Wszystko byłoby w
porządku, gdybym mieszkał z rodzinką we Wrocławiu (mieszkam od 4 lat w
Wawie), gdyby moja rodzinka wiedziała o moich planach kredytowych i gdyby
telefon do adresu zameldowania nie był zastrzeżony. Co ciekawe nie podawałem
nr telefonu do domu (adresu zameldowania), ponieważ bank tego nie wymagał.
Widocznie GE dokładnie przeswietla kredytobiorcę informując wszystkich
naokoło o udzielanych kredytach. Jestem strasznie rozczarowany postępowaniem
tego banku. Zastanawiam się, czy nie wnieść przeciw nim sprawy zgodnie z
ustawą o ochronie danych osobowych. Tylko, czy to ma jakiś sens ?