agulha
07.01.08, 01:04
Witam. Dzisiaj wpadłam do Eurobanku, bo chciałam dostać u nich kartę kredytową
bez zaświadczenia o zarobkach. Nie, żebym miała się czego wstydzić, ale nie
cierpię załatwiać tego zaświadczenia - to tak, jakby ktoś kontrolował moje
poczynania finansowe. Telefonicznie (z podaniem PESEL) wyszło, że mam zdolność
na 2x tyle, ile chciałam. Po sprawdzeniu w systemie - nie mogę dostać karty na
dowód (tzn. bez tego cholernego zaświadczenia). I teraz pytanie - co na to
wpłynęło? Co do spłacania kredytów - mam kredyt mieszkaniowy i karty
kredytowe, które niemal zawsze spłacam w okresie bezodsetkowym (z dwoma
wyjątkami w życiu, ale i wtedy spłacona była kwota minimalna w terminie), mam
też linie debetowe, z których prawie nigdy nie korzystam, nigdy nie zalegałam
ze spłatą. Nawet mandaty płacę w terminie (dwa w życiu). Nie brałam jednak
nigdy klasycznych kredytów konsumpcyjnych i nie robiłam zakupów na raty. To
może ja dla nich nie spłacałam nigdy kredytu? Drugie pytanie - czy oni
sprawdzają limity na kartach kredytowych i kiedy te limity znikają z bazy
danych? Kilka dni temu złożyłam wniosek o zamknięcie 2 kart (jedną spłaciłam i
oddałam kartę, druga karta nigdy nie była używana, nie była nawet odebrana z
banku) - może jednak im wyskoczyło, że ja te karty jeszcze mam? (Jeżeli tak,
to mogę spróbować znowu za 3 miesiące, jak się ta pierwsza karta ostatecznie
zamknie).