Dodaj do ulubionych

horror w banku Santander

30.09.08, 14:38

Witam, mam nadzieję na pomoc eksperta bądź może jakieś wskazówki od osób,
które miały podobne przejścia z bankiem Santander.
Historia jest długa i skomplikowana, więc nie będę jej szczegółowo teraz
przedstawiać. Zarysuje tylko sytuację końcową, czyli kanał, w jaki wpakowałam,
się stając się klientem Banku Santander.
Przejęłam kredyt po poprzednim właścicielu nieruchomości (dom w budowie).
Zawarłam z bankiem nową umowę i wszystko było dobrze, dopóki nie pojawił się dług…
Bank poza rzuceniem hasła, że „jest problem” i jakaś kwota do uregulowania,
nie informował mnie ani za co ja płacę, ani dlaczego, a co najlepsze, że TA
KWOTA ROŚNIE! Uwaga: Codziennie! Więc mocno zdezorientowana i jeszcze bardziej
wystraszona płaciłam. Raz. Drugi. Trzeci. Ale nie wpływało to bynajmniej na
uruchomienie kredytu.
A po drodze okazało się, że w umowie jest jakiś błąd. Umowa poszła do kosza.
Domagam się kolejnej umowy (dom w zawieszeniu, raty nie płacone do developera,
tylko ja dokładam i dokładam, z czego nic nie wynika!). Umowa jest
przygotowana, dzień przed podpisaniem umowy płacę kolejne pieniądze (a mówimy
tu o sumach typu 20 tysięcy, nie 20 złotych). Podpisuję umowę szczęśliwa, że
koszmar się skończył.
A koszmar się dopiero zaczął! Dostaje po 2 tygodniach informację, że nie można
uruchomić kredytu, bo jest do zapłacenia kolejne 1500 zł!
Jak wyjść z tego koszmaru?! Jak przerwać to wyłudzanie pieniędzy!? Jak zmusić
bank, żeby zaczął spłacać developera?!
POMOCY!!!
Uciekajcie od tego bandyckiego banku!!!!
Joanna
Obserwuj wątek
    • bromva Re: horror w banku Santander 01.10.08, 19:45
      sorry,.. ale za co Ty płacisz?? sama nie wiesz za co... ale płacisz dalej ;P

      co to w ogóle za bzdura, żeby płacić za uzyskanie kredytu?

      ktoś Cię w wielkiego wała robi, korzystając z Twojej naiwności, a Ty jak mówisz,
      dalej płacisz... ?!
      • wieslaw.tomczyk Re: horror w banku Santander 01.10.08, 22:04
        Z pewnością to jakieś nieporozumienie. Jeszcze nie spotkałem się z
        podobnym przypadkiem, a współpracuję z tym bankiem już parę lat.
        Nigdy nie było problemu i żaden klient do tej pory nie informował
        mnie o jakim kolwiek problemie lub niezadowoleniu a mam z nimi
        ciągły kontakt. Zarządaj informacji na piśmie i żądanie też przekaż
        na piśmie. Na wszystko żądaj dokumnetów. Nic na słowo, bo później
        doradca w banku się wyprze a Ty nie będziesz mieć podstawy do
        ewentualnych reklamacji.
        Opisz mi na mailu szczegóły to spróbuję Ci pomóc.
        w.tomczyk@tomnetfin.com

        --------------------------
        Nowe forum - forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=79901
        Będę tu zamieszczał moje artykuły dot. kredytów mieszkaniowych i
        nie tylko. Zapraszam wszystkich kredytobiorców obecnych i tych
        przyszłych do odwiedzin i odnalezienia odpowiedzi na pytania.
        Zapraszam do merytorycznych dyskusji bez wpisów typu - zadzwoń,
        podaj mail itp. Liczy się rzeczowość. Najlepszą reklamą jest Twoja
        wiedza, więc podziel się nią. "Dając raz, otrzymasz po wielokroć"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka