Dodaj do ulubionych

mBank - dojenie krówek na speadzie i innych

IP: *.chello.pl 15.01.09, 23:47
Zakładając niegdyś konto w mBanku jako student łudziłem się że jest on jednym z nielicznych na rynku, który wyznaje zasadę 'fair play' w stosunku do swoich klientów jak również bankiem w miarę nowoczesnym. Tak również było gdy w 2006 roku zaciągałem kredyt na mieszkanie na uczciwych jak mi się wydawało wówczas warunkach (denominowany we CHF).

Dzisiaj w obliczu stale rosnącego kursu CHF/PLN postanowiłem bliżej przyjrzeć się strukturze kosztów spłacanego kredytu w tym " niesłychanie tanim i uczciwym" banku, oraz porównanie tych kosztów do przybliżonej w tamtych czasach oferty Fortis banku. I tak w mBanku:
- brak jest realnej możliwości przewalutowania kredytu lub refinansowania go w innym banku. Pomimo iż taka możliwość jest zapisana w umowie, nikt przy zdrowych zmysłach nie zdecyduje się na taki krok o obliczu drakońskiego spreadu stosowanego przez bank (ok 18 gr. na 1 CHF). W ofercie Fortisa nie musimy martwic się o spread ponieważ w każdej chwili możemy kupić CHF w kantorze po kursie rynkowym, przewalutowanie jest również bezpłatne.

- wykres wartości spreadu na osi czasu przedstawia w mBanku prostą nachylona do osi x pod katem 45 st. przez okres ostatnich 3 lat, 3 lata temu wynosił on 6 gr., dzisiaj 18 gr. (wzrost o 300% przy podobnym kursie srednim CHFa !!!). Jeżeli by wiec czysto teoretycznie ekstrapolować prostą na kolejne 20 lat, czyli zasymulowac trent zachowania banku wobec klientów to główną składową raty kredytowej będzie różnica kursowa a nie wartość spłacanego kapitału. Oferta Fortisa - patrz punkt wyżej.

- fakt wyliczenia stopy procentowej w oparciu o 'widzimisie' czerwonego krawata z zarządu mBanku został sprytnie przemilczany podczas podpisywania umowy kredytowej. W trakcie ostatnich 3 lat, każda podwyżka LIBORu na CHF skutkowała natychmiastową podwyżką stopy procentowej, obniżka LIBORu była ignorowana - żeby uwzględnić ją w racie kredytowej trzeba było wystosować odpowiednia petycje do działu obsługi kredytów.
W sytuacji bieżącej płacę 4,25 % podczas gdybym się nie zdecydował na ten 'przyjazny' bank płaciłbym jak moi znajomi zapożyczający się w Fortisie 2,3 % w którym stosowane są bardziej cywilizowane metody obliczania oprocentowania, czyli LIBOR + marża.

Na bieżącą chwilę postanowiłem jedynie pozbyć się wszystkich plastików wydanych przez tą instytucję i przelewać moje wynagrodzenie gdzieś indziej, w przyszłości (mam nadzieje już w lipcu) kiedy zalecenie KNF umożliwiające spłacenie 1 raty w CHF-ach bez podwójnego przewalutowania wejdzie w życie , nie omieszkam opuścić całkowicie pokładu statku MS "mBank"






Obserwuj wątek
    • Gość: mbank to syf Re: mBank - dojenie krówek na speadzie i innych IP: *.chello.pl 16.01.09, 09:00
      masz rację.. co do kwestii przewalutowania to mają na to 1,5
      miesiąca i mogą sobie w tym okresie wybrać odpowiednią tabelę - coś
      takiego powinno się załatwiać w dzień ale długi czas jest potrzebny
      na znalezienie odpowiedniego momentu, może nawet zrobienie pod to
      chwilowej tabeli kursów i wyleszczenie całej grupy chętnych na
      przewalutowanie

      ludzie którzy podpisywali umowy przed wrześniem 2006 płacą odsetki
      niezmieniane od czasu max. stóp w szwajcarii, jest to w tej chwili
      najdroższy bank, kiedyś był porządny ale teraz odradzam, dodam że
      na każdy wzrost stóp chf reagowali natychmiast

      powoli robi się smród wokół mbanku - chwalą się że mają świadomą
      klientelę.. i to będzie ich zgubą bo ze świadomymi klientami się
      nie pogrywa w ten sposób

      w tej chwili badam grunt, sytuacja się trochę uspokoi to przechodzę
      do konkurencji; jestem klientem który korzysta z całej gamy ich
      usług więc cały ten kram przeniosę gdzie indziej
      • Gość: mbank to syf dodam jeszcze IP: *.chello.pl 16.01.09, 09:08
        że założyciel wątku to nie ja (mimo że obaj mamy internet z
        chello), ja płacę jeszcze więcej 4,45%, kredyt brałem w 2004 roku

        od tego czasu mbank się cofa, reszta idzie do przodu
        lokaty w mbanku niekonkurencyjne, kredyty drogie, załatwienie
        formalności to gehenna (byle papierek na miesiąc do łodzi)
        jedyna zaleta to internetowa bankowość którą teraz nawet skok (!!!)
        prowadzi, żadna to zaleta

        jeszcze raz odradzam
        • Gość: al W santanderze gorzej IP: *.wincor-nixdorf.com 16.01.09, 10:13
          A w santanderze jest to samo tylko rata wynosi... 5,35% !. Więc nie płacz. Też
          nie reagują na listy.
          • wypasior Mbank był dawniej 17.01.09, 16:12
            wiodącym bankiem dla młodych, wykształconych ludzi, w tej chwili
            jest typową cwaniacką instytucją, gotową kroić szarego obywatela
            gwiazdkami w umowie, kruczkami i innymi pułapkami. Raz cygan szedł
            przez wieś - mówi ludowe powiedzenie. Wiele banków przeszło przez
            ten etap (zachłyśnięcie się ilością klientów i próbami ich
            oskubania), całe szczęście jest konkurencja i to ona wypełni
            próżnię, wykorzysta niezadowolenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka