Dodaj do ulubionych

Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowych

26.03.09, 03:42
"Co na to prawnicy? - Nie chciałbym się odnosić wyrwanych z kontekstu zapisów
umowy. Ale domaganie się przez bank dodatkowych zabezpieczeń nie musi wynikać
bezpośrednio z umowy kredytowej, ale np. z zapisów prawa bankowego, które
stanowi, że jeśli spadnie zdolność kredytowa klienta, bank ma prawo poczynić
kroki w celu wzmocnienia zabezpieczeń - mówi mec. Tomasz Waszczyński"

*******************************

Zdolność kredytowa była oceniana w złotych, a nie we frankach. Frank służy w
umowie wyłącznie jako podstawa rozliczeń - wszak kredytu we frankach spłacać
nie można. Klient i tak ponosi ryzyko kursowe, więc dlaczego ma ponosić je w
dwójnasób?

Poczynania banków należy ocenić jako niepoważne. Strona transakcji handlowej,
która czegoś nie przewidziała i zakontraktowała dostawę towaru w złotych
ponosi ryzyko - musi dostarczyć towar nawet sporo tracąc na transakcji.

Słowo kupca droższe pieniędzy. Słowo bankowca tyle warte, co zużyty papier
toaletowy.

Obserwuj wątek
    • Gość: mish Polbank jest taki "pol", że nie wiem n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 07:49
      • Gość: 4krzych1 to Balcerek pozwolił na taką samowolę banków!! IP: *.aster.pl 26.03.09, 08:37
        • Gość: AntyPOlityk GW strażakiem który podapalił a teraz gasi IP: *.computerland.pl 26.03.09, 09:12
          - publikacjami artykułów z serii, "bierzcie kredyty, kupujcie mieszkania, frank
          może być tylko tańszy, nieruchomości będą wiecznie rosły"
          - uwielbieniem dla idei i osoby Balcerowicza
          Także więc GW przypomina trochę teraz strażaka, który podpalił a teraz udaje
          bohatera i gasi.
          • and_nowak Masz krótką pamięć ...albo kłamiesz świadomie 26.03.09, 10:14
            Ja pamiętam liczne ostrzeżenie dotyczące kredytów walutowych, liczne PROTESTY
            tzw. tłumu, gdy Nadzór zażądał lepszych zabezpieczeń dla takich kredytów.
            Pamiętam też uwagi na temat cen nieruchomości - że ludzie (rynek) dostali
            owczego pędu i ceny rosną NIENATURALNIE szybko.
            To wszystko było, m. in. w GW.
            • kretynofil To ja sie wtrace, bo znalazlem cos fajnego :) 26.03.09, 10:53
              www.boston.com/bigpicture/2009/03/scenes_from_the_recession.html#photo9

              Fajne zdjecie - a inne tez nie sa zle :)
            • Gość: SF Re: Masz krótką pamięć ...albo kłamiesz świadomie IP: 212.160.172.* 26.03.09, 12:41
              Najlepsze jest to, że mimo wzrostu kursu ludzie ciągle bardzo dobrze spłacają
              kredyty frankowe. Oczywiście w uczciwych bankach, które uwzględniają zmiany
              LIBORu w oprocentowaniu. Problemy mają banki, które próbowały wycyckać klientów.
    • Gość: des Przymusowe przwalutowanie? IP: 212.106.159.* 26.03.09, 08:01
      Toż to nic innego jak złodziejstwo. Jeżeli ktoś wziął kredyt na 200 tys. i z powodu wzrostu kursu franka miałby teraz oddać ok. 50% więcej bo bank ma takie widzimisię to jak to inaczej nazwać?
      Kursy walut cały czas podlegają wahaniom, kwota franków jet ciągle taka sama do oddania, tylko wartość w złotówkach inna więc za jakiś czas jak kurs pójdzie w dół to co? Niby zniknie zwiększone ryzyko dla banku? Ono jest cały czas. Klient ponosi koszty wahań kursowych a banki ewidentnie chcą na tym zbić kasę.
      • Gość: Zenek Re: Przymusowe przwalutowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:38
        Gość portalu: des napisał(a):
        > Toż to nic innego jak złodziejstwo. Jeżeli ktoś wziął kredyt na
        > 200 tys. i z powodu wzrostu kursu franka miałby teraz oddać ok.
        > 50% więcej bo bank ma takie widzimisię to jak to inaczej nazwać?

        A jakby kurs franka spadł o 50 % to co ?
        Na tym polega ryzyko kursowe prze kredytach walutowych.
        Typowe myślenie w stylu jak Kali ukraść krowę to dobrze, a jak Kalemu ukraść
        krowę to źle.
        • Gość: daro Re: Przymusowe przwalutowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:52
          Naucz sie debilu czytac ze zrozumieniem. Nie chodzi o ryzyko walutowe tylko o kwestie przymusowego przewalutowania.
          • Gość: Zenek Re: Przymusowe przwalutowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:21
            Gość portalu: daro napisał(a):
            > Naucz sie debilu czytac ze zrozumieniem. Nie chodzi o ryzyko >walutowe tylko o
            kwestie przymusowego przewalutowania.

            Gdyby nie negatywny efekt tego ryzyka debilu problemu przewalutowania by nie
            było. Naucz się kojarzyć podstawowe fakty debilu.
            Kredyt się bierze w walucie w której się zarabia. A jak kogoś nie stać ze
            względu na odsetki, to nie powinien kredytu dostać.
      • Gość: z Re: Przymusowe przwalutowanie? IP: *.chello.pl 26.03.09, 10:01
        Nie wiadomo czy Frank pójdzie w dół, równie dobrze może pójść w górę. Aby ryzyko walutowe było jedynie ryzykiem klienta zabezpieczenie musi odpowiadać wartości kredytu. Jeżeli na skutek zmian kursów waluty i spadku cen nieruchomosci ta relacja zostaje zachwiana to ryzyko przestaje być jedynie ryzykiem klienta, co daje podstawy do np. domagania się przewalutowania kredytu.
    • Gość: Opservator Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowyc IP: 212.160.227.* 26.03.09, 08:01
      Kretynofil, Steady, Slavko, Stoje i patrze, znajomy JLO i Ynwestor
      z "Forum Deweloperzy" ostrzegali przed czymś takim od dwóch, jak nie
      więcej lat. Ostrzegali, ale byli wyśmiewani i ich argumenty zbijane
      były "mieszkaniem z mamusią". Panowie, chapeu bas przed wami, że jak
      prorocy rzucaliście perły między wieprze, jestem jednym, którego
      uratowaliście przed wejściem w kredyty. A ci co was nie słuchali, a
      słuchali wyszczekanego pana doradcę sprzedawcę kredytów, niech teraz
      jęczą, że banki są brzydkie i nawołują do rewolucji...
      • Gość: dzidek Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:13
        To jest jeszcze nic w porównaniu do "praktyk" PKO BP. To jest
        dopiero LICHWIARSKI bank!! W 1991r miałem do spłacenia 13 600 zł
        (trzynaście tysięcy sześćset zł) spłaciłem ok 28 000 (dwadzieścia
        osiem tysięcy zł) a do spłaty zostało mi w/g banku 123 000 zł
        odsetek tak,tak, to nie pomyłka STO DWADZIEŚCIA TRZY TYSIĄCE ZŁ!! No
        i co! Pokażcie mi inny bank który "pokona" w lichwie POK BP. Nie ma
        takiego! PKO BP to NAJWIĘKSZY LICHWIARZ!!
        • Gość: alus Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.wincor-nixdorf.com 26.03.09, 09:47
          Kredyt "Alicja"? Jak się nie czyta warunków umowy to tak jest...
          • Gość: dx Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:53
            tylko sie nie zesraj sie madralo
        • Gość: wojtek_68 Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.09, 09:55
          Człowieku, Ty godziłeś się na to, że nie będziesz wogóle spłacał
          kredytu a tylko część odsetek. Pozostałe niespłacone odsetki będą
          dopisywane do zadłużenia.

          To miało może sens dla ludzi mających nadzieję na szybki awans i
          potencjalny wzrost zarobków, ale należało spłacać tyle ile możesz a
          nie tylko tyle ile miałeś do spłacenia. Gdybyć spłącał zaciągnięty
          dług a nie tylko część odsetek problemu by nie było.

          To Twoja pazerność (lub sytuacja życiowa) skłoniła Cię do wybrania
          tak nieodpowiedzialnej formy kredytowania.

    • robekparobek Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowyc 26.03.09, 08:16
      a ja przyznaję się - brałem prowizję za udzielone kredyty hipoteczne
      • Gość: falafel Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 10:17
        no chłopie, przyznałeś sie publicznie. teraz będzie trzeba to
        zwrócić. i cos narobił?
    • verrak1 Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowyc 26.03.09, 08:19
      Ale jak pracownicy banków informowali o ryzyku związanym z braniem
      kredytów w CHF, to klienci się oburzali, że im się truje i gada nie
      na temat i tylko po to, by klienta zachęcić do PLN, żeby więcej bank
      zarobił na kredycie z PLN. I oburzali się, że niektóre banki nie
      chcą udzielać np. na 120% wartości, mając do tego wymagania z
      kosmosu. I tacy później kończyli w Polbanku czy innym szicie.
      Ludzie, dobrze Wam tak! Trzeba było zapoznać się z ryzykiem, czytać
      umowę...a teraz fiku miku, będziecie w BIKu:P
      • Gość: Przemek Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: 213.182.159.* 26.03.09, 08:49
        Twoje rozumowanie jest co najmniej głupie. Ja byłem zupełnie świadomy, że biorąc kredyt w CHF jestem narażony na zawirowania kursowe i podpisywałem nawet stosowne oświadczenie. Niestety Polbank nie był na to przygotowany. Szczęściem dla nas jest to, że Szwajcaria obniżyła znacząco stopy procentowe co znacznie zwiększa szansę na spłatę raty kredytu. Jeśli jednak teraz podniosła by stopy do poziomu sprzed roku. 60% kredytobiorców, w tym ja, poszło by z torbami. Moje zadłużenie znacząco wzrosło co mnie bardzo martwi. Wysokość raty zmianiała się bardzo dynamicznie. Pierwszą ratę zapłaciłem w wysokości 1290 PLN. W okresie półtora roku najniższa kosztowała mnie 1180PLN, a najwyższa prawie 1700PLN. Średnio daje to ratę w wysokości około 1350 PLN. Mam jeszcze jedno mieszkanie ale za wszelką cenę nie pozwolę wejść Bankowi na jego hipotekę. Próbując zmusić klienta do podpisania aneksu bank strzela sobie sam w kolano. JA jeszcze nie podpisałem tego aneksu jednak straciłem zaufanie do Polbanku i jeśli tylko pojawią się sprzyjające warunki przeniosę kredyt do innego banku. W momencie gdy na rynku pojawiły się takie zawirowania to właśnie Polbank powinien zachować spokój i nie robić problemów klientom spłacającym kredyt regularnie. A on jeszcze im to utrudnia. A spłata części zadłużenia przy tym kursie to już jest najgłupszy pomysł o jaki słyszałem. Nawet by tego nie proponowali. Generalnie biorąc kredyt na 30 lat Polbank stał się moją drugą żoną, która zdradziła mnie przy pierwszej okazji. Rozwód będzie nieunikniony.
        • Gość: kredytobiorcaCHF Racja. Klient to nie tylko kredyt hipoteczny. IP: *.pl 26.03.09, 09:30
          Mam kredyt w Millennium i na razie grają fair. Ale jeśli zaczną się
          jakieś podchody, to "uzdrowię" moją zdolność kredytową poprzez
          likwidację kart płatniczych i kredytowych w ich banku oraz
          zamknięcie linii kredytowej w koncie osobistym (konto muszę zachować
          ze względu na kredyt). I tym sposobem będą zadowoleni - przecież
          moje zobowiązania wobec banku spadną.
        • Gość: z Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.chello.pl 26.03.09, 11:00
          Ty chyba nie rozumiesz na czym polega twoje ryzyko walutowe. Tu nie
          chodzi tylko o zwiększenie sumarycznego kosztu obsługi kredytu w
          długim okresie, ale również ryzyko utraty wiarygodności kredytowej
          klienta wobec banku. Taka utrata wiarygodności może nastąpić w
          sposób całkowicie od Ciebie niezależny, a więc np. na skutek zmiany
          kursu waluty. Jeżeli piszesz, że jesteś świadomy tego ryzyka, to
          powinieneś być przygotowany na ustanowienie dodatkowego
          zabezpieczenia. To nie bank musi być na to przygotowany tylko Ty.
    • 12.12a1 Ja nie wiem jakimi karami dysponuje KNF. 26.03.09, 08:20
      Jezeli jacys bankowi oszusci beda przylapani na tym procederze to kary powinny
      byc maksymalne,takie zeby nie oplacala sie skórka za wyprawke.Nie wiem,moze sa
      za niskie,no to trzeba pilnie nowelizowac chyba ustawe zeby spoleczenstwo nie
      zastosowalo kar cielesnych wobec osób odpowiedzialnych.
    • Gość: kolo Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:22
      zdychajcie lichwiarze
    • Gość: marcin Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowyc IP: *.brz.warszawa.supermedia.pl 26.03.09, 08:24
      cholerni złodzieje, jakie tu ryzyko banku, dodatkowe zabezpieczenia,
      wyzsze marże, co to kur... jest???? a moze klient którego kredyt
      jest wiekszy o 150 tys powiniem isc do banku i renegocjowac umowę bo
      to on ponosi największe ryzyko a nie bank, precz z bankami...
      • terion Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt 26.03.09, 09:38
        Teraz to precz z bankami i zrzucanie ryzyka, a kiedyś?

        www.money.pl/banki/protest/

        Dajcie nam więcej i więcej kredytu, żadnych ograniczeń. Przeciez damy radę, mieszkania będą rosły, a CHF malało. Jelonki widziały lepiej :-)
    • fort1 po co nam takie panstwo ?! 26.03.09, 09:00
      developer bankrutuje to ludzie traca wplacone pieniadze , manipulowana zlotowka
      jezdzi od kraweznika do kraweznika jak posel po spotkaniu wyjazdowym swojej
      grupy roboczej to tez ludzie traca. wszystko w swietle prawa i zgodnie ze
      sztuka. a narod glupi zawsze glosuje na panow w niebieskich koszulach i takich
      co czesto w reklamowkach wystepuja. nikt nie zastanowi sie na moment co robi
      wrzucajac karte wyborcza . po prostu idioci. zreszta wiekszosc kredytobiorcow
      tez oddaja swoj glos na utrzymanie systemu wiec zasluguja na swoj los.
      • and_nowak Wróć komuno! 26.03.09, 10:10
        Ano właśnie na tym (również) polega WOLNOŚĆ. To ty sam decydujesz, czy weźmiesz
        ryzykowny kredyt. Czy będziesz słuchał tych, którzy z uporem maniaka trąbili o
        dodatkowym ryzyku w przypadku kredytów walutowych. O ryzykanctwie biorących
        kredyt na 100% nieruchomości. Niektórzy kupili 10m2 mniej i teraz śpią
        spokojniej. Inni nie brali kredytów - tym w ogóle nic nie dolega.
      • Gość: falafel Re: po co nam takie panstwo ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 10:24
        dopóki nie pojawi sie partia specjalistów ekonomistów dopóty nie
        będzie na kogo głosować. Głosowania w Polsce nie maja nic wspólnego
        z programem tych partii, wybieramy - jak nam sie wydaje - mniejsze
        zło. Partia to politycy i oni zawsze będą sprytniejsi w wyborach od
        zespołu specjalistów, bo taki zespół zna się na gospodarce a nie na
        wygrywaniu wyborów. A najgorsze jest to że poziom podstawowej wiedzy
        ekonomicznej naszego społeczeństwa to dno, niestety. Ludzie głosując
        skupiaja się na tym co rozumieją: agenci, złodzieje, nie złodzieje,
        obietnica autostrad, wyższych emerytur itd itp. Takie puste hasła
        nic nie mówia o reformie finansów publicznych, o tym że pracujemy
        za mało, za krótko i zbyt mało ludzi pracuje. Debilne społeczeństwo
        głosuje za tymi co obiecają wczesniejsze emerytury i za tymi co
        zwiekszą deficyt finansów publicznych - to jest droga do piekła...
        • myslacyszaryczlowiek1 Broń nas przed ekonomistami 26.03.09, 11:22
          To są głupki po szkółkach gdzie zajęć jest 18godz tygodniowo. Kupować i
          sprzedawać każdy z nas potrafi. A reszta to jest gmatwanie systemu aby sam
          diabeł się nie połapał. To tak jak z sieciami komórkowymi, że musisz skończyć
          komórkologię aby się połapać w tych taryfach, a przeważnie chodzi o to aby
          klienta nabić aby zostawił jak najwięcej kasy, a jednocześnie aby się w tym
          nie zorientował.
      • Gość: POszusty i złodzie po co nam rząd ? IP: *.promax.media.pl 26.03.09, 10:41
        .....który nic nie robi, tylko "standaryzuje" swoje nieudolne poczynania. Aby
        was rządzące darmozjady i złodzieje z PO szlag trafił.
        • Gość: pan_nickt Re: po co nam rząd ? IP: *.chello.pl 26.03.09, 11:01
          Rząd nie jest od rozwiązywania Twoich problemów ani spłacania Twoich kredytów...
    • Gość: kredytobiorcaCHF To odwoływać się do Sądu polubownego przy KNF !!!! IP: *.pl 26.03.09, 09:01
      Tylko należy pamiętać, że sąd jest niezależny od KNF w wydawaniu
      orzeczeń. Ale "zasady współżycia społecznego" obowiązują.
      Sąd Polubowny przy Komisji Nadzoru Finansowego
      Pl. Powstańców Warszawy 1
      00 –950 Warszawa
      tel. (022) 54 87 265,
      fax (022) 54 87 266,
      email: dok@knf.gov.pl
    • fagusp Rada dla wszystkich nabitych w Polbank 26.03.09, 09:05
      1/ Jezeli zadzwoni do was "doradca" z Polbanku - nie idźcie na żadną
      rozmowę. W umowie nie ma obowiązku stawiennictwa w banku "na
      wezwanie".
      2/ Zanim bank podejmie jakiekolwiek decyzje ostateczne, musi
      przedstawić propozycje w formie pisemnej. I co najważniejsze: MUSI
      UZASADNIĆ co upowaznia go do ządania wyższych
      zabezpieczeń/podwyższenia marży. Powiadomienie takie CO DO ZASADY
      musi byc wysłane listem poleconym oraz musi być podpisane /na żywca,
      nie fascymile/ przez osobę wymienioną z nazwiska i fukcji. Każdą
      inną formę korespondencji /rownież wezwania telefoniczne/ możecie
      potraktować jak ulotki reklamowe.
      3/ Jakiekolwiek argumenty o spadku wartości mieszkania "bo rynek
      poszedł w dół" możecie zignorować i zażądać od banku przedstawienia
      rzetelnego uzasadnienia odnoszącego się do konkretnego /tj. waszego/
      lokalu. To że trzy przecznice dalej cena mieszkania spadła o 30% nie
      wyklucza, że wasze jest tak unikalne iz jego cena wzrosła.
      4/ zawsze możecie "pęc" jak już /po kilku miesiacach korespondencji/
      bank przyśle wam wypowiedzenie umowy. Jeżeli wtedy podpiszecie
      aneks, to zaoszczędzicie przynajmniej róznicę w odsetkach co
      najmniej za pół roku. Ale podkreślam: SZANSA NA TO, ŻE DOJDZIE DO
      TEGO ETAPU, JEST W ZASADZIE ŻADNA.

      • Gość: kredytobiorcaCHF 3a/ można zrobić własną wycenę IP: *.pl 26.03.09, 09:21
        Należy uzyskać z banku listę rzeczoznawców uznawanych przez bank
        (przyda się, gdy będą chcieli podważyć wycenę), zlecić takiemu
        rzeczoznawcy wycenę, nie zapominając o przedstawieniu mu wszystkich
        super zalet mieszkana oraz nakładów i zmian, których nie widać -
        nowe instalacje, tynki, wylewki, uszczelnienia (dotyczy starszych
        mieszkań) i taką wycenę przedstawić bankowi z komentarzem - Nie
        zmalało !!!. Myślę, że jest to lepsza droga, niż operat na zlecenie
        banku, bo tam tezą do udowodnienia będzie spadek wartości. I
        oczywiście nie mówcie, ze potrzebne jest to wam do sporu z bankiem
        (w końcu wy dajecie tylko jedno zlecenie, a bank dziesiątki).
        • fagusp Re: 3a/ można zrobić własną wycenę 26.03.09, 09:52
          Po co zlecać wycenę? Szkoda czasu i pieniędzy. Jestem pewien, że
          Polbank nie zleci żadnej wyceny nieruchomości klienta, który
          prawidłowo obsługuje kredyt. Bo to sa koszty, a cała akcja ma na
          celu zwiększenie przychodów tzn. podwyższenie aktualnej marży. Tym
          ktorzy się zaprą i nie zgodzą na zmianę warunków po prostu dadzą
          spokój. Bo im się zwyczajnie nie opłaca drążyć tematu.
    • Gość: gipsy Wytłumaczcie IP: *.nencki.gov.pl 26.03.09, 09:06
      mi bo nie rozumiem..bank może żądać dodatkowego zabezpieczenia w
      sytuacji kiedy wartość mieszkania znacząco spadła. Czyli że
      mieszkanie zakupione za 300tys dziś rynkowo jest warte np.250tys. bo
      ceny poszły w dół..ale jeśli wartość mieszkania nie spadła,tzn cena
      z metra się nie zmieniła (czyli teoretycznie jest warte tyle ile w
      momencie wzięcia kredyt),tylko frank poszedł w górę czy w takiej
      sytuacji też możną żądać zabezpieczenia?gdy wartość nieruchomości
      nie spadła a kredyt jest większy wyłącznie przez wysoki kurs franka?
      • Gość: kredytobiorcaCHF To zależy od umowy. Millennium ma zapis o LTV. IP: *.pl 26.03.09, 09:12
        Ale tok rozumowania jest jak najbardziej prawidłowy. Jeśli jest
        zaspis o spadku wartości zabezpieczenia, to chodzi o wartość
        mieszkania, a nie wzrost LTV.
      • steady_at_najx Re: Wytłumaczcie 26.03.09, 09:15
        Czego nie rozumiesz.

        Wziales pozyczki okreslona liczbe CHF na mieszkanie - przeliczona na
        PLN. W tej chwili nawet jesli mieszkanie utrzymalo cene to i tak
        sprzedane da w rezultacie mniejsza liczbe CHF wiec nie stanowi
        pelnego zabezpieczenia kredytu.
        • maruda.r Re: Wytłumaczcie 26.03.09, 09:21
          steady_at_najx napisał:

          > Czego nie rozumiesz.
          >
          > Wziales pozyczki okreslona liczbe CHF na mieszkanie - przeliczona na
          > PLN. W tej chwili nawet jesli mieszkanie utrzymalo cene to i tak
          > sprzedane da w rezultacie mniejsza liczbe CHF wiec nie stanowi
          > pelnego zabezpieczenia kredytu.

          **************************

          Nie jest to prawda, bo kredytu nie można było (poza jedną ratą) spłacać w CHF.
          Ta rażąca niekonsekwencja powinna być rozstrzygana na korzyść klienta.



        • Gość: cal Re: Wytłumaczcie IP: 213.172.178.* 26.03.09, 10:06
          > Wziales pozyczki okreslona liczbe CHF na mieszkanie - przeliczona
          na
          > PLN.

          nie, dokładnie odwrotnie. Kredyt naokreśloną liczbę PLN przeliczoną
          na CHF.
          W związku z tym Twoja dalsza argumentacja nie ma sensu.

          Jeśli w regulaminie jest napisane o spadku wartości zabezpieczenia,
          to znaczy, że bank ma obwoiązek przedstawić nową wycenę.
          • steady_at_najx Re: Wytłumaczcie 26.03.09, 11:08
            A co masz zawarte w umowie do splaty ? Ilosc zlotowek czy ilosc CHF ?
      • maruda.r Re: Wytłumaczcie 26.03.09, 09:18
        Gość portalu: gipsy napisał(a):

        gdy wartość nieruchomości
        > nie spadła a kredyt jest większy wyłącznie przez wysoki kurs franka?

        **********************************

        Szczerze mówiąc, to nie ograniczałbym sprawy wyłącznie do zmiany kursu. Bank
        wszelkich ustaleń dokonuje przed zawarciem umowy. Czy to klienci banków
        zamęczali nas reklamami o kredytach na 30 lat?

        Sytuacja hipoteczna klienta nie zmieniła się. Mieszkanie istnieje. Nie
        zaistniały żadne okoliczności obiektywne w rodzaju pożaru, gradobicia czy
        zawalenia, które uprawniałyby do twierdzenia, że wartość hipoteki spadła. Czy to
        wina klienta, że rynek przestał spekulować? Umowa to umowa.

        W żadnej branży nie występuje takie olewanie reguł wolnego rynku, jak w
        przypadku banków.

    • nurek76 Kredyt hipoteczny 26.03.09, 09:26
      Kredyt hipoteczny, powinien jako zabezpieczenie posiadać tylko i
      wyłącznie mieszkanie czy dom na który jest ustalona hipoteka - tak
      jak jest to zrobione w USA. I rozwiązałoby to problem zabezpieczeń i
      kombinatorstwa banków. Bank musiałby się 10 razy zastanowić czy dać
      kredyt czy nie - a jeśli tak to na jakich warunkach. I kredyt
      hipoteczny słuzyłby wtedy do tego to czego jest przeznaczony - kupna
      domu czy mieszkania, a nie tak jak teraz zrobienia z klienta banku
      niewolnika.
      • Gość: wet3 Re: Kredyt hipoteczny IP: *.de.ibm.com 26.03.09, 09:29
        trudno sie z tym nie zgodzic. wtedy banki nie dawaly by kredytow na 100-130%,
        nie byloby banki na rynku mieszkaniowym. ale w pl prawo ustalane jest nie dla
        obywateli ale dla roznych grup interesow.
        • Gość: libero72 Re: Kredyt hipoteczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:58
          Skąd pojawiła się bańka? Z niekontrolowanego de facto napływu
          pieniadza na rynek - klasyczny przykład jak nadmiar pieniądza
          napędza inflację - bo przecież skokowy wzrost cen mieszkań był
          klasycznym przykładem działania inflacyjnego - teraz spójrz masz na
          rynku mieszkaniowym efekt deflacyjny. Skąd pojawił się nadmiar
          pieniądza - wymyślano de facto śmieciowe papiery wartościowe które
          pozwalały kreować dług plus nałożyła się do tego polityka korporacji
          bankowych pod hasłem : no jeżeli my w usa czy gdzieś tam mamy takie
          niebotyczne zyski to wy też możecie, tylko zastosujcie naszą
          metodę... Efekt widzisz obecnie na kursie PLN. Prawdziwa gotówka
          nagle się skończyła, a to co jeszcze jest kosztuje coraz drozej w
          postaci oprocentowania na rynku miedzynarodowym. Wszyscy wiedzą że
          USA, GB, CHF obecnie drukują pieniądze które za chwilę napędzą
          inflację i zaczynają się z strony banków ruchy wyprzedzajace - USD,
          GBP czy CHF staną się mniej warte pod względem realnej siły
          nabywczej - czy to umocni PLN? Raczej - ustabilizuje na obecnym
          poziomie, ale w połaczeniu z tym że za chwilę w strefie USD zacznie
          się rosnąca inflacja to będziemy musieli się mocno trzymać.
    • Gość: n/c Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowych IP: 80.54.201.* 26.03.09, 09:29
      POLBank "po prostu po ludzku" zrobimy cie w h...
    • Gość: POszusty i złodzie KNF chce, ale tego nie zrobi. IP: *.promax.media.pl 26.03.09, 09:41
      KNF,rząd tusiowy, banki to wszytko jedna złodziejska sitwa. Rząd gó... robi,
      KNF udaje ze cos robi, a bank mają ich i klientów w d... I tak wygląda. Tu
      już się nic nie zmieni, to już nie Polska, to Złodziejolandia.
    • Gość: xxx Ukarajcie Noble Bank IP: 83.238.45.* 26.03.09, 09:58
      Dla czego nikt nie pisze o tym, że to Noble Bank był pierwszy a nie Polbank!!
      Może powinni zwrócić klientom marżę za MaxRatę ??
    • and_nowak Złamał niepisaną umowę? 26.03.09, 10:06
      Ktoś tu chyba upadł na głowę.

      Obywatelu! Jeżeli myślisz, że bank (albo jakakolwiek firma) będzie przestrzegać
      niepisanych umów, to CZYM PRĘDZEJ IDŹ DO PSYCHIATRY - przysługuje ci papier o
      ubezwłasnowolnieniu.

    • Gość: Asior Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowych IP: *.chello.pl 26.03.09, 10:10
      Banki to instytucje mafijne i oszukańcze! Handlują piemiędzmi,
      których faktycznie nie posiadają. To tak, jakby ktoś kto handluje
      zbożem sprzedał go więcej niż posiada.
    • Gość: j23 Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowych IP: *.centertel.pl 26.03.09, 10:35
      Szanowni kredytobiorcy. Wy tych kredytów nigdy nie pospłacacie. Dzisiaj z 300 tyś. zrobiło się 450. Za rok będzie 500 - 550. A wartość niruchomości poleci w dół. Ile warta będzie 50 metrowa nora w zdekapitalizowanym bloku za 25-30 lat? Czy zastanawialiście się nad tym? Banki doskonale wiedzą co się święci i szukają dodatkowych zabezpieczeń. W ostatceczności dołożą wam jeszcze 10-20 lat dodatkowych spłat. I tak do usranej śmierci. Jaki jest sens przepłacać 3-4 razy za mieszkanie ( w perspektywie 30 lat)?
      • obiezyswiat Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt 26.03.09, 11:07
        Zeby z "dzisiejszych" 300 tys. przeliczonych z franka zrobilo sie
        550 tys, franek musialby zdrozec ca dwukrotnie, czyli do 6 zl.
        Uruchom wyobraznie i pomysl ile wtedy kosztowaloby euro i dolar i
        jak funkcjonowalaby gospodarka europejska/swiatowa.

        Przyznam, ze nie mialam racji twierdzac, ze w Polsce nie pisze sie
        juz dobrego science-fiction.
    • Gość: Jarek23 Czy czytaliście umowy kredytowe przed podpisaniem? IP: *.spray.net.pl 26.03.09, 10:49
      Zaczynam w to szczerze wątpić, a jeżeli czytaliście to chyba
      niezrozumieliście. W większości umów są zapisy, z których bank
      skorzysta gdy będzie mu to na rękę (np. ten o podniesienu marży). To
      co się teraz dzieje to nie jest zmiana umowy tylko realizacja jej
      postanowień... Pod poniższym linkiem fragment typowej umowy
      kredytowej, z zaznaczonym fragmentem, który o tym mówi. Zapisy
      podobnej treści są w większości umów.
      zlosnik.pl/showthreaded.php?Cat=&Number=984402&page=0&view=collapsed&sb=5&o=&vc=1

      Natmiast o zapisie o jednostronnym przewalutowaniu krdytu to
      pierwszy raz słyszę. Jednak żeby podpisać umowę z takim paragrafem
      to naprawdę trzeba się wykazać niesamowitą indolencją..

      pzd
      Jarek
      • Gość: z Re: Czy czytaliście umowy kredytowe przed podpisa IP: *.chello.pl 26.03.09, 15:47
        Podejrzewam, że możliwość takiego jednostronnego przewalutowania
        kredytu była jednak obwarowana zastrzeżeniem, że może to mieć
        miejsce w przypadku, gdy kredyt ma zbyt słabe zabezpieczenie (np. na
        skutek zmiany kursu waluty). W takiej sytuacji przewalutowanie jest
        metodą na ograniczenie przez bank własnego ryzyka.
        Mozliwość przewalutowania kredytu przez bank w dowolnym momencie bez
        żadnych zastrzeżeń podważałaby sens kredytu w walucie obcej.
    • kruszynek_me Kto Jeszcze chce poznać tajemnicę banków o chf? 26.03.09, 11:02
      Osoby czytające ostatnie wiadomości, są poinformowane, ze banki centralne USA, Wielkiej Brytanii,Szwajcarii zamierzaja wyemitować = dodrukować USD, GBP i CHF. Jest to jeden z kroków walki z kryzysem, po mocnym obniżeniu stóp procentowych. To oznacza, że niebawem te waluty USD, GBP i CHF dotknięte zostaną inflacją i ich kurs liczony w PLN się osłabi, nie dlatego, że złoty się umocni, a dlatego, że te waluty się osłabią!

      Inflacja oznacza, że za te same dobro musimy zapłacić więcej tej samej waluty, choć jego wartość jako dobra, się nie zmieniła, tylko dana waluta osłabła. Przykładowo wartość samochodu wyrażona w danej walucie działa też w drugą strone i pokazuje też wartość tej waluty (mierzoną "w samochodach"), na co tak wielu nie zwraca uwagi. Klarowny przykład - samochód i dwie waluty, jedna ma wartość względnie stałą - waluta A, zaś druga - waluta B - jest poddana inflacji poprzez dodrukowanie pieniądza przez Bank centralny

      I. Przed dodrukowaniem samochód i jego wartość wyrażona w tych dwóch walutach:
      samochód - 100 A i 100 B

      II. Po dodrukowaniu waluty B
      Ten sam samochód - 100A i 500 B

      Wartość tego samego samochodu w walucie A nie uległa zmianie, zaś w B jest pięciokrotnie wyższa! Niewielu zdaje sobie sprawę, że w takim przypadku osoba mająca dochody w walucie A i mająca zobowiązania np. z tytułu opcji w walucie B nominalnie spłaca w takim modelu 5-krotnie mniej, ponieważ walutę B dotknęła inflacja, czyli za zarobiony 1A spłaca 5B! Przykładowa miesięczna spłata w wysokości 100B w wariancie I to równowartość 100A i w wariancie II to rownowartość 20A !!!!

      W przypadku zobowiązania wobec Banku, stratę na wartości relacji tych walut poniesie Bank, odmiennie, niż gdybyśmy Bankowi powierzyli lokatę. Teraz każdy lepiej zrozumie, co się stanie z wartością opcji w USD, GBP i CHF, mimo że prawdopodobnie inflacja tych walut będzie na dużo niższym poziomie, niż w przykładzie. Rozumiemy już też, dlaczego własnie TERAZ banki wytwarzają presję aby zamknąć opcje (uzasadniając, że "strata będzie niższa"), choć środowisko bankowe od ponad pół roku miało wiedzę na ten temat. Decyzja o Centralnych Banków Szwajcarii, USA i UK to wiadomość z ubiegłego tygodnia - a oto jej lokalne efekty!
    • Gość: wujek Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:10
      Zle!
    • Gość: Edward Dwa lata temu ceny nieruchomosci wzrosly.... IP: *.acn.waw.pl 26.03.09, 11:18
      kiedy okolo dwu - trzech lat temu wzrosly gwaltownie ceny
      nieruchomosci w porownaniu do czasu kiedy zawieralem umowe
      kredytowa zwrocilem sie do mBanku o obnizenie ich marzy, w zwiazku
      z tym, ze ich ryzyko spadlo 2 krotnie (taki byl wzrost wartosci
      mieszkania). I co, myslicie Panstwo, ze podeszli do tego tak
      chetnie, jak teraz, kiedy sytuacja sie zmienila? Oczywiscie, nie,
      zbyli mnie tym, ze wartosc marzy i oprocentoawnia zalezy od..
      (tysiaca rzeczy) i nie widza mozliwosci obnizenia kosztow kredytu
      dla mnie.
      Ciekawie sie patrzy jak podejscie bankow sie zmienilo teraz....
      Edward
      • Gość: mark.byd Re: Dwa lata temu ceny nieruchomosci wzrosly.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:24
        kredyt hipoteczny jest zobowiązaniem długoterminowym ... 20 .. 30
        lat .... kredytobiorcy w wiekszości reguluja terminowo nalezne raty
        splat .... presja banków na klientów z powodu krótkookresowych
        zawirowań /w stosunku do długości trwania umowy/ jest przedwczesna i
        wynika jedynie z nierówności wzajemnych stosunków... bank korzysta
        na zawirowaniach próbując podnieś swoja rentowność i zyski.... jeśli
        ceny nieruchomości wzrosną /nieuchronne/ a złotówka umocni sie ...
        banki w zaden sposob nie bedą skłonne na renegocjowanie umów z
        korzyscia dla klientów ... w tym kraju silniejszy robi co chce ...
        tak samo doją nas TP SA,... enegetyka .. inni monopoliści ...
        itp... klient jest bardzo słabo chroniony i praktycznie zmuszany do
        zawierania tzw umów .. które w gruncie rzeczy sa dyktatami ... a
        banalnie .. są zwyczajnym oszustwem i tyle ....
    • xvart Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredytowych 26.03.09, 12:09
      a ja jestem prostym prawnikiem. Zaledwie 7 lat w zawodzie. Czytam
      ten regulamin kredytowania Polbanku i nie bardzo rozumiem jakież to
      zaistniały okoliczności uprawniające bank do żądania tak
      drastycznych modyfikacji w umowie jak praktycznie trwałe zwiększenie
      marży o prawie 50 %?
      Jeżeli Bank udzielił kredytu po kursie 2.0 za CHF na 110 % wartości
      nieruchomości i uznał, że samo mieszkanie jest wystarczającym
      zabezpieczeniem, to przecież jako profesjonalista musiał zdawać
      sobie sprawę z tego, że średni kurs CHF z ostatnich 10 lat do 2.75
      zł. Klient mógł tego nie wiedzieć. Bank nie. Bank jako
      profesjonalista musiał wiedzieć, że w najbliżym czasie (a w okresie
      30 lat to już na pewno) kurs PLN spadnie. Dewaluacja złotówki nie
      jest żadnym nieoczekiwanym zdarzeniem losowym, którego nie można
      było przewidzieć. Z publikowanych danych wynika, że wartość
      transakcyjna cen nieruchomości spadła o około 10-15%. Skoro
      nieruchomość była dostatecznym zabezpieczeniem w lipcu 2008, kiedy
      analitycy Banku wiedzieli (lub przy prawidłowym zarządzaniu ryzykiem
      powinni byli wiedzieć), że dewaluacja złotówki nastąpi i mimo tego
      Bank zdecydował się kredytu udzielić, to nie ma podstaw do tego, aby
      tiwerdzić, że coś się zmieniło.
      Zmiana kursu CHF nie może być pretekstem do zmiany w tak drastyczny
      sposób warunków umowy. Jest to obejście prawa i nic więcej. Dlatego
      interwecja UOKiKu jest słuszna. A bankowcy powinni wylać sobie na
      główki kubełek zimnej wody i na przyszłość lepiej przewidywać
      wahania LIBORu...
      • xvart Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt 26.03.09, 12:34
        sam jeszcze uzupełnię swój post.
        Bank może żądać dodatkowego zabezpieczenia jeżeli wartość już
        udzielonego zabezpieczenia spadnie lub obniży się zdolność kredytowa
        klienta. Czy gdziekolwiek jest zapisane, że zabezpieczenie musi
        wynosić 100 % wartości sumy głównej kredytu? Przecież 99 % hipotek
        przy kredytach mieszkaniowych znacznie przewyższa wartość
        nieruchomości. To jest suwerenna decyzja Banku, który może udzielić
        kredytu nawet przy zabezpieczeniu wynoszącym 50 % wartości kredytu.
        Bank ocenia historię kredytową klienta i ma obowiązek prawidłowo
        ocenić sytuację makroekonomiczną. Wzrost kursu CHF w żaden sposób
        nie wpływa na wartość zabezpieczenia (tylko na stosunek jego
        wartości do należności głównej z kredytu). Z uwagi na spadek LIBORu
        nie zmieniła się zdolność kredeytowa bo wysokość raty jeżeli
        wzrosła, to nieznacznie.
        A teraz dzięki "mądrej" akcji Polbanku będzie można twierdzić, że
        dalszy spadek cen nieruchomości jest wynikiem m.in. nieprzemyślanej
        poltyki Polbanku, który swoją akcją przyczynił się do spadku popytu
        na nieruchomości. Za co bankowcom serdecznie dziękuję ;)
        Bo powołany w tym celu biegły wydłuży postępowanie z wniosku Banku o
        co najmniej rok.
        • 1stanczyk Nic dodac nic ujac. 26.03.09, 13:36
          Banki nie tylko zreszta w naszym kraju chca "plynac" na fali kryzysu, ktory same
          spowodowaly.
          Jest to nic innego jak zwykle zlodziejstwo za parawanem podpisanych umow.
          Z jednej strony w umowach kredytowych strona bankowa stawia sie w pozycji
          nadrzednej wynikajacej z udzielanego kredytu a z drugiej strony obecnie sytuuje
          sie jako ta, ktorej niekompetencja sprzed lat (przy udzielaniu kredytow i nie
          tylko) ma dzisiaj przynosic dodatkowe korzysci wynikajace z wlasnej
          zlodziejskiej interpretacji tego co sie dzieje.

          Przeciez to jest kompkletny absurd.
          Byli "madrzy" swoja beztroska wtedy, niech beda i teraz.

          To nie klienci maja do dyspozycji elitarne doskonale oplacane oddzialy analiz
          rynkow kredytowych, koniuktury ekonomicznej, oceny ryzyka, prawnicze.
          Jesli to cale zawodowe badziewie jest nic nie warte to jest sprawa bankow.
          Zamiast podnosic marze i renegocjowac umowy zwolniec to cala niczemu nie sluzaca
          i niekompetentna zgraje beztroskiego badziewia.

          Re: Nadzór chce karać banki za zmiany umów kredyt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka