lernakow
28.07.09, 15:24
Jak się opisze dwie skrajności, a potem pokaże drogę kompromisu, to ona tak
fantastycznie i wspaniale wygląda. Optymiści podciągną pod nią swoje
zachowania i stwierdzą, że świetnie wychowują dzieci. Malkontenci stwierdzą,
że ta trzecia droga zawiera elementy jednej z dwóch pozostałych (tej, której
nie lubią) i stwierdzą, że jest ona bez sensu. Ale że lubią stwierdzać, że coś
jest bez sensu, bo to ich utwierdza w przekonaniu o własnej wyższości - też
się ucieszą z tego artykułu.
Ileż osób można uszczęśliwić nie pisząc niczego nowego!