Dodaj do ulubionych

Niezdecydowany

06.06.07, 05:38
Witam!
Tak jak w temacie jestem niezdecydowany oczywiscie chodzi o labradora.
Rozważamy zakup labradora, lecz mam kilka obaw:
1.Mam 2 córki 6 lat i 3 lata, które panicznie boja sie psów, jak jakies
podchodzi to sztywnieja i jest płacz, mysle taka mam nadzieje, ze jezeli
bedziemy mieli psa od szczeniaka to sie "naucza" psa, jeżeli jestem w błedzie
to wyprostujcie mnie
2.Wszedzie wyczytuje, że labradory nie przejawiaja agresji czy macie jakies
informację o agresywch labradorach, czy takie istnieja.
Wątek bede rozwijał jak beda przychodziły mi wątpliwości.
Pozdrawiam
m75
Obserwuj wątek
    • mekej Re: Niezdecydowany 06.06.07, 08:08
      Powiem szczerze, że ja bym nie eksperymentowała... jeśli lęk córek jest
      paniczny, zanim kupiłabym psa popracowałabym jednak nad jego obniżeniem
      (intensywniejsze kontakty z psami np. znajomych, w razie potrzeby wizyta u
      psychologa) - mały piesek intensywnie gryzie (gdy zmienia zęby), co może
      dodatkowo wzbudzać niechęć córek, ogon labradora to taki bicz (czasami jak nim
      merda i uderzy to naprawdę boli), pewnie znajdą się jeszcze inne powody, których
      ja nie dostrzegam, nie będąc kilkuletnim dzieckiem...
      Osobiście nie spotkałam się z labradorem agresywnym w stosunku do ludzi, jednak
      czytałam o takim egzemplarzu (labradory.info/viewtopic.php?t=6445&start=0
      labradory.info/viewtopic.php?t=6786 ) Większą pewność, co do cech
      psychicznych psa daje jedynie kupowanie go ze sprawdzonej hodowli (piesek
      powinien posiadać metryczkę; tylko to daje pewność zakupu 100% labradora)
      Generalnie nie sprowadzałabym do domu psa nie mając choć cienia pewności, że
      zostanie on zaakceptowany przez całą rodzinę... Obawiałabym się, że dzieci
      jednak nie dadzą sobie rady ze swoim lękiem i trzeba będzie szukać psu nowego domu
      • ddb2 Re: Niezdecydowany 06.06.07, 08:48
        Najwiecej wypadkow z dziecmi maja wlasnie labradory. Byc moze jest to wynikiem
        tego, ze sa w wielkiej modzie i rodziny z dziecmi wlasnie je kupuja jako psy
        b.lagodne. I rodziciele uspokojeni ta opinia, mniej trudu zadaja sobie z
        pilnowaniem psa. A laby szybko rosna, sa potezne, silne jak lokomotywa, czesto
        nie zdaja sobie sprawy z wlasnych mozliwosci. Do tego dochodzi czesto wrecz
        nieopanowany temperament i nieszczescie gotowe. Moja lagodna laba nigdy nie
        moze bawic sie z 3 letnia corka sasiadow, bo dla dziecka mogloby to sie
        zakonczyc nieszczesliwie. Lab tak samo radosnie wskoczy na roslego chlopa, jak
        i na male dziecko.
        Poprzednia moja rottweilerka mogla bawic sie z malymi dziecmi, bo przede
        wszystkim byla bardzo opanowana.
        Z obawy przed przewroceniem malego dziecka w ogole sie nie ruszala, pozwalala
        ze soba robic wszystko, lacznie z zagladaniem w zeby. Absolutnie zdawala sobie
        sprawe ze swej sily i wlasnych mozliwosci i panowala nad soba z zelazna
        konsekwencja.
        • paenka Re: Niezdecydowany 06.06.07, 13:00
          dokladnie tak jak pisza mekej i ddb. Masz dwa wyjscia, albo poczekaj az
          dzieciaki podrosna troszke albo najpierw oswoj dzieci z psami i poszukaj psa
          doroslego i opanowanego (ta druga opcja baaardzo truidna do wykonania).

          Laby nie sa agresywne w stosunku do ludzi ale owszem z psami nie zawsze musza
          sie dogadywac.
          W stosunku do dzieci to laby sa tak jak wlasnie dzieci, beztroskie, wiecznie
          radosne i wszystkioch swoja radoscia by chcialy obdzielic najchetniej skaczac
          dookola nie zawazajac na nic co mogloby stac na drodze.
          • joanna_poz Re: Niezdecydowany 06.06.07, 15:42
            u nas labrador pojawił się, jak synek miał rok i 4 miesiace i średnio wprawnie
            wchodził.
            ale pomimo dużego temperamentu, totalnego nieopanowania i wariackiego
            charakteru naszego labradora uwierzcie, że chyba jednak jakiś tam zmysł kaze mu
            uważac na synka.
            nie mielismy sytuacji, żeby skoczył, potrącił, przewrócił synka - a róznica mas
            i wzrostu (pies sięga dziecku pod pachęsmile) jest wiadomo wielka.
            za jego opanowanie, cierpliwośc i miłośc do dziecka naprawde należy mu się
            medal.

            natomiast nie zdecydowałabym się na psa, gdyby wywoływał strach u dziecka.
            zresztą jest tu watek "sprzedam labradora" magdy, która opisała jak się
            skonczyła u nich historia panicznego strachu dziecka przed psem....

            • mekej Re: Niezdecydowany 06.06.07, 19:28
              przyszło mi na myśl, że jeśli nie masz w swoim otoczeniu znajomego labradora,
              to może napisz w jakiej miejscowości mieszkasz... być może jakaś osoba z forum
              mieszka w okolicy i zechce Ci pomóc w socjalizowaniu córek z labradorem...
              jeśli poznają takiego sympatycznego pieska wink to może jakoś się przekonają i
              będziesz mógł kupić laba smile
    • szereg_cyferek Re: Niezdecydowany 07.06.07, 18:58
      Tu masz całkiem ciekawy artykuł o labradorach:
      e-kobiety.pl/content/view/2965/36/1/0/
      A tu o agresji dominacyjnej: e-kobiety.pl/content/view/2388/36/

      Jeśli dzieci boją się panicznie psów - nie ryzykowałabym zakupienia psa do domu.
      To jak z ciemnością - ja się jej boję panicznie - gaszenie mi światła żebym sie
      oswoiła nie pomaga ale zwiększa strach. Lepiej udać się do ośrodka dogoterapii w
      której są psy bardzo łagodne i przystosowane do pracy z ludźmi - oraz ludzie
      którzy znają się na pracy z psami i oswajaniem osób bojących się psów - a
      dopiero potem pomyśleć o psiaku w domu.
    • agrippinilla Moje dziecko też się bało psów 08.06.07, 23:44
      Witam,

      Moja córeczka panicznie bała się psów, od kiedy skoczył na nią olbrzymi akita u
      rodziny. Miała wtedy 2 lata. Od tego czasu pies był izolowany od niej, ale
      strach pozostał i przeniósł się też na inne duże psy. Nie bała się za to
      pinczerki mojej mamy, być może dlatego, że znała ją przed tym zdarzeniem z akitą.

      Długo wahałam się, czy powinniśmy mieć psa. Dużo czytałam na ten temat i
      zdecydowałam się na goldenka. Zauważyłam, że posiadanie psa zmieniło jej
      stosunek również do innych psów. Obcy pies to nie wróg, tylko kumpel naszej suni
      smile Ale zanim kupiłam psa, zaczekałam aż Mała podrośnie. Teraz ma 8 lat i jestem
      przekonana, że dopiero dojrzała do tego, aby zaopiekować się szczeniaczkiem.
      Oczywiście w ograniczonym zakresie, większość obowiązków i tak spadła na dorosłychsmile

      Pozdrawiam,
      Agrippinilla
      • bozenka12 Re: Moje dziecko też się bało psów 11.06.07, 03:10
        Moje dzieci nie baly sie psow. Bardzo chcialy miec szczeniaka. Kupilam
        labradora. I pierwszy miesiac to byla tragedia. Dzieci panicznie zaczely sie
        bac psow. Bo nasz szczeniak gryzl nas wszystkich. Tzn. nie agresywnie, zabki mu
        szly. Skakal na dzieci i mimo, ze byl szczeniakiem dla dzieci i tak byl dosc
        silny, ze3by przewalic. Potem juz bylo coraz lepiej. Teraz dzieci go bardzo
        kochaja, ale...jesli Twoje dzieci i tak sie boja psow, to chyba bym nie radzila
        kupowac labradora, ani w sumie zadnej duzej rasy.
        I jeszcze jako ciekawostke dodam, ze mam tez suczke pitbulla. Suuuper kochana i
        lagodna w stosunku do dzieci. Mlodszy czesto sprawdza co sunia je, wkladajac
        jej reke w pysk. Suczka nigdy nie pokaze swojego niezadowolenia. Jest bardziej
        opanowana niz nasz lab. Mimo, ze mloda, nie skacze na dzieci. Na mnie taksmile
        Takze wydaje mi sie, ze nie mozna mowic o rasach lagodnych czy
        agresywnych...Zalezy od psa, od wychowania...
    • poranakoktajl Re: Niezdecydowany 16.07.07, 14:18
      cześć..tak się składa że mam 5 letniego labka samca i jestem psychologiem...
      ale..nie mam dziecismile
      ze swojej strony mogę doradzić zlokalizowanie problemu u dzieci zanim pojawi
      się pies- mają już po 6 lat wiec możesz zaobserwować, w jakiej sytuacji
      zaczynają się bać, napewno z nimi o tym rozmawiasz, jesli nie to zachecam, (
      może być tak że dziewczynki czerpią strach od siebie nawzajem) albo coś się
      kiedyś złego z psem przytrafiło?- te uwagi bedą ważne w przyszlosci, jak
      kupicie psa, bo mysle ze powinieneś to zrobićsmile
      Jednak Labrador Labradorowi jest nierówny tak jak u ludzi, mają różny
      temperament,
      Ja mam samca- narwańcasmile pamietaj że to psy mysliwskie wiec nie leza do gory
      brzuchem, ale suczki są i znam takie rowniez -spokojniejsze i bardziej oddane i
      taka Ci polecam, jednak z zaufanego oryginalnego kojca, zadna niefirmowa
      hodowla, dzis łatwo mozna się naciac, i zamiast zdrowego fizycznie i
      psychicznie psa otrzymujesz agresje bo to czesto krzyzowka 1 i 2 linia braci i
      siostr,taka mieszanka genetyczna wyglada podobnie jak u ludzi- są nienormalneuncertain
      Zobaczysz ze dziewczynki pokochają piesia szybciej niż mysliszsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka