Dodaj do ulubionych

Prezenty i alimenty

21.10.09, 10:35
Kilka dni temu mój ex-mąż zaproponował mi kupienie wspólnego
prezentu choinkowego dla dziecka (przy okazji - stosujecie takie
rozwiązania?) Prezent ma być drogi (jak na moje zarobki).
Powiedziałam, że się zastanowię (chodzi i o koszty i o użyteczność).
Na to usłyszałam, że jeśli się zgodzę, to czy on mógłby odliczyć
swój wkład od alimentów, jakie płaci na dziecko.
Czy Wasi ex też mają takie pomysły?

A może sama jestem sobie winna, bo zgodziłam się na połowę kwoty, za
miesiąc, gdy syn był na wakacjach u tatusia?
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 10:42
      Niczyja wina, napewno nie Twoja. Raz wykazałaś sie wielkodusznoscia
      i chwacit. Powiedz, ze nie wchodzi to w gre. Nie rozumiem, a jak Ty
      dołozysz sie do tego grogiego prezentu to wydasz na dziecko mniej
      niz gdybys sie nie dokładała?
      Goopi pomysł.
    • renebenay Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 10:43
      To jest wyginanie rogow bo w koncu sama zaplacisz za prezent a prezentem jest
      niestety cos niezaleznego od alimentow czy zobowiazan finansowych-cwany jest ten
      facet.
    • bogusiamaria Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 10:48
      No i podszedł Cię.I będzie podchodził dalej a TY męcz się nad realnym
      utrzymaniem.Pomieszanie z poplątaniem i TY się na to godzisz...
      Inna sprawa jeśli stać Cie na samodzielne utrzymanie dziecka.
      Coś mi wygląda na to że ex chciałby być cudownym tatusiem wyłącznie za
      zakreśloną w wyroku kwotę.
      Jeśli nie masz luzów finansowych to wcześniej czy później z góry Cię uplasuje na
      poziomie matki jędzy.
      I tego obawiałabym się najbardziej.Pozdrawiam.
    • majkel01 Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 11:23
      Jeśli sie na to zgodzisz to tak, wtedy można taki manewr zrobić czyli jeden
      droższy prezent, odliczony od alimentów. Jednak mąż nie ma prawa sam obniżać
      alimentów. Ma zasądzoną określoną kwotę i taka kwota dokładnie powinna wpłynąć
      na twoje konto. Prezenty ? Jeżeli chce to niech kupuje. Każde dziecko (i nie
      tylko) z niecierpliwością czeka na św. Mikołaja (który wcale nie wyglądał jak
      czerwony ludzik z reklamy Coca Coli). Tak to juz jest że największą radochę
      dzieciom dają prezenty, które sa niestety drogie, a w dodatku w grudniu mamy
      kumulację bo nie tylko na Mikołaja ale i pod choinkę trzeba jakiś prezent
      wsunąć. Co do meritum, bo zaczynam marudzić: jeżeli się dogadacie to tak. Można
      potrącić część za prezent z alimentów. Jeżeli jednak się na to nie zgodzisz
      wówczas albo tatuś kupi ten prezent sam, albo dziecko dostanie dwa tańsze
      prezenty. Wtedy powinna wpłynąć pełna kwota alimentów bez żadnych potrąceń.
    • adaria38 Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 13:38
      A jak masz skalkulowane alimenty? na co one wystarczają? Jeśli uwzgledniają
      tylko potrzeby ekonomiczne-podstawowe dziecka to się nie zgadzaj na odliczanie
      od nich prezentów i innych gratisów. Powiedz spokojnie, że alimenty to alimenty
      są na inne potrzeby a nie na prezenty. Więc prezenty niech robi dziecku wg
      własnego uznania dodatkowo.
      Jeśli alimenty są stosunkowo wysokie i bez wielkiego zaciskania pasa zostaje ci
      co miesiąc jakaś pula dodatkowa dla dziecka to możesz się zgodzić na potrącenie
      prezentu, ale możesz zaznaczyć, że to sytuacja tylko jednorazowa i wyjątkowa
      dlatego, że prezent jest drogi.

      Znam takiego ojca, który od alimentów odbijał sobie nawet koszt opłat za przelew
      bankowy tychże alimentów, a jak zabierał dzieci na wycieczkę to kazał im
      dzwonić do matki zapytać czy mu odda pieniądze(bo przecież płaci
      alimenty!(300zł/dz)) jeśli on kupi dzieciom obiad na tej wycieczce... Ale to
      kretyn jest.
      • to.ja.kas Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 13:41
        Ale jak on sobie odliczy swoja czesc kosztów prezentu...to ona
        sfinansuje cały prezent a mąż sie tylko pod niego podczepi smile
        • adaria38 Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 13:57
          Dlatego pytam co wliczała w alimenty przy ich ustalaniu. Bo może prezenty też są
          w nich skalkulowane. Jeśli dziecko dostaje 2tys od ojca i 1tys plus opiekę od
          matki, to można część alimentów przeznaczyć na prezent, co najwyżej "fundusz
          powierniczy" odkładany dla dziecka w jednym miesiącu będzie nieco niższy.

          A jeśli alimenty ledwo wystarczają na jedzenie i ubranie, to nie ma co sobie
          zawracać głowy jakimikolwiek odliczeniami od nich, tylko jasno należy ojcu
          powiedzieć, że wszelkie prezenty czy wyjazdy dziecka z ojcem mają być dodatkowo
          oprócz alimentów, w związku z tym niech ojciec takie prezenty wymyśla na jakie
          jego stać.
    • chalsia Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 14:11
      > A może sama jestem sobie winna, bo zgodziłam się na połowę kwoty,
      za
      > miesiąc, gdy syn był na wakacjach u tatusia?

      dałaś palec, to teraz chce rękę. Standard.
      Na przyszłość się nie zgadzaj na takie rozwiązania.
      • sonia_30 Re: Prezenty i alimenty 21.10.09, 14:49
        Wtedy się zgodziła bo uznała że OK, a teraz zgadzać się nie musi i
        już, wolna wola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka