Dodaj do ulubionych

Sny o byłych

19.12.09, 11:27
Miewacie sny o byłych współmałżonkach? Mimo, że dużo czasu od rozwodu już
upłynęło? Wątek jest dlatego, że hmm, miałem taki sen dzisiaj.
Ja z byłą żoną w jakiejś przychodni, z dziećmi, masa ludzi, ona w
jakimś rozwleczonym swetrze turkusowym na drutach robionym, no senna paranoja..
Miewacie dziwne sny z byłymi?
Obserwuj wątek
    • kasiapfk Re: Sny o byłych 19.12.09, 11:30
      Do tej pory - nie.
    • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 11:53
      Bardzo rzadko pamiętam co mi się śniło, więc po prostu nie wiem. Ale nie przypominam sobie a nawet jeśli ex mi się śnił to przeszłam nad tym do porządku dziennego i nie zastanawiałam się nad tym. No ale to może dlatego, że w ogóle do snów nie przywiązuję żadnej wagi.
      • jarkoni Re: Sny o byłych 19.12.09, 12:03
        Molu, sny są podobno odzwierciedleniem życia i powinno się jakąś tam wagę
        przykładać.
        • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 12:17
          Eee tam. To przesądy tylko są. Na pewno w snach odzywa się nasza podświadomość, ujawnia się coś co nas gryzie, ale działa to tylko na takiej zasadzie, że gdy mamy niespokojny okres w życiu to i sny mamy niespokojne. Albo gdy cały czas o jakimś problemie myślimy to i w snach w jakiś sposób ten problem się odzywa. Natomiast spokojny, wyciszony człowiek ma spokojne sny.
          Do treści snu jakiejś wielkiej wagi bym nie przywiązywała jednak.
          A już w żadne senniki i sny jako proroctwo to już w ogóle nie wierzę. No chyba tylko w to, że na zasadzie samospełniającej się przepowiedni to działa. Jak ktoś uwierzy, że jakiś sen oznacza coś złego to sam swoim zdenerwowaniem może doprowadzić do jakiejś tragedii.
          • canan_13 Re: Sny o byłych 19.12.09, 13:24
            A mnie mój były śnił się kilka dni temu. Sen równie absurdalny jak
            twój, jarkoni. A mianowice, z motywem przewodnim moich ulubionych,
            zielonych rękawiczek. Rozmawialiśmy najpierw przy kawie o tych
            rękawiczkach, a póżniej kilka razy przez telefon, też i tylko o tych
            rękawiczkach. Obudziłam się z jakimś niepokojem, bo od chwili
            rozwodu, a mineło już 5 lat, ex nie śnił mi się nigdy. I jeszcze
            totalna absurdalnośc tego snu. Pomyślałam, że muszę chyba więcej
            czasu spędzac na swieżym powietrzu.
            • nadia3008 Re: Sny o byłych 19.12.09, 13:45
              Mnie swego czasu często snił sie były, zazwyczaj w towarzystwie
              jakiejs blondynki. Często porzucał mnie w tym śnie, był wobec mnie
              wredny, a ja płakałam i nieraz budząc sie miałam mokre oczy... Przez
              ostatni czas mi sie nie sni. W poniedziałek sprawa rozwodowa, boje
              sie, ze tego nie udźwignę i znów wymieknę.
              • canan_13 Re: Sny o byłych 19.12.09, 14:10
                Nie bój się. Zaparz przed wyjściem podwójną melisę, ubierz najlepsze
                ciuchy i nie daj się sprowokowac ani prawie byłemu, ani tej całej
                radzie (rzekomych) mędrców.
                Trzymaj się ciepło. Rozwód to nie koniec świata. W życiu bywają o
                wiele gorsze rzeczysmile
    • notting_hill Re: Sny o byłych 19.12.09, 14:22
      Owszem, mnie ex się śni dość często od trzech lat (czyli od rozwodu) w
      różnych entourażach, z różnym wydźwiękiem emocjonalnym, raczej dość
      realistycznie. Wiem, że sny to wyraz podświadomości, więc przyjmuję to
      ze spokojem, bo co mogę innego zrobić. Próbowałam go wyrzucić ze
      swojego życia, ale nie wychodzi, więc ogłaszam bezsilność i czekam co
      będzie dalej.
      • dsz27 Re: Sny o byłych 19.12.09, 14:32
        Zdecydowane nie! Nie śnił mi się od czasu jak wyrzuciłam go z serca. Powiem Wam
        coś więcej, to chyba wszystko przez to, że jest mi mega obojętny. Jakiś czas
        temu wylądował w szpitalu. Żółtaczka pokarmowa...ponoć. Obeszło mnie
        to....spłynęło jak po kaczce. Chyba jestem okropna, nie czułam nic. Ważne było
        tylko to, czy dzieci od niego się niczym nie zaraziły.
        Dodatkowo, może niektórzy z Was pamiętają jak wyłam bo dwa lata temu były jazdy
        z wigilią, chciał do syna wpaść na godzinę bo mu spieszno było gdzie indziej.
        Teraz role się odwróciły. Życie jest jednak przewrotne....

        A wracając do snów mam nieodparte wrażenie, że tak długo jak śnią się nam non
        stop byłe żony lub mężowie, tak długo tkwimy w jakiś sposób w "starym" życiu,
        jeszcze...ale to moje osobiste zdanie.
        • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 14:48
          dsz27 napisała:
          > Dodatkowo, może niektórzy z Was pamiętają jak wyłam bo dwa lata temu były jazdy
          > z wigilią, chciał do syna wpaść na godzinę bo mu spieszno było gdzie indziej.
          > Teraz role się odwróciły. Życie jest jednak przewrotne....

          Ja nazywam to mściwością życia. M.in. dlatego jestem przeciwna mszczeniu się na kimkolwiek za cokolwiek. Życie samo w sobie wystarczająco mściwe jest i prędzej czy później odpłaca tym co sami wypuściliśmy.
          Tego co dobrego wypuściliśmy też to dotyczy. Jak w reklamie fundacji tvn - dobro powraca.
          Czyli po prostu zasada walizki - co włożysz to wyjmiesz.

          A co do snów to zgadzam się z Tobą Doniu. Jeśli ex nadal się komuś śni to znaczy, że ciągle gdzieś tam w podświadomości sobie siedzi i dopóki się go stamtąd na dobre nie wykurzy dopóty trudno będzie iść do przodu i budować nowe życie. Samemu lub z kimś innym.
          • canan_13 Re: Sny o byłych 19.12.09, 15:09
            Może tak, może nie. Czasami coś lub ktoś po prostu się przyśni. I
            już. Nie trzeba do tego dobudowywac teorii. Ja z moim ex rozstałam
            się bez żalu i pretensji. Nie mam z nim od 5 lat żadnego kontaktu i
            dobrze mu życzę. Ostatnio jednak jestem bardzo refleksyjna,
            analizuję swoje życie i dotychczasowe wybory. I byc może stąd ten
            sen. Ex nie oddał mi wszystich moich książek. O to jestem czasami
            zła. Nie jest to jednak dla mnie żadne traumatyczne przeżycie. A
            związek z nim to już czas przeszły, dokonany.
          • dsz27 Re: Sny o byłych 19.12.09, 15:13
            Może faktycznie to właśnie ta mściwość życia. Sprawiedliwość jakaś lub coś
            podobnego. Nigdy nie utrudniałam, nigdy się nie mściłam, nie udowadniałam, że
            nie jestem wielbłądem. A i tak w ogólnym rozrachunku byłemu wiedzie się gorzej
            niż mnie i dzieciom.
            A sny w jakimś stopniu odzwierciedlają nasz nastrój, nasze lęki i pragnienia.
            Przykładowo, ostatnio dużo jeżdżę samochodem, zmieniłam pracę i kilka razy w
            m-cu muszę być w Warszawie, jazda po ciemku do tej pory wprawiała mnie w lekki
            stres. Dodatkowo ostatnio sypnęło i byłam troszkę przerażona wizją kolejnej
            jazdy samochodem w nocy i na dodatek w takich warunkach. I co mi się śniło w
            nocy? Wypadek samochodowy...
            • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 15:43
              No i ten senny wypadek to jest najlepszy przykład na to jak te nasze sny działają.
              • nanai11 Re: Sny o byłych 19.12.09, 16:03
                Mój pierwszy były mąż mi sie śni ostatnio często. W różnych sytuacjach, gdzieś
                tam sie przewija. Byc może coś u niego jest nie tak??
                • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 16:10
                  To może po prostu zadzwoń do niego i zapytaj czy wszystko u niego w porządku?
              • jarkoni Re: Sny o byłych 19.12.09, 16:12
                Jednak sny wypływają po części z rzeczywistych i realnych doznań, nawet po
                długim czasie..
                • jarkoni Re: Sny o byłych 19.12.09, 17:10
                  Tak jako ps: według Junga(tego skumplowanego z Freudem) sny mają ogromny wpływ
                  na nasze życie
                  A może się mylę..
                  • ekscytujacemaleliterki Re: Sny o byłych 19.12.09, 18:37
                    Jarkoni,
                    weź dodaj w pytaniu : byłych partnerów - ba ja się do odpowiedzi wywołana nie
                    czuję wink.

                    Śni mi się często. Albo przed nim uciekam albo się chowam. A i tak mnie znajduję.
                    Coś w tym jest bo rzeczywiście się boję że nie odpuści, znów będą smsy,
                    telefony, emaile, jezdzenie za mną.
                  • kami_hope Re: Sny o byłych 19.12.09, 18:52
                    Freud był dla Junga autorytetem i rzeczywiście przez jakiś okres
                    czasu się przyjaźnili. Przyjaźń skończyła się, gdy Jung nie poparł
                    pewnej teorii Freuda.
                    A to tak w kwestii sprostowania smile

                    Napisałeś: "sny mają ogromny wpływ na życie". ja bym powiedziała, że
                    tu istnieje sprzężenie zwrotne, bo najprościej rzecz ujmując - sny
                    są oparte na naszych przeżyciach, są lustrzanym odbiciem tego co w
                    nas i wokół nas. Choć same w sobie nie wpływają bezpośrednio na
                    życie, to mogą powodować zmiany nastrojów, inspirować do przemyśleń,
                    zwracać uwagę na pewne sprawy, gdzie podświadomości nagli, aby
                    właśnie TERAZ je rozwiązać.
                    • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 20:04
                      Dokładnie tak. Wpływu na nasze życie sny nie mają (chyba, że jako samospełniająca się przepowiednia o czym już pisałam), ale są odzwierciedleniem nasze stanu psychicznego i przeżyć.
          • a.niech.to Re: Sny o byłych 19.12.09, 18:46
            mola1971 napisała:

            > Życie samo w sobie wystarczająco mściwe jest i prędze
            > j czy później odpłaca tym co sami wypuściliśmy.
            > Tego co dobrego wypuściliśmy też to dotyczy. Jak w reklamie
            fundacji tvn - dobr
            > o powraca.
            > Czyli po prostu zasada walizki - co włożysz to wyjmiesz.
            Na czym zasadza się Twoje przekonanie? Wydaje mi się, że jest ono
            uroczo naiwne. Nie dostrzegam wokół siebie sprawiedliwości losu.
            • mola1971 Re: Sny o byłych 19.12.09, 20:02
              Oparte jest ono na obserwacji otoczenia oraz na własnym doświadczeniu.
              Ja tą sprawiedliwość losu naprawdę widzę. Oczywiście w dłuższej perspektywie
              czasowej.
    • a.niech.to Re: Sny o byłych 19.12.09, 19:01
      W ciągu trzech lat od rozwodu ex śnił mi się dwukrotnie jako bohater
      koszmaru. Dziwię się, że nie nachodzi mnie częściej.
    • myfta Re: Sny o byłych 19.12.09, 19:37
      Mnie się czasami śni na szczęście coraz rzadziej,ze były wchodzi do domu.
      Charakterystyczne trzaśnięcie drzwiami, dźwięk kluczy rzucanych na biurko.
      Niestety ciągle źle reaguje na parkujący pod domem samochód, to chyba nawyk
      pracuje nad tym.pozdrawiam
    • calineczka2 Re: Sny o byłych 19.12.09, 19:44
      Wczoraj snil mi sie ex jako psychopata-morderca przed ktorym staram
      sie ukryc, ale mnie caly czas znajduje, potem staram sie go zabic
      rzucajac roznymi przedmiotami typu wazon lub lampa.

      Czesto mi sie sni, ze jestem znow zona ex z jakiegos powodu i
      mieszkam z nim w innym panstwie. We snie staram sie skontaktowac z
      moim obecnym mezem, zeby mnie "uratowal" z tej sytuacji, bo wiem, ze
      on jest moim prawdziwym mezem. Mam ten sen czesto, co najmniej raz
      w tygodniu.
      • jarkoni Re: Sny o byłych 19.12.09, 19:55
        Wygląda na to, że sen o byłym kimś to nie tylko ja..
        I wcale tego nie chcę, ale się zdarza..
        • kami_hope Re: Sny o byłych 19.12.09, 21:08

          jarkoni napisał:

          > Wygląda na to, że sen o byłym kimś to nie tylko ja..
          > I wcale tego nie chcę, ale się zdarza..

          Oczywiście, że nie tylko Ty. smile
          Przecież nie jesteś wyjęty spod prawa i funkcjonujesz na podobnej
          konstrukcji jak każdy z nas - człowiek
          • handra Re: Sny o byłych 19.12.09, 23:42
            ona wsiada do pociagu w dziwnej czapce, pociag powoli rusza ja biegne i niestety
            nie dogonilem pociagu. Odjechala!
            • kami_hope Re: Sny o byłych 19.12.09, 23:54

              No popatrz, a to ja miałam taki sen, że jakaś siła zatrzymała
              pociąg, drzwi były zablokowane (szarpałam za klamkę i z całych sił
              chciałam otworzyć), ale ktoś z zewnątrz mi je otworzył. A później
              ktoś mi poniósł torbę i zawiózł na miejsce niebieskim autobusem. smile
              • jarkoni Re: Sny o byłych 20.12.09, 12:52
                Nie mów, że niebieskim starodawnym pucułowatym Jelczem..
                • kami_hope Re: Sny o byłych 21.12.09, 15:04
                  Nie, to był jakiś "posh" autobus. Coś w stylu mercedes vito, ale nie
                  znam się zbytnio na branży mororyzacyjnej, więc i we śnie się nie
                  poznałam, stąd "niebieski autobus" - taki lepsiejszy autobus wink (z
                  przyciemnianymi szybami smile)
    • kasper254 Re: Sny o byłych 21.12.09, 08:08
      Przez dwa - trzy lata po rozwodzie była żona śniła mi się często.
      Były to sytuacje, zawieszone gdzieś w jakiejś somnabulicznej
      przestrzeni, w świetle ulicznych lamp, krzywych uliczek, szarości,
      przygnębienia, odchodzenia lub też znikania nagle na jednym z
      zakrętów byłej żony. Zawsze obrazom tym towarzyszyło poczucie
      krzywdy, żalu, iż mogła po prostu odejść, nie niszcząc z takim
      zapamiętaniem całej rodziny, nie działając tak okropnymi środkami -
      już po tym, jak uzyskała rozwód, gdy ze środków materialnych dostała
      więcej, niż wynikało to z oczywistego podziału pół na pół, gdy
      zgodziłem się na wszelkie jej warunki.
      Potem śniła mi się częściej moja obecna żona, ale także ojciec
      byłej żony, zmarły przed laty. Kochałem go bardziej niż swojego
      ojca. I dzisiaj także mi się śnił - dlatego piszę. Żona szykuje mi
      kanapki na drogę, gdyżz tego miasta dawnych snów, ruder, slamsów,
      gdzie żyłem w dzieciństwie, wybieram się do Warszawy. I obok siedzi
      zmarły teść, żegna mnie, jak kiedyś, przed laty, gdy tak, jak żona
      obecnie, szykował mi kanapki do pracy.
      Ze snu wyrwała mnie córeczka, wołając: "tato". Po raz pierwszy
      nie chcałem wstać, nie chcałem się obudzić, nie chciałem żegnać
      świata, w którym byłem.
      • evenjo Re: Sny o byłych 21.12.09, 12:24
        piękny, bogaty sen-to do kaspera. Czasami śnimy po to, by się nie
        budzić. Czasami budzimy się po to, by nie musieć dłużej śnić. Sny są
        naprawdę czymś niesamowitym, kopalnią wiedzy o tym, co w podmiocie
        niewidoczne na codzień a dającym znać na każdym kroku.
    • evenjo Re: Sny o byłych 21.12.09, 12:18
      Sny są "królewską drogą do nieświadomości". Dla mnie ważnym
      narzędziem do rozumienia siebie i tego, co się dzieje ze mną i w
      moim życiu.
    • scriptus Re: Sny o byłych 21.12.09, 15:16
      Na razie jeszcze żona mi się nie śni... czy może już mi sie nie śni.
      Jednbak to całkiem niezła groźba rowodowa "stanę sie Twoim sennym koszmarem,
      jeszcze będziesz marzyć, aby się ode mnie uwolnić..." smile
    • misiak198212 Re: Sny o byłych 21.12.09, 16:36
      ja mam ostatnio bardzo czesto-moze dlatego ze ciagle wydzwania i
      blaga o szanse-sni mi sie ze jedziemy gdzies nad morze, jest burza,
      ciemno zimno w zimowych kurtkach, a on probuje mnie zrzucic z klifu i
      ja sie kurczowo trzymam krawedzi zeby nie spasc..
      a drugi sen-wsiadam do pociagu na sam koniec , widze ze do pierwszego
      wagonu wsiada On nagle poczatek wagonu zaczyna sie palić , jest ogien
      ale ja mysle tylko o sobie , jakąś dziwną silą (w koncu to sen)
      odczepiam jego wagon od mojego i on jedzie w ogniu dalej a ja jade w
      przeciwnym kierunku...dziwne
      • jarkoni Re: Sny o byłych 21.12.09, 16:56
        Misiak, toż to materiał na scenariusz filmu sensacyjnego..
        Mnie bardziej potrafią się za to śnić jakieś ciemne horrory, a wolałbym sensację
    • plujeczka Re: Sny o byłych 22.12.09, 21:39
      wiecie ja troche znam się na snach bo to u nas w rodzinie
      przechodziz pokolenia na pokolenie, kobiety w mojej rodxinie
      świetnie odczytuja ich znaczenie.Mnie osobiscie ex maz nie snił mi
      się nigdy przez całe lata małżenstwa ale co dziwne mojej córce
      przysnił sie ...mój teśc czyli jej dziadek, którego córka niewiele
      pamieta bop miała wówczas 12 lat, nigdy nie był zbyt obecny w jej
      zyciu i eby było "straszno i smiesznie" przysnił sie jej 2
      razy.Pierwszy raz po wydaniu wyroku w sprawie o alimentygdzie jak
      wiecie trwała walka o ich uzyskanie prawie 2 lata , dzidek przysnił
      sie jej i mówił cyt"...to tak wszystko nie miało byc, przepraszam
      Cie"...i wyobrażcie sobie ponownie identycznie taki sam sen córka
      miała po sprawie rozwodowej na której zeznawała...wszystko to takie
      straszne, ojciec exa przeprasza ja w snie za to ,ze jego syn jest
      wyjatkowym s......pewnie tam z góry widzi teraz ,ze wychował
      wyjatkowego drania w szczególnoci dla jego wnuczki..a moze sie mylę?
    • atilka Re: Sny o byłych 22.12.09, 23:17
      Mój eks dosyc często mi sie śni, chociaz coraz rzadziej. Zazwyczaj
      po jakiś krótkich spotkaniach. Nie pamiętam jakie to sny, ale emocje
      zazwyczaj podobne: ja zakochana bez pamięci, czekajaca na jakis gest
      miłości, a on zimny, oszukujący, kłamiący, latajacy za każdą laską.
      Koszmar... niestety wcześniej przeżyty. Budząc się jestem
      przerażona, bo wydaje mi się, że nadal go kocham i przypominam sobie
      jak mnie traktował, ale po chwili czuję ulgę, że juz po wszystkim,
      on jest przeszłościa dokonaną, a ja mam wolne serce. I narazie
      cieszę sie tą wolnością... chociaż obawiam się, czy kiedykolwiek
      odważe się zakochać. Narazie trzymam sie na dystans, pozwalając
      sobie na spotkania bez emocjonalnego zaangażownia. I nie wiem czy
      kiedykolwiek to sie zmieni, poprostu dostałam dużego kopa w życiu.
      • to.ja.kas Re: Sny o byłych 23.12.09, 10:54
        Ex małżonek zaszczycił mnie we śnie może z dwa razy. Raz śnił mi się
        nawet miło. Uchachana wstałam rano , bo taki absurd jak w komediach
        Monty Pythona.

        Moja ostatnia miłośc mi się śni często. Ale to normalne skoro siedzi
        w mojej głowie non stop. W dzień wywalam go gdzieś w zakamarki
        mojego umysłu to drań w nocy przyłazi wink

        Czy sny coś oznaczaja? Pewnie CZASEM tak. Jak moje ostatnie sny.
        Znaczą, że nad czymś dumamy coś jest dla nas ważne, istotne albo
        niepokojące albo cos pieknego przezywamy. Generalizacja, że tak jest
        ZAWSZE jest zabawna, a juz proste przekładanie snu na zasadzie "on
        ci sie sni to znaczy, ze go kochasz/pragniesz/tesknisz/nie odeszłas
        mentalnie/ciagle jest w twoim życiu" jest dopiero komiczne.
        Zawsze można być prawie jak Freud big_grin
        • ekscytujacemaleliterki Re: Sny o byłych 23.12.09, 11:16
          Zmory wyłażą nocą, ot i co! big_grin
    • woman-in-blue Re: Sny o byłych 23.12.09, 19:43
      Zaraz przed rozprawa rozwodowa mialam bardzo wyrazny i realistyczny
      sen dotyczacy kochanki eksa. Zlapalam ja za dlugie kudly i bilam po
      twarzy tak mocno az upadla na ziemie, wcale mnie to nie
      powstrzymalo, tluklam ja z calych sil i krzyczalam ze to za moje
      dziecko....Zaznaczam ze tej kobiety nigdy w zyciu nie widzialam ani
      z nia nie rozmawialam. Chociaz, szczerze, chcialabym jej przylozyc!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka