Dodaj do ulubionych

pytanie komornicze?

02.02.10, 11:15
witam,
to pytanie nie jest z pazerności, po prostu brak mi (odczuwalnie)
tych niedopłat i tyle
ex płaci tylko kwotę zabezpieczenia, choć zasądzono prawomocne
alimenty
to juz 3 miesiąc od uprawomocnienia
napisa mi w mejlu, że płaci i że mi "odda" jak wróci
nie wierzę w to, bo do tej pory niczego mi nie "oddał"
póki co nie złożyłam jeszcze dok. do sądu o wyrównanie (bo z urzędu
czy też z moralności jak pisali Tri czy Fragile ex się nie poczuwa
do wyrównań)
czy niepełne płacenie (czyli jednak płacenie) podlega komornikowi?
czy czemu podlega?
tzn, jak wyegzekwować bieżące niedopłaty do zasądzonej wysokości
alimentów?czy są na to szanse, czy czeka mnie czekanie na gest ze
strony osoby uzależnionej (naprawdę zaczynam się bać jego
nieprzewidywalności i skrajności wypowiedzi na przestrzeni 36h)
nie wiem jak to ruszyć
a on mi się śmieje w twarz...
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: pytanie komornicze? 02.02.10, 12:18
      o rany, Pokopanka, nie mogę. Jesteś na tym forum już dlugo, setki postów były o
      komorniku i kiedy z niego korzystać.
      Proste - sprawdż czy masz na wyroku o alimenty/rozwodzie pieczęć klauzuli
      natychmiastowej wykonalności. Jesli nie - złóż do sądu wniosek o jej nadanie i z
      wyrokiem opatrzonym taką klauzulą idź do komornika.
      Podaj ile otrzymałaś pieniędzy i ile POWINNAŚ była otrzymać - to jest zaległośc
      do wygzekwowania.
      I tyle.
      • pokopanka Re: pytanie komornicze? 02.02.10, 15:34
        mam klauzulę na rozwodzie

        wydawało mi się tylko, że komornik wchodzi wtedy, gdy się nie płaci
        w ogóle
        stąd mix
        dzkb
      • pokopanka Re: pytanie komornicze? 02.02.10, 15:38
        masz rację co do długości bywania, to już z 1,5 roku "oficjalnie",
        ze 2 lata podczytywania z ukrycia
        ale "wtedy" skupiałam się na innych rzeczach
        teraz innych
        pozdr i dzkb

        i tak mam wątpliwości co do skuteczności od marynarza, tym bardziej,
        że nie mam pewności kto go zatrudnia, a agencje pośredniczące nie sa
        pracodawcą tak naprawdę...armatora nie znam...
        • karolina331 Re: pytanie komornicze? 04.02.10, 16:52
          Przede wszystkim idź bezwzględnie do komornika.
          Alimentów nie musisz wypraszać od byłego, bo ONE NALEŻĄ SIĘ TWOJEMU
          DZIECKU jak psu pełna miska.
          Nie musisz z byłym się szarpać, nie ma takiego obowiązku. Wystarczy,
          jak będziesz pilnować KOMORNIKA, aby należycie wykonywał swoją pracę.
          Komornik ma bardzo dużo możliwości ściągnięcia zaległych i bieżących
          alimentów, tylko DOKŁADNIE poczytaj o tym i go (komornika)
          skrupulatnie rozliczaj. A Twojemu byłemu bardzo dobrze zrobi, jak mu
          dojdą jeszcze do płacenia czynności komornicze.

          Ściąganie alimentów możesz zlecić teraz komornikowi już ZAWSZE,
          nawet jak były zacznie płacić całą sumę zasądzoną przez sąd.
          • pan-kowalski Re: pytanie komornicze? 04.02.10, 22:31
            To specyficzna branża, armatorzy ze względów podatkowych rejestrują
            statki pod różnymi egzotycznymi banderami w stylu Wysp Bahama. Jeśli
            autorka nie wskaże majątku byłego męża, albo polskiego konta na które
            wpływa kasa za kontrakt, to szanse że komornik ściągnie kasę od
            firmy zarejestrowanej gdzieś w Południowej Ameryce są żadne.
            • pokopanka Re: pytanie komornicze? 05.02.10, 12:15
              jego pensja jest w usd, i w takiej walucie ją dostaje, na konto, do
              którego nie mam dostępu od 2 lat (a które ma z kolęgą, chyba, że
              niby nie jego, jakiś jest układ, póki co ie wiem jaki)
              ma też konto w pln, z którego przelewa mi na małą
              to w pln jest prawdopodobnie zasilane z usd
              wszystkie są w obrębie jednego banku, na 99,99%
              • karolina331 Re: pytanie komornicze? 05.02.10, 13:39
                Jeśli mąż ma jakąś NIERUCHOMOŚĆ, to poleć komornikowi dokonać z niej
                skutecznej egzekucji. Komornik może mu zlicytować mieszkanie lub
                dom, bo tak jest najłatwiej i najszybciej. Ostatecznie można
                zaległości egzekwować z ruchomości, ale to trwa i jest dość mało
                efektywne (no chyba, że były ma porządne auto).
                • pokopanka Re: pytanie komornicze? 05.02.10, 14:58
                  mamy wspólne mieszkanie
                  podział jeszcze nie ruszył
                  • karolina331 Re: pytanie komornicze? 06.02.10, 11:32
                    Skoro macie wspólne mieszkanie, a podział jeszcze trwa, to SZYBKO
                    idź do komornika! Dowiedz się dokładnie, jak to w takiej sytuacji
                    wygląda (bo coś się tam ostanio pozmieniało) i jeśli jest taka
                    możliwość, to poleć komornikowi rozpocząć procedurę egzekucyjną,
                    która być może zakończona zostanie już po podziale majątku.
                    To bardzo ważne, bo teraz jest tak, że skoro komornik wystawi część
                    mieszkania należącą do byłego męża na licytację i nie znajdzie
                    nabywcy, a druga licytacja także będzie nieskuteczna - TOBIE
                    KOMORNIK ODDA TĘ CZĘŚĆ MIESZKANIA BYŁEGO ZA WARTOŚĆ DŁUGU - nawet
                    jeśli to będzie 600 złotych!

                    KONIECZNIE idź do komornika i nie daj się zbyć! Są nowe przepisy i
                    teraz jesteś w bardzo korzystnej sytuacji!
                    I nie słuchaj głupot, że nic się nie da zrobić.
                    Jak sama nie zadbasz o własne interesy, NIKT za Ciebie dobrowolnie
                    tego nie zrobi.
              • pan-kowalski Re: pytanie komornicze? 05.02.10, 13:40
                Wydaje mi się, że w przypadku zajęcia komorniczego bank zamrozi
                wszystkie konta zobowiązanego (nawet jeśli konto jest wspólne).
                • zwiatrem blokada konta, to tylko teoria dosc czesto 05.02.10, 17:20
                  mimo zablokowania konta, jego wlasciciel bez problemu wyjmie nawet cala jego
                  zawartosc (pisze w oparciu o wlasne doswiadczenia)
                  • karolina331 Re: blokada konta, to tylko teoria dosc czesto 06.02.10, 11:34
                    To nieprawda.
                    Z zablokowanego przez komornika konta NIKT pieniędzy nie wydobędzie!
                    A odblokowanie zajętego konta wymaga specjalnego pisma od komornika
                    i dość długo trwa.
                    • plujeczka Re: blokada konta, to tylko teoria dosc czesto 17.03.10, 13:35
                      nie pisz bzdur jak nie wiesz, własciciel ma prawo zlikwidować konto
                      mimo ,że jest zajete przez komornika.W moim przypadku tak było, ex
                      maż jak tylko dowiedział się ,że konto zajał mu komornik natychmiast
                      je zlikwidował, byłam w cięzkim szoku jak mozna, ano mozna a
                      komornik po 1 miesiącu poinformował mnie jako pełnomocnika
                      dziecka ,że w dniu...pan x zlikwidował konto i dalsz egzekucja jest
                      bezskuteczna. Mam na to dokumenty, mogę słuzyc
              • satelitka1 Re: jeżeli wiesz jaki to bank i gdzie się mieści 27.02.10, 22:29
                komornik może zając mu konto. Nawet nie potrzebujesz podawac numeru konta itd.
                powodzenia
    • zwiatrem Re: pytanie komornicze? 04.02.10, 22:32
      niepelna kwota to wciaz zaleglosc platnika, wiec jest podstawa do egzekucji, nie
      wahaj sie;
    • zwiatrem pokopanko 05.02.10, 17:26
      moj byly maz to chief, jegl dlug wynosi 50tysiecy zlotych wobec moich dzieci

      obecnie zlozylam wniosek o egzekucje z nieruchomosci, ktorej jest jedynym
      wlascicielem, nie ja wybralam sposob w jaki musze stawiac sprawy, ku ich
      zakonczeniu;

      jezeli zatem masz wyciag z ksiegi wieczystej to skladaj wniosek, jesli nie, idz
      do sadu, wydzial ksiag wieczystych i podajac jego nazwisko, otrzymasz po
      oplaceniu 30zl wyciag potrzebny dla komornika;

      do komornika podajesz tez wszystkie znane Ci kiedys i obecnie nr kont lub
      chociazby tylko nazwy bankow, a nawet firmy w kraju, ktore ewentualnie moga
      posredniczyc w zatrudnieniu, jesli armator nie jest polski, ani nawet angaz nie
      nastapil poprzez biuro w PL, komornik i tak przyjmie ta sprawe, bo zobowiazje go
      do tego klauzula;

      mozesz tez wystapic do sadu o nakaz zaplaty smile;

      niemniej wspolczuje Ci bardzo

      P.S.:
      alimenty mozesz zadac od Unii, na podstawie zarobkow z kontraktu
    • pokopanka Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 12:22
      na moje zapytanie, wyjaśniające stan rzeczy i jego zobowiązanie,
      napisał mi, że nie ma konta internetowego i nie ma jak uregulować
      zaległości, że się rozliczy jak wróci
      nie wiem kiedy wróci
      czy to wystarczy na usprawiedliwienie niepłacenia i
      argumentuje "dobrą wolę" i każe mi czekać?
      bo ja już nie wiem, co robić
      mam nr konta, pesele, pracodawcę, wyrok - wszystko co potrzeben do
      komornika
      ale się boję, że on potem powie, że chciał płacić, tylko akurat
      teraz nie mógł....i że to wyjdzie, że ja taka niewspółpracująca
      jestem
      skro mecenasowi swojemu płaci, to na dziecko też
      wyśmial mnie sms, że musi cienko przędę, skoro o 300 zł taki szum
      robię...ale to przecież nie chodzi o jednorazową wpłatę 300 zł,
      tylko kumulujące się zaległości
      ja już nie wiem co mam robić, żeby przeciwko mnie nie wykorzystał
      • bozenak12 Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 13:27
        Czego tu się bać?! Idz do komornika i tyle. Masz wyrok, nie płaci
        albo częściowo płaci i nie ma co tłumaczyć, bo niby czemu Ty masz
        tłumaczyć dla czego on nie wywiązuje się zobowiązku almentacyjnego.
        Po co sobie szarpać nerwy i myśleć da czy nie da kasę. Komornik
        będzie ściągał od niego i zaległe i bierzące alimenty a Ty z byłym
        nie muisz w ogóle rozmawiac w tej kwestii. Gdyby mój ex placił
        dobrowolnie i regularnie, nigdy nie miałby komornika.
      • scindapsus Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 13:34
        pokopanko, a co jest napisane w wyroku?
        Ze alimenty są płatne jak pan zjedzie a jak nie zjedzie to dzieciak
        zęby w ścianę i jeść tynk?
        Pan nie ma konta internetowego? No biduś straszny.
        Niech założy.Jakiś problem?
        dziewczyno, obudz się
        Poszukaj grupy wsparcia bo widać że zachowujesz się jak zaszczuta
        zwierzyna łowna
        To on ma się bać,bo on nie płaci, nie Ty.
        • pokopanka Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 14:29
          jestem przerażona, masz rację
          mam wrażenie, że mi się wali na głowę, i brak mi powietrza
          czuję się zaszczuta
          bo się go boję i tyle
          i jeszcze o tym nastawianiu dziecka, nie mam już siły i argumentów,
          żeby zachęcać młodą do kontaktu
          • lima Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 14:40
            > i jeszcze o tym nastawianiu dziecka, nie mam już siły i argumentów,
            > żeby zachęcać młodą do kontaktu


            To znaczy dziecko go nie chce widzieć a Ty chcesz je do tego zmuszać, tylko
            dlatego, bo ex grozi, że powie w sądzie że mu kontakty ograniczasz?


            KONIECZNIE CHODŹ DO PSYCHOLOGa, nie możesz funkcjonować w strachu i strachowi
            swoje zachowania i wybory podporządkowywać. Ośrodek Pom.Społ. , Centrum
            In.Kryz., Ośrodki pomocowe dla Kobiet itd itp. , jest sporo instytucji gdzie
            pomoc możesz uzyskać, ale musisz sama po nią pójść. Dla siebie i dla dziecka.
            • pokopanka Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 15:57
              nie chcę jej zmuszać,
              ona sama nie chce
              za dużo widziala i słyszala, a on się wypiera tego złego wszystkiego
              ale jak czytam wątek o dziecku (czyli o Olku i matce co kocha za
              bardzo), to az się boję, że będę taka druga w kolejce....
              jego mec naprawdę jedzie po bandzie
          • scindapsus Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 14:42
            Wdech i wydech
            Parę pięterek niżej Lim Ci napisała co masz robić.
            W Twoim stanie ducha musisz!! iść na terapię.Plus leki .
            Inaczej się spalisz i wypalisz.Ty nie masz odpowiadać dobrem na zło.
            Nie
            Ty nic nie musisz!!
            Pan mówi ze nastawiasz dziecko?
            To są jego słowa, i jego opinia.To nie musi być prawda.
            Nie leć i nie każ dziecku widywać się z tatusiem tylko dlatego że
            się go boisz(boisz się exa).

            Na poczatek przeczytaj sobie koniec współuzaleznienia
            merlin.pl/Koniec-wspoluzaleznienia_Beattie-Melody/browse/product/1,119755.html
            Może jeszcze toksyczne słowa
            merlin.pl/Toksyczne-slowa-Slowna-agresja-w-zwiazkach_Patricia-Evans/browse/product/1,621406.html



      • lima Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 13:52
        > zaległości, że się rozliczy jak wróci
        > nie wiem kiedy wróci
        > czy to wystarczy na usprawiedliwienie niepłacenia i
        > argumentuje "dobrą wolę" i każe mi czekać?


        Gdyby dobrą wolę miał, to by pieniądze ci zostawil z góry a nie obiecywał z dołu
        na nie-wiadomo-kiedy.

        Każe Ci czekać Twoje uzależnienie od niego i niskie poczucie wartości, nie on.
        Bo on nie jest władny nic ci "kazać" chyba , że wyrzekłaś się własnej woli i
        oddałaś władzę nad sobą jemu.
        W efekcie kotłujesz problemy zamiast mieć porządek w życiu, trzymać się litery
        prawa i
        -egzekwować alimenty (pracodawca ma konto, więc bez problemu kasę prześle)
        albo
        -przyznać, że ex jest człowiekiem odpowiedzialnym i słownym i możesz mu kredyt
        zaufania dać a pieniedzy nie potrzebujesz.

        Skończ z śledzeniem gdzie teraz ex jest z smsowaniem coraz nowymi głupotami do
        których wagę chcesz przywiązywać.
        Odpępownij się od niego.
        Chodź na terapię do psychologa bo jesteś zwyczajnie skołowana, nie rozróżniasz
        za bardzo co jest normalne/chore, dobro/zło, boisz się.

        Zachowuj się spokojnie, czyli, jest wyrok, jest wysokośc alimentów, nie ma
        wpływu, prosiłaś o wpłatę a nadal wpływu nie ma, składasz o egzekucję. Nie ma
        czegoś takiego jak "prawo do niepłacenia zasądzonych wyrokiem alimentów bo
        akurat banku po drodze nie było". Wiedział, że wyjeżdza w rejs, mógł w sądzie
        zadbać o termin zapłaty taki, jaki jemu odpowiadał, lub poprosić w każdej chwili
        kogokolwiek ze znajomych by o jego płatności zadbał. Nie zrobił tego?= to jego
        sprawa i odpowiedzialność.
        Nie przejmuj na siebie obciążania się i płacenia za jego przewinienia,
        zaniedbania,itd. Bo nie reagując na sytuację->pokazujesz mu, że może Ci
        wszystko wcisnąć a Ty się dasz zapędzić w kozi róg i przeciw niemu nie
        wystąpisz. Dajesz się manipulować.

        > ale się boję, że on potem powie, że chciał płacić, tylko akurat
        > teraz nie mógł....i że to wyjdzie, że ja taka niewspółpracująca
        > jestem

        Równie dobrze można dowodzić, że Ty nie potrzebujesz żadnych pieniędzy bo się
        przecież obeszłaś bez alimentów przez wiele miesięcy i nie upominałas o nie więc
        nalezy je obniżyć.
        W przypadku wyroków sądowych, nie "chęci" są ważne ale spełnienie zobowiązań z
        wyroku.
        Na Tobie jako osobie z którą zostało dziecko ciąży też obowiązek już bardziej
        moralny dbania o interesy dziecka, w tym, żeby dziecko otrzymywało zasądzone
        alimenty.
        • pokopanka Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 14:12
          dziekuję
          ja jestem rozwalona jego mejlem o mojej chorobie i odebraniu mi
          dziecka
          jestem skołowana
          mam mętlik
          i boję się, że cokolwiek zrobię, będzie źle
          • lima Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 14:24
            Dziewczyno -> psycholog. szybciutko. Centrum Interwencji Kryzysowej i gadaj
            gadaj gadaj, niech Cię stawiają na nogi, tam są i prawnicy i psychologowie,
            chodź po rady, byś była pewna swojego stanowiska. Powalcz o siebie byś
            przestała się bać.
            Twój ex to taki typ, że na nic dobrego się nie nastawiaj. Dla niego największą
            satysfakcją teraz by było gdybyś resztę życia była w biedzie i nieszczęściu i
            chętnie cię finansowo będzie szantażował, standardowo też odebraniem dziecka...
            Więc nie przykładaj wielkiej wagi do jego słów, one mają na celu podtrzymać
            Twój strach i podporządkowanie. Nie daj się manipulować strachem, szantażem.
            Stwórz swój świat myśli od niego niezależnych.
            Nie czekaj na jego zgodę do płacenia alimentów, nie żebraj o to co Ci się należy
            wg wyroku, tylko patrz co zapisano w wyroku sądowym i konsekwentnie wymagaj. Nie
            słowem ale czynem. Będzie Cię zastraszał wszystkim co tylko wie, że dla Ciebie
            ważne. Więc musisz być pewna siebie i konsekwentna. Dasz radę.
            • lima Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 15:43
              Tak jeszcze myślę... bo sytuację masz teraz taką, że exa nie ma, nie zagraża Ci
              bezpośrednio, Twój strach jest w dużej części irracjonalny, sama mówisz, że w
              ciągu 36 godzin on kilkakrotnie zmienia zdanie na temat jakiejś sprawy.
              Więc jaki sens ma czytanie jego smsów, maili i zamartwianie się ich treścią?
              Dawaj je może do czytania jakiejś zaufanej osobie, niech filtruje treść, czy tam
              jest cokolwiek czym warto się przejmować. Zapewne nie ma, bo i tak wagę będzie
              mialo dopiero to co w śdzie i u notariusza.
              Zachowuj je, bo może przydadzą się jako dowód niepoczytalności exa.
              Ale to tyle. I koniec.

              Musisz "stanąć obok" tej całej sytuacji, by nie było tak, że ex będąc od Ciebie
              setki kilometrów tymi smsami, mailami kieruje Tobą jak pociągając za sznurki
              marionetki.
              Widzisz taki obrazek?
              Pomyśl, czy tak się aby nie dzieje.
              Chce Cię wkurzyć, zdołować -> wysyla byle co smsem z złośliwości, albo po
              pijaku, a Ty już jak marionetka reagujesz dopowiadaniem do tego smsa historii i
              nadawania mu wielkiej wagi,
              wręcz wagi wykonawczej ważniejszej niż orzeczenie sądu!!
              Odłącz się.
              Odłącz swoje sznurki od niego.
              Musisz nauczyć się chodzić samodzielnie, bez jego pociągnięć za sznurki, bez
              ulegania im, bez uznawania że tylko to możesz zrobić.
              I pomimo tego, że on ciągle będzie chciał byś do sznurkow była przypięta i jemu
              posłuszna.
              Spróbuj przez jakiś czas nie czytać maili od niego, smsów.
              Musisz oddzielić swoje emocje i nauczyć się samodzielnego myślenia bez ulegania
              szantażom.
              • pokopanka Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 16:00
                masz rację, teraz go nie ma od 17 pazdz
                ma napady kontaktów
                od wyznań miłosnych po zastraszanie
                pomiędzy czasem pisze na pierwszy rzut oka z sensem, a ja głupia
                daję się wciągnąć i szit potem z tego wychodzi, kółko się zamyka

                a moja córka jest silniejsza, wie, że on jej nie służy, i po prostu
                wykasowuje jego smsy (wcześniej wysyła je do mnie, naprawdę nie są
                to smsy ojca do dziecka, tylko do równego partnera)
                powiedziała mi wczoraj, po co się gównanianym smsem stresujesz...
                widziaął moją reakcję, i juz wie, że na niego tak reaguję
                zabiła mnie
                ma 10 lat (rocznikowo)
                jest przerażająco do przodu
                • lima Re: pytanie komornicze? 15.02.10, 20:25
                  Dzieci w naturalny sposób rozpoznają manipulację. Więc mów córci że jest mądrą
                  dziewczynką i nie pokazuj też jej siebie, matk- opiekunki, jako słabej i
                  zastraszonej. Niech ma w Tobie wsparcie, niech wie, że mama się uśmiecha i
                  powtarza jej, że mimo przejściowych kłopotow dacie sobie radę, że ona nie musi
                  się bać za was obie bo będzie dobrze.
                  Bo to są faktycznie "gówniane" smsy, którymi zupełnie irracjonalnie się
                  stresujesz. Będzie ich sporo jeszcze długo, to schemat "tego gatunku
                  mężczyzn"... musisz być gotowa, możesz zmienić nr komórki i jej nie podawać, by
                  nękacz pisał w próżnię a nie obciążał Twoich emocji.
                  Wyluzuj. Nie nakręcaj swoich myśli wokół lęków. Przestań skupiać się na tym co
                  on robi mówi pisze. Zobacz świat poza exem i żyj w nim.
                  Chodź do psychologa, zebyś wyszła ze swojego schematu "słuchania exa jako boga".
                  To jakiś chory człowiek więc nie traktuj go jak normalnego i nie oczekuj
                  normalnych reakcji po nim.
                  Będzie Cię na zmianę "kochał" lub wyzywał, gdy zobaczy, że zaczynasz się od
                  niego uwalniać to będzie płakał i błagał byś nadal z nim była i wyznawał miłość,
                  brał na litość, obieca wszystko a jak dasz się nabrać, ulegniesz i znowu
                  zaczniesz go traktować jak normalnego człowieka z którym można normalnie
                  porozmawiać, albo jak marionetka wycofasz komornika, to dostaniesz za chwile
                  obuchem gróźb, szantaży, poniżenia.
                  Więc odepnij się od niego.
                  Ty złożyłaś sprawę do komornika, ex niech załatwia sprawę z komornikiem
                  bezpośrednio. Już nie z Tobą. I nie wchodź z nim w dyskusję na ten temat, póki
                  nie postawisz się emocjonalnie u psychologa do pionu i nie przestaniesz się go bać.

                  Po prostu myśl co dla Ciebie i dziecka potrzebne, i rób swoje, posiłkując się
                  przepisami prawa.


    • pokopanka Re: zrobiłam to 15.02.10, 16:01
      wróciłam od komornika
      wypełniłam wniosek, zostawiłam wyrok, podałam większość znanych mi
      kont, prawdopodobnego pracodawcę, adres matki i pełnomocnika
      jestem z siebie dumna
      łeb mi pęka
      ale dziękuję Wam
      bardzo bardzo bardzo
      • pokopanka Re: zrobiłam to 15.02.10, 16:41
        teraz pozostaje mi jeszcze upomnienie się o dopełninie alimentów do
        wartości zasądzonej za cały okres od złożenia pozwu
        podobno konkretnego paragrafu na to ie ma, ale jest to moralny i
        prawny obowiązek rodziców w stos do dziecka
        trzeba podać wartość sporu i 5% od tej wartości się wpłaca
        czy ktoś miał do czynienia z takim czymś?
        oczywiście tu też mam deklaracje wyrównania po powrocie, co do
        grosza nawet
        i deklaracje do zapoznania się z dokumentacja rozwodową (od pozwu -
        lipca 2008 do wyroku w lstp, prawomocnego w grudniu do dziś się nie
        pofatygował zajrzeć i zapoznać)
        a, bo mu pełnomocnik nie dał
      • zwiatrem Pokopanko 15.02.10, 19:52
        a teraz sie przygotuj na to, ze bedziesz namawiana do zlikwidowania egzekucji
        komorniczej (bo on bedzie ponosil jej koszty ponad alimenty rzecz jasna), do
        tego abys zrezygnowala z tej procedury;

        moge sie mylic, ale moda pustych obietnic "bede placil tylko wycofaj sprawe od
        komornika" jest popularnie stosowana; oczywiscie masz sie nie wycofywac, gdyz w
        razie koniecznosci sprawny komornik zadziala a jesli nie, to bedzie musial
        wystawic dokumenty abys mogla z nimi isc dalej;
        • pokopanka Re: Pokopanko 16.02.10, 18:30
          pewnie za 2-3 tyg cos sie objawi w temacie
          bo chyba po tym czasie widac "efekt" pracy komornika
          jak mantre powtarzam sobie, ze w wyroku nie jest napisane
          uregulowanie zobowiazan po powrocie pozwanego z rejsu.... z cala
          otoczka
          dziekuje Wam za kopniaka smile w tym dobrym sensie
      • pokopanka Re: zrobiłam to 22.02.10, 12:58
        odebrałam w sobote dok od komornika, nie za wiele z nich rozumiem,
        jakoś tak, ale dla ex też awioz przyszło i pani na poczcie kazała mu
        osobiście odebrać
        w "nagrodę " otrzymałam dziś smsa z pretensjami, ze dlaczego do
        matki również poszło awizo, skoro on mieszka tu (gdzie ja), i że z
        powodu braku możliwości porozumienia ze mną on rusza sądowy podział
        majątku....
        a w sobotę dzownił do mnie, żebym sie "pilnowała, bo on mi nie da
        wygrać"
        nie zdązyłam nagrać, szczęka mi opadła z zaskoku, było krótko i
        treściwie...

        już mnie boli żołądek...
        a bolał od kilku dni
        jeszcze mnie "wyboli" na jego powrót
        • zwiatrem Re: zrobiłam to 23.02.10, 21:22
          pokopanko
          ubral kubraczek nerwusa bo odbija swiatlo, a siebie w tym swietle widziec nie
          chce, dobrze wie z czyjej to winy, slysz ale nie sluchaj.
          To przeminie.
          Teksty typu, "nie dam ci wygrac", "pilnuj sie" - sa zwyklymi postrachami,
          przestraszona moglabys wycofac wszystko, zmieknac, ale zamiast zaplacic woli
          jatke. Podzial majatku - i bardzo milo. odpadna Ci koszty takiego wniosku.

          Ja zmuszona wlasnie rozszerzyc tor egzekucji o egzekucje z nieruchomosci, tez
          plywajacy. A dlug ma taki, ze mozna by za to porzadny samochod kupic.
          • zwiatrem Pokopanko 23.02.10, 21:24
            Dzisiaj dostalam podpowiedz od prawnika, aby napisac do komornika prosbe o
            reporty na biezaco. Przychodzi wtedy raport po kazdym kroku i o planach tez
            powinnas byc powiadamiana.
            • pokopanka Re: Pokopanko 24.02.10, 09:43
              dzięki za podpowiedź
              mam dostac raport z wywiadu w ternie
              dok przyszły na nasz adres (czyli jego awizo czeka), ale jako
              pomocnicze dałam matki i jego komórkę
              komornik w terenie się przeszedł, telefon też wykonał
              tłumaczenie było, ze on jest w afryce, że ma stałe zlecenie, że nie
              może nic zrobić, że zwróci jak wróci
              nie wiem jak takie tłumaczenia przyjmuje i interpretuje komornik
              ja uważa,że skoro płaci sowjemu mec i w tzw. miedzyczasie jak
              poproszę to oferuje przelew, ma możliwość realna jego wykonania
              tylko woli brak

              napisałam też do komornika, żeby mnie oświecili jak wyszli na kwotę
              o 1/3 niższą od rzeczywistego zadłużenia, na piśmie, zadzwonię dziś,
              żeby dowiedzieć się kiedy mogę dostać odp.
          • pokopanka Re: zrobiłam to 24.02.10, 09:45
            wiem, ze to strachy
            ale nadal na mnie działają
            jego głos przed 23 słyszany w słuchawce mnie paraliżuje, a zawsze
            jak dzwoni jest pod wpływem, ja juz mam kilka numerów do niego
            podczepionych, żeby nie odbierać
            zastrzeżonych po nocy też nie odbieram
            szczerze, on nic nie ruszy, bo nie dysponuje żadnymi dokumentami,
            ani kw, ani akt.not., ani dok.kredytowe, nigdy go to nie
            interesowało...a sama jego wizja podziału do złożenia wniosku nie
            wystarczy....
            pozdr
    • donabate Re: pytanie komornicze? 17.02.10, 15:46
      Czy ty kobieto masz rowno pod sufitem. Co ty robisz, jak nie placi calosci to
      nie donos do jakies prokuratury. Nie wsadza go, a ty bedziesz miala wroga z
      dziecka jak dorosniesz, przeciez on dziecku powie.
      • pokopanka Re: pytanie komornicze? 17.02.10, 18:08
        szanuj sie ze slowami
        co ma powiedziec dziecku?
        ze nie placil na nia, choc zarabia dziesiatki, bo mamusi chcial
        pokazac, ze moze sie slizgac bezkarnie?
        czy co ma niby powiedziec jej?
        ona wie i rozumie wystarczajaco
        a do prokuratury, to moze z art.207, jak sie wykaze inicjatywa...
        • zmeczona100 Re: pytanie komornicze? 17.02.10, 18:23
          daj sobie spokój z donabate. To przecież psychopata, niepłacący alimentów na
          własne dzieci.
        • plujeczka Re: pytanie komornicze? 17.03.10, 14:06
          cześc! olej takie wypowiedzi bo przeciez to matka musi się martwic
          za co kupic dziecku jedzenie i wyprawic codziennie do szkoły,
          działaj i ponaglaj komornika a to ,że jest w Afryce to ciebie
          g..obchodzi, ma płacić a jesli ma konto w banku powinien zostawić
          stałe zlecenie bankowi i jak wpłyna pieniadzeee bank sam dziecku
          wyslealimenty bez jego łaski. On po prostu cię szantazuje i chce
          pokazac ,że bez jego pieniedzy zdechniesz z głodu.Nie bój sie jego,
          to człowiek manipulant i ma najwieksze problemy ze sobą .A swoją
          drogą posłuchaj rady osoby , która pisała o zajeciu nieruchomości
          czyli jego części.Porozmawiaj z komornikiem jak to wyglada ,może
          faktycznie w ostatecznym rozrachunku komornik tobie odsprzeda jego
          połowę.gŁOWA DO GÓRY A SWOJĄ DROGĄ IDŹ DO PSYCHOLOGA LUB PSYCHIATRY,
          pomoże ci , da leki bedziesz silniejsza i zmień numer tel.
          komórkowego albo nie odbieraj tych cholernuch SMA, szkoda zdrowia i
          czasu.Trzymam za ciebie kciuki= wiem doskonale o czym piszesz, ja
          wciaz w toku własnej sprawy narazie tez bez powodzenia.Napisz na @
    • karolina331 Re: pytanie komornicze? 22.02.10, 14:23
      I bardzo dobrze postąpiłaś!
      Teraz koniecznie trzeba pilnować komornika, aby zabrał się do
      skutecznej egzekucji długu! Nie zapomnij dzwonić do komornika co
      najmiej dwa razy w tygodniu, a jak masz taką możliwość, to do niego
      się pofatyguj raz na dwa tygodnie.
      Dopilnowany komornik potrafi zdziałać cuda.
      • chalsia Re: pytanie komornicze? 23.02.10, 01:14
        > Dopilnowany komornik potrafi zdziałać cuda.

        fakt
        • karolina331 Re: pytanie komornicze? 23.02.10, 17:55
          Witaj, Chalsiu smile

          • chalsia Re: pytanie komornicze? 27.02.10, 00:34
            karolina331 napisała:

            > Witaj, Chalsiu smile
            >

            Hejka smile
        • 2.ladybird1 Re: pytanie komornicze? 24.02.10, 09:37
          chalsia napisała:

          > > Dopilnowany komornik potrafi zdziałać cuda.
          >
          > fakt
          Mój dopilnowany i nic nie działał, egzekucja bezskuteczna! Jeśli facet jest sprytny, to tak się ustawi, że nic nie będzie płacił.
          • karolina331 Re: pytanie komornicze? 24.02.10, 11:07
            Wybacz szczerość, ale za mało pilnowałaś.
            Nawet na największego cwaniaka alimentacyjnego znajduje się w końcu
            skuteczny bat, choć to nieco trwa (czasem nawet parę lat).
            • 2.ladybird1 Re: pytanie komornicze? 24.02.10, 11:21
              karolina331 napisała:

              > Wybacz szczerość, ale za mało pilnowałaś.
              > Nawet na największego cwaniaka alimentacyjnego znajduje się w końcu
              > skuteczny bat, choć to nieco trwa (czasem nawet parę lat).
              >

              Być może..kiedyś już gdzieś tu pisałam o swoich działaniach, ale opisze jeszcze raz w skrócie.
              Córka prawie 15 lat, na oczy ojca nie widziała, póki istniał BANK ALIMENTACYJNY pieniądze dostawałam, teraz przekraczam kryterium dochodowe (nieznacznie) i nic nie dostajemy.
              Egzekucja komornicza bezskuteczna od...już nawet nie pamiętam..dzwonię do komornika co tydzień, piszę pisma..rozkładają ręce.
              Moim skromnym zdaniem KOMORNIK zrobił wiele:
              1. Zajęte konto - efekt - brak środków
              2. Wpisanie do Krajowego Rejestru Dłużników.
              3. Zajecie podatku (nawet 3 razy, niestety brak odliczeń
              4. Co pół roku Komornik wysyła zapytanie do:
              - Centralnej Ewidencji Pojazdów czy figuruje jako właściciel pojazdu, (samochód zarejestrowany na kogoś innego)
              - ewidencji gruntów (niestety nie posiada żadnej nieruchomości)
              - ZUS w celu ustalenia miejsca zatrudnienia (pracuje na czarno gdzieś w Polsce)
              - Urzędu Skarbowego - czy prowadzi działalność gospodarczą oraz ustalenie rachunku bankowego dłużnika (pracuje na czarno.

              Składałam 4 raz zawiadomienia do Prokuratury, oczywiście jeśli dziecko ma dach nad głową, i ma co jeść to sprawa umorzona.

              Tak sobie myślę, może do Rzecznika Praw Dziecka Napiszę, kto wie...

              • karolina331 Re: pytanie komornicze? 24.02.10, 12:04
                Sytuację masz trudną, ale nie poddawaj się.
                Jeśli znasz adres zamieszkania/i/lub zameldowania dłużnika, naślij
                tam koniecznie komornika, aby dokonał zajęcia majątku ruchomego.
                Wartość co prawda znikoma, ale liczy się NĘKANIE dłużnika!
                Sprawdź KW, czy on posiada jaką nieruchomość na siebie/współwłasność.
                Zacznij domagać się sądownie alimentów od jego rodziców/rodzeństwa.
                Jeśli widujesz czasem alimenciarza i ma on na sobie np. skórzaną
                kurtkę lub jedzie autem (może sobie gadać, że to POŻYCZONE) - dzwoń
                do komornika! Komornik MA OBOWIĄZEK dokonać zajęcia tych przedmiotów.
                I tak dalej i tak dalej...
                Nękać trzeba i komornika i dłużnika, nie wystarczy dzwonić i pisać!

                Właśnie w zeszłym tygodniu pewna pani którą się opiekowałam, po 9 (!)
                latach walk odzyskała 47 tys. zaległych alimentów!
                A już parę lat temu chciała się poddać...

                Walcz więc o swoje.
                Serdecznie Cię pozdrawiam.
                Karolina.
                • 2.ladybird1 Dziękuję 24.02.10, 12:26
                  Serdecznie dziękuje.
                  Komornik kilka razy był u niego, nic nie może mu zająć bo nic formalnie nie ma.
                  Nieruchomość stanowi lokal socjalny otrzymany z Gminy, w którym mieszka z zoną i
                  2 dzieci.Sytuacja patowa.
                  Właśnie napisałam kolejne pismo do komornika, w którym wnoszę o zajęcie
                  ruchomości, która jest we władaniu dłużnika w miejscu jego zamieszkania.
                  Naprawdę nie wiem, co dalej robić. Szukam pomocy gdzie tylko się da. Myślałam o
                  rozszerzeniu klauzuli wykonalności na małżonkę, niestety w przypadku alimentów,
                  roszczenia dotyczące alimentów nie można "scedować" na żonę (a przecież prowadzą
                  wspólne gospodarstwo). Żal mi tylko dziecka, kiedy po raz kolejny muszę odmówić
                  jej zakupu upragnionej gitary. Bo próbuje uczyć się grać na pożyczonej.
                  • karolina331 Re: Dziękuję 24.02.10, 13:02
                    KONIECZNIE każ zająć komornikowi WSZYSTKO, na co aktualna żona
                    dłużnika alimentacyjnego NIE MA FAKTURY, a także każ zająć garderobę
                    alimenciarza, książki, komputer - CO TYLKO SIĘ DA.
                    Zobaczysz, że pieniądze się znajdą, jak go zaczniesz nękać.

                    I pamiętaj, że przysługuje Ci skarga pauliańska.
                    Nie wirzę, że d.....k nic nie ma i kobieta sama utrzymuje takiego
                    strupa i jeszcze samodzielnie łoży na dzieci!
                    • 2.ladybird1 Re: Dziękuję 24.02.10, 13:28
                      karolina331 napisała:

                      > KONIECZNIE każ zająć komornikowi WSZYSTKO, na co aktualna żona
                      > dłużnika alimentacyjnego NIE MA FAKTURY, a także każ zająć garderobę
                      > alimenciarza, książki, komputer - CO TYLKO SIĘ DA.
                      > Zobaczysz, że pieniądze się znajdą, jak go zaczniesz nękać.
                      >
                      > I pamiętaj, że przysługuje Ci skarga pauliańska.
                      > Nie wirzę, że d.....k nic nie ma i kobieta sama utrzymuje takiego
                      > strupa i jeszcze samodzielnie łoży na dzieci!
                      >
                      Tylko proszę mnie "oświecić" w jaki sposób zgodnie ze skargą paulińską, mogę wykazać, że dłużnik dokonał np. darowizny na rzecz osoby trzeciej? W ogóle nie utrzymujemy kontaktu, nie mam pojęcia co stanowi jego majątek.
                      Jedynie pocieszający jest fakt, że w wyniku złożenia owej skargi, mogę odzyskać długi od swojego dłużnika, a także będę mogła prowadzić egzekucję także ze składników majątkowych należących do osoby trzeciej.
                  • karolina331 Re: Dziękuję 24.02.10, 13:29
                    Doinformowałam się u naszego prawnika, co jeszcze możesz zrobić.
                    Otóż.
                    Skoro oni (dłużnik i jego aktualna żona) prowadzą wspólne
                    gospodarstwo domowe, wnieś do sądu o ujawnienie zarobków żony oraz
                    jej PIT-y za ostanie 2 lata. I wtedy sądowi wyjdzie, KTO zarabia na
                    rodzinę, bo wydatki NIE MOGĄ (bo i jak?!) przekroczyć dochodów!
                    • 2.ladybird1 Re: Dziękuję 24.02.10, 13:44
                      karolina331 napisała:

                      > Doinformowałam się u naszego prawnika, co jeszcze możesz zrobić.
                      > Otóż.
                      > Skoro oni (dłużnik i jego aktualna żona) prowadzą wspólne
                      > gospodarstwo domowe, wnieś do sądu o ujawnienie zarobków żony oraz
                      > jej PIT-y za ostanie 2 lata. I wtedy sądowi wyjdzie, KTO zarabia na
                      > rodzinę, bo wydatki NIE MOGĄ (bo i jak?!) przekroczyć dochodów!
                      >
                      Zaraz, zaraz pomału...nic nie rozumiem.
                      Po pierwsze - składam do sądu (rodzinnego?) wniosek o ujawnienie zarobków żony,
                      jeśli je otrzymam co potem...

                      BARDZO DZIEKUJĘ ZA OKAZANE ZAINTERESOWANIE, MOŻE JEST JAKAŚ ISKIERKA NADZIEI...
                      • karolina331 Re: Dziękuję 24.02.10, 15:52
                        Alimentów i tak nie dostajesz.
                        Więc złóż w sądzie o PODWYŻSZENIE alimentów ze względu na rosnące
                        koszty utrzymania małoletniej córki. Wnioskuj o 800 zł/mc., o
                        obciążenie kosztami sądowymi oraz powództwa pozwanego. W
                        uzasadnieniu podaj oczywiście rosnące potrzeby córki (także
                        korepetycje, zajęcia dodatkowe, leczenie stomatologicze, wypoczynek,
                        koszt terapeuty itp.) i napisz, że ojciec dziecka notorycznie ukrywa
                        swoje dochody.

                        Twojemu dziecku NALEŻĄ SIĘ takie same warunki bytowania, jakie ma
                        ojciec dziecka (o tym ZAWSZE PAMIĘTAJ), więc jeśli on wygląda na
                        dobrze odżywionego, ma normalne ubrania, jeździ autem i przyzwoicie
                        mieszka - TAK SAMO MA MIEĆ DZIECKO.
                        Jak?
                        A to już problem ojca!

                        W pozwie napisz koniecznie o te PIT-y żony i jego naturalnie.
                        I wezwij ją na świadka, aby wytłumaczyła sądwi z czego żyje jej mąż,
                        jej dzieci i ona sama?
                        Dla sądu to bardzo istotne z czego się utrzymuje dorosły facet?!
                        To kobietę zdenerwuje i dobrze (to straszne świństwo pozwolić
                        dziadowi nie płacić na własne dziecko!) i może pójdzie po rozum do
                        głowy i sama zadziała, aby alimenty na Twoją córkę były płacone.
                        A dla Ciebie w każdym razie to PLUS.
                        A resztę sobie sąd policzy.
                        Jak mają za dużo dla siebie, to będą MUSIELI się z tych pieniędzy
                        wytłumaczyć. Sąd więc zasądzi wyższe alimenty, a dłużnik będzie miał
                        CORAZ WIĘKSZY DŁUG, który kiedyś Ci zapłaci.

                        Takie nieuchronne przyrastanie długu bardzo dobrze działa na
                        dłużnika.
                        Powodzenia.
                        • 2.ladybird1 Re: Dziękuję 25.02.10, 10:42
                          Przypuśćmy, że Sąd przychyli się do wniosku, podwyższy alimenty
                          (zwykle to robi), powoła jego zonę na swiadka itp., itd. dostanę
                          wyrok, zaniosę do Komornika...i co dalej...te pieniadze są tylko na
                          papierze...przerabiałam to już kiedyś, uwierz..dług urósł do takich
                          rozmiarów, że mogłabym smiało domek wybudować za miastem dla siebie
                          i córki.
    • 2.ladybird1 Re: pytanie komornicze? 25.02.10, 10:45
      Może ktoś ma pomysł jak wyegzekwować naleznosci??? Nawet nie tyle
      zaległe, co zrobić, aby moje dziecko dostawało pieniądze na swoje
      wydatki? Co z tego, że jest wyrok, mogę go spokojnie odłozyć na
      półkę z ksiazkami.
      • karolina331 Re: pytanie komornicze? 25.02.10, 16:22
        ZMIEŃ KOMORNIKA. TEN NIC NIE ROBI, więc napisz skargę na czynności
        komornicze!
        • zwiatrem aby wniesc skarge na komornika 25.02.10, 21:54
          nalezy miec dowody na pismie, sama skarga nie wystarczy
          • karolina331 Re: aby wniesc skarge na komornika 26.02.10, 10:50
            Proszę Cię, nie żartuj!
            Kobieta grosza alimentów na oczy od lat nie widzi, a Ty chcesz
            jeszcze dodatkowych dowodów?!
            • 2.ladybird1 skarga??? 02.03.10, 12:57
              Dokładnie ...o jakich dowodach mowa bo nie rozumiem..na opieszałość komornika???
    • karolina331 Re: pytanie komornicze? 25.02.10, 16:25
      Re: alimenty-więzienie
      a.k.77 25.02.10, 14:01
      No tak, mało się widzi takich osób bo to przestępstwo ścigane z
      oskarżenia prywanego. A mało kto uprawniony składa odpowiedni
      wniosek. Co do tej "uporczywości" to chodzi zachowanie długotrwałe,
      powtarzalne, nacechowane złą wolą i nieustępliwością (por. wyr. SN z
      27 II 1996 r., II KRN 200/95, Orz. Prok. i Pr. 1996, nr 10 oraz
      post. SA w Krakowie z 13 XII 2000 r., II Akz 289/00, KZS 2000, nr
      12, poz. 28). Warunkiem karalności niealimentacji nie jest samo
      niewykonywanie ciążącego na sprawcy obowiązku łożenia na utrzymanie
      dziecka, rodziców lub innej osoby najbliższej, lecz uporczywe
      uchylanie się od tego obowiązku. Przez "uporczywość" rozumie się
      zachowanie długotrwałe, powtarzalne, nacechowane złą wolą i
      nieustępliwością (por. wyr. SN z 27 II 1996 r., II KRN 200/95, Orz.
      Prok. i Pr. 1996, nr 10 oraz post. SA w Krakowie z 13 XII 2000 r.,
      II Akz 289/00, KZS 2000, nr 12, poz. 28). Czyli mówimy o tym wtedy,
      gdy alimenciarz, mając obiektywną możliwość wykonania tego
      obowiązku, nie dopełnia go ze złej woli. Działa więc umyślnie a
      stan uchylania się trwający przez określony dłuższy czas. Sam
      negatywny stosunek sprawcy do ciążącego na nim obowiązku musi być
      wykazany stosownymi dowodami (por. wyr. SN z 17 IV 1996 r., II KRN
      204/96, Orz. Prok. i Pr. 1996, nr 11, poz. 4), przy czym nie są
      istotne motywy kształtujące takie nastawienie sprawcy.
      Przesłanką "trwałości" uchylania się jest niepłacenie zasądzonych
      rat alimentacyjnych albo płacenie ich w wysokości znacznie niższej
      od należnej przez okres co najmniej 3 miesięcy.

      PRZECZYTAJ UWAŻNIE I WPROWADŹ W ŻYCIE.
      • 2.ladybird1 Re: pytanie komornicze? 25.02.10, 17:02
        Dziękuję, dodałaś mi otuchy. Jesli prokurator znów umorzy
        postępowanie, zapoznam sie z aktami i złoże zażalenie.
        Co do Komornika, to złoże pismo dotyczace zajęcia majątku ruchomego.
        Boże, daj mi cierpliwość!!!
        • karolina331 Re: pytanie komornicze? 26.02.10, 11:00
          Będę za Ciebie trzymać kciuki!

          Wiesz, tak sobie myślę, że warto, abyś zadzwoniła do jednej z
          funadacji opiekujących się ofiarami przemocy domowej (Twoje dziecko
          w pewnym sensie jest ofiarą takiej przemocy, bo ojciec nie płaci
          alimentów i nie ineresuje się jego potrzebami) lub do MOPS-u.
          Na przykład we Wrocławiu w Zespole ds. Osób Bezdomnych pracują
          bardzo wrażliwe i fajne dziewczyny zaprawione w bojach z
          najtrudniejszymi przypadkami, niekoniecznie związanymi z
          bezdomnością. Zadzwoń do nich i poproś o szczegółowe informacje,
          gdzie możesz uzyskać bezpłatną pomoc prawną w Twojej sprawie oraz
          bezpłatne psychologiczne wsparcie. Jestem pewna, że Cię nakierują na
          najbliższe Twojemu miejscu zamieszkania instytucje i nie zostawią
          Cię bez opieki. I nie będziesz SAMA.
          Zadzwoń: 71/78 23 584
          Nie wstydź się prosić o pomoc.
    • pokopanka Re: pytanie komornicze? 16.03.10, 13:00
      mam wrażenie, że skuteczność się skończyła
      otrzymałam zaległości
      ale nie otrzymałam bieżących za marzec, płatnych do 10go
      stale zlecenie nie doszło
      nie wiem, gdzie przepadło...
      bank je przejął? (skończyły się środki na koncie?)
      otrzymałam pismo ad działań, że w zusie echo (to nie dziwota,
      marynarze z reguły nie są ozusowani), pracodawca, którego wskazałam
      okazał się nim nie być (tu mi brak pomysłu, a kolega ani jego
      rodzina mi się nie przyzna do jego miejsca pracy)
      komornik czeka na odp ze skarbówki i od banku
      czyli ja czekam też?
      poinformowałam ich poleconym, że nei otrzymałam rozliczenia z
      marzec..
      czy powinnam coś jeszcze zrobić?
      • zwiatrem Pokopanko 17.03.10, 12:58
        Wlasnie weszlam napisac Ci, ze moje rozszerzenie egzekucji (tez plywajacy,
        chief) wlasnie przynosi efekty.
        To pierwsze niestety ale juz ruszylo.
        Jezeli nie bedzie sklonny oddac dlugi wobec synow, nieruchomosc zostanie
        zlicytowana.

        W sumie rozumiem jak jest trudno, ich honorarium nawet w krajowym US nie jest
        regulowane, wiec tutaj jakby martwa strefa. Mozna doniesc do U.S. adres gdzie
        pracuje i ze nie placi podatku. Chyba ze placi, ale szczerze watpie aby oddawal
        40%, jesli nie chce zaplacic alimentow.

        Jesli nie otrzymalas obecnie pieniedzy, to co masz na mysli piszac bank je przejal?
        Jesli dostal honorarium na konto, a to mial zadluzone, to tak, bank zabral na
        poczet jego dlugu i resztki moge byc do wyplaty, inaczej nie da rady.
        Jesli komornik zajal konto i tak moze wyplacic z niego ile zechce (tak zrobil
        moj byly maz), a puste konto oznacza dla Ciebie problemy.
        Co masz na mysli "stale zlecenie nie doszlo" ?
        Komornika stale zlecenie?
        • pokopanka Re: Pokopanko 17.03.10, 14:55
          gratuluję ruszenia tematu...
          no to tak
          on się nie rozlicza z us,nie jest też ubezpieczony przez zus (był na
          moim zdrowotnym)
          nie rozliczaliśmy się przed us razem
          myślę, że on nawet nie jest świadomy posunięć komornika (że wszedł
          na złotówkowe - czyli bank przekazał komornikowi kwoty wynikające z
          rozliczenia zaległości, w 2 ratach, przez pomyłke pani w kancelari,
          musiałm złożyć wyjaśnienia ad kwoty zabezpieczenia, należnej, a
          przez komornika zaliczonej na poczet zaległości)
          do tej pory wchodziło z jego pln konta na moje stałe zlecenie, w
          wysokości zabezpeczenia (czyli mniej niz wyrok rozw) 8go każdego
          miesiąca
          w marcu nie weszło
          i nie weszło też nic na poczet bieżących alimnetów (do 10go płatne)
          od komornika (myślałam, że bank blokuje stałe zlecenia, wysyła
          komornikowi z nadwyżką, a kmornik pomniejszone o nadwyżkę przelewa
          do mnie)
          wskazałam też konta w usd, ten sam bank
          nie wiem jak am teraz wypłacane, ale raczej nie do ręki, bo chyba sa
          na to jakies regulację, że większość na konto idzie jednak, nie
          wiem...
          myślę, że on myślie, że jak powiedział komornikowi przez telefon, że
          się rozliczy, jak wróci, to wszystko jest ok i onic nic nie zrobii
          i tu się myli
          ale co ja mogę teraz zrobić?
          tylko czekać na info od komornika, bo nie wiemjakie sa dalsze
          procedury ...
          • pokopanka Re: Pokopanko 18.03.10, 16:22
            mam 100% pewność jego niewiedzy procedur komorniczych
            dziś po raz kolejny zapytał o wakacje (ciągle bez konkretów)
            odpwoeidziaąłm mu, że nie wchodzą z nim w żadne ustalenia smsowe, bo
            póki co z sądowych się nie może wywiązać
            na co dostałam odp, że przecież on obiecuje, że zapłaci jak wróci i
            że tak powiedział komornikowi żeby mi przekazal takie info...
            porażka
            nieznajomość prawa nie zwlania od odpowiedzialności, ale niech go
            jego mec czy inny życzliwy uświadamia, mnie się już nie chce
      • pan-kowalski Re: pytanie komornicze? 17.03.10, 13:38
        Skoro podałaś komornikowi nr tego konta we wniosku egzekucyjnym i komornik
        zadziałał w banku, to bank nie może teraz zrealizować przelewu
        z tytułu stałego zlecenia. Odpowiednia reguła pilnuje żeby pieniądze z tego
        konta nie wypłynęły ani w formie przelewu, ani transakcji, ani wypłaty.
        Pieniądze otrzymujesz teraz od komornika.
        • pokopanka Re: pytanie komornicze? 17.03.10, 14:57
          sęk w tym, że nie dostałam
          rozumeim, że komornika nie obowiązuje płatność do 10go?
          mamy 17, dalej nic
          ale dziękuje za info, tak sobie wydedukowałam, ze zblokowano tam
          przelwey...
          • zwiatrem Pokopanko 17.03.10, 19:15
            alez komornika obowiazuje termin z wyroku, ale spojrz na to ze strony mojego
            ogrodka, to Cie nie zaboli, a moz enawet cos wyjasni:

            1. Byly maz wplacil kase w zeszly czwartek.
            2. Biuro komornika musialo te pieniadze przelac na swoje konto, gdyz ja sobie
            zycze przelewy, nie wiem dlaczego ale moga robic to tylko z banku, nie chca do
            tego uzywac poczty.
            3. W piatek przygotowano liste wplacajacych kilkadziesiat wplat, a ksiegowa
            jedna, wyszla do domu po 17.
            4. W poniedzialek dokonano wplat na konto komornika.
            5. We wtorek rozdysponowano przelewy do wierzycieli.
            6. Dzisiaj - sroda kasa doszla.

            po prostu bylam enta na "tasmie" i nie ma proszenia, bo kazdy wierzyciel czeka
            na pieniadze, jak Ty i ja;

            Termin mamy do 10 kazdego miesiaca.
            W sumie ciesze sie, ze doszlo chociaz dzisiaj, tyle lat nie placil ...
            • pokopanka Re: Pokopanko 18.03.10, 10:00
              dziękuję
              wiem, że żzycie uczy cierpliwości
              i cieszę się, że doszły zaległości, bo to mi choć częściwo pokryło
              niedobory
              pozdrawiam i dzkb
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka