Dodaj do ulubionych

wątpliwości

08.02.10, 11:12
złożyłam pozew o rozwód. 1 rozprawa w przyszłym tygodniu.

Jakiś czas temu wypaliło się między nami. przestaliśmy ze sobą
rozmawiać. Zaczęliśmy życ osobno mieszkając razem.
Wyprowadziłam się i złożyłam pozew.
Poznałam kogoś. Zaczyna się nam układać i...........
odkąd mąż wie, że złożyłam pozew stara nawiązać się ze mną kontakt
-odbudować relacje z początku naszego związku.
Składając pozew postanowiłam być konsekwentna i nie reagowałam na
jego zapewnienia o miłości do mnie, o tym, że się zmienił, żebyśmy
spróbowali jeszcze raz.

Zaczynam się łamać... Nie wiem sama o co mi chodzi. Czy wrócić, czy
pozostać w nowym związku.

Jakie to trudne....
Obserwuj wątek
    • esteraj Re: wątpliwości 08.02.10, 12:46
      To zależy jak długo byłaś ze swoim mężem, czy macie dzieci i czy coś jeszcze do
      niego czujesz. Sama najlepiej znasz za i przeciw. Czasami zmiany mogą być
      krótkotrwałe, tylko gruntowna przemiana może dać jakiś rezultat. Dlaczego
      oddaliliście się od siebie? Czy uważasz, że nowy partner lepiej poradzi sobie z
      trudnościami dnia codziennego? Wszystko wygląda pięknie, gdy nie ma zobowiązań i
      oczekiwań. Przemyśl to dobrze.
      • iwonaaaa Re: wątpliwości 08.02.10, 13:06
        bylismy małżeństwem 7 lat, dzieci nie mamy./mam 35 lat/
        Nowy partner wydaje mi się bardziej odpowiedzialny.
        To początek nowego związku - bardzo miło jest.

        Z mężem nie udało mi sie przez te wszystkie lata zaprzyjaźnić.
        Mamy inne zainteresowania. W związku było wiele mniejszych i
        większych konfliktów.
        Nie piszę o miłości, bo trudno mi ją obecnie zdefiniować.
        Przyzwyczaiłam się do zycia, jakie wiodłam z mężem.

        Odkąd nie mieszkamy razem już zapomniałam o co się kłóciliśmy
        i dlaczego nie byłam szczęśliwa.

        Jednocześnie nie chcę traktować obecnego partnera jako
        wypełnienia czasu wolnego. Jest mi z nim dobrze ale....

        Jak kontaktuje się ze mną (jeszcze przez kilka dni) mąż
        zaczynam mieć wątpliwości czy ja chcę tego rozwodu.
        • pendzacy_krolik Re: wątpliwości 08.02.10, 19:43
          moze to lek przed nowym? to stare jest znane,przewwidywalne.ale z
          drugiej strony co masz do stracenia? ryzykujemy zyjac. nie znamy
          dnia ani godziny.wiesz, kiedy mialam tyle lat co ty, i nie mialabym
          dzieci, nie wahalabym sie. chociaz....no,ale ja bylam zakochana,
          czekalam na meza prawie 10 lat i sie doczekalam. z perspektywy
          stwierdzam,ze wyszlam za moje wyobrazenie. ale i tak nie zaluje.
          inna sprawa,ze kobieta im mlodsza tym ma wieksze szanse na ulozenie
          sobie zycia z innym mezczyzna. nie praktykowalam nigdy tego,ale moze
          sprobuj na krtce spisac wszystkie za i przeciw? i zaleznie,czegi ci
          wyjdzie wiecej tak postapisz. zdaj sie na matematykesmile
      • pendzacy_krolik Re: wątpliwości 08.02.10, 19:07
        esteraj napisała:

        > To zależy jak długo byłaś ze swoim mężem,

        a lepiej byc krocej czy dluzej w zwiazku, bo nie rozumiem zwiazku?
    • adaria38 Re: wątpliwości 08.02.10, 12:58
      iwonaaaa napisała:

      > jego zapewnienia o miłości do mnie, o tym, że się zmienił, żebyśmy
      > spróbowali jeszcze raz.


      a konkretnie co w sobie zmienił? i co Ty w sobie zmieniłaś by czuć się gotową do
      naprawy pełną parą starego związku?
      uważasz, że same deklaracje "zmieniłem się, wracaj bo będzie super", spowodują
      że stworzysz nowy idealny związek z mężem?
      W jaki sposób zamierzacie odbudować małżeństwo? Jaki na to macie plan. Oboje
      razem i każdy z osobna. Myślisz, że jeśli jest faktycznie miłość między wami, to
      zniszczy ją czynność formalno-prawna jaką jest rozwód?
      • iwonaaaa Re: wątpliwości 08.02.10, 13:20
        jak odeszłam poczułam ulgę chociaż zostałam sama
        (w związku małżeńskim czułam się samotna).

        Mój mąż gra na moich emocjach ale czy szczerze? Nie wiem.
        On pewnie też przyzwyczaił się do życia, które prowadziliśmy do tej
        pory. Może informacja o pozwie wywoła u niego panikę, że to już na
        prawdę koniec?

        Nie mam planu naprawy związku - nie chciałam go już naprawiać. Nad
        swoim odejściem długo myślałam - wtedy proponowałam mężowi terapię -
        nie chciał.
        Odeszłam, wydawało mi się, że zamknęłam pewien etap życia.

        Czy też macie/mieliście takie wątpliwości przed roprawą?
    • bozenak12 Re: wątpliwości 08.02.10, 13:20
      Racja, nie rób nic pochopnie. Były czuje się zagrożony. Jego mały
      swiat wali się.Jeśli Wasz związek w dużej mierze rozpadł się z jego
      winy, to nie ma co się zastanawiać. Wrócisz do niego i będzie to dla
      niego sygnał że obojętnie co zrobi, to zawsze mu wybaczysz. Ja
      pozwoliłam mojemu byłemu trzy razy wrócić aż wreszcie nie
      wytrzymałam i to ja definitywnie zakończyłam ten związek.Przez dwa
      lata był na mnie wściekły. Jeśli masz nowego partnera ,to nie rań go
      swoimi wątpliwościami. Zamknij jeden rozdział życia i rozpocznij
      nowy, obojętnie z którym z nich. Przemyśl za i przeciw albo zrób
      sobie "urlop".
    • zatracony72 Re: wątpliwości 08.02.10, 18:35
      To teraz musisz podjąć decyzję, którego bardziej kochasz lub lubisz i przy boku
      którego chcesz spędzać czas. Męża znasz z dobrych i złych stron, kochanka
      jeszcze tylko z dobrych. Nie wiesz jaki będzie za te parę lat ale najwyraźniej
      nie kochasz go mocno bo robiłabyś wszystko aby być tylko z nim, a Ty jednak masz
      wątpliwości.
      Twoja decyzja zrani jedynie was i dlatego jesteś w dość komfortowej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka