Dodaj do ulubionych

jutro sprawa

18.02.10, 09:36
Witam,
od dawna już czytam to forum, ale nigdy nie brałam udziału w
dyskusji. Jutro mam pierwszą i mam nadzieję ostatnią sprawę bez
orzekania o winie, jest małe dziecko. Dzisiaj mój stres sięga zenitu
i nie wiem co będzie jutro. Im bardziej myslę o całej sprawie tym
bardziej brak mi w głowie argumentów dlaczego postanwiłam złożyc
pozewsad
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: jutro sprawa 18.02.10, 11:30
      to sobie te argumenty przypomnij i spisz na kartce aby stres cię nie
      zjadł na sali sądowej. Poza tym jesli macie małe dziecko powinnaś
      pójśc ze świadkiem np. matką bo s ad bedzie chciał przesłuchac
      świadka na okolicznośc opieki, wychowania dziecka pomimo tego ,ze
      macie uzgodniony rozwód bez orzekania o winie. Na stres najlepszy
      spacer, kino z przyjaciółką a na noc melisa i do łózka. Musisz być w
      miarę wyspana i wypoczeta a na sali sądowej miec "oczy i uszy"
      otwarte i słuchac tego co do Ciebie mówi sąd.Zyczę Ci powodzenia i
      rozwód to nie koniec świata......
      • gonia241 Re: jutro sprawa 18.02.10, 11:33
        Dziękuję za rady. Świadkiem na okoliczność małoletniego dziecka
        będzie moja siostra. Persen lykam i melise pije juz od 3 tygodni...
        Z mężem nie mieszkam od 3 m-cy i na szczęście wiem na 100%, że nie
        brakuje mi go w codziennym życiu..wiadomo jest trudniej samemu z
        dzieckiem, ale przy dobrej organizacji można dac radę ze wszystkim!
    • plujeczka Re: jutro sprawa 18.02.10, 13:40
      i dobrze ,stresu nie unikniesz bo to fizjologia po prostu ale
      uwierz ,ze jak wyjdziesz z sadu bedziesz czuła się jak wolny ptak a
      to niesamowicie dobrze uczucie.Co do samotnego macierzyństwa ,pwenie
      ze jest trudne bo samotne ale czasami człowiek nie ma wyboru a tkwic
      w zwiazku na siłę? po co, mnie dojscie do takiego wniosku zbrało
      ponad 20 lat i tego własnie żałuję ,że nie zrobiłam tego wczesniej.
      Dasz sobie radę , twarda kobietkla z Ciebie i ..odwagi.
      • gonia241 Re: jutro sprawa 18.02.10, 14:14
        Do decyzji dojrzewałam prze ok póltora roku. Po ślubie jesteśmy 4,5
        roku. Początkowo nie potrafiłam podjąć tej decyzji ze względu na
        dziecko, co wiadomo nie jest dobrym argumentem, ale niejednokrotnie
        słyszałam opinie, że "przecież nic złego się nie wydarzyło w Waszym
        małżeństwie". Ja jednak stwierdziłam, że nie da się tkwić i
        wychowywać dziecka w totalnej pustce emocjonalnej, w domu bez
        rozmów, planów, pełnym pretensji do siebie o dosłownie wszystko, bez
        szacunku, spanie w osobnych pokojach itp.
        p.s jeszcze raz dziękuje za słowa otuchy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka