lena-82
22.02.10, 14:53
Witam wszystkich.
Od roku czytam i staram sie korzystać z rad dawanych innym (w
podobnej sytuacji), teraz zwracam się do Was z pytaniem pierwszy
raz.Może w skrócie opowiem moją historię:2006rok ślub z wielkiej
miłości, październik 2008 rodzi sie nam ukochana coreczka a w
litopadzie dostaje pierwsze sygnały, że coś nie tak dzieje się z
naszym małżeństwem.W grudniu pierwszy raz mąż przyznaje się,
że "podoba" mu się koleżanka z pracy.W styczniu wyprowadzam sie z
dzieckiem do rodzicow, aby on ochłonął, przemyślał, zatęsknił.Nadal
nie przyznaje sie do zdrady, twierdzi, że wymyślam etc.Wracam do
domu po 3dniach i mamy zacząć wszystko od nowa.W lutym on swteirdza,
że jednak nie che byż ze mną i odchodzi całując mnie w czoło...
Teraz po roku, po 4 rozprawie (rozwod bez orzekania)przychodzi do
mnie "ta"pani i chce zeznawać jako mój świadek...Dowiaduje sie, że
mąż ktory od naszego rozstania nagle stracił pracę i nie ma z czego
płacić alimentów, pracował na czarno, donosił na moich rodziców do
Urzedu skarbowego itp.Zastanawiam sie czy teraz moge zmienić pozew z
jego winy i czy zeznania byłej już kochanki wystraczą.Zaznaczam, że
w 1wszym pozwie jest wymienione imię i nazwisko tej pani.
Przepraszam, ze piszę tak chaotycznie, ale już naprawdę nie wiem co
mam robić.